Powrót Rudej(Neski)-fotostory "Słońce po burzy:)"

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto mar 02, 2010 20:04 Powrót Rudej(Neski)-fotostory "Słońce po burzy:)"

"Dzień Zero"
Kontynuacja z viewtopic.php?p=5680236#p5680236 ,
czyli jak Ruda musiała wyjechać do Radomska i stać się Neską
aby potem znów wrócić do Warszawy: viewtopic.php?f=13&t=105650


"Nikogo nie pogryzła" - do czasu :twisted:
Neska od razu zaczęła zwiedzać, zjadła obiad, po czym wprowadziła własne porządki.
Najpierw pokazała, że reaguje na imię Ruda.
Potem dał ciała mój rezydent ...a potem ja.
Tylko szanowny Panek ostał się cało, jest kochany i "opląsywany" :mrgreen:
Co ja będę dużo gadać, popatrzcie sami:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Andżeliko - jesteśmy 1:1 :evil:

A teraz bawią się z TŻ-em myszą beze mnie :crying:

No to udało przenieść się na Koty mimo ucisku bandaża na mózg :P

Edit - zmieniam tytuły :>
Ostatnio edytowano Pt sie 27, 2010 17:40 przez graszka-gn, łącznie edytowano 6 razy
Obrazek

graszka-gn

 
Posty: 3913
Od: Wto maja 29, 2007 19:04

Post » Wto mar 02, 2010 20:17 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Ja jestem grzeczna, tylko muszę wiedzieć, gdzie gadać :mrgreen:
Melduję się :D

Edit: na czarno nie widziałam tego linka :oops: :oops: :oops:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42065
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto mar 02, 2010 20:33 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

:lol:
I tu się melduję!
Wreszcie, wielka radość i dla mnie, masz swoją bestyjke w domu, no!!!
Jestem tak ubawiona,cudne to Wasze powitanko, a tak wogóle to nie mów ,że nie wiedziałaś że trikolorowe małpy to małpy jednak :mrgreen:

Będę Was podglądac z radością!

karolinajeske

 
Posty: 65
Od: Sob lut 21, 2009 19:07
Lokalizacja: POZNAŃ

Post » Wto mar 02, 2010 20:37 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

melduję się i ja :D

graszka pocieszę cię, kić tak miałczała w transporterze że chciałam być miła i wsadziłam do niej rękę to i mnie zębem zawadziła :twisted:
Obrazek- TYLKO mój : >

aneee

 
Posty: 193
Od: Pt sty 29, 2010 22:44
Lokalizacja: Warszawa


Post » Wto mar 02, 2010 21:00 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Charakterna ta Neska ale na pewno będzie z niej wielki miziak :ok: :ok:

szirra

 
Posty: 2625
Od: Pt sie 17, 2007 22:15
Lokalizacja: Tychy

Post » Wto mar 02, 2010 21:31 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Ruda chodzi za nami i rozkłada się na środku bliżej lub trochę dalej.
Obrazek

O kolację upomniała się sama chodząc za Dużym i głośno miaucząc.
Widać, że jest zmęczona i już wymościła się w tej miseczce na tapczanie (za mną) i oczka same się zamykają. Nie mam sumienia jej przeszkadzać i focić.
...ale nie - już poleciała do TŻ-ta, do drugiego pokoju.
"Nareszcie mamy w domu normalnego kota" - powiedział uszczęśliwiony TŻ

Karolinko - jednak nie wiedziałam "że trikolorowe małpy to małpy jednak" - i mam nadzieję szybko o tym zapomnieć :wink: .
Ostatnio edytowano Wto mar 02, 2010 21:35 przez graszka-gn, łącznie edytowano 1 raz

graszka-gn

 
Posty: 3913
Od: Wto maja 29, 2007 19:04

Post » Wto mar 02, 2010 21:35 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

graszka_gn pisze:Ruda chodzi za nami i rozkłada się na środku bliżej lub trochę dalej.
Obrazek

O kolację upomniała się sama chodząc za Dużym i głośno miaucząc.
Widać, że jest zmęczona i już wymościła się w tej miseczce na tapczanie (za mną) i oczka same się zamykają. Nie mam sumienia jej przeszkadzać i focić.
...ale nie - już poleciała do TŻ-ta, do drugiego pokoju.
"Nareszcie mamy w domu normalnego kota" - powiedział uszczęśliwiony TŻ

Jejku, ona jest przepiękna :1luvu:
Ale fajnie, że się tak szybko odnalazła, bardzo się cieszę :D

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42065
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto mar 02, 2010 21:38 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Mój TŻ popatrzył na zdjęcia i też się zachwycił Neską :1luvu:

szirra

 
Posty: 2625
Od: Pt sie 17, 2007 22:15
Lokalizacja: Tychy

Post » Wto mar 02, 2010 21:40 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Hardkorowa kicia :mrgreen:
ObrazekObrazek

sous_sol

 
Posty: 267
Od: Pon wrz 01, 2008 20:09
Lokalizacja: Poznań

Post » Wto mar 02, 2010 21:47 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Witam . Aż mi wstyd ,że tak dzisiaj zachwalałam Neskę , a ona tak się popisała. :oops: Przecież pozwalała mi się miziać po brzuszku , lizała po rękach i ugniatała łapkami. Koleżance w samochodzie siedziała na kolanach i lizała Tofika . Materiał spodni został zamieniony na tzw. buklę i ani razu nie pokazała ząbków. :kotek:
ObrazekObrazek
Obrazek

andzelika1952

 
Posty: 2928
Od: Śro wrz 03, 2008 16:39
Lokalizacja: Radomsko

Post » Wto mar 02, 2010 21:55 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Andżeliko ona pewnie akceptuje po czasie .........aż przywyknie :ok: :ok:

szirra

 
Posty: 2625
Od: Pt sie 17, 2007 22:15
Lokalizacja: Tychy

Post » Wto mar 02, 2010 21:57 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Albo tak znaczy teren :mrgreen:
W końcu przy pakowaniu "tam" nikogo nie pogryzła w przeciwieństwie do Inki, która pogryzła wszystkich :ryk:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42065
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto mar 02, 2010 21:59 Re: Powrót Rudej (Neski)-fotostory "Kto dał ciała na dzińdybry"

Zrozumieć futerka to wielka sztuka .........TŻ Graszki za to czuje się doceniony :D

szirra

 
Posty: 2625
Od: Pt sie 17, 2007 22:15
Lokalizacja: Tychy

Post » Wto mar 02, 2010 22:11 Powrót Rudej(Neski)-fotostory "Słońce po burzy"

Ruda znaczy teren wręcz gorączkowo, ocierając się pyszczkiem o wszystko.
Ruda nie umie sobie poradzić psychicznie z moim nietypowym sposobem przemieszczania się - z pewnością dlatego oberwałam.
Persowaty nie umie sobie poradzić z panoszeniem się Rudej po mieszkaniu i nie schodzi ze swojego/mojego tapczanu. Dobrze, że chociaż wzajemne "mordydarcie" ustało.
Mnie coraz bardziej boli ręka - niestety prawa :| Na szczęście w porę zdążyłam ucisnąć haratniętą żyłę, zrobić sobie lodowate okłady i na koniec posmarować wszystkie dziury maścią antybiotykową tudzież zabandażować. Chyba mi łapa nie odpadnie - co? Andżelika?
Ostatnio edytowano Śro mar 17, 2010 16:47 przez graszka-gn, łącznie edytowano 1 raz

graszka-gn

 
Posty: 3913
Od: Wto maja 29, 2007 19:04

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Gosiagosia i 29 gości