Klub Kotów Odnalezionych

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt cze 13, 2014 12:53 Re: Klub Kotów Odnalezionych

Znalazłam mój opis akcji z sierpnia 2012. Co tu można dodać. Miałyśmy szczęście :1luvu:

Profesjonalna ekipa złapała Michelle. Klatka amerykańska, opadająca, kamera, łowcy dość daleka w aucie prze ekranem. Ciemno, widzą kota na podczerwień. Zdalnie opuszczają klatkę, pędzą bo kot "wierzga", może wydostać się dołem. Kot jest przykryty konstrukcją 1,20 na 1,20 pudło bez dna, rurki aluminiowe z siatką. W tym momencie denerwowałam się najbardziej. Gdyby Michelle wyrwała się, to już nigdy nic... Ale trójka Carmen, Wujek i Hania byli super profesjonalni. Mieli prześcieradło,przycięte jak trzeba - rzucili na klatkę, kot na chwilę zgłupiał. Teraz wszyscy dociskali klatkę do ziemi, a Wujek dostawił kontener do odsuwanego otworu klatki i zaczął ją zmniejszać. Składał ją w poziomie (ma zawiasy) tak że kot miał coraz mniej "podłogi" Wreszcie wszedł do kontenera, bo klatka złożyła się w szynę z siatką. Super to mają wyćwiczone. I MICHELLE MOJA !

viewtopic.php?f=1&t=144167

Tu jest historia odzyskania mojej Michelle...

Na Bluszczańskiej !
Jestem kotem

Soseki Natsume

lamiglowka

Avatar użytkownika
 
Posty: 1131
Od: Pt paź 08, 2010 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lip 09, 2014 11:03 Re: Klub Kotów Odnalezionych

A tu historia odzyskania Koki. Poszło łatwo, bo teren dobrze znany :ryk:

viewtopic.php?f=1&t=162786
Jestem kotem

Soseki Natsume

lamiglowka

Avatar użytkownika
 
Posty: 1131
Od: Pt paź 08, 2010 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt wrz 05, 2014 16:06 Re: Klub Kotów Odnalezionych

W piątek 29 sierpnia 2014, zaginęła kotka "dachowiec" wabi się Julka (znak szczególny, mała przepuklina po kastracji, miejsce pobytu ul. Czarna 31 Tychy, kotka była z nami od 14 lat, sytuacja jest o tyle dziwna że ok 2 miesięcy wcześniej zaginęła kotka sąsiadów, wabiła sie Mika 3-kolorowa. W obu przypadków poszukiwania nie dały rezultatu, brak jakichkolwiek śladów po ew. wypadku na drodze. Zastanawiamy się nad najgorszym scenariuszem, gdyż mamy sąsiadów "przeciwników zwierząt domowych", przez wzgląd na dobre obyczaje nie chcę opublikować tekstu jakim popisali się ci ludzie wieszając ukradkiem w nocy kartki na ogrodzeniach posesji właścicieli zwierząt, podejrzewamy czy nie wywieźli złośliwie z dala od miejsca zamieszkania, nie zakładamy gorszej możliwości ale dowodów na to nie mamy.

Lunio

 
Posty: 3
Od: Pt wrz 05, 2014 15:32

Post » Pon wrz 08, 2014 8:40 Re: Klub Kotów Odnalezionych

Informujemy z radością o odnalezieniu naszej kotki "Julki", informowałem o stracie w piątek 5 września, wczoraj w niedzielę ok. 18:00 dotarła do domu po 9-dniach nieobecności, szkoda że nie może opowiedzieć o swoich przejściach, dobrze byłoby znać prawdę kto i gdzie wyekspediował kotkę ?. jaki kompas w głowie kierował nią, że umiała trafić do domu. Obszukaliśmy okolice w promieniu wielu kilometrów bez skutku, a tu taka niespodzianka. Wychudzona po takich perypetiach wreszcie w domu.

Lunio

 
Posty: 3
Od: Pt wrz 05, 2014 15:32

Post » Pon wrz 08, 2014 10:10 Re: Klub Kotów Odnalezionych

Mogla gdzieś wejść do piwnicy czy komórki i zostać przypadkowo zamknięta. Kot wychodzący jest narażony na takie przygody, którąś może przypłacić życiem.
Obrazek

mziel52

 
Posty: 10924
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pon wrz 08, 2014 10:12 Re: Klub Kotów Odnalezionych

Dobrze że Julka dotarła do domu, w tej sytuacji zastanów się czy warto kotkę wypuszczać.
Obrazek

Wolność, kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem.(Chłopcy z Placu Broni)

MISIA- 1.06.2002 - 13.12.2012. Skarbie, gadułeczko moja. Bardzo mi Ciebie brak.
MIKITKA - 03.2002 - 13.07.2015. Tak bardzo mi żal.
FELUTEK - 03.2002 - 11.10.2015. Najcudowniejszy kot terapeutyczny.
OKRUNIA - 09.2002 - 16.08.2018. Śpij, skarbie kochany.
GACEK - 03.2014 - 22.06.2019. Wierny i mądry Przyjaciel.

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=153652 sprawdź zanim oddasz kota!

Ja-Ba

 
Posty: 9570
Od: Pt lis 07, 2008 23:23

Post » Wto lut 10, 2015 21:47 Re: Klub Kotów Odnalezionych

ANYŻEK ODNALEZIONY!!!
ZAGINĄŁ 08/09.02.2015
ZNALAZŁ SIĘ 11.02.2015


RYBNIK - UL.KOSCIUSZKI I OKOLICE
TEL. 505-236-195 :!: :!: :!:

http://olx.pl/i2/oferta/zaginal-chory-k ... c121752a9d CZEKA NAGRODA :!:
W nocy z 08/09.02.2015 z piwnicy w moim bloku przy ul.Kościuszki 13 uciekł chory kot Anyżek, mój dokarmiany podopieczny. Ktoś otworzył okienko piwniczne i kocurek wydostał aię na zewnątrz. Dziś mieliśmy jechac do weterynarza, był na antybiotyku i środkach uodparniających, ale katar się pogłębil. Anyzek bardzo kicha i kaszle, nie ma apetytu, karmiłam go przez strzykawkę convą ( mnie zna, ale do obcych jest nieufny - to kot wolno zyjący). Zaginął ok.100 m od miejsca bytowania.
Błagam o kontakt osoby, ktore widzialy takiego kotka - on potrzebuje natychmiastowej wizyty u weterynarza, muszę go znalezc i wyleczyć..
Kontakt: 505-236-195
Uaktualniam i dodaje zdjecia:
Dzis jeszcze przeszukam teren - ale kazda informacja na wagę zlota.
Błagam o pomoc!
09.02.2015 - Anyzek byl widziany w okolicy Papryczki (ul.Kosciuszki)

Obrazek
kicikicimiauhau
 

Post » Pt lut 20, 2015 9:49 Re: Klub Kotów Odnalezionych

RACUCH odnaleziony!!!
Dzięki wydarzeniu na FB.
viewtopic.php?f=1&t=167171&start=105
To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Justynka [*] 26.8.2011 Piglunia [*] 29.9.2011 Babunia [*] 24.11.2014 Rysio [*] 10.10.2016 Ogrynia-zaginęła 8.10.2011 odnaleziona 25.02.2012 zm. 26.11.2018, Tosia [*] 25.03.2019

Iwonami

 
Posty: 5463
Od: Wto sie 10, 2010 21:53
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Wto kwi 14, 2015 13:23 Re: Klub Kotów Odnalezionych

Witam,
bardzo pomogło mi forum w odnalezieniu kici , wiec postanowilam opisać nasza historię bo to bardzo bardzo pomaga. Biedronka zaginęla 11 kwietnia poznym popołudniem, odnaleźlismy ją wczoraj czyli 13 kwietnia po godz 21. Miejsce w którym ją zgubilismy było wyjątkowo podłe - lasy, wysokie trawy, krzaczory , pełno norek,woda, po porostu teren straszny! To było 60 km od Wrocławia , ani my nie znalismy tego miejsca ani tym bardziej kicia - a była jest za nami niecale 2 miesiące. To był dramat, człowiek przestaje myslec, bezradnosc jest olbrzymia, od razu tego samego dnia szukalismy jej do poznego wieczora, chodzilismy krzyczelismy , zero sladu w koncu zrezygnowani i zrozpaczeni wrocilismy do Wrocławia. Na następny dzien od wczesnego południa znów poszukiwania do wieczora, znów nawoływania , niedaleko była wieś i kilka km dalej kolejna, ale miejsce w którym starcilismy kicie to była po prostu dzicz. Oczywiscie ogłoszenia po drzewach po tych wsiach, przystankach, płotach prywatnych, gdzie sie tylko dało. I znowu nic. Robilismy km zupelnie po omacku, a ona zbyt bardzo sie bała, żeby do nas wyjsc. Niedziele i poniedzialek rano spedzilam na przekopywaniu forum - i te historie dodały mi takich sił i pewnosci , że ona tam jest , że na pewno zyje. Tym razem przygotowalismy sie lepiej wypożyczylismy kamere termowizyjną, kupilsmy latarki, wzielimy jej ukochaną myszke, posłanko na którym m.in spała, wędkę, transporter, ulubione puszki z jedzeniem oraz nasza tajną broń, pozgrywane "płaczące kotki"na tel., na które zawsze reagowała nawet jak była mocno zestresowana. I znów przeczesywanie terenu, ogłoszenia wisiały, podjechalismy tez do najblizszego domu, pan okazał sie bardzo sympatycznym czowiekiem , powiedział, że ma sam 5 kotow , które biegają do tego "lasu" wiec moze nasza przyjdzie z nimi, wreczylimy mu ogłoszenie ze zdjeciem i znów przeczesywanie. Kamera akurat okazała sie bezuzyteczna, ale jak zrobiło sie juz bardzo ciemno i cicho, kotki na tel okazaly się zbawieniem. Dosłownie kilka metrow od miejsca jej zagubienia zobaczylismy swiecace sie oczka!!! Ona wyszła do tych kotków, powoli zblizyla sie do nas, miauczała, ocierala sie o nogi. Mowilismy do niej caly czas spokojnie dałam jej do powąchania myszke, wędke i potem stopniowo to wszystko do kontenera i cały czas te kotki płakały w tel. , i weszłą za myszką za 2 razem prawie cała, ja wtedy popchnelam jej pupke i bach drzwiczki. Nie bylabym w stanie jej zlapac rękoma tak bardzo mi sie trzęsły....Kicia jest w bardzo dobrej kondycji, lekko odarte niektóre pazurki i w zasadzie to wszystko. To jest nie do opisania jaka ona była szczesliwa juz w domu , jak obiegła kazdy kąt wszystkim chciala sie bawic i jednoczenie sie miziac i tulic, nie odstępowala nas na krok, dopiero po dłuzszej chwili zjadla troche puszki i napila sie wody. Jutro jedziemy na przegląd do weta. Ale jest naprawde dobrze, dzis juz duzo spi, je normalnie, kupka wyglada na zdrowa :)

Kazdy sposób jest dobry na odnalezienie kota, nie wolno sie poddawac nawet jesli sytuacja wyglada na beznadziejna, kociak na pewno chce wrocic do domu , w naszym przypadku kcia była rzut beretem od miejsca w ktorym sie zgubia czyli chyba jednak czesto koty nie oddalaja sie , warto szukac non stop wokól tego punktu. I moze to bedzie jakas wskazówką - jak namowic kota aby wyszedłz kryjówki , u nas to były kotki z tel. , ale na pewno koty reaguja na inne dzwieki - jakies potrząsanie chrupkami czy co tam lubia, wiec warto blisko miejsca zaginiecia "wydawac" takie przyjazne dla kota dzwieki. Nam sie udalo, zycze wszystkim takiego zakonczenia - i jeszcze raz- zawsze warto szukac-gdziekolwiek by kot sie nie "zgubił"
Dziekuję wszystkim użytkownikom miau za cenne wskazówki i powodzenia wszystkim szukającym - uda się !!! :kotek:

koniczynka_83

 
Posty: 2
Od: Wto kwi 14, 2015 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon kwi 20, 2015 18:14 Re: Klub Kotów Odnalezionych

Gratulacje !
Fajnie zadziałaliście. Kot sam się nie znajdzie, trzeba poszukać. BRAWO !!!
Jestem kotem

Soseki Natsume

lamiglowka

Avatar użytkownika
 
Posty: 1131
Od: Pt paź 08, 2010 13:07
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon paź 05, 2015 20:36 Re: Klub Kotów Odnalezionych

viewtopic.php?f=1&t=170898
kotka Maja, odnaleziona
HA!!! Nie pokazała się, bo łąką przelazła na osiedle obok, gdzie zaczęła zaglądać na klatki i miauczeć! I cudowni młodzi ludzie, którzy sami mają kota zadzwonili!
O rany, ręce mi się trzęsą jeszcze.
Na razie jest zdenerwowana i bardzo chuda. Zamknęliśmy ją w sypialni, żeby się uspokoiła i doszła do siebie (z jedzeniem, wodą i kuwetą oczywiście). U sąsiadów została tak obficie nakarmiona, że kołysana w transporterku walnęła gigantycznego pawia ;)
Po południu idziemy do weta.
Dziękujemy za kciuki, wsparcie i podnoszenie wątku.
Warto ogłaszać, wieszać kartki i ogłąszać w necie - kilka osób dzwoniło z ogłoszeń kartkowych, ci ludzie znaleźli ogłoszenie o Mai w sieci.
Uffffffffffff.
Obrazek

magicmada

Avatar użytkownika
 
Posty: 14468
Od: Śro paź 05, 2005 19:10
Lokalizacja: moose county

Post » Pon paź 05, 2015 20:51 Re: Klub Kotów Odnalezionych

viewtopic.php?f=1&t=170700
historia Miziaka, odnalezionego w innym mieście.
Obrazek

magicmada

Avatar użytkownika
 
Posty: 14468
Od: Śro paź 05, 2005 19:10
Lokalizacja: moose county

Post » Pon paź 05, 2015 21:13 Re: Klub Kotów Odnalezionych

magicmada pisze:http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=170898
kotka Maja, odnaleziona
HA!!! Nie pokazała się, bo łąką przelazła na osiedle obok, gdzie zaczęła zaglądać na klatki i miauczeć! I cudowni młodzi ludzie, którzy sami mają kota zadzwonili!
O rany, ręce mi się trzęsą jeszcze.
Na razie jest zdenerwowana i bardzo chuda. Zamknęliśmy ją w sypialni, żeby się uspokoiła i doszła do siebie (z jedzeniem, wodą i kuwetą oczywiście). U sąsiadów została tak obficie nakarmiona, że kołysana w transporterku walnęła gigantycznego pawia ;)
Po południu idziemy do weta.
Dziękujemy za kciuki, wsparcie i podnoszenie wątku.
Warto ogłaszać, wieszać kartki i ogłąszać w necie - kilka osób dzwoniło z ogłoszeń kartkowych, ci ludzie znaleźli ogłoszenie o Mai w sieci.
Uffffffffffff.


Dzięki za wyrzucenie nas tu - Maja była na giganci 8 dni.
Obrazek

Conchita

 
Posty: 3257
Od: Pt wrz 03, 2010 7:44
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon kwi 25, 2016 21:10 Re: Klub Kotów Odnalezionych

Kolejna historia ku pokrzepieniu serc- Eufrat z Krakowa
viewtopic.php?f=1&t=174617
Obrazek

magicmada

Avatar użytkownika
 
Posty: 14468
Od: Śro paź 05, 2005 19:10
Lokalizacja: moose county

Post » Nie sie 07, 2016 18:09 Re: Klub Kotów Odnalezionych

viewtopic.php?f=1&t=176093
kotka Sansa, wymknęła się z domu, odnaleziona w pobliżu domu, po tygodniu
My również się cieszymy.

Możemy tylko powiedzieć z perspektywy tego jakże traumatycznego doświadczenia - najważniejsze trzy rzeczy:
1) nie poddawać się, szukać, wołać, rozkładać jedzenie, robić dla kota bezpieczne kryjówki, robić regularne obchody po kilka razy dniem i nocą;
2) wywiesić miiiiiiiiiljon plakatów i wrzucić drugie tyle ulotek do skrzynek pocztowych;
3) zawsze obiecywać nagrodę, bez tego w dzisiejszym świecie mało kto pofatyguje się by pomóc.
Ostatnio edytowano Pon sie 08, 2016 16:00 przez magicmada, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

magicmada

Avatar użytkownika
 
Posty: 14468
Od: Śro paź 05, 2005 19:10
Lokalizacja: moose county

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Anna2016, emill, Goldberg, jolabuk5, kocikocidrapki, magda7777, Rademenes 77 i 50 gości