Lamblie. Co robić?

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 27, 2011 14:06 Re: Lamblie. Co robić?

vailet pisze:Blue,co byś zaproponowała by nie zaszkodziło jelitom,a było żółciopędne?Sorry że piszę nie na swoim (Bejbi)wątku,ale coś w tym jest co piszesz.Może założycielce wątku też przyda się ta informacja :ok:


Wiele jest takich preparatów, niektóre typowo farmakologiczne, inne na bazie ziół - fajny jest np.Silivet który działa przy okazji regenerująco i osłaniająco na wątrobę. Ona przy silnej lambliozie cierpi - w wyniku działania leków ale i silnej inwazji pasożyta, który potrafi podrażniać mocno przewody żółciowe, zmniejszać ich drożność.
Ale podawanie takich leków (nawet ziołowych) zawsze należy najpierw uzgodnić z wetem

Blue

 
Posty: 17867
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob sie 27, 2011 14:08 Re: Lamblie. Co robić?

Nieodżałowana dr. Brzeźny wykryła swego czasu lamblie u moich kotek.
Przebadała wahadełkiem 3 kotki, i okazało się, że każda z nich lepiej reaguje na inny lek : Aniprazol, Sumamed, Zentel. I wg tego każda kotka dostawała, ponadto musiałam przeleczyć wszystkie zwierzęta w domu oraz siebie i syna. Dla nas został zalecony Zentel.
Leczenie było: podawanie leku przez 5 kolejnych dni, przerwa ok 12 dni i znowu lek przez 5 kolejnych dni.
Tak więc sądzę, że powinnaś zmienić lek, i przeleczyć równocześnie wszystko co żywe w domu mieszka.
Furazolidon niestety nie wytłucze lamblii do końca. Jest doskonały np. dla małych kociąt, którym nie można jeszcze podać innych leków, wtedy trzeba podawać po kilka dni w każdym nawrocie aż do osiągnięcia przez kociaka wieku (lub wielkości) kiedy można już podać np. Fenbendazol.
Lekiem z wyboru może być Biseptol, ale tu nie pamiętam, czy nie trzeba go podawać przez 21 dni bez przerwy, wet musi to sprawdzić.
Obrazek Obrazek

Kazia

 
Posty: 10006
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sie 27, 2011 14:17 Re: Lamblie. Co robić?

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Kocur który jest u mnie dłużej miał dziś ponowne badanie kału - testem tym który pokazuje wynik po kilku minutach, znowu wynik jest negatywny. On był już kilka razy badany i lamblie u niego nie wychodzą. Tylko z tego co piszecie to nie daje gwarancji, że ich nie ma. Prawda ?

Chory kot dostaje na wątrobę Hepatil i Ornitil. Czy to wystarczy ?

mojkot

 
Posty: 19
Od: Nie lip 17, 2011 14:04

Post » Sob sie 27, 2011 14:59 Re: Lamblie. Co robić?

Blue pisze:
vailet pisze:Blue,co byś zaproponowała by nie zaszkodziło jelitom,a było żółciopędne?Sorry że piszę nie na swoim (Bejbi)wątku,ale coś w tym jest co piszesz.Może założycielce wątku też przyda się ta informacja :ok:


Wiele jest takich preparatów, niektóre typowo farmakologiczne, inne na bazie ziół - fajny jest np.Silivet który działa przy okazji regenerująco i osłaniająco na wątrobę. Ona przy silnej lambliozie cierpi - w wyniku działania leków ale i silnej inwazji pasożyta, który potrafi podrażniać mocno przewody żółciowe, zmniejszać ich drożność.
Ale podawanie takich leków (nawet ziołowych) zawsze należy najpierw uzgodnić z wetem

Dzięki Blue,oczywiście nigdy kotu nic bez zgody weta nie podam z leków :ok:
Obrazek ,

vailet

 
Posty: 12669
Od: Śro sty 05, 2011 22:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post » Sob sie 27, 2011 15:03 Re: Lamblie. Co robić?

mojkot pisze:Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

Kocur który jest u mnie dłużej miał dziś ponowne badanie kału - testem tym który pokazuje wynik po kilku minutach, znowu wynik jest negatywny. On był już kilka razy badany i lamblie u niego nie wychodzą. Tylko z tego co piszecie to nie daje gwarancji, że ich nie ma. Prawda ?

Chory kot dostaje na wątrobę Hepatil i Ornitil. Czy to wystarczy ?

Moim zdaniem tym testem to właśnie jest pewniejsze że nie ma.Bejbi na podstawie takiego testu była leczona.Tego czy wystarczy to nie wiem i czy jest akurat na wątrobę dla kota najlepsze :roll:
Obrazek ,

vailet

 
Posty: 12669
Od: Śro sty 05, 2011 22:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post » Sob sie 27, 2011 15:27 Re: Lamblie. Co robić?

Kazia pisze:Nieodżałowana dr. Brzeźny wykryła swego czasu lamblie u moich kotek.
Przebadała wahadełkiem 3 kotki, i okazało się, że każda z nich lepiej reaguje na inny lek : Aniprazol, Sumamed, Zentel. I wg tego każda kotka dostawała, ponadto musiałam przeleczyć wszystkie zwierzęta w domu oraz siebie i syna. Dla nas został zalecony Zentel.
Leczenie było: podawanie leku przez 5 kolejnych dni, przerwa ok 12 dni i znowu lek przez 5 kolejnych dni.
Tak więc sądzę, że powinnaś zmienić lek, i przeleczyć równocześnie wszystko co żywe w domu mieszka.
Furazolidon niestety nie wytłucze lamblii do końca. Jest doskonały np. dla małych kociąt, którym nie można jeszcze podać innych leków, wtedy trzeba podawać po kilka dni w każdym nawrocie aż do osiągnięcia przez kociaka wieku (lub wielkości) kiedy można już podać np. Fenbendazol.
Lekiem z wyboru może być Biseptol, ale tu nie pamiętam, czy nie trzeba go podawać przez 21 dni bez przerwy, wet musi to sprawdzić.

Kazia,piszesz też o Biseptolu.Niestety Bejbi uczulona jest bo to wogóle dobre na pierwotniaki.
Nie wiesz może bo ja od czasu Bejbi źle się czułam,aż mi wyszły placki na piersiach takie swędzące i byłam w szpitalu bo potem całe ciało w wysypce.Zaznaczam że mam słabiutką odporność i dali mi Pentamidynę bo mam chory żołądek by Biseptol przyjmować.Po jakimś czasie znikneło to co miałam tyle czasu na skórze 8O Jak ktoś uczulony to ludziom Pentamidynę dają.Wystarczyło raz w kroplówce.Niestety nie piszą czy to jest też na lamblie dobre :( Fenbendazol u Bejbi nie zadziałał,wywołał dziwne objawy jakby kilka mocnych kaw wypiła i nie spała 24 godziny w pierwszy dzień.Po ANIPRAZOLU była ścięta i miała niską temperaturę,a ma ten sam składnik.
Obrazek ,

vailet

 
Posty: 12669
Od: Śro sty 05, 2011 22:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post » Sob sie 27, 2011 15:53 Re: Lamblie. Co robić?

Raczej nie wiem. Pierwszy raz słyszę tę nazwę.
"Pentamidyna jest lekiem stosowanym w pneumocystozowym zapaleniu płuc. Jest to lek pierwszego rzutu w tej chorobie o wysokiej skuteczności. Stosuje się go także w leczeniu śpiączki afrykańskiej, oraz leiszmaniozy narządowej.
Może wywoływać wiele objawów niepożądanych, gdyż jest to lek toksyczny. Powoduje między innymi jałową martwicę mięśni w miejscu wstrzyknięcia leku, mogące przekształcić się w ropne zapalenie tych okolic. Lek uszkadza nerki i wątrobę, poza tym powoduje neutropenię, spadki ciśnienia i tachykardię, zmniejsza poziom cukru we krwi, ale może też spowodować rzecz odwrotną, czyli powstanie cukrzycy i zapalenie trzustki. Charakterystyczne są też wybroczyny skórne i neutropenia. Nie powinno się stosować tego leku z insuliną i lekami przeciwcukrzycowymi. ~medisa_pl"

http://www.medisa.pl/forum_13657.html

Jeśli myślisz o podawaniu jej kotom, to ja bym swoim nie dala.
Vailet, mam dziwne wrażenie, że Twoja Bejbi choruje na te same choroby co Ty.
Obrazek Obrazek

Kazia

 
Posty: 10006
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob sie 27, 2011 17:10 Re: Lamblie. Co robić?

Kazia pisze:Raczej nie wiem. Pierwszy raz słyszę tę nazwę.
"Pentamidyna jest lekiem stosowanym w pneumocystozowym zapaleniu płuc. Jest to lek pierwszego rzutu w tej chorobie o wysokiej skuteczności. Stosuje się go także w leczeniu śpiączki afrykańskiej, oraz leiszmaniozy narządowej.
Może wywoływać wiele objawów niepożądanych, gdyż jest to lek toksyczny. Powoduje między innymi jałową martwicę mięśni w miejscu wstrzyknięcia leku, mogące przekształcić się w ropne zapalenie tych okolic. Lek uszkadza nerki i wątrobę, poza tym powoduje neutropenię, spadki ciśnienia i tachykardię, zmniejsza poziom cukru we krwi, ale może też spowodować rzecz odwrotną, czyli powstanie cukrzycy i zapalenie trzustki. Charakterystyczne są też wybroczyny skórne i neutropenia. Nie powinno się stosować tego leku z insuliną i lekami przeciwcukrzycowymi. ~medisa_pl"

http://www.medisa.pl/forum_13657.html

Jeśli myślisz o podawaniu jej kotom, to ja bym swoim nie dala.
Vailet, mam dziwne wrażenie, że Twoja Bejbi choruje na te same choroby co Ty.

Ja pytałam o siebie z tą Pentamidyną,a nie żeby to Bejbi serwować :lol: Jednak skórne objawy po tym znikneły.Chodziło mi czy tłucze lamblie bo na Biseptolu też nie pisze na Sumammed też nie,a na Zentel że jest na robale.Słowa nie ma o lambliach w ulotkach.Ja nie mam biegunek,wręcz przeciwnie :x
Obrazek ,

vailet

 
Posty: 12669
Od: Śro sty 05, 2011 22:28
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post » Sob sie 27, 2011 17:23 Re: Lamblie. Co robić?

zaznaczam sobie, bo coś czuję, że mój Kłaczek zalambliony.. będziemy się badać w poniedziałek..

iskra666

 
Posty: 7699
Od: Wto sty 10, 2006 12:13
Lokalizacja: Krk-Wwa

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aluna1, Baidu [Spider], Baltimoore, Bing [Bot], DonnaMilva, jasdor, kasia9772, pankleks, ritaSr, trzcinka, Yahoo [Bot] i 148 gości