No dziewczyny pośmiałyśmy się, ale czas zabrać się do konkretów

W przyszłym tygodniu musimy do kociarni zabrać kociaki ze zlikwidowanej stajni, najlepiej na poczatku tygodnia - patrząc na prognozy pogodowe nocami zapowiadają się dość duże mrozy

W sumie koty są cztery - kotka i 3 ok. 3-4 miesięczne kociaki, musimy zrobić przeszeregowania w kociarni. Kociaki wszystkie ze stajni będą w wolierze - przydałoby się zrobić porzadne porządki

czyli moja prosba taka ja mam jutro, a właściwie dziś wieczorny dyżur w kociarni gdyby ktoś do mnie chciał dołączyć byłabym wdzięczna - trzeba porządznie tam posprzątać, zdezynfekować - wymienić posłanka, po kociarni będą swobodnie łazęgowały - Gapa, Krówka, Molly, i Filipek który wreszcie już może wyjść z boksu, Sally rezyduje na szafie. Dziadek w niedzilelę wyrusza do domku stałego

nie wiem jak Franek czy długo jeszcze zagości - nie znosi najlepiej pobytu tęskni za wolnością, jednym słowem dolny boks bedzie wolny bo kociaki tam lubią sypiać, Franek będzie jeszcze chwilowo mieszkał w jednym boksie - 2 wolne boksy więc na zostają. Trzeba sie zastanowić czy nie jechać do schroniska - niestety kociaki tam przebywające czekają na naszą pomoc bo dni ich tam są policzone
I ponawiam prośbę domek tymczasowy dla Molly bardzo, bardzo potzrebny