Domowe karmienie.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro mar 10, 2004 6:42

:lol: Przy naszych "studenckich" germanskich zarobkach, to sie za bardzo szalec nie da ;)
Kupilismy lodowke ale teraz do konca miesiaca nie mam kasy, zeby ja zapelnic ;) :lol:

A do mojej gromadki przydalby sie jeszcze jeden koto :roll: Pracuje nad tym ;)

moni_citroni

 
Posty: 6548
Od: Czw sty 23, 2003 19:17
Lokalizacja: Europa ;)

Post » Śro mar 10, 2004 8:42

moni_citroni pisze:A do mojej gromadki przydalby sie jeszcze jeden koto :roll: Pracuje nad tym ;)
MONI -SUPER!!! Oby się udało!
"NiechodziOToByCzłowiekMiałKota,TylkoByKotMiałCzłowieka"
Obrazek

RyuChanek i Betix

 
Posty: 2807
Od: Śro lis 05, 2003 11:48
Lokalizacja: Radzionków/Rojca- k/Bytomia- Śląsk

Post » Nie mar 14, 2004 10:15

Zrobiłam kotkom "mięskowe" śniadanko. Do tej pory mięsko surowe (przemrożone) dawałam raczej tylko jako smakołyk. A tak to rano troszeńkę puszki, a potem suche. Dzisiaj dostały przemrożone serduszka. Murzynek i Agatka rzuciły się na mięsko z entuzjazmem i zjadły większość z czterech miseczek (wobec braku konkurencji :wink: ), Myszka trochę dziobęła, ale nie dużo (co i dobrze, bo gruba), a Okruszka wogóle nie chciała, ale u niej to norma. Od maleńkości jest taka z jedzeniem, można jej pod nosem zostawić np. kiełbasę (przez zapomnienie) - nie tknie. Lubi sosik z puszek (dzisiaj właśnie dałam jej w końcu trochę puszki (Animonda) - zlizała dokładnie sosik i poszła, teraz resztę tochę podskubuje Myszka. Okruszka "od zawsze" najbardziej lubi suche.
Ale ogólnie wychodzi taniej - Agatka i Murzynek + trochę Myszka zjadły około 15 deka serduszek (po 5.40, 15 deko daje 81gr) - zjadając pół puszki zjadłyby około 1.55. Wyglądają na najedzone, bo do kuchni się nie zgłaszają :D

Anka

 
Posty: 17249
Od: Sob mar 08, 2003 21:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Nie mar 14, 2004 10:20

Ja też dzisiaj zrobiłam zwierzynie domowe śniadanko. Psy zawsze dostają domowe, bo obydwa są na ścisłej diecie , ale koty raczej puszki i suche.
Ale wczoraj byłam na zakupach i kupiłam udka kurze ( 2 kg za ok 8 zł).
Ugotowałam na nich wywar z marchewką, udka wyjęłąm, na wywarze ugortowałam ryż dla psów a mięso pokroiłam na drobne kawałki i mam teraz na dwa dni dla 2 psów i 4 kotów :)
Oczywiście kociambry jedzą tylko mięso. Psy ryż z marchewką i mięsem :)

katanga

 
Posty: 1122
Od: Czw sty 01, 2004 21:50
Lokalizacja: Pruszków/Warszawa

Post » Nie mar 14, 2004 10:22

Co kot to inne gusta ;)
Majka najchetniej chrupie suche, puszki czasami (Sheba), do surowego mieska sie nie zbliza. Czasem dziobnie ugotowanego kurczaczka.
Pupsi, Toto i Lej rzucaja sie na miesko jak hieny, piers z kurczaka to jest przysmak ;) Puszki w sosie sa bardzo lubiane.
Pupsi lubi tez watrobke, suche je bardzo rzadko.

moni_citroni

 
Posty: 6548
Od: Czw sty 23, 2003 19:17
Lokalizacja: Europa ;)

Post » Nie mar 14, 2004 11:13

katanga pisze:Ja też dzisiaj zrobiłam zwierzynie domowe śniadanko. Psy zawsze dostają domowe, bo obydwa są na ścisłej diecie , ale koty raczej puszki i suche.
Ale wczoraj byłam na zakupach i kupiłam udka kurze ( 2 kg za ok 8 zł).
Ugotowałam na nich wywar z marchewką, udka wyjęłąm, na wywarze ugortowałam ryż dla psów a mięso pokroiłam na drobne kawałki i mam teraz na dwa dni dla 2 psów i 4 kotów :)
Oczywiście kociambry jedzą tylko mięso. Psy ryż z marchewką i mięsem :)


Hej, chyba mamy podobny stopień zazwirzęcenia - cztery koty i dwa psy :D
Ale udka za 8 zeta za 2 kg :?: :?: Chyba za 2 sztuki :?:

Anka

 
Posty: 17249
Od: Sob mar 08, 2003 21:23
Lokalizacja: Gdynia

Post » Nie mar 14, 2004 11:41

Nie, były w promocji w supermarkecie. Całkiem dobre udka ... :) Kociory zjadały nie mówiąc o psach :)
Następnym razem wezmę z 5 kg :wink:

katanga

 
Posty: 1122
Od: Czw sty 01, 2004 21:50
Lokalizacja: Pruszków/Warszawa

Post » Nie mar 14, 2004 12:23

Ja do supermarketowego a tymbardziej przecenionego jeszcze mięsa nie mam zupełnie zaufania. Mam znajomą której brat pracuje w jednym z takich supermarketów i dokładnie opowiedział mi jakie jest postępowanie z mięsem. Np. dla utrzymnania różowiutkiego kolorku mięska naciera się go płynem do mycia naczyń ;/

Evelyne

 
Posty: 868
Od: Wto mar 09, 2004 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie mar 14, 2004 12:27

Wiesz, ja do tej pory nie choruję , moje dzieci też nie, więc i kotom nic niebędzie. :D Zawsze kupuję w supermarkecie, bo mam najblizej :)
Poza tym mieso zepsute czuć na odległość... szczególnie wąchacz mojego TZ jest czuły :P

katanga

 
Posty: 1122
Od: Czw sty 01, 2004 21:50
Lokalizacja: Pruszków/Warszawa

Post » Nie mar 14, 2004 12:29

Może trafiałaś na dobre smakołyki ale trzeba mocno uważać :)

Evelyne

 
Posty: 868
Od: Wto mar 09, 2004 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie mar 14, 2004 13:44

dziki zwierz (Wasz ogonek też by tak robił)
jak złowi sobie jedzonko
to szama go w całości (jelita, tłuszcz i cała reszta)
więc generalnie
w rozsądnych ilościach nic mu nie szkodzi
wszystko służy
a z drugiej strony to
przeciwnikiem udziwnień jestem
smutne jest życie kota
który nie trafił w swmym życiu na choć jedną kostkę czy chrząstkę
:D

charcoal

 
Posty: 260
Od: Śro lis 19, 2003 16:45
Lokalizacja: krakow\wieczysta

Post » Nie mar 14, 2004 13:53

Taaak.. widziałam raz bezbrzeżne szczęście w oczach Horacego, jak udało mu się w ogrodzie dopaść ptaszka. :D
Ja oczywiście w krzyk, Horacego za futro,żeby ptaszka nie zjadł, ptaszek w nogi i wszystko skończyło się dobrze...przynajmniej dla mnnie i dla ptaszka. Ale nie dla Horacego :lol:
Tę szczęśliwą mordkę w chwili , gdy przygniatał ptaszka łapami do ziemi trudno zapomnieć :lol:

katanga

 
Posty: 1122
Od: Czw sty 01, 2004 21:50
Lokalizacja: Pruszków/Warszawa

Post » Nie mar 14, 2004 14:25

Axelowi daję suche zwykłe+ odkłaczające, mięso(najczęściej podroby), oraz rzadko puszki(właściwie to nie puszki, tylko te szalki Shebowe, bo w Rzeszowie nie ma karm typu Animonda:?.

Axel

 
Posty: 3434
Od: Pt mar 07, 2003 20:59

Post » Nie mar 14, 2004 17:30

Taa, jak ostatnio w ramach uświadamiania w Onecie szukałam na naszym forum czemu wieprzowina jest nie dla kotów, to wpisałam w wyszukiwarkę "wieprzowina" i wypchało mi wszystkie wątki o karmieniu. Napisaliśmy już całe tomy na ten temat, a to wcale nie koniec. Skarbnica wiedzy 8) :ok:
Charcoal o tyle ma rację, że czyste mięso, same tylko mięśnie, jest mniej wartościowe niż "gorsze" - z chrząstkami, błonami, co tylko. No, kości raczej niekoniecznie, szczególnie drobiowych nie można, bo pękają w takie ostre drzazgi. Było też kiedyś o tym, czy można dawać samo mięso - wychodziło na to, że dopóki koć ma zdrowe nerki, to OK. Ale i tak w chrupkach dostaje rozmaite rzzeczy uzupełniające.
ObrazekObrazekObrazek
Panowie Kocurowie
"Poznasz siebie, poznając własnego kota." Konrad T. Lewandowski, "Widmowy kot"

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie mar 14, 2004 17:41

moni_citroni pisze:A do mojej gromadki przydalby sie jeszcze jeden koto :roll: Pracuje nad tym ;)

:ok: :D

ryśka

Avatar użytkownika
 
Posty: 33126
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Maximusixv, pibon i 52 gości