




W kociarni błysk - woliera wysprzątana wydezynfekowana i zamknęta. Na kociarni wielkie porządki - i tak w szafie w górnej półce mokre żarełko, i zapas sucego dobrego jedzonk, pozostałę suche - zgruowałyśmy w jednym miejscu, na półeczce drucianej zrobione porządki - wszystko co niepotrzebne wywalone. W drugjej półce w szafie w plastkowych koszach wszystko poukładane - jeden kosz strzykawki, jeden kosz igły, jedenkosz rózne lekarstwa których nie używamy na codzień, w jednym koszu wszystkie wężyki i inne pierdy do kroplówek.
W półeczne nad grzejnikiem suche jedzonko uzywane na na bieżąco

Kociarnia umyta lśni czystością - Marta jutro zrobi przeglad duży drapak wyniesiony na zewnarz .
Dziewczyny mam taką propozycję mamy dużo jedenia tyku kiti-kat nasze kociaki trochę rozbestwione, może podarujemy komuś to suche jedzonko przydałoby się może do karmienia kotów na podwórkach a unas zwolni się trochę miejsca, nasze kociaki tego nie przejedzą.
Wszystkie koce do prania zabrałamm śmieci wyniesione. Na tym koniec. Kociaki miały uciechę, że tak długo ktoś był tylko Franek darł gumiora i darł masakra - chyba w końcu ochrypnie
