OTW- Teo+Zeldy.Wieści i nowe foty s.62 :)

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 05, 2010 15:04 OTW- Teo+Zeldy.Wieści i nowe foty s.62 :)

Rozliczenie wpłat i wydatków str.27 post 2.
Oraz poniżej, na koncu postu.

Koty już wróciły do mnie 18.11.2010r.

Banerek! str.3
Obrazek

Pilnie szukamy domu dla dwupaku.
Cierpliwego, kochającego, dającego dożywotnią gwarancję na miłość!

Kontakt Aśka 697-541-709 mail : m.aska@wp.pl

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek


Ten wątek zakładam by ulżyc swojej niemocy, rozgoryczeniu i wsciekłości,że mogłam tak się pomylić.Przez źle wybrany domek skazałam swoje tymczasowe kocie dzieci na ból rozstania.
Nie kryje,że mam nadzieję na pomoc i wsparcie. Nie kryję,ze mam również cichą nadzieje na forumowy cud. Na dom dla kiciorków,które muszą opuścić jedyny dom jaki znają i jedyną ukochaną Panią. I to wszystko w imię miłości i dla dobra kociego.

Teodor i Zelda to rodzeństwo. Czarne, urocze i niezwykle do siebie przywiązane. Od malutkiego maleństwa tak było.Ich siostra Tosia miała swoje sprawy i swoje życie. Jest szczęśliwa w swoim domu!
Dzieciaki trafiły do mnie w styczniu tego roku. JoKot zabrał je z miejsca gdzie dzieci ludzkie i kocie nie powinny przebywać. Chude,chore ,z matowym brązowym futerkiem ,ze świerzbem w uszach i zaropiałymi oczyskami. Miały 3 miesiące ale wyglądały na znacznie mniej.

Dom znalazł sie szybko i cierpliwie czekał na ich ozdrowienie i nabranie sił. Nie była to więc nieprzemyślana decyzja.Długie rozmowy, ciagły kontakt, maile i telefony. Oraz wielka radosć jak maluszki pojechały do siebie. Obu stron.

We wrześniu dostałam maila :

Witam Pani Asiu,


...Bardzo proszę jeszcze raz i ostatecznie o pomoc w znalezieniu Teo i Zeldzie domu - wiem, że Pani ma więcej kontaktów niż ja, a zależy mi, żeby nie trafiły do przypadkowych osób. Ja sama zaczęłam już szukać.

Jest im u mnie dobrze, kochają mnie, ja je też. Ale niestety mi nie jest przy tym dobrze. Wróciłam dziś do domu o 21 - to nie wyjątek. Tak jest co drugi dzień. Chyba, że wyjeżdżam. Wtedy też wracam zmęczona i zastaje pobojowisko. Alergia mnie wycieńcza i niejednokrotnie nie pozwala pracować w domu ani funkcjonować w pracy - szukam azylu na zewnątrz... Ostatni weekend był pierwszym od dwóch miesięcy, który spędziłam w domu - z powodu choroby.

Decyzja jest już podjęta nieodwołalnie i proszę tylko o wsparcie, aby zrealizować ją jak najlepiej. Zależy mi żeby trafiły na kochających ludzi, którzy poświęcą im więcej uwagi i zrozumienia niż ja. Dopóki to się nie uda kocury zostaną u mnie. Warunkiem jest oddanie ich razem. Proszę mi nie mieć za złe - przecież Pani wie, że to nie jest pochopna decyzja. Tym razem jednak bez skrajnych emocji.

Zelda złapała teraz katar, więc pewnie szykuje się wizyta u weta jeśli do jutra się nie polepszy. Nie jest wysterylizowana - zwyczajnie - z braku czasu...

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam...


Ręce mi opadły ,a serce zmartwiało.
Teo i Zelda mają teraz ok 10-11 miesięcy. Całe życie przed nimi.Wiem,że jest im tam dobrze. Kochają Panią i siebie .Co one będa czuć w swoich biednych serduchach, jak zareagują na wszystko co się będzie wokół nich działo?Tyle pytań i tyle obaw.

A pierwsze pytanie ,najwazniejsze.Jak można mówić o miłości i pozbywać się obiektu uczuć?
Kociaste sa jeszcze "u siebie". Zelda jest już po sterylce. Widziałam dziewczynkę w lecznicy. Utuliłam i wycałowałam nieprzytomną łepinkę. Jest piękna!

Koty muszą być razem.Potrzebny dom dla dwupaku! Wiem jak ciężko znaleźć DS dla jednego małego kociaka, a tu para podrostków czeka na swą szansę.

Kochani, potrzebuję całego Waszego wsparcia. Dobrych mysli, kciuków i wiary w dobre zakończenie. Potrzebuję pomocy, ogłaszania gdzie się da i komu się da. Na FB, na NK...wszędzie gdzie przyjdzie na myśl.


Wpłaty:
Xandra 12
Iwona66 200
Morela80 bazarek 30
AHJ(były dome)150
Xandra 10
Xandra 12
Razem 424

Wydano dotychczas na potrzeby kotów zw z ich leczeniem
(bez uwzględnienia karmy,saszetek,drobiu i takich tam wynalazków :wink: ):
24.11.10 wet wizyta (zastrzyki) 40
25.11.10 wet (zastrzyki+kroplówka) 40
26.11.10 zakup saszetek conwy 26 -3szt instant
26.11.10 wet (zastrzyki+kroplówka) 30
27.11.10 saszetki conwy 30,50 -2 szt inst+3 mięsne
29.11.10 wet wizyta (zastrzyki) 25
29.11.10 apteka lakcid 13,50
29.11.10 apteka unidox 8,16
01.12.10 wet wizyta 30
02.12.10 scanomune+k.wysyłki 78,90
02.12.10 lakcid 3x8,48 (inna apteka-promocja) 25,44
11.12.10 wet wizyta(zastrzyk+leki) 25
13.12.10 badanie kału 32
31.12.10 Clotrimazolum 3,15
17.01.11 szczepienia 2x38 76
razem 479,65
Ostatnio edytowano Nie cze 04, 2017 12:46 przez ASK@, łącznie edytowano 51 razy
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50029
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Wto paź 05, 2010 15:04 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

tak wyglądały w styczniu br
Foty:
http://jm2543610.fotosik.pl/albumy/727124.html
Obrazek
biało-czarna dziewunia Tosia
Obrazek
czarny chłopczyk Teo
Obrazek
mała,czarna,rozczochrana Zelda
Obrazek
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50029
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Wto paź 05, 2010 15:18 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

To nie Ty się pomyliłaś, tylko osoba, której się coś wydawało... :evil:
Obrazek

hanelka

 
Posty: 8977
Od: Nie lut 24, 2008 19:33
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto paź 05, 2010 15:34 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

.
Ostatnio edytowano Śro sie 29, 2018 21:24 przez madrugada, łącznie edytowano 1 raz

madrugada

 
Posty: 901
Od: Pon maja 18, 2009 12:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto paź 05, 2010 15:53 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

madrugada pisze:Smutne :(

bardzo smutne.Tym bardziej,ze zasłania się miłością i dobrem kota.
Mam alergika i astmatyka w jednym. Wiem,że bywaja takie mocne i uciążliwe. Ale sa lekarze, leki...
Nie chce oceniać.Stało się. Dzieci pilnie potrzebują domu mądrego i na całe życie.
Ostatnio edytowano Pt paź 08, 2010 12:27 przez ASK@, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50029
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Wto paź 05, 2010 15:57 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

.
Ostatnio edytowano Śro sie 29, 2018 21:25 przez madrugada, łącznie edytowano 1 raz

madrugada

 
Posty: 901
Od: Pon maja 18, 2009 12:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto paź 05, 2010 16:08 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

czy jakby miała dzieci to też by się jej znudziły? bo za ciężko?
szkoda słów :evil: :evil:
Obrazek
ObrazekObrazek
Fiodorek <3 [*]19.11.2014

zuzzik

Avatar użytkownika
 
Posty: 7643
Od: Wto mar 16, 2010 17:04
Lokalizacja: Lublin

Post » Wto paź 05, 2010 16:15 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

madrugada pisze:A co tak naprawdę jest powodem oddania kotów - alergia czy "pobojowsko" jakie one robią?

nie odpowiedziała mi na to pytanie.Jak i nie powiedziała czy była u alergologa i robiła ew testy.Co podobno miała zrobic we wrześniu.Widziała ją i nie widac tak tragicznie opisanych objawów alergii. Nie widac wcale objawów. Mam alergika w domu więc wiem co nie co.
Koty muszą odejśc i to jest pewne.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50029
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Wto paź 05, 2010 16:29 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

.
Ostatnio edytowano Śro sie 29, 2018 21:26 przez madrugada, łącznie edytowano 1 raz

madrugada

 
Posty: 901
Od: Pon maja 18, 2009 12:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto paź 05, 2010 16:32 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

się narobiło ja mam duzo wiary w forumowe cuda :)
anioły smigają po wątkach więc i do kotów zajrzą prawdziwe
dobre duszyczki :) :ok: :ok: :ok: :ok:

iwona66

Avatar użytkownika
 
Posty: 10969
Od: Pt paź 23, 2009 15:40
Lokalizacja: warszawa - wołomin i jeszcze dalej :)

Post » Wto paź 05, 2010 17:29 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

Iwonko,czekamy na cud!
Ogłoszenia już poszły!
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50029
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Wto paź 05, 2010 17:59 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

Jakoś nie wierzę w miłość tej Pani:( jak można kochać i się pozbywać? nie pojmuję tego...

Ja mam swojego Pucka również od stycznia (jest to mój pierwszy kot) i nie wyobrażam sobie domu bez niego! On jest absolutną i nieodłączną częścią naszej rodziny.
I jest kotem niezwykłym - uczy mnie rozumieć i kochać kociaste :1luvu:

Asiu, to nie Twoja wina, bo to niezwykle trudne zadanie znaleźć a potem jeszcze ocenić czy zgłaszający się domek to jest TEN domek, czy ludzie deklarujący opiekę i miłość do zwierzęcia są szczerzy. Ja powierzenie mi kota przez Panią Marylkę (może przeczyta, to jej kolejny raz podziękuję za zaufanie) traktuję bardzo poważnie, bo powierzyła mi zwierzaka, którym się opiekowała, leczyła i karmiła, a potem obdarzyła mnie zaufaniem - rany jak ja się bałam, że znajdzie się inny domek dla Pucciego, a ja się w nim zakochałam od pierwszego wejrzenia :oops:

Asiu czy masz aktualne fotki kotków? bo teraz to kociaki wydoroślały i napisz jakie mają charakterki, bo nic o nich nie wiadomo. Chociaż czy ta Pani jest w stanie coś powiedzieć, skoro wraca późno? I jakby unika kontaktów z kotkami pod pozorem nasilającej się alergii.

Kociaki hop po najlepszy na świecie domek.
Puccini
Obrazek

Pysia.w

 
Posty: 25
Od: Czw sty 07, 2010 11:03
Lokalizacja: Michalin k/Warszawy

Post » Wto paź 05, 2010 19:55 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

wszystko jest i powoli dodam info. hanelka ma dołaczyć fotki, bo ja nie gramotna w te klocki. Poszły już ogłoszenia.Mam tylko nadzieję,ze przyszły dom nie przerazi się oddaniem kociaków tylko je pokocha dlatego ,ze już je Pani nie kocha.
ogłoszenie na miau z obecnymi fotami.
adopcje/index.php?p=7869
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50029
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Wto paź 05, 2010 21:37 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

.
Ostatnio edytowano Śro sie 29, 2018 21:26 przez madrugada, łącznie edytowano 1 raz

madrugada

 
Posty: 901
Od: Pon maja 18, 2009 12:01
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro paź 06, 2010 7:36 Re: OTW-Teo i Zelda-kocham je,a one mnie!Ale musza odejść!

Informacja o kotach z maila Dużej:
...Jeśli chodzi o ich współitnienie, to ne potrafią bez siebie żyć - jak jedno znika z zasięgu wzroku drugiego to jest od razu panika i poszukiwania - myślę, że rozdzielenie ich nie wchodzi w grę absolutnie. A poza tym jak to w rodzeństwie - i bijatyki i zaspane wtulania. Teo jest ewidentnym liderem, więc Zelda przy nim jest wyciszona i druga w kolejce, gdyż Teo bardzo dobitnie okazuje zazdrość i czesto przegania siostrę jak mu nie pasuje jej towarzystwo - ale to tylko dziecięce bójki, bo bardzo się kochają, wylizują i śpią wtulone - oczywiście w nocy ze mna. Mimo prób by to zmienić poległam - drzwi które zakupiłam specjalnie żeby wyznaczyć granicę zostały rozbrojone w 20 min przez Teo. Granic nie ma więc.

A a propos otwierania drzwi, to Teo umie też skakać na klamkę tak długo (zazwyczaj 2 próby) aż te ustąpią - jest więc ciut tresowany.

Co do upodobań kulinarnych, to przechodziliśmy różne puszki, ale na dobre został Kitekat - ulubiony to ten z marchewką. Czasami też sparzona pierś, lub wołowina. Przebojem był też tuńczyk z gotowanym jajkiem. Natomiast absolutnie odpada wątróbka - w żadnej formie nie została zaakceptowana.

Z suchej karmy najbardziej lubią linię Perfect Fit - teraz kupiłam In-Home, która zapobiega kulkom włosowym, ale jako dzieciaki zażerały się Junior - chyba ze względu na wilgotność. Poza tym lubią też Purinę Cat Chow - zresztą jak zdarzył im się Kitekat, czy whiskas, to też nie narzekały, ale wywoływał mniejsze poruszenie i entuzjazm. Za to przysmakiem zdecydowanie jest whiskas hairballs, natomiast z łakoci absolutnie żadnym zainteresowaniem nie cieszą się waniliowe, ani w ogóle żadne dropsy.

Ulubioną wynalezioną zabawką są nakrętki do butelek - suną po podłodze jak krążki do hokeja. Z zabawek kupionych - tylko malutka, szara, niepozorna kulka z bardzo szemrzącym dzwoneczkiem bije rekordy popularności - z tych samych powodów co nakrętki - dużej mobilności. Kocury korzystają też z drapaka, który im stworzyłam ze szpuli po kablach - on jest w pakiecie do zestawu - proszę się nie bać, wygląda bardzo profesjonalnie.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 50029
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], karol_yna, KotSib, majencja i 24 gości