Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob kwi 07, 2012 19:21 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. To już rok...

Jesteśmy, jesteśmy (fani)! :D

Gorące i futrzaste życzenia radosnych świąt ode mnie, Jany i kotów - a zwłaszcza oczywiście od dzieciaków Żabci! :D Najlepszego!!
ObrazekObrazek
______________________________________________________
Można skontaktować się ze mną poprzez wiadomość na stronie:
www.facebook.com/sztukamruczenia

VVu

 
Posty: 3758
Od: Pt maja 14, 2010 11:46

Post » Sob kwi 07, 2012 21:57 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. To już rok...

Obrazek

Jana

 
Posty: 32148
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Pon lip 13, 2015 20:52 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. To już rok...

Odświeżam wątek Żabci. Koteczka w poprzednią sobotę była u weta leczyć zęby, bo już nie dało się dłużej inaczej - mało jadła i cierpiała.
Dotykać się maupa dalej nie da, toteż jej złapanie to była cała operacja. Przygotowałam jej mały pokoik, tzn. poutykałam tam wszystkie dziury, żeby mi się nie schowała, ustawiłam wcześniej kontenerek na tapczanie, w którym nawet zaczęła sypiać, no i potem wystarczyło ją przymknąć w tym pokoiku i łapać - w koc oczywiście. Problemem było, że umówiłam się na konkretną godzinę, bo dr Turos musiał wszystko do zabiegu przygotować - bez wstępnej wizyty. Więc szybkie przymknięcie, kiedy śpi w kontenerku, nie wchodziło w rachubę.

Zacytuję wrażenia na świeżo spisane na innym wątku (viewtopic.php?f=1&t=169535&start=30) :
Z dzikuską dzisiaj masakra była. Zanim ją w kocu wepchnęłam do kontenerka, skakała po szafie - mimo że zastawiłam szafę pudłami, paproć zrzuciła, ziemia się rozprysła, wskoczyła nawet na gzyms od firanki. Gdybym wiedziała, co się będzie działo, to nie wiem, czy miałabym odwagę to robić. Ale trzeba było. Kicia straciła 11 zębów, bo w pyszczku też stan zapalny i masakra. Teraz siedzi dalej zamknięta w pokoiku, zdenerwowana, nie je - bo nie wie, czy jutro znowu nie pojedzie. A przeciwbólowe mam do karmy dodawać. Jak nie zacznie jeść, to tylko szpitalik pozostanie. Jeśli ją znowu zapakuję, bo mnie ukąsiła i mam bolącą, niesprawną rękę.


U weta poszło łatwo, bo doktor wprawnie podaje narkozę takim osobnikom, przytrzymując kocem kota w kontenerku. Dziś mija 10-ty dzień, Żabcia ładnie je leki z jedzeniem, za to dziś przypomniała sobie dawne czasy i zsikała się na materac, leżący na podłodze, gdzie sypiają koty i ja odleguję chwile relaksu dla kręgosłupa. Mam wrażenie, że w trakcie choroby Żabcia nie miała ochoty na podrywanie Szkrabka i teraz próbuje odrobić tę stratę. A poza tym inne koty przestały się z nią liczyć, kiedy głównie leżała, więc musi im pokazać, że teren jest i jej. Mam nadzieję, że to jednak incydentalny wyskok.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10297
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Wto lip 14, 2015 9:45 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

biedna Żabcia, tyle stresu...tak jak moja Tulinka, nie zaszczepiona, na szczęście nie potrzebuje weta ale gdy była chora zrobienie jej zastrzyku graniczyło z cudem i zabierało mi dużo czasu
jakoś dałyśmy radę :ok:
pięć lat temu, po Twoich cennych radach, udało mi się oswoić Melkę :D
do Tulinki nie trafia nic :roll:

pozdrawiamy cieplutko
30.07.09 Maciuś [*] 02.10.10 Kocik [*] 16.12.10 Pusia [*] 10.07.14 Meliska[*] 23.01.18 Boluś [*] wybaczcie mi, do zobaczenia...

puszatek

Avatar użytkownika
 
Posty: 21601
Od: Sob lut 05, 2011 21:53
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lip 14, 2015 14:55 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

Ja zastrzyku Żabci sama nie zrobię. Nic nie zrobię. Co najwyżej jedzenie pod nos pozwala sobie stawiać i domagać się tego, co lubi, też potrafi. Byłam na tyle przewidująca, że do weta zabrałam szczotkę i wet porządnie ja wyczesał oraz obciął pazurki (jeden do krwi złamała w czasie walk ze mną). Żałuję, że nie poprosiłam jeszcze o uszy, ale już i tak byłam skołowana.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10297
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Wto lip 14, 2015 17:27 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

Tulinka będąc chora nie dała się wetowi osłuchać tak warczała, tabletki podać nie mogłam bo z jedzeniem nie ruszyła
wcisnęłam do transporterka, przydusiłam kocem i jakoś celowałam w kota, wetka też tak robiła pierwszy zastrzyk a chodzić z nią codziennie do wetki, nie mogłam bo było bardzo zimno
pazurki sobie obgryza a uszka mam nadzieję, że zdrowe...to jeszcze młodziutka koteczka ale absolutnie niereformowalna :mrgreen:
30.07.09 Maciuś [*] 02.10.10 Kocik [*] 16.12.10 Pusia [*] 10.07.14 Meliska[*] 23.01.18 Boluś [*] wybaczcie mi, do zobaczenia...

puszatek

Avatar użytkownika
 
Posty: 21601
Od: Sob lut 05, 2011 21:53
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lip 14, 2015 19:02 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

Ja już mojej prędko nie wcisnę do transporterka, za cwana. A u weta w ten sposób, jaki opisałaś, dostała narkozę, dopiero potem były oględziny kota. i zabieg.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10297
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw lip 16, 2015 12:33 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

Żabcia odżyła. Bierze udział w awanturach kotów, uprawia znowu taniec na rurze (czyli drapaku), nawet ze mną się trochę wczoraj bawiła. I je, ciągle stawia się w swoim pokoiku z miną: coś bym nowego przekąsiła. Już skumała, że nic złego jej u weta nie spotkało.
Wczoraj skończyliśmy antybiotyk, jeszcze przez półtora tygodnia będą niewielkie dawki sterydu.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10297
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw lip 16, 2015 20:25 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

dobrze, że Żabcia teraz zadowolona i zdrowa :ok:

pozdrawiamy z moją dzikunią, Tulisią :lol:
30.07.09 Maciuś [*] 02.10.10 Kocik [*] 16.12.10 Pusia [*] 10.07.14 Meliska[*] 23.01.18 Boluś [*] wybaczcie mi, do zobaczenia...

puszatek

Avatar użytkownika
 
Posty: 21601
Od: Sob lut 05, 2011 21:53
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lip 22, 2015 12:05 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

Najnowsze fotki Żabci. Na prawej łapce jeszcze widać wystrzyżenie po kroplówce.

Obrazek

Na drapaku, starcie nielubiących się pań - Żabci i Kici Koci.
Buraska mieszka u mnie od grudnia, początkowo Żabcia ją goniła, i inni też; po chorobie, która wyłączyła Żabcię z towarzystwa, odżyła wrogość, lecz tym razem Kicia Kocia goni, bo nie podoba jej się, że Żabcia odzyskała wigor.

Obrazek

A tu nikt już nie przeszkadza Żabci w tańcu na rurze ;)

Obrazek
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10297
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie lip 26, 2015 0:20 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

śliczna Żabcia :1luvu: tańczy pięknie :ok: może powinna wziąć udział w Mam talent...
duże szanse na wygraną :D
30.07.09 Maciuś [*] 02.10.10 Kocik [*] 16.12.10 Pusia [*] 10.07.14 Meliska[*] 23.01.18 Boluś [*] wybaczcie mi, do zobaczenia...

puszatek

Avatar użytkownika
 
Posty: 21601
Od: Sob lut 05, 2011 21:53
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lip 26, 2015 10:42 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

Żabcia tańczy tylko dla Szkrabka (na zdjęciu po prawej) :mrgreen:

Obrazek
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10297
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Nie lip 26, 2015 12:40 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

mziel52 pisze:Żabcia tańczy tylko dla Szkrabka (na zdjęciu po prawej) :mrgreen:

Obrazek

teraz rozumiem :lol: śliczna z nich para :D a Szkrabek czasem tańczy dla Żabci ?

pozdrawiamy niedzielnie
30.07.09 Maciuś [*] 02.10.10 Kocik [*] 16.12.10 Pusia [*] 10.07.14 Meliska[*] 23.01.18 Boluś [*] wybaczcie mi, do zobaczenia...

puszatek

Avatar użytkownika
 
Posty: 21601
Od: Sob lut 05, 2011 21:53
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lip 27, 2015 23:05 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

Szkrabek dla Żabci nie tańczy. Jak się jej uda go poderwać, to migdalą się na środku przedpokoju. Ale on ma jeszcze 3 dziewuchy do obskakiwania, które nie są tak łatwą zdobyczą.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10297
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw maja 12, 2016 12:54 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Żabcia była u weta!

Jaka piękna Żabcia i jaka utalentowana tancerka :love: :love: Może jeszcze się dogada z dziewczynami :)
Miej serce i patrzaj sercem Obrazek
Wątek Kleosi :
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=174883

Kukuczolo

Avatar użytkownika
 
Posty: 117
Od: Śro maja 04, 2016 9:49
Lokalizacja: Rzeszów / Jarosław / Leżajsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: maczkowa, Selyuna, Sihaja i 48 gości