Domowe karmienie.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lis 02, 2006 0:18

przeczytalam wszystko dokladnie i juz mi lepiej
poprzednia moja kota jadł wszystko od puszek przez suche po surowe mięsko każdego rodzaju
za to Tofik wybredzior straszny przegłodzić próbowałam na nic karmić z ręki owszem chętniej ale ile można no więc zostaje mi lepsiejsze suche i surowe przemrożone mięcho :) podaje mu wołowinke piersi z kuraka uwielbia wątróbke ale wyczytalam że nie można za dużo pozatym żołądki i serduszka (czasami daję mu w całości żeby się trochę pomęczył - ale ma wtedy frajde) a teraz czytam że moge urozmaicić jeszcze podrobami wołowymi :)
aa no i ma radoche jak dam mu kostke udową od ugotowanego kraka zeby sobie chrząski obgryzł - pilnuje i natychmiastu mu zabieram jak tylko skończy -ale fajne wygląda kot z kością w zębach :)

no i to by było na tyle diety a może na saszetki się skusi jak to będzie rarytas (czytaj lenistwo dużej)
miał miał kotek domek będzie miał

antenka

 
Posty: 61
Od: Pon gru 05, 2005 21:09
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lis 07, 2006 10:39

Moja kotka (3 miesiace) uwielbia domowego gerberka!
Gotuje skrzydelka kurze, piers kurza, troche indyka do tego sredni kalafior, marchewka, pietruszka, jakis ziemniak to wszystko gotuje- bez przypraw - na miekko, w osobnym garnuszku gotuje ryz. Nastepnie obieram mieso z kosci, wrzucam z powrotem do warzyw, dodaje ryz i to wszystko miksuje na gesta mase. Ta mase pakuje do sloiczkow- takich malych, po keczupie, pasteryzuje i chowam do szufladki na dole lodowki. Wychodzi bardzo duzo, uwielbianego przez kota jedzonka. Jedzonko klade na talerzyk i podgrzewam odrobinke w mikrofalowce albo goracej kapieli. Kota jak widzi ze wyjmuje sloiczek z lodowki to zaczyna koncert ktory konczy sie dopiero kiedy talerzyk ze smakolykiem laduje przed jej pyszkiem.
Rano kota dostaje taka pacie z wrzuconymi do niej kulkami suchego hillsa. Na pozny obiad odrobina tej paci i ugotowane miesko drobiowe w kawalkach (miesko mam poporcjowane w woreczkach w zamrazarce wiec tylko wyjmuje i gotuje- porcje sa wielkosci okolo jednej lyzki), wolowiny poki co nie probowalam. No i ocziwyscie zawsze ma w miseczce hillsa ktorego sobie podjada kiedy jest glodna- uwielbia go glosno chrupac kiedy ja akurat chce spac :)

Jeden taki keczupowy sloiczek wystarcza na 3 dni.

Nie moge wyjsc ze zdumienia kiedy czytam ze koty marudza przy jedzeniu. Kreska zdaje sie byc wszystkozerna. Z zapalem palaszuje, oprocz wspomnianego mieska i warzyw, kefiry, jogurty, bialy serek, jajka, ale tez uwielbia porwac mi z kanapki kawalek pomidorka, ogorka albo salaty i potem delektowac sie nim w kacie pokoju- zeby nikt jej nie ukradl :) Ostatnio nawet zjadla kawaleczek banana (wszystko co ja jem wydaje jej sie byc smakolykiem, ktorego ona nie moze przegapic) i potem jeszcze przez 15 minut stala przy koszu na smieci obwachujac skorki :)
Obrazek

Ljos

 
Posty: 147
Od: Sob wrz 23, 2006 21:49
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lis 07, 2006 11:32

Ja swoim gotuję ćwiartki kurczaka z marchewką.
Mielę w maszynce używając sitka z grubymi oczkami.
Mieszam z rosołkiem.
Zamrażam w pojemnikach po lodach.
Potem podgrzewam....i pycha!
Ale np. Funi kotki nie ruszą :evil:
Do tego dobre suche.
Np.rano gotowane, suche wieczorem.
Jako przekąskę w ciągu dnia serek wiejski lub jogurcik.
Surowe mięsko rzadziej.
No i maluch ma dodatkowo miseczkę w łazience, do której tylko on się zmieści przez dziurę w drzwiach.
Lucynka+ Lisek, Prozac, Rysiek, Kitka, Misia oraz za TM: Kota, Ptyś, Czika, Fredzio, Piracik, Imbir,Pysia, i Borysek/jedyny mój piesek/

Lucynka

 
Posty: 3376
Od: Czw sie 05, 2004 21:21
Lokalizacja: Warszawa Mokotów

Post » Nie lis 26, 2006 12:15

Ryż ugotować z mięsem i podać z paćką z marchewki,selera,groszku itp.

Kociara_9

 
Posty: 123
Od: Śro lip 12, 2006 17:07
Lokalizacja: Przasnysz

Post » Pon lis 27, 2006 17:40

Czaruś ma teraz zabieraną miseczkę i dostaje 2 posiłki dziennie oraz witaminki:Sanal premium.Coś takiego,dostał teraz saszetkę wołową,jak sie oblizuje,to nic że Whiskasa,ważne że mu smakuje.

Kociara_9

 
Posty: 123
Od: Śro lip 12, 2006 17:07
Lokalizacja: Przasnysz

Post » Pon lis 27, 2006 19:42

Odnosnie jedzenia dla kotow przygotowanego samemu w kuchni polecam Wam te strony, tyle, ze sa po angielsku, ale jesli ktos jest zainteresowany to moge je opracowac i wlozyc na forum.
Strony te otworzyly mi oczy na cale to gotowe kocie czy psie jedzenie.
Nie karmie moich kotow suchym tylko sama im gotuje plus puszki.

http://www.catnutrition.org/foodmaking.html - cala stroan jest warta przejrzenia, sa zdjecia jak przygotowac jedzenie itp.

http://www.catinfo.org/makingcatfood.htm
http://www.catinfo.org/index.htm

Ja wybralam przepis najprostszy.
Skladniki:
- 1.2 kg surowego miesa z koscia, najlepiej drobiowe uda lub cale nogi lub caly kurczak lacznie z podrobami, wtedy trzeba odpowiednio zwiekszyc ilosc ponizszych suplementow
- szklanka wody, moze byc wiecej jesli kot woli bardziej plynne jedzenie
- 2 surowe zoltka plus ugotowane i zmielone bialka
- 2000mg oleju rybiego w kapsulkach, u mnei wychodzi to 2 kapsulki
- 2000g tauryny, to bedzie ciezej zdobyc, ale mozna czasem zdobyc zwlaszcza na internecie aminokwas-tauryne w proszku.
- 400IU witaminy E w kapsulce
- 50 lub 100 mg wit. B complex, ja uzywam kapsulek i wsypuje zawartosc, jesli dostepne sa tylko tabletki to wtedy trzeba je rozkruszyc na drobny proszek.
- pol lyzeczki soli jodowanej
- 100g watrobki, a jesli uzywamy calego kurczaka juz z watroba to wtedy omijamy watrobke
- ja dodaje jeszcze psyllium to jest taki proszek z babki jajowatej, do kupienia w aptece na zatwardzenie, dla kotow to jest porcja blonnika, ktora tez zapobiega zatwardzeniom, dodaje 4 lyzeczki.

Przygotowanie:
- obrabiam mieso, odcinajac tyle ile moge kawalkow miesa od kosci. Mieso kroje na male kostki, zas kosci z resztkami miesa miele przez elektryczna maszynke, bo samo mieso to za malo, koty musza tez jesc kosci bogate w wapn, w przecinym wypadku zaburzy sie gospodarko wapniowo-fosforowa. Podczas mielenie miesa dodaje tez i miele watrobke oraz bialka jaj. Mieszam mieso z koscia zmielone z kawalkami pokrojonymi.
- osobno w misce przygotowuje suplementy. Wlewam wode oraz dodaje zawartosc kapsulek z wit. E, B complex, tauryne, psyllium, sol, zoltka jaj, mieszam to za pomoca trzepaczki, i wlewam do miski z miesem i mieszam dokladnie, potem dodaje olej rybi z kapsulek.

Jesli trzeba dodaje wiecej wody i potem dziele to na porcje po okolo 120g do strunowych foliowych woreczkow i zamrazam.

Mam dwa koty taka porcja starcza mi na dwa tygodnie, czasem robie naraz wiecej i wtedy mam spokoj na miesiac.
Wieczorem wyjmuje dwa woreczki do lodowki. Rano ocieplam mieso pod goraca bierzaca woda w zlewie i podaje kotom.
Nie od razu nauczyly sie to jesc, ale z czasem dzieki cierpliwosci i trikom polubily. Te triki tez sa opisane w podanych linkach.
Im wieksze kawalki miesa do gryzie tym lepiej dla ich zebow.

Smolimo

 
Posty: 12
Od: Sob lip 22, 2006 13:34

Post » Czw lis 30, 2006 14:39

Mam pytanie, moje ostatnio zaczęły "krzywo" patrzeć na gotowanego kurczaka (filet, udko, marchewka, ryż pokrojone i podane z rosołkiem), wołowinka też im sie znudziła. Dostały ostatnio trochę wątróbki i rybke gotowaną, ale miecha jakoś jeść nie chcą, zostawiają i łążą miaucząc ze by coś innego zjadły (dostaja owszem czasami puchy, ale niestety na 6 kotów dobre puchy wychodzą dość drogo, zresztą to co dostają też im się nudzi). Co począć? Co można im jeszcze utować prócz ryby, którą by chyba kilogramami jeść mogły i wątróbki (dostają od czasu do czasu, raz na dwa tygodnie).
Filemon Stokrota Tina Lena Lulek Klusek

Justine

 
Posty: 138
Od: Czw paź 07, 2004 10:41
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto mar 13, 2007 18:54

SZYBKO ODPOWIADAĆ :!: :!: :!: Czy kotu zaszkodzi twaróg półtłusty z miodem spadziowym? Około łyżki wazowej z czubem. Czaruś wylizał tależ owego smakołyka. A on mi siedzi na kolanach i mruczy.

Nana

 
Posty: 1361
Od: Pon sty 01, 2007 14:20

Post » Wto mar 13, 2007 19:41

Smolimo pisze:Odnosnie jedzenia dla kotow przygotowanego samemu w kuchni polecam Wam te strony, tyle, ze sa po angielsku, ale jesli ktos jest zainteresowany to moge je opracowac i wlozyc na forum.
Strony te otworzyly mi oczy na cale to gotowe kocie czy psie jedzenie.
Nie karmie moich kotow suchym tylko sama im gotuje plus puszki.

http://www.catnutrition.org/foodmaking.html - cala stroan jest warta przejrzenia, sa zdjecia jak przygotowac jedzenie itp.

http://www.catinfo.org/makingcatfood.htm
http://www.catinfo.org/index.htm

Ja wybralam przepis najprostszy.
Skladniki:
- 1.2 kg surowego miesa z koscia, najlepiej drobiowe uda lub cale nogi lub caly kurczak lacznie z podrobami, wtedy trzeba odpowiednio zwiekszyc ilosc ponizszych suplementow
- szklanka wody, moze byc wiecej jesli kot woli bardziej plynne jedzenie
- 2 surowe zoltka plus ugotowane i zmielone bialka
- 2000mg oleju rybiego w kapsulkach, u mnei wychodzi to 2 kapsulki
- 2000g tauryny, to bedzie ciezej zdobyc, ale mozna czasem zdobyc zwlaszcza na internecie aminokwas-tauryne w proszku.
- 400IU witaminy E w kapsulce
- 50 lub 100 mg wit. B complex, ja uzywam kapsulek i wsypuje zawartosc, jesli dostepne sa tylko tabletki to wtedy trzeba je rozkruszyc na drobny proszek.
- pol lyzeczki soli jodowanej
- 100g watrobki, a jesli uzywamy calego kurczaka juz z watroba to wtedy omijamy watrobke
- ja dodaje jeszcze psyllium to jest taki proszek z babki jajowatej, do kupienia w aptece na zatwardzenie, dla kotow to jest porcja blonnika, ktora tez zapobiega zatwardzeniom, dodaje 4 lyzeczki.

Przygotowanie:
- obrabiam mieso, odcinajac tyle ile moge kawalkow miesa od kosci. Mieso kroje na male kostki, zas kosci z resztkami miesa miele przez elektryczna maszynke, bo samo mieso to za malo, koty musza tez jesc kosci bogate w wapn, w przecinym wypadku zaburzy sie gospodarko wapniowo-fosforowa. Podczas mielenie miesa dodaje tez i miele watrobke oraz bialka jaj. Mieszam mieso z koscia zmielone z kawalkami pokrojonymi.
- osobno w misce przygotowuje suplementy. Wlewam wode oraz dodaje zawartosc kapsulek z wit. E, B complex, tauryne, psyllium, sol, zoltka jaj, mieszam to za pomoca trzepaczki, i wlewam do miski z miesem i mieszam dokladnie, potem dodaje olej rybi z kapsulek.

Jesli trzeba dodaje wiecej wody i potem dziele to na porcje po okolo 120g do strunowych foliowych woreczkow i zamrazam.

Mam dwa koty taka porcja starcza mi na dwa tygodnie, czasem robie naraz wiecej i wtedy mam spokoj na miesiac.
Wieczorem wyjmuje dwa woreczki do lodowki. Rano ocieplam mieso pod goraca bierzaca woda w zlewie i podaje kotom.
Nie od razu nauczyly sie to jesc, ale z czasem dzieki cierpliwosci i trikom polubily. Te triki tez sa opisane w podanych linkach.
Im wieksze kawalki miesa do gryzie tym lepiej dla ich zebow.


zainteresowało mnie te mielenie kosci,tylko czy aby kot sie nawet tak malymi kawakami kosci z drobiu nie udlawi?jezeli to jest naprawde drobno zmielone to ok,jak tylko zaopatrze sie w maszynke do miesa do sprobuje to przyrzadzic,fretka powinna to zjesc 8)

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Wto mar 13, 2007 19:59

PONAWIAM PYTANIE!
SZYBKO ODPOWIADAĆ Czy kotu zaszkodzi twaróg półtłusty z miodem spadziowym? Około łyżki wazowej z czubem. Czaruś wylizał tależ owego smakołyka. A on mi siedzi na kolanach i mruczy.

Nana

 
Posty: 1361
Od: Pon sty 01, 2007 14:20

Post » Wto mar 13, 2007 20:21 twaróg

Na pewno nie zaszkodzi, moze tylko kupka bedzie luzniejsza po tym twarogu.

gisha

 
Posty: 5950
Od: Wto sty 17, 2006 12:01

Post » Pt mar 16, 2007 18:07

moje koty (aktualnie 9 sztuk) jedzą:
suchą karmę purina w ilości 4 kg tygodniowo. (przedtem dla moich 2 kupowałam Royala)
dziennie 0,5kg pooduszonego fileta z kurczaka ( nie może być przesuszony) i dodatkowo Melaśka łużke surowej drobnoposiekanej chudej wołowiny ( po dodrobince dostaje też reszta bez Sabini i ChiChi bo nie jedzą surowizny.
Od czasu do czasu niektóre zjedzą trochę wąrtóbki drobiowej lub ozorka inne podroby niezjadliwe.
czasem jogurt, śmietanka lub jakieś inne dlicje.
czasem jakaś mokra karma ale to też zależy jaka (nic jakoścowo poniżej Puriny) bo nie zjedzą - szkoda pieniędzy.
dodać do tego 2 francuskie pieski i fakt że moje 4 szt, ( 2 koty i psy są w stałym leczeniu) to i tak przydałby sie drugi etat (a raczej dwa razy tyle za ten sam czas) bo czasu też im poświęcić trzeba całkiem sporo.
Koty też umieją kochać, choć chadzają własnymi drogami

dorola

 
Posty: 226
Od: Pon mar 14, 2005 8:26
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Sob mar 17, 2007 16:47

Smolimo!
Tez trafilam na te strony i mocno żałuję, że dopiero teraz. Rudy Igor ma SUK i czuę, że dieta nieżle się do tego przyczyniła. Bardzo mnie przekonały ich argumenty i moja wetka też się z tym zgadza. Obiecała nawet pomóc ułożyć kotom dietę. Na razie czekamy na poniedziałkowe wyniki, które sprawdzą czy on teraz na zmianę diety się nadaje.
A co do diety to mam parę pytań:
Czemu dodajesz gotowane białko jaja (nic tam nie ma o tym)?
Czy na pewno każdy rybi olej jest ok(tam jest wyrażnie tylko olej z łososia!!!)?
Sól jodowana? Po co?

Jak przestawiałaś koty (czy kota)? Bez problemu? Od razu czy stopniowo?

Mocno polecam te strony. Bardzo plują na każdą suchą karmę i chyba nie bez powodu. Przeczytajcie skład. W jednym z odsyłaczy są wyniki badań nad dodatkiem skrobi do kociej karmy - SKROBIA PODNOSI pH I PRZYCZYNIA SIĘ DO POWSTWANIA STRUWITÓW! Co wy na to?

ewalen0

 
Posty: 14
Od: Wto mar 13, 2007 9:55

Post » Śro maja 02, 2007 21:15

ryż na spółkę z whiskasem

Nana

 
Posty: 1361
Od: Pon sty 01, 2007 14:20

Post » Czw maja 03, 2007 9:08

Od czasu kiedy trafiłam na forum, postanowiłam "przestawić" kotuchy na zdrowe jedzenie...szkoda, że one nie chciały. Miesiąc albo i półtora KOSZMARU!!
Miki słabo skubała puchy Kitekatu :oops: a jak dostała kurczaka to nawet nie spojrzała do miski.
Maris okazałą sie kotem wszystko żernym...no prawie.

Gdy doszła Tiris jakoś już dwie pozostałe panienki tolerowały domowe jedzonko więc Tiris od razu była przestawiona. Z maleńką Suri nie było żadnych problemów.

Teraz dieta moich kotuchów wygląda tak:
Śniadanie o 7-8: Po 50 gr puszki Animodna carny lub simba (czyli puszka wystarcza na dwa sniadania)

Kolacja o 19-20: gotowany kurczaczek (udka lub skrzydełka) z ryżem lub kaszką kus-kus i warzywkami, ale tylko pokrojone...papki my nie jemy:) lub serduszka z kurczaczków pokrojone oczywiście z zamrażarki lub wołowinka pokrojona z zamrażarki.

W ciagu dnia dostają na głowe po łyżce suchej karmy. Tak samo jest na noc.

Poniewaz ostatnio zaczely linieć i jedna dostała łupieżu to postanowiłam podać panienkom olej z lnu. Co sie wczoraj za nim nabiegała to moje...Więc szczęsliwa wlałam wczoraj do serduszek po łyżeczce do każdej miseczki i postawiłam..."A przepraszam? a my to mamy zjeść?? chyba sobie z nas żartujesz..." wyczytalam z czterech mordek...
"przepraszam ale to jest niejadalne...jak chcesz to my ci to odstąpimy na twoje śniadanie"- 'usłyszałam' jak kiedyś dostały twarożek ze smietanką.

No, tak...ale resztki z talerzy w zlewie i resztki ze smietnika są jak najbardziej ok!! Pełna współpraca: Jedna otwiera, dwie pozostałe buszuja, a czwarta ma wszystko w nosie i w najlepsze śpi...

Czasem jak znowu krzywią mi się na jedzenie to mówię, że zniosę je na 15 minut do ssypu i sobie znajdą kolacje... :twisted: ale nie bardzo pomaga :wink: no chyba, że na wiekszą ilość mruczenia :D

Tiris

 
Posty: 2490
Od: Pon paź 16, 2006 0:38
Lokalizacja: Bydgoszcz

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ewa_mrau, ewar, Marmotka, Shavi, Szarlott i 110 gości