Część wieczorową porą

Sliverku, bardzo współczuję - jak już dojdziesz do siebie, popij jogurtu naturalnego.
I kup w aptece lakcid, na odbudowanie flory żołądkowo-jelitowej
A ja po kolejnej wyprawie - dziś znowu zrobiłam 40 kilosków



Trasa do Supraśla jest chwilami dość ciężka, nazywam ją ścieżką zdrowia

Kilka takich górek, że trzeba mocno oba hamulce mieć naciśnięte, żeby nie pofrunąć.
A w drodze powrotnej szuru-szuru jęzorkiem po asfalcie

Ale jakoś poszło.
Dziś zajęło mi to 3,5 godziny, bo pół godzinki zrobiłam postój w Supraślu, w centrum:

Babki nie zjadłam, bo jakoś tak średnio wyglądała, po kilku godzinach w upale.
Pomyślałam, że sama zrobię, bo dawno nie robiłam - taką typowo podlaską, z boczkiem i cebulką.
Ale za to kupiłam oryginalny litewski kwas chlebowy, w puszkach

I takie fajne pierdółki

