Budowlańcy. Wszyscy w nowych domach! Dorosłe...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt mar 07, 2008 9:01

Opowiadaj, Kottonie - chociaż raz dziennie wpadnij i napisz przynajmniej ze dwa zdania :lol: A jakby tak zdjatko lub parę, to byłaby w ogóle pełnia szczęścia :wink: :lol:
ObrazekObrazekObrazek
Panowie Kocurowie
"Poznasz siebie, poznając własnego kota." Konrad T. Lewandowski, "Widmowy kot"

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt mar 07, 2008 9:46

Kottonie - witaj :D Dziękuję za dom dla części ekipy budowlanej i proszę o następne sprawozdania :lol:

Jana

 
Posty: 32148
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Pt mar 07, 2008 10:02 nasze koty kochane

Dziękuję za świetnego tańczącego kota, powitania i wszystkie miłe słowa. Jeszcze to mogę powiedzieć, że dziś rano nastało wydarzenie z dawna oczekiwane: Wacio zapuścił silniczek, głaskany zaczał mruczeć! Przeginał się też pięknie. Oba kotki najlepiej podchodzić w celu łaskotania, kiedy są nieco zaspane, wtedy nie trzymają formy (forma ta obecnie nie polega na strachu, ale na udawaniu, że się boją i żebym sobie nie myślał, że jeśli podejdę tak bezceremonialnie, to...). Zauważyłem jeszcze różnice w stylu polowania. Kufę znamionuje styl z elementami baroku czy nawet manieryzmu: podchody, skoki, dygresje w postaci drapania drapaczki, potem demonstracyjne podkradanie się i w końcu co drugi atak jest skuteczny. Wacio to chyba amerykański pragmatyzm: nie rusza się wiele, nawet mało, za to kiedy złapie, to już trzyma mocno, a łapie bardzo łatwo! Poza tym pół nocy to ponownie głośne okrzyki tęsknoty (głównie Kufcia, Wacio czasem wtórował). Na koniec dodam, że kotki jedzą bardzo ładnie, jedzą nawet lekarstwa. I całe szczęście.
Michał

Kotton

 
Posty: 63
Od: Czw mar 06, 2008 19:14
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt mar 07, 2008 10:03

Witamy, witamy :D
Bardzo się cieszę, że się odezwałeś - to naprawdę bardzo ważne dla nas tymczasowych domków, wiedzieć co się dzieje z futrami, którymi się opiekowałyśmy. Człowiek może wtedy spać spokojnie :wink:
Ale ostrzegam forum wciąga :twisted:
Można na przykład założyć własny wątek na początek :lol:
Obrazek
Nie ma Sopelka :(

tanita

 
Posty: 2891
Od: Śro lip 27, 2005 22:17
Lokalizacja: Warszawa-Bródno, forpoczta Mafii Tarchomińskiej

Post » Pt mar 07, 2008 21:12

To ja cichutko wrzucę dwa ostatnie zdjęcia (chłopcy nie są zbyt fotogeniczni wieczorami, niestety ;) )

Ostatnio lubią się z Ciocią Pestulką:
Obrazek

A tu Dzicz Bura w całej krasie (uwierzcie, w rzeczywistości jest sto razy piękniejszy...)
Obrazek

Edit: Bardzo, bardzo dziękujemy cioci Mrusławie za dary pokarmowe dla malców :D
Ostatnio edytowano Pt mar 07, 2008 21:42 przez Uschi, łącznie edytowano 1 raz

Uschi

 
Posty: 11026
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Pt mar 07, 2008 21:39

Uschi pisze:A tu Dzicz Bura w całej krasie (uwierzcie, w rzeczywistości jest sto razy piękniejszy...)
Obrazek


Toż Berecik tutaj tak piękny, że nie ma możliwości, żeby był jeszcze piękniejszy :oops:
Bure jest piękne :roll: To mówiła duża parki burych :D
Bure to kwintesencja kota :twisted:

Pozdrowienia dla burych i nie tylko :wink:
Obrazek Staram się pisać poprawnie po polsku

barba50

 
Posty: 5015
Od: Nie kwi 03, 2005 12:01
Lokalizacja: Czarnów k/Konstancina

Post » Pt mar 07, 2008 23:25

Zdjęcie z ciocią Pestunią jest urocze :twisted: Jaką malowniczą część ciałka Ciocia prezentuje na zdjęciu :roll: Widać, że Pesto kocha te dzieciaki ;)
Obrazek
Obrazek
Jeszcze żaden nieśmiertelny bóg nie przeżył śmierci swoich wyznawców.
NAUKA O KLIMACIE.PL

genowefa

Avatar użytkownika
 
Posty: 18789
Od: Pon wrz 18, 2006 13:34
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Post » Pt mar 07, 2008 23:27

genowefa pisze:Zdjęcie z ciocią Pestunią jest urocze :twisted: Jaką malowniczą część ciałka Ciocia prezentuje na zdjęciu :roll: Widać, że Pesto kocha te dzieciaki ;)


Masz rację Genowefo :twisted: Nie dość, że malowniczą to jeszcze rudą :!: :roll: :D
Obrazek Staram się pisać poprawnie po polsku

barba50

 
Posty: 5015
Od: Nie kwi 03, 2005 12:01
Lokalizacja: Czarnów k/Konstancina

Post » Sob mar 08, 2008 10:40 udało się

Dzisiaj rano mój płochliwy Wacio nie wytrzymał i kiedy długo łaskotałem Kufcię, przyszedł, ocierał sie o nogi, a potem wywracał brzuszkiem do góry, miotał się w pionie i poziomie, pozwalał głaskać i mruczał, jak cudnie mruczał! To, jak i inne symptomy, pozwalają uznać, że proces adaptacji do miejsca adopcji zakończył się. Kotki chodzą po domu jak po swoim, chodzą na łapkach a nie na brzuchach. Wczoraj kupiłem szczura na wędce, który miał grzechotkę w środku -- cóż to były za łowy! Akrobatka Kufcia latała w powietrzu, Wacio na swój oszczędny sposób też się przyłączył i nawet nieco rozruszał. W nocy COŚ przyszło do mie, delikatnie ułożyło się w nogach i troszeczkę tam poleżało. Tym samym zawieszam swoje relacje, bo jest już bardzo dobrze. Będę pisał, gdyby działo się coś szczególnego. Czas życzyć udanej adopcji dwóm pozostałym maleństwom (o ile Beret godny jest tego miana, hihi), najlepiej żeby ktoś wziął oba razem...
Dziękuję wszystkim ratowniczkom, ratownikom, opiekunkom i opiekunom. Bez Was byłoby dawno po kotach.
Michał

Kotton

 
Posty: 63
Od: Czw mar 06, 2008 19:14
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob mar 08, 2008 10:59

Kottonie, nie zawieszaj relacji! Załóż wątek swoim kotom, wrzuć tam ich zdjęcia i od czasu do czasu pisz co słychać :D I wygłaszcz proszę swoje kociaki ode mnie i od mojego TŻa.

Jana

 
Posty: 32148
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Sob mar 08, 2008 11:25

Bardzo się cieszę, że kotuchy mają taki wspaniały, kochający dom! :) I wielki podziw dla wszystkich ratowników.

Falka

 
Posty: 32817
Od: Pon lut 04, 2002 17:01
Lokalizacja: Praga

Post » Sob mar 08, 2008 18:58

Uschi pisze:To ja cichutko wrzucę dwa ostatnie zdjęcia (chłopcy nie są zbyt fotogeniczni wieczorami, niestety ;) )

Ostatnio lubią się z Ciocią Pestulką:
Obrazek


Ciocunia po prostu je rozpieszcza. Ależ ona jest opiekuńcza i czuła :roll: Wujek Sopel może się czuć zagrożony.

Hannah12

 
Posty: 22929
Od: Czw sie 11, 2005 11:57

Post » Sob mar 08, 2008 20:10

Dementuję! :twisted:
Ciocia Rudość bardzo ślicznie potrafi polizać Demisia po uchu, albo poganiać się z Beretem ;). Demiś ją uwielbia - ciągle jej strzela baranki i śpi obok niej (no, na przytulanie hrabianka sobie nie pozwala ;) )

Beret dziczeje, kurczę, ratunkuuuuu! Nawet z ręki nie chce jeść, niech ktoś zrobi coś temu kotu :roll:

Uschi

 
Posty: 11026
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Sob mar 08, 2008 20:39

Berecik postanowił dziś rano popozować:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

A Demiś nie chciał być gorszy:

Obrazek

A tak się braciszkowie kochają :lol:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Uschi

 
Posty: 11026
Od: Śro kwi 12, 2006 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Piaski

Post » Sob mar 08, 2008 20:50

Beret jest cudny :love:

dziewczyny powiedzcie Beretowi, ze na Białołęce są takie fajne działki i jak się nie oddziczy to może dostać bilet w jedną stronę na nie razem z Lilką :twisted: :wink:
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AdsBot [Google], Google Feedfetcher, wiolpie i 125 gości