WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY.. Przylepka umarła (*)(*)(*)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon kwi 02, 2012 8:28 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Przylepka wczoraj miała trudny dzień bo cały czas ludzie się kręcili po domu i jeszcze mieli czelność gotować w kuchni posiłki (i duży obiad) :evil: :mrgreen: - kotunia spędziła dzień pod szafką, za to w nocy buszowała i nadrabiała zaległości w kuwetkowaniu i jedzeniu chrupek :wink:

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29425
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pon kwi 02, 2012 15:53 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

zadomowi się :ok:
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 7112
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Pon kwi 02, 2012 16:13 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Długo kotunia czekała, ale teraz musi być juz dobrze.
Obrazek
Obrazek

Iburg

 
Posty: 5020
Od: Wto sty 04, 2005 21:52
Lokalizacja: Rybnik

Post » Pon kwi 02, 2012 18:06 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

mb

 
Posty: 9813
Od: Czw kwi 13, 2006 5:51
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto kwi 03, 2012 0:14 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Oczywiście ze się zadomowi i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
Proces adaptacyjny do nowych warunków przebiega klasycznie a Przylepka robi postępy w swoim tempie i "na swoją łapę", ale szybciej niż przypuszczałam.
Dzisiaj znów miała dzień oswajania się z ludźmi i gwarem - popołudnie spędzała sama i widać było dwa kłaki :mrgreen: : jeden na sofie, drugi na fotelu - czyli zwiedzała mieszkanie. A wieczorem już jej nie przeszkadzała obecność człowieka aby buszować w kuwecie i łazić po kuchni - no i raz wyjrzała i SPOJRZAŁA (a nie "łypnęla" okiem) i nie zwiewała w popłochu tylko spokojnie się wycofała :D

Z jedzenia ubywa tylko i wyłacznie sucha karma więc na razie zrezygnowałyśmy z mięsa i saszetek.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29425
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro kwi 04, 2012 0:28 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Dzisiaj był pewien przełom. Dzień jak co dzień - Przylepka okupuje sofkę i fotele pod nieobecność ludzi. Ale późnym wieczorem odblokował jej się apetyt i natychmiast przybiegła do miseczki z mięskiem nie patrząc że jeszcze człowiek do konca z kuchni nie wyszedł, a kilkanaście minut później, szorując brzuchem po podłodze wyszła z kuchni i poszła do pokoju :D
generlanie sporo, baaardzo spooro zjadła dzisiaj suchej karmy mięska i po raz pierwszy saszetkę. :wink:
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29425
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro kwi 04, 2012 4:58 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Każda taka pozytywna wiadomość cieszy -dałaś jej nowe życie :D
Wojtusiu... zabrałeś moje serce. odwiedź mnie proszę, kiedyś..we śnie..w innym futerku.
ObrazekObrazek

mamaGiny

Avatar użytkownika
 
Posty: 7112
Od: Pon maja 10, 2010 10:30
Lokalizacja: Śląsk

Post » Śro kwi 04, 2012 7:57 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

mamaGiny pisze:Każda taka pozytywna wiadomość cieszy -dałaś jej nowe życie :D


:D
W nocy Przylepka oglądała człowieka z bliska i wyczyniała cuda z kocykiem, gdyż jest bardzo skotłowany. Teraz znów siedzi/śpi za szafką. Jeszcze. :wink: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29425
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Śro kwi 04, 2012 14:43 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Jeszcze... :ok:
Obrazek Obrazek

JolaJ

 
Posty: 2945
Od: Pt sty 14, 2011 18:58
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw kwi 05, 2012 10:00 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Przylepka spała na stole :evil: :P . A wieczorem stanęła w przedpokoju szczerze zdzwiwiona, ze jej sofka pusta - patrzyła, patrzyła a potem sie jeszcze bardziej zdziwiła, gdy zobaczyła człowieka w drugim pokoju. :mrgreen: Takie tam zaskoczenia :ryk: :ryk: :ryk:
Wygląda ładnie, puchato i okrągle (nie mylić z tłustością) - ona ma taką samą budowę jak Mikunia: drobną ale baryłeczkowatą i jeszcze ma takie lekko puchate futerko które spuchacone dodaje jej okrągłości.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29425
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Czw kwi 05, 2012 10:13 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Super :)
podczytuje :D
Obrazek Ziva znalazla dom :)

Obrazek

Jeep wywalony na dzialki prosi o pomoc!
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1& ... #p10630944

fenek_k

 
Posty: 609
Od: Pt kwi 09, 2010 8:29

Post » Czw kwi 05, 2012 10:19 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

fenek_k pisze:Super :)
podczytuje :D

zapraszam :wink:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29425
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob kwi 07, 2012 8:42 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Przylepka ma nową koleżankę - dwa razy od niej większą :D w nocy, o 3.25 nastąpiło spotkanie 3go stopnia - Przylepka obwąchiwała a koleżanka syczała, do łapoczynów itp nie doszło :wink: po czym Przylepka się wycofała z pokoju po to, aby po chwili znów wejść i obwąchiwać nowego przybysza.
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29425
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Sob kwi 07, 2012 10:10 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Ja też tu zaglądam ;)... Fajnie, że Przylepka tak ładnie zareagowała. Może drugi kot ją ośmieli w stosunku do ludzi?
Dziękuję. Trzymam kciuki za wszystkich :)!...

RudyiSrebrnyKot

 
Posty: 4830
Od: Nie paź 25, 2009 12:46
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Sob kwi 07, 2012 10:26 Re: WYRZUCIŁAM JĄ 4 RAZY..Przylepka już bezpieczna w Wawie s

Może. Podobno lepiej oswajać z człowiekiem bez obecności innych kotów - ale ja ciągle jestem przekonana, ze Przylepka nie dziczy tylko się boi i że w związku z tym obecność drugiego kota własnie ją osmieli. A jak nie to będziemy działać tak samo tylko troszkę wolniej. :wink: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Wszystkim piszącym i zaglądającym, dobrze życzącym Przylepce i osobom się nią zajmującym życzymy wesołych, spokojnych i radosnych Świąt! :wink:
ObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Moja Rodzina w Niebie:Tata(*),Mika(*),Mama(*),DeeDee(*)..Nie wierzę...

Marzenia11

 
Posty: 29425
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, marbys i 25 gości