Budowlańcy. Wszyscy w nowych domach! Dorosłe...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie mar 09, 2008 12:05

Miłość szalona.
Tak sobie głośno pomarzę. Fajnie by były gdyby trafiły do jednego domku.

Hannah12

 
Posty: 22929
Od: Czw sie 11, 2005 11:57

Post » Nie mar 09, 2008 18:48

Gdyby trafiły do wspólnego domku byłoby super, mam nadzieję, że limit cudów jeszcze się nie wyczerpał.
Obrazek
Obrazek
Jeszcze żaden nieśmiertelny bóg nie przeżył śmierci swoich wyznawców.
NAUKA O KLIMACIE.PL

genowefa

Avatar użytkownika
 
Posty: 18789
Od: Pon wrz 18, 2006 13:34
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post » Nie mar 09, 2008 20:10 Rajskie Dzieci

A ja jeszcze o Kufainie (Kufci) i Wacławie Nietoperzu (imiona tymczasowe). To są nieprawdopodobnie łagodne koty! Przed chwilą mi to przyszło do głowy, kiedy zobaczyłem, ze nie mam ani jednej kreski na dłoniach. One w ogóle, nawet w zabawie, nie gryzą i nie drapią. Ganiają się czasem i polują na zabawki -- i wszystko. Nie miałem swoich kotów wcześniej, ale miałem do czynienia z niejednym, z reguły kończyło się to prędzej czy później kreskami (albo krechami). A to są Rajskie Dzieci.
Michał

Kotton

 
Posty: 63
Od: Czw mar 06, 2008 19:14
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie mar 09, 2008 21:33

Zdjęcia z komórki Kottona :D

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Ostatnio edytowano Pon mar 10, 2008 6:45 przez Uschi, łącznie edytowano 1 raz

Uschi

 
Posty: 11026
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Pon mar 10, 2008 0:07

Uschi pisze:Zdjęcia z aparatu Kottona :D
[...]Obrazek [...]

No, to jest prześlicznie skomponowane :lol: Te jednakowo czujnie otwarte, pojedyncze kocie oczyska... 8)
ObrazekObrazekObrazek
Panowie Kocurowie
"Poznasz siebie, poznając własnego kota." Konrad T. Lewandowski, "Widmowy kot"

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon mar 10, 2008 7:17

Demisołek się albo zakłaczył, albo przeziębił, kurka. Pokasłuje tak dziwnie. Dałam mu pasty odkłaczającej (wysmarowałam łapki, bo inaczej nie chciał), po południu dostanie witaminę C. Beta-glukan jedzą cały czas.

No kurde.

Uschi

 
Posty: 11026
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Pon mar 10, 2008 8:13

U mnie dziś rano Lilka pawiowała kłakami (nie sądziłam że już dorosła do zakłaczania). Budrys pawiuje regularnie od miesiąca :roll:
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Pon mar 10, 2008 9:16

U mnie Liściasta się zagluciła again, a Miś po raz pierwszy :( Bardzo jest biedny, kicha non stop i jest bardzo smutny. Wiosna chyba jakieś choróbska przyniosła :( :( :(

Jana

 
Posty: 32148
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Pon mar 10, 2008 17:22

A tak z innej beczki - czy Kotton zdaje sobie sprawę jak cennego kota adoptował? Waciak jest przecież ozdrowieńcem po panleukopenii! 8)

Jana

 
Posty: 32148
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Pon mar 10, 2008 17:47

Tak, Kotton uświadomiony :).

Demiś już nie kaszle, więc chyba trzeba szukać pawika po kątach :twisted:

Uschi

 
Posty: 11026
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Wto mar 11, 2008 9:17 cenne oba koty, a jeden medycznie

Tak, wiem. I może na miarę poczucia wagi tej sprawy rzeczony kot je tyle, jakby chciał zostać w przyszłości kotem wielkim i grubym, hihihi. (Już widać, że będzie większy i silniejszy od Kufci, pewnie z racji płci.)
A tej nocy oba koty przyszły do mnie spać i przytuliły się! I spały tak pół nocy, a spałyby i drugą połowę, gdyby nie to, że zacząłem się ruszać. Jak dobre jest cieplne promieniowanie od kota, co dopiero dwóch. Ach.
Michał

Kotton

 
Posty: 63
Od: Czw mar 06, 2008 19:14
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto mar 11, 2008 9:42

Ach ach :D :D :D

U nas koty już nie mieszczą się w łóżku (7+2), więc to one nas budzą walcząc o miejscówki.

Jana

 
Posty: 32148
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Wto mar 11, 2008 14:59

A co u tygrysków?
Obrazek
Obrazek
Jeszcze żaden nieśmiertelny bóg nie przeżył śmierci swoich wyznawców.
NAUKA O KLIMACIE.PL

genowefa

Avatar użytkownika
 
Posty: 18789
Od: Pon wrz 18, 2006 13:34
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post » Wto mar 11, 2008 21:36

genowefa pisze:A co u tygrysków?


Usiłują wykończyć mnie nerwowo latając po domu jak... koty z pęcherzem :evil:

edit: znaczy zdrowe :twisted:

Uschi

 
Posty: 11026
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Wto mar 11, 2008 22:06

Uschi pisze:
genowefa pisze:A co u tygrysków?


Usiłują wykończyć mnie nerwowo latając po domu jak... koty z pęcherzem :evil:

edit: znaczy zdrowe :twisted:


To całe szczęście, że zdrowe. Tak trzymać maluszki.

Hannah12

 
Posty: 22929
Od: Czw sie 11, 2005 11:57

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: wiolpie i 118 gości