Nie pisałam nic o Monie, bo troche wpadłam z malowaniem.To znaczy chciałam coś zrobić zżeby poratować budżet.Okaże się czy to działanie bedzie skuteczne czy nie.


Kotka sobie radzi.Jest dobrze.Byłam na terenie firmy.Rozmawiałam z właścicielem.Sympatyczny.Nie ma nic przeciwko bytowaniu kotki.Na razie zaniosłam jej posłanko i zrobiłam spore legowisko w zadaszonym nieużytkowanym pomieszczeniu firmy.Jesienią mam zgodę na przyniesienie tam ocieplanej budki.