Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro mar 25, 2020 21:03 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

A jakiegoś domku z tektury i styropianu nie można mu w ogrodzie postawić? Kocina marznie. W ostateczności dwa pudła,jedno w drugie a pomiędzy papier. I owijamy w worek na śmieci, oklejamy, wycinamy z boku niezbyt nisko otwór 15X15. D ośrodka polar, waleriana i kot zasiedli raz dwa.

Edit: Ja od pocz. października mam piątego kota, małą buraskę domową wywaloną na podwórko. Z tego powodu zamieszanie w stadzie, szykowałam się do sterylki, a weci tylko zagrażające życiu przypadki biorą. Mrunia pojętna jak diabli, na imię leci jak pies, po azjatycku ugrzeczniona do kotów, ale krok po kroczku zajmuje im teren i łobuzuje.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11298
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob mar 28, 2020 14:04 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

No właśnie, najgorsze z tym zajmowaniem terenu. Mam budkę, specjalną dla kotów, wolałabym wziąć ją na ogród. Też zauważyłam, że jest tylko jak świeci słoneczko. W przyszłym tygodniu będę tę Bidę (jakiejkolwiek jest płci) łapać. Pojedzie do veta, ma katar i załzawione oczka. Czasem tylko łezki, a czasem ropa, a innym razem prawie nic. Będę tego kotka miała w domu na rekonwalescencji, po sterylce, może będzie miziasty? Myślę, że Plazma by się ucieszyła, Kinia nie za bardzo. Nie lubi Plazmy i nie polubi już.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Sob mar 28, 2020 14:38 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Sob mar 28, 2020 14:39 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

To Bida

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Sob mar 28, 2020 14:42 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Unidox, jeśli masz, możesz jej raz dziennie z karmą podawać. A u was weci się nie pozamykali? u nas tylko wcześniej umówione wizyty, zwierząt zagrożonych.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11298
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Sob mar 28, 2020 15:14 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

U nas się też pozamykali, ale przyjmują nagłe przypadki, a te oczka, to nagły przypadek. Nie wiem, skąd wziąć ten unidox, bo widzę, że to antybiotyk. Daje lizynę i witaminy, u veta pewnie dostanie jakiś antybiotyk. Mam nadzieje, że się sprawnie złapie, zawsze mam wtedy duży stres. A co myślisz o tym, żeby kociny nie wypuszczać od strony ulicy, tylko na ogród? Moja córka męczy żeby ją zostawić w domu, ja też bym chciała, ale kinia i mój mąż, on mnie z domu wyrzuci :ryk:

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Sob mar 28, 2020 15:18 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

W sumie, to wolałabym mieć w domu niż na ogrodzie, bo obowiązek w sumie ten sam, a stresu więcej. Bo to nie przyjdzie i już się martwisz czy nie głodna albo, że się coś stało. A później w razie wyprowadzki (bo dom nie nasz), jak złapać? Dlatego wolę albo do domu albo znaleźć dom.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Sob mar 28, 2020 15:21 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Slodkie czernidelko! Z pysiaka to wyglada mi na chlopaka i miziastego. Bardzo slodki pyszczek!

pibon

 
Posty: 751
Od: Pon lip 09, 2012 10:26

Post » Sob mar 28, 2020 15:42 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

A czy ona odważy się sama wejść do domu, czy trzeba łapać? Po receptę na unidox możesz iść do weta, ja tak leczyłam często koty podwórzowe z zapapranymi oczami. W kawałku mięsa podanym na początek zazwyczaj się udaje bez problemu.
Rozumiem Twoje dylematy, bo ja na tej zasadzie tę piątą zgarnęłam, żeby nie latać do niej na dół i się nie denerwować. Teraz mam proverę jeszcze na dwa tygodnie, a potem nie wiem, jak będzie ze sterylką, auta nie mam, komunikacją czy taksówką boję się na razie. Albo zorganizuję proverę na dalsze przeczekanie, albo się zacznie ruja.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11298
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon mar 30, 2020 13:37 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Ha ha, dla mnie każdy kot wygląda na miziastego. Nie wytrzymałam i postawiłam budkę taką
Obrazek
tu akurat mój czarnuch ją testuje.
Obrazek
stoi z przodu domu, od ulicy, ale jest odgrodzone murkiem i postawiłam w jak najbardziej niedostępnym miejscu. Dałam do środka grubaśny wełniany sweter męża :D, pokropiłam walerianą i suchą karmę też dołożyłam. Bida przyszła, weszła do połowy i jak już weszła, to siedzi tam, bardzo się cieszę, bo zimno dzisiaj bardzo.
Teraz chciałam zrobić zdjęcie, ale szybko czmychnęła. Za to jak zamknęłam drzwi, znowu się tam ukryła. Czyli brzuszek pełny i ciepło. Ciągle czekam na decyzję o łapaniu.
Niestety nie mieszkam w Polsce i nie mogę iść po receptę, w Polsce veci pomarudzą i dadzą, kiedyś nawet dostałam za darmo, bo dla bezdomnych, a tu, nastawieni na kasę, trzeba przyjść z kotem, nie ważne, że dziki, nikogo to nie obchodzi :( .
Obrazek
A to z dzisiaj, gęsta ropa z oczek, niewyraźne, bo robione przez okno.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Pon mar 30, 2020 13:38 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Tak pibon, właśnie też mi się zdaje, że to może być chłopak, właśnie po pyszczku.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Pon mar 30, 2020 13:41 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

To kup mu Immunodol i dodawaj do karmy.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 11298
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon mar 30, 2020 13:41 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Jest bardzo chudy, boczki zapadnięte i jakby kulał, chciał skoczyć na murek ale zrezygnował. Wcześniej kulał mocniej, także może troszkę lepiej już

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Pon mar 30, 2020 13:42 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Dobrze, kupię.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

Post » Pon mar 30, 2020 13:53 Re: Oswajanie dzikuna z Koterii. Jest postęp - po latach :)

Myślę, że sama się nie odważy wejść do domu, dzisiaj podeszła bardzo blisko mnie, kiedy dawałam jej karmę. Zbliża się coraz bardziej. Ale z łyżki na wyciągniętej ręce nie wzięła. W tych oczkach wielki strach i smutek, nie wiem co Bidulkę już spotkało. A jest jeszcze jeden, podobny, tylko ma całe białe wąsy i raz przyszedł wyjadać. Jest tej samej wielkości, też chudy ale nie aż tak jak Bida i czyste, śliczne oczka.
Obrazek
To on, tylko ma wszystkie łapik białe, a Bida tylko tylne.

Kocia plazma

Avatar użytkownika
 
Posty: 114
Od: Wto sty 01, 2019 0:24

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Hanig, Kocia plazma, labouche i 72 gości