Nim4..Diego umierający... Emu niewidomy-w TDT:) Sch.Łódź

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto kwi 26, 2011 12:28 Nim4..Diego umierający... Emu niewidomy-w TDT:) Sch.Łódź

Pilnie potrzebne domy, ratunek dla 2 kotów- Emu i Diego!!
Banerek:
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hfb56][IMG]http://img267.imageshack.us/img267/516/diegobt.jpg[/IMG][/URL]



Emu od dziś [11.01.12]we wspaniałym tdt u as_animali :1luvu: :1luvu:
Witam!
To u nas znalazł swój tdt niewidomy Emu (dzisiaj zabraliśmy go). Ponieważ jest on bohaterem wątku "Nim4..." na miau chciałam poinformować (bo to Ty o nim napisałaś), że podróż zniósł b.dobrze-cały czas spał. Jest taki jak w opisie-uroczy, kochany, cichutki, na razie jeszcze przerażony. Jednak powoli zaczyna się aklimatyzować. Wiem,że forumowa dilah zaoferowała mu DT,gdy jej tymczas znajdzie domek. Dlatego póki co grzeje kosteczki (dosłownie kosteczki-straszna z niego chudzina) u nas.
Pozdrawiamy!


Mały, czarny, niewidomy Kociaczek EMU:
Sis pisze:dzisiejsze foty:

niewidomy kociaczek, żeby tak szybko dom dla niego...

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

.


tutaj ogłoszenie Emu:
Sis pisze:rozesłałam ogł. Emu. Gdyby ktoś jeszcze był chętny, to poniżej tekst i zdjęcia

Emu - niewidome kociątko, co patrzy prosto w serce

Niedawno trafił do schroniska. Liczy 4-5 miesięcy. Słodki szkrabik o mięciutkim futerku.
Wczoraj wracałam do niego wiele razy. Niezwykły kotuś. Czysta łagodność, spokój, strach. Grzeczniutki, cichutki, spłoszony. Zero agresji. Wzięty na ręce przytula się, zastyga, widać, że się boi upadku. Reaguje na dźwięki, właściwie nie widać, że on nie widzi, nauczył się radzić sobie w ciemności. Sierść ma niewyobrażalnie miękką, cały jest jak mały delikatny cud. I te jego oczy. Patrzą w serce. Dosłownie. Gdybym mogła, porwałabym go dla siebie i nie oddała nikomu.
Czarny anioł. Cichy, czarny anioł.
Zgaśnie szybko, jeśli ktoś nie da mu domu. Emu wygląda na zdrowiutkiego, ale nie chce jeść...
Boję się, strasznie się boję, że zostanie po nim tylko to spojrzenie i będzie mnie prześladować.
Chciałabym opowiedzieć Wam o czystej pięknej kociej miłości, która patrzy prosto w serce.
I nie potrafię.

Emu jest zaszczepiony i zaczipowany, nieco za mały na kastrację (w schronisku kastracja jest darmowa pod warunkiem zachowania kwitku z zakupu kota).

Przebywa w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt przy ul. Marmurowej 4.
Adopcje odbywają się wtorek-czwartek godz. 12-16, weekendy 10-14.

kontakt do wolontariusza:
Asia
sil_k@op.pl

głowne:
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


oraz :( :( :( :( DIEGO :( :(

Diego dzisiaj [9.01.2012] wylądował w lecznicy,
jego stan jest ciężki...

Duszek686 pisze:Diego dziś został zabrany przez CoolCaty do lecznicy.
Jest to rozwiązanie bardzo tymczasowe, ale w tej chwili to była chyba jedyna szansa, by mu pomóc.
Diego dostał mega silne leki, trzeba kciuki trzymać, by zadziałały.
Byłam w lecznicy na chwilkę i Diego wygląda dziś odrobinkę lepiej niż w sobotę.
Zaczął troszkę spacerować i nawet próbuje się myć.
Potwornie kaszle i kicha, nie je jeszcze sam, musi go bardzo boleć gardło...

Diego jest naprawdę w cięzkim stanie, bardzo potrzebne kciuki...

Gdyby ktoś chciał wesprzeć jego leczenie - konto do wpłat:

38 1370 1109 0000 1706 4838 7307
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42a
03-772 Warszawa

ZApraszamy tez na kotylionowe bazarki:
kalendarze-piramidki viewtopic.php?f=20&t=137270
bazarek z fajnymi gadżetami od mojekoty :1luvu: viewtopic.php?f=20&t=137690



Duszek686 pisze:
gosiaa pisze:Allegro cegiełkowe Diego:

http://allegro.pl/charytatywna-diego-wa ... 68982.html


Diego jest masakrycznie chory.
Jeszcze niedawno wyglądał tak
http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index ... ty&nr=1884
Teraz wygląda strasznie :(
Nos zaklejony, z buźki się sączy, chudy przeraźliwie - wszystkie kosteczki się czuje, nie je...
Oczka zamknięte, nawet nie ma sił ich otworzyć, bo pewnie go bolą i światło razi...
Ale kiedy się dojdzie - tak mocno wtula łebek w dłonie, tak mocno sie przytula, tak strasznie chce uwagi i głaskania... że aż serce pęka...
On ma dopiero 2 latka. I nie zaznał w życiu czułości...
Żeby tylko zdążył jej zaznać...
Bardzo potrzebuje tymczasu...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Nie wiem, czy da radę :(


OKRUSZEK już w swoim Domku u vip0 :1luvu: :1luvu: :
taizu pisze:Okruszek jako Alek przeniósł się na ten oto wątek: viewtopic.php?f=1&t=137196


Kolejny kot w potrzebie!!- Okruszek [od str.86]
z łódzkiego schroniska po roku dobrego życia
wraca z adopcji :( :( :( :(

joluka pisze:Mam bardzo smutną wiadomość... :( Musimy szukać Aleksandrowi/Okruszkowi nowego domu :( .

Napisała do mnie p. Jagoda - prosi o znalezienie Aleksandrowi domu u starszej osoby, która jak najwięcej czasu spędzałaby z kotem (kobiety, bo podobno boi się mężczyzn). Twierdzi ponadto, że Aleksander był z pewnością kotem wychodzącym - jest podobno bardzo łowny, aktywny głównie nocą, miał na początku problemy z przystosowaniem się do kuwety, korzysta z każdej okazji, żeby nawiać z domu, uwielbia przebywać z p. Jagodą na wsi i spacerować wtedy do woli... :roll:

Nie wiem, czy te wszystkie problemy nie są spowodowane wielogodzinną samotnością Aleksandra w ciągu dnia - sąsiedzi skarżą się na jego potworne rozrabianie w ciągu dnia i hałasy, a podobno po powrocie p. Jagody do domu jest spokojny, najada się i grzecznie kładzie się spać.

Aleksander zniszczył niestety dodatkowo nieźle mieszkanie - podrapał ściany i meble, a mieszkanie jest wynajęte, więc tym bardziej niestety stało się to dotkliwe.

Z tego co pamiętam, Kotbert pisała, że w DT Aleksander stronił od innych kotów i zapowiadał się bardziej na jedynaka - takim pewnie po prostu był w swoim pierwszym domu. Chyba najlepszą opcją byłby dom z Panią prawie non-stop, co do wychodzącego nie do końca mam przekonanie... :?

Jak dostanę od p. Jagody aktualne zdjęcia Aleksandra zrobię mu ogłoszenia - ale nie mam specjalnie nadziei na błyskawiczne znalezienie domu dla starszego już przecież kocurka, w dodatku pana z charakterem... :( :( :( :( :(

Kotbert - proszę zmień tytuł wątku Okruszka - napisz może, że traci dom i bardzo pilnie potrzebuje DT/DS.

jolka pisze:a to zdjęcia Okruszka, które dostałam dzisiaj od p. Jagody...

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Biedny pulpecik, niczego się nie spodziewa... :(





To już IV część wątku NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO
- wątku dla kotów z łódzkiego schroniska
których życie jest zagrożone
jeśli natychmiast nie znajdą DOMU
poprzednie części tutaj I- http://tiny.pl/h743g
II - http://tiny.pl/hw28s
III - http://tiny.pl/hcv8d



-------------------------------------------------------------------------------------------
Sis pisze:POTRZEBNE DOMY TYMCZASOWE chętne do współpracy z Kotylionem!

Zasady współpracy - co możemy oferować, czego oczekujemy - na naszej głównej stronie: http://www.kotylion.pl

Szczególnie chodzi o trudniejsze przypadki oraz kocięta do doleczenia, doswojenia.
W skrócie:

Domy tymczasowe Kotyliona, ponieważ Kotylion nie jest bogatą fundacją, w dużej części samofinansują swoje tymczasy. Dofinansowanie ze strony Kotyliona dotyczy pokrycia kosztów leczenia, szczepień, odrobaczeń, sterylizacji tymczasowicza - po uprzednim podpisaniu umowy o dom tymczasowy na konkretnego kota, w lecznicach z nami współpracujących (Centrum dr Seidla, Sowa, Cztery Łapy, Sfora Ewy Pacałowskiej).

W wyjątkowych, uzasadnionych przypadkach DT może dostać częściowy zwrot kosztów utrzymania tymczasowicza w wysokości do 50zł/miesiąc - po uprzednim uzgodnieniu z Magiją oraz po przesłaniu faktur - pomoc w utrzymaniu tymczasowicza oferujemy w zależności od potrzeb i naszych możliwości. Oferujemy wsparcie merytoryczne, w leczeniu, pomoc w ogłaszaniu kota w internecie.

Oczekujemy dobrej opieki nad tymczasowiczem, zapewniania utrzymania (karma, żwir), bezwzględnie systematycznego dosyłania aktualnych informacji o tymczasowiczu na nasz mail (zdjęcia, newsy o stanie zdrowia, zachowaniu - minimum raz w tygodniu), także informacji, gdy kot znajdzie dom. Dom tymczasowy Kotyliona podpisuje z adoptującym kota umowę adopcyjną kotylionową, jeden podpisany egzemplarz musi być dostarczony do nas (można osobiście, listowo - do uzgodnienia).

Zawsze możemy pomóc wystawiając cegiełki na allegro, tylko potrzebujemy tekst i foto (bidy zaraz po zabraniu do dt) - zbierane finanse posłużą wówczas pomocy temu konkretnemu kotu.



CoolCaty pisze:
Ogromne dzięki dodatkowo dla Asi, za wstawienie prośby o DT. Dostałyśmy full kociąt nieoswojonych i na dodatek z grzybicą. Jak tak dalej pójdzie, to dorosną w schronisku i zostaną w nim na zawsze.

Obrazek
Obrazek
Duszek686 pisze:Domy tymczasowe są bardzo potrzebne...
Teraz właściwie nie ma zdrowych maluchów...
Kociaki są lekko zagilane i potrzebują doswojenia...
Nie są w tej chwili gotowe do adopcji...
W domu tymczasowym szybciutko by się oswoiły i wyleczyły.
I mogłyby iść do swoich domków...
A tak... siedzą i dziczą... :(

Tutaj wątek kociaków:
viewtopic.php?f=1&t=128978&start=0


--------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio edytowano Śro sty 11, 2012 20:03 przez ruru, łącznie edytowano 53 razy
Obrazek
Obrazek

ruru

 
Posty: 19903
Od: Sob gru 29, 2007 20:10
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 12:28 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

KOTY W DT


Hania już (26.07.11) w swoim DT u dagmary-olgi :1luvu: :1luvu: :1luvu:
(str.44)
dagmara-olga pisze:kitka już u mnie! Wyniki wcale niezłe, jak na ten stan. Zwiedziła dom, poznała koty, poszła spać do łóżka :-) Pojadała odrobinkę ociupinkę ale z własnej woli. W sumie teraz drzemie na łóżku. Morf powarkuje ale dużo bardziej zajęty jest jęczeniem pod drzwiami i zwyczajowym byciem upierdliwym.
Kefir jest ponad to i kontynuuje aktywność wyrażoną drzemką na poduszce lub krześle.
Jutro podjedziemy wieczorem do weta. No i podsuwać będę smaczne kąski.
Panna odmawia spania w legowisku, konsekwentnie złazi na łóżko. Widziała kuwetę ale nie korzystała. Nie syczy, nie warczy - ot wyciąga się na narzucie.
Morf walczy z kartonem i pacyfikuje tekturę.
Dzięki dziewczyny za tak szybki transport! I za wyprawkę, badania i wszelkie wsparcie. :ok:
Mam nadzieję, że szybko i sprawnie dotrzecie do Łodzi i wstawicie fotki

dagmara-olga pisze:http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=126089&start=900

tu będą wieści o Hannie!
:-)



Bardzo potrzebna pomoc dla dymnej Hani!! [od str.32]
Duszek686 pisze:Hania dzisiaj
ObrazekObrazekObrazek
ObrazekObrazek
Tu jest ogłoszenie Hanki, jak jeszcze w miarę normalnie funkcjonowała...
http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index ... ty&nr=1661

Jest chudziuteńka i nic jeść nie chce...
Cudem udało jej się założyć wenflon, bo strasznie się złościła, ale na szczęście się udało i dostała kroplówkę...


Banerek dla Hani
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hfb56][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/7461/haniaf.jpg[/IMG][/URL]


-----------------------------------------------------------------------------------------
Czarny MACIUŚ wylądował na tymczasie u nieocenionej jolibuk :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: ale nadal bardzo DOMU szuka!!

Maciuś błaga o DOM (od str. 95, tego wątku - http://tiny.pl/hcv8d)
annskr pisze:Macius jest w wielkiej potrzebie - moze ktoś zerknie na niego /

Maciuś - czarny i złotooki. Nie wiadomo skąd wziął się późną jesienią na ulicy. Na pewno nie był dzikim kotem, może komuś się znudził? Zamieszkał w brudnej i zimnej komórce, trochę lękliwy, ale lgnący do ludzi, zwłaszcza do starszej niesprawnej pani, która go karmiła i głaskała, w komórce dała ciepły koc do spania. I w końcu zabrała do mieszkania, by kocurkowi znaleźć prawdziwy dom. Maciuś trochę boi się obcych, ale dla domowników to kot marzenie - delikatny, nakolankowy, mruczący.
Urodził się latem 2010, jest wykastrowany, przy adopcji będzie zaszczepiony, zachipowany i dostanie książeczkę zdrowia ansk@infoclean.pl 600 985 675
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Maciuś od początku marca był w domu karmicieki - starszej, schorowanej pani. Ostatnio dwukrotnie nasiusiał na łózko - i wrócił na ulicę..
Maciuś to nieśmialy miziak, lubi inne koty, chowa się przed obcymi, ale do swojej opiekunki przychodził na kolanka, spał w łóżku.
Teraz śpi w komórce...
Może ktoś????


CiCi pojechał dziś (28.06.11) do DT do Magdyradek :1luvu: :1luvu: :ok: :ok:
w tym wątku więcej:
Obrazek

Kolejny kotek w PILNEJ POTRZEBIE! Malutki CiCi ze schroniska (od str. 29)
dzisiaj magicmada napisała tak :(
magicmada pisze:Kolejny zwierzak, który bardzo potrzebuje pomocy to malutki CiCI. Kiedy zobaczyłam go dzisiaj w schronisku, wyglądał tak źle, CiCi ma swój wątek, zaraz go zalinkuję, jest maskotką schroniskową, ulubieńcem ruru i moim, mały fukacz, udający drapieżnika, a tak naprawdę mała kruszynka, którą pobyt w schronisku bardzo stresuje. Dziś CiCi fukał, ale coraz bardziej żałośnie, coraz słabszy jest, potrzebujemy dla niego domku na cito. Jeśli ktoś mógłby mu pomóc, dorzucę się finansowo.


CiCi wczoraj i dziś :(
ObrazekObrazekObrazek
Duszek686 pisze:Cici się zagilał...
Oczka brzydkie, ale w domku szybko by doszły do ładu
Obrazek





Filuś już bezpieczny! Uratowany! W DT u JoannyKa :ok: :1luvu: :1luvu: (str.13)
Joanna KA pisze:zachowuje się całkiem kulturalnie :mrgreen:
robi duże oczy, jak się wchodzi do pokoju, ale zaraz się rozluźnia i zaczyna barankować i mruczeć.
wydaje mi się, że jakoś się tak bardziej ożywił jak zobaczył mojego męża. może dlatego, że z facetem mieszkał, a może po prostu to już było kolejne wejście do pokoju gdzie siedzi i już się troszkę "oswoił".

mój TŻ jak go zobaczył to zrobił takie oczy "8O" :ryk:
ale moja reakcja była podobno... to jest największy kot jakiego widziałam w życiu 8O

ze schroniska szybko go przywiozłam do domu i pojechałam po dziecko do mamy. jak wracałam, to miałam duszę na ramieniu, bo nie wiedziałam czego się spodziewać... :wink: przed oczami miałam dantejskie sceny...

po powrocie wchodzę, rozglądam się - na łóżku jakaś taka sporawa górka, a kota nie widać... zaglądam pod kołderkę... FILUŚ :mrgreen:


W schronisku kolejna bardzo potrzebująca DOMU bida! od str.10

Filuś,nr. 221, 8 letni, po zmarłym Panu, nic nie chce jeść,
zaszyty w budce siedzi i w oczach ma rozpacz :( :( :(
dam go zaraz na Nim..., żeby nie było za późno...
Obrazek
ObrazekObrazek

----------------------------------------------------------------------
Maleńki MiuMiu nie żyje zmarł wczoraj - 20.05.2011 -
zasnął nad ranem w troskliwym DT u kamari....

Do zobaczenia Malutki skarbie :( :( :( :(

MiuMiu juz szczęśliwie w DT u kamari :ok: :1luvu: :ok: (3.05.2011)
kamari pisze:czas na grupowe spanko :ok:
(Myszol po lewej, Miumiu po prawej)

Obrazek


Jest DT dla maluszka Miu Miu u kamari :1luvu: :ok:
teraz pilnie potrzebny transport z Łodzi do Siedlec!!
albo TDT do czasu transportu!


Jest w schronisku maleńki pingwinek, jeszcze nie samodzielny :( :(
(coś tam troszkę usiłuje skubać)
Bardzo potrzebny dla niego tymczas!!!
Oto mały Miu Miu (od str.4):
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

---------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio edytowano Czw sie 04, 2011 20:35 przez ruru, łącznie edytowano 7 razy
Obrazek
Obrazek

ruru

 
Posty: 19903
Od: Sob gru 29, 2007 20:10
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 12:29 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

Ratunek nadszedł na czas... Koty w Domach Stałych:)))
-----------------------------------------------------------------------------------------
Agunia pojechała do Domku (1.010.11), zamieszka w Warszawie u moeny :1luvu: :1luvu: :1luvu: :ok: [od str.82]
moena pisze:Witam.
WRESZCIE W DOMU. Aga troszkę narzekała w podróży, ale miała powód. Przestała działać klimatyzacja, a słonko przez szybę grzało okrutnie. ALE GENERALNIE BYŁA SUPER. Zajechałyśmy prosto do veta. Została nawodniona (była odwodniona), pobrano jej krew do badania (ze schroniska nie dostałam albo zapomniałam wziąć jej badania) i wreszcie można było pojechać do domu. W domu zwiedziła odważnie wszystkie kąty. Julce b. delikatnie powiedziała co o niej sądzi i pozwoliła na zbliżenie się noskami, Lotka wolała się nie ujawniać, a Antek spróbował ją ustawić w kącie, ale Aga wydała taki groźny pomruk, że facet zmiękł i odpuścił. Potem poszła do swojego pokoju, odwiedziła kuwetkę, weszła do transportera i teraz odpoczywa. Sądząc po pierwszych kontaktach, będzie bardzo dobrze. Aga jest bardzo spokojną kociczką, ale również odważną nie da sobie w kaszę dmuchać.
WET powiedział, że jest duże prawdopodobieństwo choroby nerek.
Ja nie mam aparatu fotograficznego, ale pożyczę i porobię parę zdjęć.

AGA
[23.09.2011, od str. 71]
CoolCaty pisze:UWAGA - BARDZO PILNE!!!

Dziś do schroniska trafiła 14 letnia kotka Aga. Ledwo przyniósł ją jej bardzo, bardzo stary Pan. Trzymanie transportera było dla niego ogromnym wysiłkiem fizycznym. Człowiek niedołężny, słaby, po kilku wylewach. Idzie do szpitala, powiedział, że wie, że nie wróci. Podpisał zrzeczenie koteczki.
To jest dramat tego zwierzęcia, ona umrze szybko. Ma duży kamień nazębny, jutro zrobię jej badania krwi, jest wysterylizowana. Zupełnie zagubiona, przerażona i płacząca.
Błagam o DT dla tej kotki. Jeśli ktoś dałby jej kącik na ostatnie lata - to ... to poprostu uratuje jej życie.
Aga nie zna psów ani innych kotów. W domu, w którym była od maleńkości jadła suchą karmę i surową wołowinę.


Banerek dla Agi:
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hfb56][IMG]http://img856.imageshack.us/img856/7485/agao.jpg[/IMG][/URL]

--------------------------------------------------------------------------------------------


Terence (od str. 57) od dziś w swoim wspaniałym DT w Luzinie na Pomorzu u kaji2020 :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Pojechał tam dziś(14.08.11) dzięki Asi Ciepłej, która wyciągnęła malutkiego wczoraj ze schroniska i dziś dostarczyła do Domku :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu: :1luvu:
Od teraz tutaj będzie wątek, również Terence'a :P :ok: :
kaja2020 pisze:http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=131673

Wątek z moimi bobasami


Bardzo potrzebujący kotek :( - Terence, Tarasek... (od str.45)
Ma ok. 8 lat i po tygodniu adopcji wrócił ponownie
do schroniska
bo- jakiś taki chory i nie chce jeść...
Terence nie może się z tym pogodzić płacze, zawodzi
nawołuje człowieka
, wzięty na ręce wtula się całym sobą.
Teraz przebywa w klatce na obserwacji, dziś miał pobraną krew na badania
i pięknie zjadł...
Bardzo prosimy o Dom dla tego uroczego kotka,
zanim z rozpaczy stanie się coś złego...
Duszek686 pisze:Terence... :(
Obrazek

Obrazek

Obrazek








------------------------------------------------------------------------------------------
[18.06.11] Dobre wieści o Wenecji :ok: :P :
honda11 pisze:Kicia już w nowym domku :D .
Będzie miała na imię Rozi.
Wszystko już czekało na kotkę.
Pokój był ustrojony na jej przybycie plakatami i balonami z jej imieniem.
W tym domu na pewno nie zabraknie jej miłości.

Rozi spokojnie zniosła podróż. Kochana i delikatna z niej koteńka.
Jutro wieczorem Lacia jedzie do niej z wizytą i napisze wieści z pierwszych dni Rozi w nowym domu.



[15.06.11] Transport do Wrocławia już jest- wielkie dzięki Andorko!
andorka pisze:Honda, wysłałm PW, czyli Wrocław już wstępnie umówiony, teraz muszą dziewczyny z łodzi zadzałać by zabrać kicię ze schronu i dostaczyć do nas



[14.06.11] Wenecja została wybrana, o tu wątek :arrow: viewtopic.php?f=13&t=128838&p=7593600#p7593600
i zamieszka w cudownym domku w Lesznie!! :ok: :ok:
teraz szukamy transportu Łódź - Leszno ew. Łódź - Wrocław!!!


Kolejna kocia bieda w PILNEJ potrzebie, bardzo prosimy o DOM!!!
Ok. 3 letnia trikolorowa koteczka Wenecja- całkowicie NIEWIDOMA :( :(
[od str.18]
Obrazek
Obrazek

Magija pisze:ślepa tri jest bardzo wystraszona, boi się wszystkiego, nie wychodzi z budki i praktycznie nie je...
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Franuś ze złamaną łapką już w swoim cudownyy Domku!

Potrzebna pomoc dla FRANKA!! od str. 15:

Duszek686 pisze:Niestety... mam też smutniejsze więści...
Do schroniska trafił cudny kotuś ze złamaną łapką...
Trafił na chwilke do lecznicy zewnętrznej, ale potrzebujemy tymczasu...
Na już...
Inaczej będzie musiał wrócić do schroniska...
a jak on tam sobie da radę z tą łapeńką... :(
Jest kochany, słodki i bardzo "kontaktowy". Taki troszkę "syjamowaty" - z wyglądu i charakteru...
inne kotulce toleruje, psów raczej się boi...
ruru - może by go do" Nim..."?
On naprawdę potrzebuje domu...
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek





---------------------------------------------------------------------------------------
BLANKa już ma Domek Stały :ok: :ok:


Biała BLanka pojechała dziś 13.02.11 do DT do Edziny :1luvu: :ok:
Zdjęcia z DT:)
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

a tak się zaczęło
od str 79
CoolCaty pisze:Dzis przywieziona koteczka została zabrana do lecznicy zewnętrznej poniewaz jej stan zdrowia wymaga intensywnej opieki. Kotka około roczna, cała biała, najprawdopodobniej półpers. Waży 1,16kg. Musiała się bardzo długo błąkać. Nie ma siły jeść. Schroniskowy nr 62. Jeśli kitka da radę, to byłoby wspaniale, gdyby znalazł się dla niej DT, żeby nie musiała wracać do schroniska.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Według wstępnych oberwacji kotka słyszy.



Rudiśjuż w swoim Domku w Kielcach od dziś 3.05.2011 :piwa:
oto pan na włościach:
Obrazek

Rudiś już jedną łapką w domku, po 1 maja zamieszka w Kielcach:)
kolejny kot w schronisku w wielkiej potrzebie :( :(
Mały rudy Rudi ze złamana łapką (od str. 98)
ObrazekObrazekObrazekObrazek
--------------------------------------------------------------------------------------

Rafaelek dzisiaj (28.04.2011) pojechał do domku-
zamieszka pod łodzią i będzie miał ogródek

młodziutki Rafael pilnie potrzebuje domu :( !
Duszek686 pisze:Rudy Rafael nie chce jeść... Ma nieduże nadżerki w pysiu. Jego adopcja robi się pilna...
To taki miły, śliczny kocurek... Nie rozumiem, czemu on tam wciąż siedzi...
Rafael tydzień temu - zaraz po przyjściu...
Obrazek
ObrazekObrazek


------------------------------------------------------------------------------------------
PSYSIO czyli teraz PACUŚ został rezydentem w swoim DT u KITUNI :1luvu: :1luvu: :1luvu:

wiadomości z DT u Kituni o Psysiu teraz Pacusiu (20.02.11)

Kituni pisze:(...)

Pacuś też ładnie je, jak się go dobrze odkarmi to będzie wielkim kocurem. Póki co chudzina z niego z wielkim, pięknym łebkiem. Jest spokojny i zrównoważony, u wetki zachowywał się wzorowo. Nawet nie chciał do transportera wrócić :) Zwiedzał cały gabinet, a na końcu zasiadł w lekarskim fotelu, za Panią Wetką wypisującą recepty :) Obawiam się jednak, że nie będzie już tak łatwo przy goleniu łapy do pobrania krwii :mrgreen:
Pacuś ma lekki katar, na szczęście oskrzela są czyste, więc póki co wstrzymujemy się z antybiotykiem i podajemy immunodol. Jeśli za dwa,trzy dni nie przejdzie - wejdziemy z antybiotykiem.
Większość czasu spędza w przytulnym miejscu obok kaloryfera pod moim łóżkiem, tam czuje się bezpiecznie. Kiedy wychodzi bez problemu daje się głaskać i barankuje :1luvu: Trzymajcie kciuki za zdrowie Pacusia, bo to najważniejsze! Jak testy felv/fiv będą negatywne to będę najszczęśliwsza na świecie!
[/quote]

Psysio wczoraj 16.02.2011 pojechał do DT do Warszawy :ok:

Tymczasem kolejny kot potrzebuje pomocy
Psycho- Psysio..
ObrazekObrazek
bo dziwnie się zachowuje.. :( moze go cos boli?
piękny, wielki ale dziwny kot- nr 204, bardzo chce się miziać ale kiedy się zblizać z ręką, rzuca się- nieobliczalny, moze sie uspokoi bo świeżo po kastracji(26.1.11) w schronisku od 24.1, ma 3 lata jest w "1"

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Banerek:
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hcv8d][IMG]http://img600.imageshack.us/img600/3551/psysio.jpg[/IMG][/URL]


------------------------------------------------------------------------------------------
SylVio czyli Pampuch od wczoraj czyli od 14.05.2011 zamieszkał w DS u karoliny w-n
tutaj wesoły wąteczek- viewtopic.php?f=1&t=124958&start=0

karolina w-n pisze:... :ok: i nieśmiało przypominam, ze SilVio ma teraz na imię Pampuch i ma u mnie DS (viewtopic.php?f=13&t=123292)

SilVio od dzisiaj(25.01.11) we wspaniałym DT u Kiche Wilczycy i Satyra77:):):)
SilVio
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Duszek686 pisze:...
Mam wieści z ostatniej chwili... Z dziś
W schronisku jest półroczny kocurek z lekko uszkodzoną miednicą. Na razie nie może sam oddawać moczu. Cewka moczowa jest drożna. Dopóki wszystko się nie pozrasta musi być odsikiwany przez ucisk pęcherza moczowego. Pilnie potrzebny dom tymczasowy. Można powiedzieć, że jest to stan zagrożenia jego życia. To taki Sylwuś Drugi.

Jeśli ktoś mógłby pomóc - bardzo proszę...
On ma całe życie przed sobą...
Potrzebuje domu na już.
Liczy się każdy dzień, każda godzina nawet...

- ------------------------------------------------------------------------------------------

niebieska MIszka już od dziś (27.03.11) w domu u p. Sebastiana
:ok: :ok: :ok:

Amelia Poulain pisze:
Jest już na FB krótka relacja z nowego domku:

Rozejrzała się po wszystkich kątach i znalazła sobie wreszcie ciche miejsce, z którego bacznie obserwuje swoją nową rodzinkę :)
Misza jest już w nowym domku. :)


Życzę Koteczce dużo miłości od nowych opiekunów :1luvu:


Niebieska Misza w rozpaczy po śmierci właścicielki- potrzebny szybko Dom (od str. 86)

Obrazek

Kicia moze mieć 3-5 lat, jest dużym, dorodnym kotkiem.
wygląda zdrowo- jeszcze- ale jak nie będzie jadła to wiadomo.. :(
a żeby zjadła to trzeba ją głaskać, namawiać- to musi byc dom
nie jest agresywna- jest tylko śmiertelnie wystraszona i ze strachu się broni- ale chwilkę z nia posiedziałam, pogadałam i zaczęła brzuchal wywalać, barankować
http://www.youtube.com/watch?v=WabC_LRlshU
koteczka była jedynaczką, mieszkała z samotną panią
przyzwyczajona do rytuałów codziennego, spokojnego życia
teraz świat jej się zawalił...
http://www.youtube.com/watch?v=UfuagQNU0NI
-------------------------------------------------------------------------------------
Paris i Hilton już od dziś (27.03.11) w swoim domku w POznaniu :ok: :ok:

Paris i Hilton w niedzielę wyruszą do swojego domku do Poznania do karolmyk :ok: :ok:
wczoraj im o tym powiedziałam :P :
http://www.youtube.com/watch?v=3HZAxysuQ40

teraz Paris i Hilton (od str. 83)
kochane słodkie koty- ich państwo poszli do więzienia, dzieci do domu dziecka...
koty trafiły do schroniska- podobno wylizywały majonez, kiedy po nie przyszli..
to cudowne kochane istotki- malutka Paris ma zrosty po kk na obu oczkach (troszkę tak jak Timonek) ale cos na te oczka widzi, do adopcji koniecznie razem- opiekują się sobą i są dla siebie wsparciem...namiar może być na mnie
tutaj rozpiska z ich boksu
Obrazek
Troszkę zdjęć
Obrazek
Obrazek
Hilton
Obrazek
Paris
Obrazek
Obrazek

--------------------------------------------------------------------------------------------

Napoleon od 14.03.2011 w swoim DOMU
ma do towarzystwa drugiego ślepinka
domek wspaniały, wolontariacki znaleziony przez Anię Zmienniczkę

Tymczasem nowa kocia bieda na horyzoncie :( :(
Napoleon, niewidomy, ze złamana szczęką w schronisku
bardzo kochany, ufny miziak - potrzebny Dom, potrzebny ratunek:
Napoleon
ObrazekObrazek
Napoleon trafił do schroniska
z lecznicy gdzie miał zdrutowana szczękę
to wszystko co wiemy
jeden oczodół pusty,
drugi nie
na szczęście bardzo ładnie i sporo je
nie wiadomo co się przytrafiło,
ale gdyby to człowiek
to pewnie bałby się ludzi?
film z Napoleonem,
na którym widać jak cudowny to i kochany miziak:
http://www.youtube.com/watch?v=StCDnfo6tXI

Banerek Napoleona:
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hcv8d][IMG]http://img855.imageshack.us/img855/4320/napoleon.jpg[/IMG][/URL]

-------------------------------------------------------------------------------------------
Biały Alik już od dziś 5.3.2011 w swoim domu u kattie w Warszawie (str. 54) :ok: :1luvu: :ok:
ObrazekObrazek

Biały Persik- ALI juz od dziś (20.02.2011) w TDT u atli (str. 27) :ok:
zdjęcia z dziś, jeszcze ze schronu:
Obrazek
Obrazek
..i w gustownym kubraczku coby zimno nie było
ObrazekObrazekObrazek

atla pisze:ja dopiero dopadłam do kompa!
chłopak jest... hmmmm... słodki jakniewiemco!
wyluzowany na maksa, mizia się do wszystkich i do wszystkiego. na wstępie rozwalił się jak basza na Basinym łóżku i w ogóle nie miał stresa. głuchy jest jak pień, ale jak się wchodzi do pokoju to zawsze jest na posterunku, bo jak się kładzie, to ustawia się tak, żeby widzieć drzwi.

w uszach jeszcze ciągle porażka, w lewym więcej ropy i lewe oczko troszkę gorzej wygląda. poczyściliśmy, oridermyl zapodany.
chłopak został dziś odrobaczony. z kuwetki korzysta pięknie, ale powinna być albo zakryta, albo o wysokich brzegach, bo sik ma poziomy i obsikał dziś Baśce szafkę :mrgreen:
wcina jak nakręcony, nawet dzidziusiowe chrupki.
to tyle tak na szybko. musze lecieć wykąpać Kaśkę.


a tak się zaczęło:
i kolejna kocia tragedia :( :( :( :(
Błagamy o tymczas!!!
CoolCaty pisze:Nowa bieda w łódzkim schronisku. Kocur nr 207, około 4 lat, biały pers. Trafił z ropnym wypływem z oczu i buzi. Tragiczne zapalenie dziąseł, zęby rozchwiane, wypadające z dziąseł. Straszliwie zapchlony, mega świerzb w uszach.Z uszu ropny wypływ. Skołtuniony, zaniedbany, schorowany kocurek. Dziś w znieczuleniu wykastrowany, ogolony, usunięto wszystkie zęby trzonowe i przedtrzonowe, wypłukano kanały słuchowe. W schronisku takie koty nie wytrzymują długo.Potrzebny DT na już!

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
[/quote]

Marchewka pojechała dziś 30.01.2011 do DOMU!! :ok: :ok:
do marceli35 :1luvu: :1luvu: :1luvu: oto pierwsza relacja:
marcela35 pisze:melduje że jesteśmy w domu;)

Marcheweczka podróż zniosła spokojnie, troszkę spała, w gabinecie zwiedza kąty choć w pierwszej kolejności zaliczyła miskę z jedzeniem;) dostałyśmy torbę leków i zastrzyków i będziemy się leczyć;) jesteśmy też po rozmowie;) kolejny pakt zawarty ja ja będę kochać ona tyć i zdrowieć;) olała posłanko i wyłożyła się na kanapie, pyszcząc żę mam sobie sama leżeć pod biurkiem;)

martwi mnie tylko jedno - w miejscu gdzie była sterylizowana zrobiła się gula.. teraz to zauważyłam jakby przepuklina czy cuś? za 10 dni mamy kontrole więc chyba może to poczekać aż się kicia ciut podtuczy?


Marchewka ma bardzo niski poziom leukocytów
ale wszystko inne ok. i testy negatywne :ok: :ok:
i wspaniały DOMEK na nią czeka!:)))) (25.01.11)

Marchewka ma ok. 10 lat i bardzo potrzebuje domu
Catnaperka pisze:Bidulka Marcheweczka dzisiaj :( Ona jest taka biedna. Nie wiem czy już dzisiaj są wyniki krwi.

Obrazek

Obrazek

Obrazek


---------------------------------------------------------
28.12.10 - Prymulka od kilku dni w swoim domu :D :ok:
Adoptowali ja bardzo fajni Państwo, których dzisiaj
spotkałam w schronisku, bo przyszli z Prymulinką na kontrolę
Państwo mieli już koteczkę z niedowładem łapki,
więc mają doświadczenie.
Po Prymulke przyszli specjalnie...
będzie oczywiście jedynaczką,
juz jest podobno bardzo zadomowiona i przychodzi na kolana...
:ok: :ok:

Kotkiem który nadal (od str.59 w I części tego wątku- http://tiny.pl/h743g),
bardzo potrzebuje domu jest:
PRYMULKA- mała biała kicia z parkingu
została oddana bo pan parkingowy powiedział, ze ma juz jej dosyć..
Obrazek
PRYMULKA jest młodziutka i ma uszkodzona przednią łapkę
na tej łapce nie staje, czasem tylko się nią podpiera,
Prymulka jest koteczkiem nerwowym, pewnie z racji
swojego niespokojnego życia i walki o to życie
jaka musiała toczyć na parkingu,
na którym pewnie jakiś samochód uszkodził łapkę
dlatego
bywa miła i miziasta- ale potrafi nagle syknąć i ugryźć..
może też coś ją boli w teł zniekształconej łapince
Nie toleruje innych kotów, musi być jedynaczką
czy ktoś zechce takiego kotka? :( :( :(
Obrazek
Obrazek
Banerek Prymulinki:
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hw28s][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/1149/prymulka.jpg[/IMG][/URL]

-----------------------------------------------------------------------------
24.11.10:
Prymulka w poniedziałek(22.11.10) miała sterylizację,
okazało się, że kicia miała rozległe ropomacicze
właściwie sterylka uratowała jej życie...
Była bardzo słabiutka i była walka o jej życie,
ale dzisiaj jest juz dobrze
ma teraz kroplówki
i już je, przy mnie zjadła sporą porcję :ok: :ok: :ok:
Prymulka bidulka, na kroplówce
na kolankach u cioci CC:
ObrazekObrazekObrazek

2.12.10 :
Prymulka w świetnej formie teraz
suuuper by było, zeby taka zdrowiutka domek znalazła...
jak tylko mnie zobaczyła od razu
brzuszek wywaliła :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek
niestety kotów nadal nie lubi :( była próba...
moze troszkę mniej ale nie lubi i już...
Film z Prymulką:
http://www.youtube.com/watch?v=mR2J15n0nOg
Kretka już od dziś 5.12.10 w DT u Anny Kubicy :1luvu: :1luvu:
Pilnie potrzebny DOM dla Kretki!
Pięknej szylkretowej koteczki, która odchodzi w schronisku...
Tutaj jej wątek:
Obrazek
i kod banerka:
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hw4lb][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/2421/kretkaz.jpg[/IMG][/URL]


ERNEST Wigilię spedził już w swoim własnym DOMU u jotce :1luvu: :1luvu:
a jaki jest szczęśliwy można zobaczyć :P :P :
jotce pisze:Myślałem, że już dziś dam sobie spokój z fotami Erniego. Ale czy można wytrzymać ?!
Obrazek

ERNEŚCIK już w DT u smarti!! :1luvu: :1luvu:
pierwsze wiadomości :ok: (od str. 88):
smarti pisze:jest!!
przyjechały dwa razem oczywiście..
no więc Erni jest strasznie biedny,chudziutki,jeszcze jak była Wilczyca z Satyrem to zjadł!!!kilka kosteczek mięska!!
popił z dwa łyczki wody.
moim zdaniem to on,tak jak moja Mruśka-chce jeść ale coś go w pysiu boli co mu uniemożliwia jedzenie.
Bo on się bardzo interesuje jedzeniem,wącha wszystko co mu podstawię pod pysio i widać że chce jeść bo próbuje ale nie może.ma do wyboru sześć rożnych misek,każda z czym innym-wszystko z zainteresowaniem obwąchuje ale nic nie może zjeśc.zaraz mu buzie wymaziam convem chociaż trochę..
jutro się okaże jak mu do pysia wetka zajrzy..

a w ogóle to wszystko obwąchał poocierał pysiem nabuczał się i to przekochany kić tylko strasznie wychudzony.

ERNEŚCIK w swoim DOmku:))
smarti pisze:a tu na pocieszenie-do podziwiania :D
Erneścik króluje w swoim DS

Obrazek

I z walentynkowymi całusami dla Ruru,Duszka i wszystkich dziewczyn dzięki którym jest teraz tak szczęśliwy :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Obrazek


a tak się zaczęło:
Kolejny kot po zmarłym...ERNEST (od strony 71), tego nie robi się kotu,
a jednak
spojrzałam w głąb boksu i zobaczyłam tylko wielkie zielone oczy
nieruchome, przerażone
i wielkie puchate kocie nieszczęście,
przytulony do kosza, struchlały, nie je, nie pije ze strachu się ślini :( :( :(
tylko, czasem kiedy go powolutku głaskać, zamyka oczka i zapomina,
cichutko zaczyna mruczeć..
ObrazekObrazekObrazek
Obrazek
ObrazekObrazek
Dodam jeszcze że ERNEST ma 3 lata, jest kastratem- juz był wykastrowany jak przyszedł
do schroniska,na oko wygląda zdrowo, jeszcze.
Wiem że sforsował- wydrapał dziurę w drzwiach
nie wiem jak to zrobił
i uciekł ze szpitalika,
tak był zdeterminowany :(

-----------------------------------------------------------------------------------
Duduś od 13.11.10 we wspaniałym DT u joluki :1luvu: :1luvu: :1luvu:
i nazywa się MAKARY :1luvu: :1luvu: :ok: :ok:
joluka pisze:zapraszamy wszystkich przyjaciół Dudusia/Makarego na jego nowy wątek: viewtopic.php?f=1&t=119990

Bardzo pilnie potrzebny Dom dla Dudusia kota po zmarłej osobie (od str.61)
Duduś, ok 8-10 lat, zdrowy, wielki, zdjęcia tylko takie, bo nie chciałam siłą go wyciągać z pod półki, gdzie siedzi wcisnięty :( :( , przerażony, tylko błyszczą te wielkie zielone oczka, Dudus jest w "3"
Obrazek
Obrazek

-------------------------------------------
drugi kot- Kubuś po zmarłym :( :( :(
Kubus ok.8-10 lat, kastrat, wielki piękny, na oko zdrowy...jeszcze
siedzi nieruchomo w kuwecie, nie je nie pije, nie rusza się, przerażony..w klatce nr.182
Obrazek
Obrazek
KUBUŚ JUŻ W DT od 6.11.2010 :ok: w lecznicy powoli wychodzi ze stresu
---------------------------------------------------------------------------
LoLa
niestety straciła oba oczka
ale zyskała wymarzony dom
i cudowną rodzinę, walka była długa i bardzo ciężka
ale teraz już będzie tylko dobrze i Lola zaczyna rządzić w swoim magicznym Domku :1luvu: :ok: :ok: dobre wieści o LoLi od str. 58 :P

LOLA JUŻ (17.09.2010) W SWOIM WŁASNYM DOMU U niebieskawck, SŁABIUTKA!
WALCZY O DRUGIE OCZKO! potrzebne kciuki!

LOLA 1.12.10 :1luvu: :ok: :
niebieskawck pisze:Drogie Cioteczki !
Przesyłam Wam podziękowania i ucałowania.
Chciałam się pochwalić,że w domku przytyłam już ponad kilkogram :twisted:
i ważę teraz 3,80kg .
wasza Lola

Obrazek


--------------------------------------------------------------------------------
a tak się zaczęło:
To ja teraz bardzo poproszę i zaapeluję (od str.33)
o pomoc dla tej koteczki
to jest Lola
Obrazek
ObrazekObrazek[/quote]

Lola przeszła dzisiaj w lecznicy zabieg usunięcia gałki ocznej
a jeśli do w czwartku nie znajdzie się DOM wróci do schroniska
może zdarzy się cud i do czwartku znajdzie DOM
tutaj opis Loli na stronie schroniska:
http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index ... ty&nr=1344

------------------------------------------------------------------------------------------
OnyX dziś pojechała (5.09.10) do swojego Domu!
Duszek686 pisze:Onyx pojechała :D
Przyjechała po nia cała ekipa - Pani Monika z męzem i siostrzeńcem :wink:
Pani Monika juz w malutkiej zakochana, zanotowała skrzętnie wszystkie medyczne zalecenia i będzie się do nich stosować :mrgreen:
Ponieważ Onyx zaczęła jeść - CC zdecydowała, że jej stan pozwoli na to by została wysterylizowana przed wyjazdem do domu - dlatego przełożyliśmy przyjazd pani Moniki z soboty na dziś.
I dobrze się stało, bo kicia miała ropomacicze, częsciowo już rozlane...

Tak więc dziewczyna miała podwójne szczęście :ok:

Wielkie dzięki dla Ani CC, która zrobiła zabieg i dzięki temu uratowała kicię :1luvu:

Teraz już będzie tylko coraz lepiej :ok:
Pani monika obiecała słać relacje i fotki jak się Onyx troszkę zaaklimatyzuje i podtuczy :ok: :mrgreen:

ObrazekObrazek
ONYX (od str.21)
- przepiękna, niezwykła kotka o umaszczeniu jak kamień szlachetny i oliwkowych oczach
kotka, która pilnie potrzebuje forumowej POMOCY.
Nie je!
Cyt. ze strony schroniskowej:
srebrno - biała koteczka z nr 72. Ma ok 2 lat.
Kicia została przyjęta 8.08. cała zapchlona, z brzydkimi śladami po dawnym poparzeniu na pyszczku...
Pyszczek ładnie się goi i wygląda już znacznie lepiej. Koteczka przebywa w boksie nr3, ale nie czuje się tam najlepiej... Siedzi schowana pod półką, albo za posłankami...
Miła kotunia. Kolejna, która bardzo potrzebuje domu...


Ta przepiękna kotka
to w tej chwili skulona skóra i kości.
Sierść wychodzi garściami.
Kicia na cito potrzebuje troskliwego opiekuna,
który otoczy ją opieką i wyprowadzi z depresji, będzie karmił na siłę...
Wzięta na ręce wtula się całą sobą...
Banerek dla OnyX
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/h743g][IMG]http://tiny.pl/h7v6n[/IMG][/URL]

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jaśminka od dzisiaj- 29.08.2010 już w swoim domu!
Jaśmina- groszkowo zielone spojrzenie
ObrazekObrazekObrazek
Jaśmina jest młodziutką 2 letnią panną, która do schroniska trafiła wraz ze swoją koleżanką, również 2 letnią kicią Maliną nr. 223
Dlaczego koteczki spotkał taki los, pewnie nigdy się nie dowiemy.
Obie dziewczynki bardzo były zestresowane na początku, siedziały razem, wtulone w siebie pod kocem i udawały, że ich nie ma...
Ale po jakimś czasie, pierwsza - odważniejsza Malina zaczęła powolutku wychodzić, i szybko znalazła dom, a Jaśmina wyciagnięta z pod kocyka natychmiast zaczynała się wtulać, mięciutka jak szmaciana laleczka. Jaśminka jest koteczką troszkę nieśmiałą, która musi zaufać i poczuć się bezpiecznie, żeby normalnie funkcjonować.
W kochajacym, ciepłym domu- rozkwitnie, w schronisku jest bardzo zagubiona i jest to dla niej wielki strzes. Jaśminka pilnie potrzebuje domu,
bo ten stres dla jej delikatnej psychiki moze być dla niej zabójczy.
Jaśmina jest bardzo łagodna,nie wykazuje cienia agresji, nie przeszkadzaja jej inne koty, do dzieci się przytula...
Jaśmina ma przepiękne jasnogroszkowo zielone oczy i wiecznie zdziwiona buzię niewiniątka...

Jaśmina jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana


Jaśmina od 12 maja 2010 przebywa w Łódzkim Schronisku dla Zwierząt przy ul. Marmurowej 4, w boksie nr.1, ma numer 89.
Adopcje w schronisku odbywają się:
wtorek-czwartek godz. 11.00 - 13.00 i 16.00 - 18.00
w soboty i niedziele w godz. 10.00 - 14.00

Banerek dla Jaśminki:
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/h743g][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/2591/jamin.jpg[/IMG][/URL]


---------------------------------------------------------------------------------
Zosia od wczoraj (16.08.10) w swoim domu :piwa: :piwa: :ok:

Zosia zwyczajna i niezwykła Koteczka,
która urzekła mnie swym figlarnym szmaragdowym spojrzeniem,
kiedy po raz pierwszy zobaczyłam ją w schronisku , to było 7 lipca
Zosia była wtedy czyściutką, kuleczką pełną nadziei i miłości do całego świata
ObrazekObrazek
Obrazek
ObrazekObrazek
napisałam wtedy Zosi ogłoszenie:
Piękna biało bura koteczka o przepięknych zielonych oczach. Miła i grzeczna, marzycielka. Zosia ma ok. 2 lat i musiała być kotem domowym.
Jest słodka i bezkonfliktowa. Bardzo lubi głaskanie pod bródką. Przewraca się wtedy na plecki i wywala biały brzuszek do głaskania. Naprawdę bardzo fajna kocica z ukształtowanym charakterem i bez złych doświadczeń.
Zosia jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana ma nr 36 i przebywa w boksie nr 3

byłam pewna, że taki cudowny kot szybciutko domek znajdzie, niestety,
to co zobaczyłam wczoraj po prostu mnie załamało,

Zosieńki jest pół, jedno oczko chore, prawie się nie otwiera-
Zosia znika- chociaż nadal wzięta na ręce wtula się
i obejmuje łapkami za szyję, tak z całej siły, tak na zawsze...
Obrazek
Obrazek

Bardzo proszę o ratunek dla Zosi, ona sama już coraz słabiej prosi,
juz tylko słaby płomyczek z tej wielkiej nadziei w zielonych oczkach się tli...
Ostatnio edytowano Czw paź 06, 2011 9:59 przez ruru, łącznie edytowano 14 razy
Obrazek
Obrazek

ruru

 
Posty: 19903
Od: Sob gru 29, 2007 20:10
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 12:29 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

NAjsmutniejsze....

Było za późno....Tęczowy MOST :(
-----------------------------------------------------------------------------------------
Obrazek
Do zobaczenia malutki Lewku,
tak mi strasznie przykro, że się nie udało
byłeś cudownym kotkiem...

Duszek686 pisze:Lewek ['] odszedł dziś (31.08.11), o 15:30 :cry: :cry: :cry:
Od rana byl niemal bez kontaktu, nie mógł oddychać...
Męczył się...
Pojechał na rtg klatki piersiowej.
Płuca juz nie funkcjonowały...
przednie płaty "niepowietrzne", tylne - uszkodzone.
pozostałe narządy wewnętrzne "zacienione" i "szare"

Żadne leki nie były w stanie mu pomóc...

Przepraszam, ale nie jestem w stanie na razie nic więcej napisać

Z Lewkiem, który jest teraz w lecznicy zewnętrznej i nazywa się Vincent
bardzo źle... :( :( :( (30.08.2011)
Duszek686 pisze:Jest bardzo źle niestety... :(
Byłam dzis u Lewka...
Nie je, znów wychudł przeraźliwie, potwornie cięzko mu sie oddycha...
Żadne leki nie działają, nawet sterydy nie przynoszą poprawy...
P. Dr Magda i dziewczyny - Iwonka i Monika siedzą przy nim non stop, na zmianę...
Dzis prawie nie wstawał... :(
Nie wiem...
Potrzebny cud chyba...
Naprawdę...
Poryczałam się w domu...
Tak bym strasznie chciała, żeby było lepiej...


Zaapeluję, (od str 56)
bo juz nie raz na tym wątku zdarzały sie cuda
a tu potrzebny cud :( :( :( :(
przeklejam ze schroniskowego:

najgorzej to jest z wylniałym Lewkiem
to jest szkielet- sam nie chce jeść
- kroplówki nie można dać- bo ma niewydolność oddechowa
i za duże ryzyko, że mozna go zalać
dzisiaj karmiłam go co chwilke strzykawką
i dopajałam glukozą
jeśli nie znajdzie się na CITO DT,
który podejmie się nad nim opieki, karmienia
to on umrze :( :( :( :( :( :(
a to jest taki cudowny, młodziutki kot...
Obrazek
Obrazek

Błagam o DT dla tego kota!!

dzisiaj (14.08.11) Lewek miał zrobione testy FeLV/FiV- oba ujemne!!
Ania CC tak napisała:
Zrobiłam mu testy na FelV i FIV – oba ujemne. Wyniki krwi ma dobre – lekko podrażniona wątroba. Dostaje leki dożylnie, płynów nie możemy podłączyć, bo dzisiaj po podaniu 15 ml płynu pod skórę prawie nam zszedł. Musimy traktować go ostrożnie. Popołudniu zjadł dwie miski kurczaka. Oddzieliłyśmy go, żeby był osobno, żeby można było lepiej obserwować co i ile je, czy się załatwia itd. Nadal jest zagilany i słaby, ale mam nadzieję, ze jakoś da radę. Cieszę się, ze zjadł.

-------------------------------------------------------------------
mgska :1luvu: :1luvu: zrobiła piekne allegro naszemu Lewku:


Myszolandia :1luvu: :1luvu: :1luvu: zrobiła Lewkowi wydarzenie na FB:
Myszolandia pisze:Zrobione :ok:
Tylko zaznaczam,ze to mój pierwszy raz i sorki za ewentualne "niedokręcenia" :oops: :oops: :oops:

http://www.facebook.com/event.php?eid=206120106110022



a tutaj banerek:
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hfb56][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/5158/lewek2.jpg[/IMG][/URL]





Carlito odszedł 19 lipca 2011
do zobaczenia kochany Pingwinku.....
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Marzenia11 pisze:smarti nie ma dostepu do netu i poprosiła mnie o napisanie do was pw.

Carlito umarł wczoraj ok. 7 rano...
Otoczony kocio-ludzką miłością. Obudził smarti i jej TŻta, zrobił z trudem sioo i potem połozył się na grzbiecie żeby go głaskać po brzuniu.. Iwonka głaskała go po brodzie, Andrzej po brzuniu a Belcia lizała po łebku.. Carliś mruczał, buczał cichutko prawie godzinę i w pewnym momencie przestał...

Został pochowany z piękną, czerwoną różą...

Takiej pięknej śmierci, w otoczeniu kochających ludzi i kota sobie życzę..

smarti sama zdecyduje kiedy i czy napisze o tym w wątku..


to wiadomość nie oficjalna, z PW, oficjalna wiadomość o śmierci Kotka nie została podana, a jedynie na wątku 26.07 2011 ukazała się informacja, ze Carlito czuje się świetnie, tak skomentowana:
Marzenia11 pisze:Piszę w imieniu smarti - napisała o Carlicie, ze czuje sie świetnie aby uniknąć awantury w wątku osob nie mających z kocurkiem nic wspólnego, ktora mu i tak nie przywróci zycia.

Mam nadzieję, ze zrozumiecie.

pozdrawiam


nie rozumiem tego do dziś i już chyba nigdy nie zrozumiem...




w SWOIM DOMU STAŁYM JEST JUŻ OD JAKIEGOŚ CZASU CARLITO, DT U SMARTI :1luvu: :1luvu: :1luvu: PRZERODZIŁ SIĘ W DS :piwa: :piwa: :piwa: :piwa: :ok:
smarti pisze:Ruru,Duszku-to dla Was :1luvu: :1luvu: :1luvu:

..i :kotek: Carlitko (jak wiadomo kić z pnn,ale kić szczęśliwy :D ) w DS u mnie :D
Bella i Carlitko.......................................................
ObrazekObrazek.Obrazek

Carlitko
Obrazek Obrazek ObrazekObrazek


a tutaj historia Carlita:------
Niestety Carlito ma bardzo złe wyniki!! wiadomość z 15.02.11
Marzenia11 pisze:PILNE!!!!!

Potrzebne finanse na leczenie Carlita!!!


Niestety, wyniki morfologii i parametrów nerkowych są niedobre.
Z parametrów zmienionych to leukocyty 25tyś (nirma do 20tyś), kreatynina 4,2 :!: i mocznik 296. Jonogram w porządku - podwyższone parametry wapnia. Oczywiście wyniki wetka mówiła przez tgelefon, jak je smarti dostanie od razu wpiszemy je w wątku.

smarti jest naprawdę bardzo załamana, potrzebne jest jej teraz nasze wsparcie duchowe i mentalne oraz wszelkie finansowe.

Własnie wyjeżdża z kocurkiem do Sfory.



Carlito pojechał dziś (17.01) do cudownego DT, do smarti :1luvu: :1luvu: :1luvu:
wieści po oględzinach lekarskich:))
smarti pisze:...

Carlito będzie żył i będzie zdrowy!!!!!!!!!!!! raczej na pewno.

Miał spruchniały i przegniły ząb przedtrzonowy po prawej str z zastarzałym ropniem-z tego powodu mial stan zapalny a jako że w schronie 11-go go wykastrowali ale do pysia zajrzeć już im zapału nie starczyło, to rozwalono mu lekko nereczki.( no i dlatego nie jadł oczywiście!)
jest dość młody i z tego wyjdzie-mam to obiecane.
kupiłam mu mokry renal-zobaczymy jak zasmakuje-whiskas ma zabroniony!
ruru-dziękuję serdecznie za allegro-będziemy walczyć o kicia i wygramy!!
anka22-dziękuje za wpłatę na Carlita 120zł- :kotek: :1luvu:

dziś kicio kosztował 43zł(po kosztach)


Carlito od str.52
Bardzo wysoki mocznik!!
NIEWYDOLNOŚĆ NEREK
DOM albo życie
Duszek686 pisze:...
Mam wieści z ostatniej chwili... Z dziś
Carlito jest wykastrowany.
Miał pobraną krew do badania...
Ma bardzo wysoki mocznik i kreatyninę
mocznik - 288
kreatynina 2,8
Ma niewydolność nerek
Dostaje cały czas kroplówki podskórne, musi jeść - i będzie musiał - karmę nerkową..
Potrzebuje domu na już.Tak jak ten półroczny kotuś

Obaj powinni być zabrani do domów jak najszybciej
Liczy się każdy dzień, każda godzina nawet...


kot po zmarłym
prawie nie je, dużo pije...
ma około 2-3 lat
czarny pyszczek, białe wąsy,
białe skarpeteczki i wielkie pomarańczowe oczy
przerażony...kolejny kot w potrzebie...
Obrazek
Obrazek[/quote]




PERSIK- odszedł dziś 17.03.2011 [']
za późno...do widzenia słodki skarbie...
Obrazek

badania wykazały bardzo zły stan nerek
kolejny Pers w pilnej potrzebie :( :( :( w schronisku (od str. 67)
nie je!! bedzie tragedia jak szybko domu nie znajdzie :( :(
Duszek686 pisze:Nie wiem czemu wymiotuje...

Siedzi w szpitaliku.
Ma nr 132.
Ma 4 lata, jest wykastrowany i trafił do schroniska... w Dzień kobiet...
Cudowny miziak...
Sierść skołtuniona, duży kamień na ząbkach...
Nie widać tego, ale jest naprawdę chudziutki... :(

Obrazek
ObrazekObrazek
Obrazek

-------------------------------------------------------------------------------------------

Pelasia zmarła 11.01.2011...
nie udało się do... widzenia biedny umęczony skarbie.. :( :( :( :(

PELASIA :( :( :( od str. 21
kot który o człowieku nie może powiedzieć nic dobrego
a jednak nadal ufa i kocha....
Szukamy najlepszego domu!!!
Catnaperka pisze:Dzisiaj ktoś przyniósł kotkę... Okazało się, że kotka była adoptowana ze schronu jako mały kociak ok rok temu... Kotka wróciła w takim stanie:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To jest Pelasia właśnie. Ma rany na łapkach, wygryza sobie ogon kępkami, jest wymalowana czymś fioletowym w okolicach szyi.. Jest jakiś lek, który barwi na taki kolor ale nie wiem czy tym. Pelasia daje się głaskać, trochę się tylko boi...

i jeszcze jej "pani" powiedziała że kotka wszędzie siusia
na zdjęciach tak nie widać, ale Pela jest naprawdę w tragicznym stanie :( :(
na szczęście po wymyciu pyszczka i lekkiej zachęcie załapała i zaczęła jeść
Obrazek
-----------------------------------------------------------------------------------------
Likier['] odszedł wczoraj - 8.01.2011
do widzenia puchaty misku
dziękuję smarti, że odszedł kochany, zadbany, bez bólu...

Likier już od dziś (5.01.2011) w troskliwym domku tymczasowym u smarti :1luvu: :1luvu:

Kolejny kot w pilnej potrzebie!! :( :(
LIKIER od str. 16
zacytuje z wątku schroniskowego:
CoolCaty pisze:Najgorzej ma się Likier. Pamiętam go jako pięknego, dorodnego kocura, a teraz to chudzina z bladymi dziąsełkami. W przedsionku jamy ustnej ma owrzodzenie. Dzisiaj dostał troszkę inne leki. Je niewiele. U tego kocurka duże znaczenie ma psychika. On by się pięknie leczył w domciu.

Likier, nie chce jeść wyraźnie boli go w buzi coś, jakby ząbki po lewej stronie...bardzo chudziusieńki, ale bez gila
Obrazek


Banerek
Obrazek
Kod: Zaznacz cały
[URL=http://tiny.pl/hw28s][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/1787/likier.jpg[/IMG][/URL]

------------------------------------------------------------------------------------------
Baranek
Obrazek
Obrazek
Duszek686 pisze:Baranek odszedł wczoraj 29.09.2010 :cry:
Kiedy rano panie przyszły do pracy - zastały go w bardzo złym stanie, właściwie w agonii...
Poprosiły dyżurującego lekarza o skrócene mu cierpienia :(
Nie było już szans go uratować...
Nie wiadomo, co to było...
To mogło być wszystko...
Bardzo mi go szkoda...
To był naprawdę cudowny kot... :cry:

Mam nadzieję, że jest mu już dobrze tam gdzie odszedł... Mam nadzieję...


------------------------------------------------------------------------------------------
Obrazek
było za późno... :( :( :( :( Pollyanna odeszła w schronisku
do zobaczenia malutka...nie tak miało być :( :( :( :( :( :( :(
Polyanna- szmaragdowe spojrzenie (od str.26)
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek
Polyanna ma 4 lata i 21 lipca trafiła do schroniska.
Dlaczego koteczkę spotkał taki los, pewnie nigdy się nie dowiemy.
Wiadomo jedno, dla tej wrażliwej istotki to jest prawdziwy dramat.
Cały świat jej się zawalił.
Nie wie co się stało, nie wie gdzie jest, hałas, szum, jest przerażona
Siedzi zakopana pod kołdrą, mimo panującego na kociarni gorąca, i w ogóle stamtąd nie wychodzi. Wyciągnięta biegnie do siatki i usiłuje ją sforsować by uciec z tego przeraźliwego dla niej miejsca.

Tak wrażliwy kot NIE WYTRZYMA DŁUGO W SCHRONISKU.
Stres tak wrażliwe koty zabija.
Bardzo potrzebny jak najszybciej Dom dla tej niezwykłej koteczki.

Polyanna jest łagodna i zupełnie nie agresywna, bez problemu można ją głaskać i nosić na rękach.

Bardzo prosimy o RATUNEK dla Polyanny zanim będzie za późno…


Polyanna jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana
tutaj opis Koteczki na stronie schroniska:
http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index ... ty&nr=1340

Niestety Pollyanna coraz gorzej znosi pobyt w schronisku, praktycznie nie wychodzi z pod przykrycia
i 3 dni temu (2.09.10) trafiła do szpitalika:
Duszek686 pisze:Byłam dziś w schronisku, ale nic nie wiem... :evil:
Najpierw zdybała mnie jakaś telewizja 8O ,
a potem przez 2 godziny mordował pytaniami pewien Pan z kolegą... :roll:
Pan przyszedł ze zdjęciem swojej niedawno zmarłej w wieku 16 lat kotki i z determinacją wzięcia ze schroniska identycznej jak tamta... :roll: 8O :twisted:
Kotka była biało czarna... Prawie taka jak Polyanna...
Przekonywałam pana, namawiałam...ale Poly bardzo chudziutka, pokichiwała, zwymiotowała też przy panu i pan się przestraszył :(

A Poly wylądowała w szpitaliku...
Ostatnio edytowano Czw wrz 22, 2011 22:47 przez ruru, łącznie edytowano 4 razy
Obrazek
Obrazek

ruru

 
Posty: 19903
Od: Sob gru 29, 2007 20:10
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 12:48 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

meldujemy się - widzę nawet Pampiszyllo tu jest :ok:

karolina w-n

 
Posty: 2448
Od: Wto gru 21, 2010 23:10
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 13:01 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

Melduję się w kolejnej części.

Tatianko, w pierwszym zdaniu zmień część III na IV :wink:
I ostatni post, Najsmutniejsze jest wklejone jako Twój cytat, zapomniałaś usunąć [/quote] na początku i na końcu.

gosiaa

 
Posty: 22354
Od: Sob lut 10, 2007 18:59
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 13:26 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

jestem też :)
Obrazek

magdaradek

 
Posty: 27150
Od: Pon kwi 14, 2008 9:24
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 13:44 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

Rafael jest przecudny :1luvu: nikt nie chce rudzielca ? Gdyby tak budżet domowy był z gumy :roll:

karolina w-n

 
Posty: 2448
Od: Wto gru 21, 2010 23:10
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 14:17 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

no też się dziwię
taki śliczny, miły kot
i bardzo potrzebuje domu bo jest przerażony schroniskiem
i nie chce jeść :(
jutro podjadę, zobaczę jak z nim
Obrazek
Obrazek

ruru

 
Posty: 19903
Od: Sob gru 29, 2007 20:10
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 14:40 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

Zaznaczam
Obrazek

Afra666

 
Posty: 2208
Od: Śro wrz 01, 2010 11:50
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 14:54 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

melduję się :)

mokkunia

 
Posty: 22181
Od: Wto gru 20, 2005 18:14

Post » Wto kwi 26, 2011 15:42 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

A ja byłam dziś u Rudisia.
To przekochany kot - spokojny, cierpliwy, ufny...
Biedactwo...
Miał zmieniony gips, bo jednak coś się pod gipsem sączy z tej łapki - tam, gdzie jest wstawiony drut.
Dobrze byłoby zrobić prześwietlenie, żeby zobaczyć, jak to wygląda w środku...

O Rafaela bardzo się martwię...
Bardzo...

Duszek686

 
Posty: 23576
Od: Sob kwi 25, 2009 22:42
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 17:15 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

ale jestem spóźniona 8O
"Umrzeć - tego nie robi się kotu,bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu.." - Wisława Szymborska.

Obrazek

Ciepła

 
Posty: 15701
Od: Nie cze 22, 2008 14:10
Lokalizacja: Wejherowo

Post » Wto kwi 26, 2011 17:38 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

zaznaczam
Obrazek
Obrazek

Joanna KA

 
Posty: 3112
Od: Nie mar 15, 2009 20:34
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto kwi 26, 2011 18:24 Re: Nim będzie..4 Rudiś prawie w domku:) Rafael w potrzebie:(

też się melduję!
za Rudisia i Rafaela :ok: :ok: :ok: żeby wszystko się poukładało
****** Atan ['] 21.02.2001 - 21.10.2013 ****** Lideczka ['] 2006 - 21.04.2015 ****** Ares ['] 02.12.2013 - 03.06.2016 ****** SaBunia 2006 - 31.10.2017 pękło mi serce

atla

 
Posty: 5214
Od: Wto wrz 29, 2009 8:20
Lokalizacja: Łódź

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 136 gości