Schr. Sosnowiec- kociarnia pełna.SZUKAMY DOMÓW DLA KOCIAKÓW!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sty 10, 2009 23:34

No właśnie prawie całkiem niedawno wróciłyśmy z Betaką z kociarni, po drodze zakupiłyśmy porządną porcję wołowinki dla kociaków i całą masę jedzonka :lol: wszystko zafundowała Beatka, Beatko wielkie dzięki :1luvu: W kociarni kociaki jakby wyczuły normalnie prawie by Beatką zjadły :lol: nie zdążyła z krojeniem - zrobił się wielkirozgardiasz kociaki latały i miłaczały niezły ubaw - nie muszę mówić, że wszystko zostało zjedzone, Krówce i Molly tablety podane bez problemu , bez walki w wołowince :lol: co za ulga bo ostatnio nieźle musiałam się nagimnastykować żeb zjadły tabletki :twisted:
W kociarni błysk - woliera wysprzątana wydezynfekowana i zamknęta. Na kociarni wielkie porządki - i tak w szafie w górnej półce mokre żarełko, i zapas sucego dobrego jedzonk, pozostałę suche - zgruowałyśmy w jednym miejscu, na półeczce drucianej zrobione porządki - wszystko co niepotrzebne wywalone. W drugjej półce w szafie w plastkowych koszach wszystko poukładane - jeden kosz strzykawki, jeden kosz igły, jedenkosz rózne lekarstwa których nie używamy na codzień, w jednym koszu wszystkie wężyki i inne pierdy do kroplówek.
W półeczne nad grzejnikiem suche jedzonko uzywane na na bieżąco :)
Kociarnia umyta lśni czystością - Marta jutro zrobi przeglad duży drapak wyniesiony na zewnarz .
Dziewczyny mam taką propozycję mamy dużo jedenia tyku kiti-kat nasze kociaki trochę rozbestwione, może podarujemy komuś to suche jedzonko przydałoby się może do karmienia kotów na podwórkach a unas zwolni się trochę miejsca, nasze kociaki tego nie przejedzą.
Wszystkie koce do prania zabrałamm śmieci wyniesione. Na tym koniec. Kociaki miały uciechę, że tak długo ktoś był tylko Franek darł gumiora i darł masakra - chyba w końcu ochrypnie :wink:

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Sob sty 10, 2009 23:55

Wiesiu dzięki wielkie,że pojechałeś dzisiaj z Molly do weta nie dałabym rady.
I mam jeszcze jedną prosbę gdybyś miał chwilkę czasu i pomyślał. W kociarni na tej ścianie gdzie są kalendarze przydałyby się takie dwie półki na całą szerokość ściany, i takie w miarę głębokie - dałoby się coś zrobic :oops: przydałyby się bardzo, bo sporo rzeczy by na nie weszło i byłyby pod ręką, pomyśl jak będziesz miał chwilę czasu :lol: Jakoś nam dużo rzeczy przybywa, a miejsca coraz mniej a ściany to takie wolne przestrzenie :lol:

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie sty 11, 2009 11:08

Ciesze sie ze moglem pomoc.
O poleczce pomyslimy.Dasz znac kiedy bedziesz w mariotowej kociarni
to przyjde i powiesz mi o co Ci chodzi czyli gdzie i jakie te polki mają
byc bo na tej sciance co kalendarze to nie bardz.
http://www.youtube.com/watch?v=KWXhyA9b4fA
Obrazek
Tajger,Czaruś Obrazek
Benek [*] Lucuś-Belmondo [*] Kapsel[*]

Kropeczka13

 
Posty: 2084
Od: Nie sie 03, 2008 8:39
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie sty 11, 2009 15:12

Kropeczka13 pisze:Ciesze sie ze moglem pomoc.
O poleczce pomyslimy.Dasz znac kiedy bedziesz w mariotowej kociarni
to przyjde i powiesz mi o co Ci chodzi czyli gdzie i jakie te polki mają
byc bo na tej sciance co kalendarze to nie bardz.

Dzięki Wiesiu jak zwykle jesteś niezawodny - ja dyżur mam na środę wieczór chyba , że się okaże że trzeba przyjść w poniedziałek albo wtorek :lol:

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie sty 11, 2009 16:15

Wiesiu złota rączka-to skarb dla kociarni naszej :ok:
Obrazek

Nesca38

 
Posty: 730
Od: Sob lis 01, 2008 20:27
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie sty 11, 2009 18:36

Heheh dziś sie wkopałam bo miałam rano dyzur i małe spotkanie po południu z Dorotką ,Majencją i Juniorem :wink:

Teresa spoko Franek nie ochrypł nadal drze gumiora :lol:
Kociarnia dziewczynki błysk!!!superr.
Wypuścilam Filipka ,który kocha wszystkich ludzi natomiast rzuca się z zębami na Gape i Molii 8O
Zobaczymy co z tego wyjedzie :roll:
Moli trafiła do boksu .Nagrzałam jej termoforek i wsadziałm do boksu żeby nie spała na ziemi zwinęta w kulkę ,bo niestety tak robi:(Powiem że zaczynam sie o nia martwić obecne leczenie nie przynosi rezultatów.Zaczyna się to samo co u Lunki.Jutro jadę z Krówką na sterylkę musze pogadac z wetami o zmianie leczenia.

Aha i chyba najważniejsze wydarzenie dzisiejszego dnia w kociarni.Przyjechała Majencja z Juniorem zabrali do siebie Dziadygę.Kociak pojechał do nowego domu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Przywieźlki oczywiscie podarunki dla naszych kocastych typu ręczniczki,leki,srodki czystości .Dziękujemy :love:

Maja daj znać co u was słychać!

I jeszcze apel do tych co mają dyżury na kocarni.
BARDZO PROSZĘ PAMIĘTAJCIE O PODAWANIU LEKÓW ,ZAKRAPIANIU USZU I OCZU !!!

To bardzo ważne ,nie podanie raz antybiotyku przerywa leczenie.Dzis pojechałam na kociarnię i jak zobaczyłam dziadka z oczmi załzawionymi to sie załamała .Przedwczoraj jeszcze było oki dziś w obydwa oczyska w fatalnym stanie :roll:

Wiesiu dzis przytachał poddupnik z kotkiem na kocirnię (dar od pani sasiadki).Poddupnik pójdzie na bazarek :wink:

mar_tika

Avatar użytkownika
 
Posty: 8948
Od: Pon sty 08, 2007 19:31
Lokalizacja: sosnowiec

Post » Nie sty 11, 2009 19:24

No nie wiem co z tymi oczyskami Dziadka - wczoraj miał zakrapiane i wygladały całkiem ładnie :( a co do Molly to wczoraj zauważyłam ten jej nosek :( wygląda podobnie jak u Luny musiało jej się to zrobić wczoraj bo wcześniej nosek wygladał ładnie, Marta masz rację skoro antybiotyk dostaje od czwartku i zamiast polepszenia jest pogorszenie to weci powinni podjąć decyzję o zmianie antybiotyku, biedna Molly jej by się bardzo tymczas przydał choćby maleńki kącik to taka spokojna i bezkonfliktowa koteczka. Dziewczyny sprawdzajcie na dyżurach zy ona miseczkę jedzonka ma pustą - wczoraj bardzo ładnie zjadła i zmieniajcie jej termoforek. Marta jak jutro nie dasz rady to ja z Molly podjadę do weta - nie ma wyjscia :(

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie sty 11, 2009 19:36

terenia1 pisze:No nie wiem co z tymi oczyskami Dziadka - wczoraj miał zakrapiane i wygladały całkiem ładnie :( a co do Molly to wczoraj zauważyłam ten jej nosek :( wygląda podobnie jak u Luny musiało jej się to zrobić wczoraj bo wcześniej nosek wygladał ładnie, Marta masz rację skoro antybiotyk dostaje od czwartku i zamiast polepszenia jest pogorszenie to weci powinni podjąć decyzję o zmianie antybiotyku, biedna Molly jej by się bardzo tymczas przydał choćby maleńki kącik to taka spokojna i bezkonfliktowa koteczka. Dziewczyny sprawdzajcie na dyżurach zy ona miseczkę jedzonka ma pustą - wczoraj bardzo ładnie zjadła i zmieniajcie jej termoforek. Marta jak jutro nie dasz rady to ja z Molly podjadę do weta - nie ma wyjscia :(


Maja mówiła że zmieni antybiotyk Povolniakowi .

Z Molii trzeba cos zadziałać bo boje się że bedzie tak jak z LUnką.I będzie dużo czasu i pracy poświęcić zeby ją wyciągnąc z choróbska.
Molka super koteczka dziś Junior od Majki marudził coby ją zabrać ,ale Majka choc mała gabarytowo to jednak respekt budzi u swojego potomstwa .Pojechał tylko Dziadziunio.Ale to i tak superrrr

Molka to super przytulak .DT potrzebny!!

Obecnie mamy na leczeniu chorą Molkę i Buńka nadal na prostą nie wyszła, choc u Molickich leczona o pochłonęło to kupę kasy :roll:

mar_tika

Avatar użytkownika
 
Posty: 8948
Od: Pon sty 08, 2007 19:31
Lokalizacja: sosnowiec

Post » Nie sty 11, 2009 22:19

Szukamy domku tymczasowego dla Molly to naprawdę spokojna i bezproblemowa koteczka, ale też potrzebuje swojego człowieka wystarczy odrobina miejsca łazienka, jakieś pomieszczenie w domu mamy klatkę taką dużą wystawowa, gdyby coś możemy podrzucic, moze ktoś się zdecyduje, a ona na pewno odpłaci z nawiazką :)

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pon sty 12, 2009 8:50

Marta jak bedziesz wiedziała co i jak daj znać, bo jesli ja będę musiała jechać z Molly do weta to po południu bedę się musiała ostro sprężyć :( i dalej niustannie i upierdliwie prosimy o domek tymczasowy dla Molly.

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pon sty 12, 2009 14:05

Hopsia.
Ludziska Molly jest śliczna i spokojna,DT pomoże jej szybko dojść do siebie, bo na kociarni za dużo bakteri i kontaktu z innymi kotami.
Raaaatunku dla Molli
Obrazek
Obrazek
_______________________________________________________________________________________

Dorota Wojciechowska

 
Posty: 12931
Od: Czw lip 24, 2008 9:21
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pon sty 12, 2009 17:22

czy ona była szczepiona?...
Obrazek ObrazekObrazek


.../\„,„/\ εїз ~
...( =';'=)
.../*♥♥*\
.(.|.|..|.|.)...(◕◡◕) ɯǝʇsǝɾ ɔęıʍ ęzɔnɹɯ

halbina

Avatar użytkownika
 
Posty: 7001
Od: Śro maja 23, 2007 22:26
Lokalizacja: Zabrze

Post » Pon sty 12, 2009 17:53

halbina pisze:czy ona była szczepiona?...

Halbinko niestety nie była jeszcze szczepiona :(

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Pon sty 12, 2009 18:55

A tak Junior pozbierałby wszystkie biedy świata tylko że potem głównie rączkami mamusi wszystko musi być zrobione. Junior owszem zrobi jak sie obudzi ale on sie potrafi obudzić w wolny dzień np o....13.00. Prawdę mówiąc żal mi jej było i nie dużo brakowało żebym ja wzięła no ale w domu już z Dziadziem mam 6 kotów/ no właściwie 5 i 3/4 /. Po przyjściu RYżego chociaż wizualnie był zdrowy to wszystkie moje po kolei załapały infekcje oczków. Balbina wyglądała jakby płakała i popiła gorzały. Nie miałabym już gdzie jej schować a Dziadzio -Misio też wygląda ze swoimi ślepiami jak kupka nieszczęścia, na ogonku ma zmiany chyba to tez grzybek i z tego sie tak łuszczy jakby miał łupież .Gdyby były razem w Łazience to znowu Misiek mógłby coś złapać a dla tej starowiny mogłaby być to ostatnia infekcja w jego życiu :oops: Reszta ma i tak stressa jak Ryży podejmie decyzje że może by sie tak pobawić zaczyna się sajgon . Tak że z bólem serc ale muszę być trochę egoistką w stosunku do mojej czeladki :cry:

majencja

 
Posty: 5792
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Pon sty 12, 2009 19:17

a nasza Białaska Cicior vel Bianka będzie ciachnieta w piatek i jak wszytsko dobrze bedzie szukamy domku. Laska z niej jest i juz się o nia bija tylko oczywiście muszą przejść proces kwalifikacyjny u Piotrka 8O co nie jest łatwe. Miedzy innymi domek w Londynie ale trzeba by czekac 6 m-cy co lekko upierdliwe. Nie wiem jak z innymi kotami bo dziewczyna gryzie Bambusa i go goni. Ponieważ on chłop (wprawdzie bez jaj) i pozostale kotki się go boją to jest w lekkim szoku o co chodzi, ze go we własnym domu przesladują. Blondi dziewczyn nie rusza tylko "dojeżdża" chłopa 8O . Trzymam kciuki za Molly. Krówki są slodkie, tez mamy krówkę Agatkę :cowsleep: grubą troszkę ale kochaną

Filomen

 
Posty: 3710
Od: Sob lut 10, 2007 17:20
Lokalizacja: katowice

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Wojtek i 147 gości