A ja wracam do sterylek, gdyż szykuje się akcja
Mamy dwa miejsca w lecznicy, na najbliższą środę.
Żeby miejsca nie przepadły, myślę że warto pierwszą próbę poczynić we wtorek - optymalnie rano, z uwagi na to, że o tej porze jest największa szansa na sukces
Przydałaby mi się para rąk do pomocy, rano we wtorek, przed godziną 7.00. Wiem, to nieboska godzina, ale o tej własnie porze większość kotów czeka na karmienie.
Następnie również w środę, też bardzo rano (chyba że we wtorek uda się złapać dwie kotki)
Podobno pojawiła się druga ciężarówka, ta która zginęła na kilka dni.
Właśnie rano.
Dzwoniłam do pani Wiesi, aby opowiedzieć o tym, że Turlinka ma dom. Pani Wiesia ma problemy zdrowotne, przy schylaniu się na cmentarzu poczuła ostry, przenikliwy ból - lekarz stwierdzil, że ma złamane żebro.
Ale pani Wiesia nie zamierza poddawać się, jeździ dalej na cmentarz, karmi koty... Martwię się.
