






Głaskamy główeczkę


No niestety kolacyjka była płynna i strzykawkowa


Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
gisha pisze: A szwy po kastracji to czyje?Cos przegapilam?
Fredziolina pisze:Wczoraj byłam na działce i przeszłam się alejką gdzie on zawsze uciekał.
Przypadkowo dowiedziałam się , że jeden z działkowiczów na początku maja na alejce mył zbiornik o po oleju opałowym![]()
![]()
![]()
, co było przyczyna do sąsiedzkich kłótni. Straszne!
Czy to możliwe by Fil zatruł się tym olejem? Może łapki wylizał i już był załatwiony?
CoToMa pisze:Fredziolina pisze:Wczoraj byłam na działce i przeszłam się alejką gdzie on zawsze uciekał.
Przypadkowo dowiedziałam się , że jeden z działkowiczów na początku maja na alejce mył zbiornik o po oleju opałowym![]()
![]()
![]()
, co było przyczyna do sąsiedzkich kłótni. Straszne!
Czy to możliwe by Fil zatruł się tym olejem? Może łapki wylizał i już był załatwiony?
Ja się na tym nie znam. Ale jeśli faktycznie ten olej jest przyczyną aktualnej choroby Filemona, to może też zaszkodził Rudemu?
Fredziolina pisze:CoToMa pisze:Fredziolina pisze:Wczoraj byłam na działce i przeszłam się alejką gdzie on zawsze uciekał.
Przypadkowo dowiedziałam się , że jeden z działkowiczów na początku maja na alejce mył zbiornik o po oleju opałowym![]()
![]()
![]()
, co było przyczyna do sąsiedzkich kłótni. Straszne!
Czy to możliwe by Fil zatruł się tym olejem? Może łapki wylizał i już był załatwiony?
Ja się na tym nie znam. Ale jeśli faktycznie ten olej jest przyczyną aktualnej choroby Filemona, to może też zaszkodził Rudemu?
Tez o tym pomyślałam bo Rudy w tamtej okolicy mieszkał![]()
Tak bardzo ubolewam, że on nie zyje...........
CoToMa pisze:Fredziolina pisze:CoToMa pisze:Fredziolina pisze:Wczoraj byłam na działce i przeszłam się alejką gdzie on zawsze uciekał.
Przypadkowo dowiedziałam się , że jeden z działkowiczów na początku maja na alejce mył zbiornik o po oleju opałowym![]()
![]()
![]()
, co było przyczyna do sąsiedzkich kłótni. Straszne!
Czy to możliwe by Fil zatruł się tym olejem? Może łapki wylizał i już był załatwiony?
Ja się na tym nie znam. Ale jeśli faktycznie ten olej jest przyczyną aktualnej choroby Filemona, to może też zaszkodził Rudemu?
Tez o tym pomyślałam bo Rudy w tamtej okolicy mieszkał![]()
Tak bardzo ubolewam, że on nie zyje...........
Też mi żal. Mimo, że go nie znałam, to znalazł miejsce w moim sercu...
Do końca miałam nadzieję, że kiedyś napiszesz, że wrócił
Fredziolina pisze:chciałabym by wrócił
w innym futerku.
To był przepiekny i bardzo mądry kot
CoToMa pisze:Fredziolina pisze:chciałabym by wrócił
w innym futerku.
To był przepiekny i bardzo mądry kot
Myślę, że on na pewno wróci. W najmniej oczekiwanym momencie.
Może nawet w rudym futerku?
I myślę, że bez problemu Go rozpoznasz. On sie na pewno o to postara!
Użytkownicy przeglądający ten dział: Blue, Google [Bot], katikot i 105 gości