Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro maja 06, 2020 10:07 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Sagan u veta, nic nie powiedziałam, że dałam mu furagin, ma żółte siki i mogą pytać. Sagan zrobił siku do kuwety pierwszy raz, ale dalej się moczy. Trzy podkłady były mokre, jeden na sofie, jeden w domku i jeden pod sofą na kocyku. Cieszy mnie te siku w kuwecie ale ciągle mam straszny stres. Czy to może oznaczać, że pomału zaczyna mieć kontrole i czucie? Wzięłam go dzisiaj na ręce i włożyłam do klatki do transportu, kochany jest.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Śro maja 06, 2020 10:44 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

On kontrolę może mieć, ale gdy jest stan zapalny pęcherza, to ma stale parcie i kropelkuje. Moja sikała po trochu na dywan albo co chwila kucała w kuwecie. Skoro już poszedł do kuwety, to idzie w dobrym kierunku. To się po jednej dobie nie poprawi od razu, trzeba kilku dni. Tak czy owak furagin go zabezpieczy przed zakażeniem bakteryjnym, cokolwiek mu dolega.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11761
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Śro maja 06, 2020 11:19 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Komunikacja z vetem jest bardzo utrudniona, bo oni się izolują i ja stawiam klatkę na parapecie i odchodzę i wszystko przez telefon. Teraz sie dowiedziałam, że będą mu badać mocz, kiedy złapią próbkę. Czyli on raczej zostanie tam na noc.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Śro maja 06, 2020 11:44 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Nie wiem, czy to potrzebne akurat teraz, co oni złapią. Chyba że dostanie kroplówkę i pobiorą z pęcherza. Dziwne te zwyczaje, można to zrobić w ciągu 2 godzin, a nie zostawiać na noc.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11761
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt maja 15, 2020 22:33 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

To znowu ja, zgadzam się z Tobą mziel52, dziwne zwyczaje, ale to nic, oni go chcieli zatrzymać na długi weekend. Zabrałam go w czwartek, nie pozwoliłam zostawić, tym bardziej, że byłby tam sam, zamknięty. Oczywiście badanie moczu nic nie wykazało, bo był po furaginie. Dawałam mu jeszcze przez kilka dni i co dziwne, z dnia na dzień sikał pod siebie coraz więcej. Po odstawieniu furaginu, wszystko się unormowało. Sagan sika do kuwety tylko. Z tym zachowanym oczkiem nie jest jeszcze całkiem dobrze, ciągle ropieje. Krople od veta miałam dawać tydzień, nie wyleczyły oczka.
Obrazek
On uwielbia tu spać, trochę dziwne, bo przy kontakcie z nami cały czas macha ogonem, jakby był zły lub zdenerwowany. Dzisiaj łasił się do mojej córki, ocierał, a później ją ugryzł.
Obrazek
Okno zablokowane cegłami, bo tutaj, nie wiem dlaczego, okna otwierają się wyłącznie na zewnątrz.
Obrazek
Wzięliśmy go dzisiaj do ogrodu, ale on chyba ma dość ogrodu, bo biegł do domu, chyba wolność kojarzy mu się źle

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Pt maja 15, 2020 22:39 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Pomimo, że jest bardzo chudy i prawie nie ma sierści (do tego jeszcze gubi kępami) jest bardzo ciężki, jak się odkarmi, to będzie bardzo duży kot.
Jest już ktoś, kto chce go wziąć, a ja martwię się, czy jeśli np problem sikania powróci, czy ktoś nie wyrzuci go na ulicę. Jakoś tak bardzo go pokochaliśmy. Mój mąż nawet.
Moja Kinia i Plazma są ciekawe nowego lokatora. Kiedy wyniosłam go z pokoju, Kinia warczała i miauczała jak w rui, a Plazma, co bardzo mnie zdziwiło (bo przecież lubi koty) uciekła do schowka. Zastanawiam się też, czy to machanie ogonem Sagana nie wynika z jego charakteru. Bo może być tak, że jeśli wyzdrowieje zupełnie i poczuje się panem domu, to może męczyć dziewczyny. Tak, te moje rozważania, to czy oddać, czy zostawić.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Pt maja 15, 2020 22:44 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Moje dziewczyny
Obrazek
To chyba już wszystko. Miłych snów życzę :201461

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Pt maja 15, 2020 23:14 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Kot macha ogonem raczej z powodu jakiegos dyskomfortu. Moze go cos boli, moze swedzi skora. Albo jeszcze nie ogarnal nowej sytuacji. Na ogol kocice dobrze znosza kocury wykastrowane, mozesz probowac ostroznie kontaktu, ale jeszcze w nim kraza hormony. Fajny ten Sagan. Byc moze dzieki niemu unormuja sie stosunki miedzy kotkami.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11761
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon maja 18, 2020 14:16 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Jak tam Sagan? I jak relacje z dziewczynami?

maczkowa

 
Posty: 2313
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Wto maja 19, 2020 12:21 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Sagan ma ogromny apetyt, lubi głaskanie ale nie za długo bo syczy lub gryzie. Raz go wyniosłam na rękach i pokazałam dziewczyną, to jedna zwiała, a druga warczała i wyła jak pies. Nie puszczam go jeszcze na "salony" :ryk: bo jego zachowane oko ciągle nie jest zdrowe. Skończyłam podawać krople od veta, które mi się wydawało mało były skuteczne i zaczęłam zakraplać roztworem betadyny i jest duża poprawa, ale ciągle pojawia się w oku taki glut, wypłukam, go i jest ok, ale na drugi dzień znowu jest, to nie jest ropa. No i problem sikania wraca. Dzisiaj była plamka w legowisku. Później zszedł na podłogę i normalnie zajął pozycję do sikania i legalnie nasikał na podłogę. Nasikał też do miseczki z suchą karmą. Zaczęłam od nowa furagin. Bardzo się martwię, bo nie wydam go nikomu z tym problemem, bo wyląduje znowu na ulicy. Musi być dalej zamknięty. Wygląda już lepiej, ale ma strasznie rzadką siersc i gubi kłęby puszku. Chyba mam taką misję życiową żeby się ciągle martwić.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Wto maja 19, 2020 12:53 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

A ile czasu poprzednio brał furagin? Mam wrażenie, że został przerwany. Tydzień co najmniej się daje. A czy mocz miał zbadany pod kątem struwitów i bakterii?
Sagan na razie to jest "macho" - hormony mu jeszcze nie wyparowały, bo parę lat na pewno używał na kocicach. Twoje to czują i się boją. Poza tym się jeszcze nie wyleczył i nie odżywił, jak się podpasie to też mniej będzie jurny.
A czy mógłby po wyleczeniu zostać u Ciebie kotem wychodzącym, oczywiście zaczipowanym? Specjalnie mu się na dwór nie spieszy teraz, ale potem mógłby na spacerach rozładowywać swoje instynkty.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11761
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Czw maja 28, 2020 14:03 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Jestem znowu. Wczoraj napisałam długiego posta i coś nacisnęłam i wszystko się skasowało. Sagan już nie sika poza kuwetą, ale i tak moim zdaniem sika duże ilości. Tak, masz rację, kuracja została przerwana, bo poszedł do szpitala kociego. Po powrocie zaczęłam dawać mu ponownie i w środę minął tydzień i odstawiłam. Szwy z oka jeszcze nie zeszły całkiem, ale nie ma już tej brzydkiej guli. Zachowane oko ciągle nie takie jak powinno być, ale przeczytałam na blogu veta, że wszystkie toksyny u kotów wydalają się przez oczy, płuca, nos, bo koty się nie pocą i może ten cały, wieloletni bałagan z niego wyłazi. Jest taki śmieszny, pękaty, jak strączek groszku. Chodzi sobie po domu i zwiedza. W poniedziałek idzie do kontroli i chyba do nowego domku, będzie rozpieszczanym jedynakiem.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Czw maja 28, 2020 14:07 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Nie wiem dlaczego i czy mu to przejdzie, ale jak go się za długo głaska, to gryzie lub syczy. Ja już to wiem i głaskam go akurat tyle, ile trzeba. Ciekawa jestem dlaczego tak i czy to przejdzie. I Kinia dzisiaj otworzyła drzwi i wypuściła Plazmę, nie ma jej od rana, ale zna teren i myślę, że na kolację wróci.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Czw maja 28, 2020 15:24 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Niektóre koty tak mają z głaskaniem. Nie wynika to z agresji, tylko erotycznego rozochocenia (pozostaje i sterylizowanym). Jedyna rada, nie narzucać się z głaskaniem i nauczyć się łapać ten moment, kiedy należy przerwać. Lepiej o jeden głask za mało niż za dużo. Mam taką kocicę.
Moja dzikuska natomiast ustawia mi się na parapecie, gdy siedzę przy kompie i lewą ręką mogę ją wygłaskiwać do woli.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11761
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon lip 27, 2020 19:16 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Sagan od jakiegoś czasu jest w nowym domu, uwielbia siedzieć na kolanach, jest bardzo kochany i rozpieszczany, wygląda pięknie i szczęśliwie. Ma około 7 lat. Z sikania wyleczyłam go furaginą i antybiotykiem (vet zabronił ale trudno). Po drodze miał jeszcze drugą operację oka, tego zachowanego, bo jest bardzo głęboko osadzone i ciągle zawijała mu się dolna powieka i drażniła i stąd ten ciągle powracający glut. Sagan jest też FIV+, dlatego ciągle posmarkiwał. Mam nadzieje, że czeka go jeszcze wiele szczęśliwych lat życia.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 148
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], katikot, kwiryna, Moniaaaa i 167 gości