K-ów,część kotów z Kłaja nadal czeka na pomoc na mrozie:-(

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt gru 12, 2008 23:05

tak strasznie mi przykro dziewczyny..

nie moge sie oprzec porównaniu tych dziewczynek do Borówki i Malinki - były takie same i tez jedna odeszła...

czy KAja miała ciemniejsze na nosku czy Keira ma?

[*][*][*]
Obrazek

kosma_shiva

 
Posty: 3109
Od: Czw lip 03, 2008 16:56
Lokalizacja: Kraków, (Sanok)

Post » Pt gru 12, 2008 23:10

kosma_shiva pisze:tak strasznie mi przykro dziewczyny..

nie moge sie oprzec porównaniu tych dziewczynek do Borówki i Malinki - były takie same i tez jedna odeszła...

czy KAja miała ciemniejsze na nosku czy Keira ma?

[*][*][*]


Keira ma w ogóle ciemniejsze futerko

Tweety

 
Posty: 19821
Od: Nie mar 05, 2006 2:12
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt gru 12, 2008 23:15

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek



Kajusiu, tak boli, że się nie udało pomóc Ci :cry: :cry: :cry:

Tweety

 
Posty: 19821
Od: Nie mar 05, 2006 2:12
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt gru 12, 2008 23:22

Tweety pisze:ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek



Kajusiu, tak boli, że się nie udało pomóc Ci :cry: :cry: :cry:


Aga, a ja wlasnie zadowolona, po przekopaniu forum do strony chyba 35. stwierdzilam. Mam - znalazłam, po czym mi Krzychu mówi, że Ty tez tu dodałaś.

Wiesz, aż sie sama popłąkałąm - nawet jak już pierwszy raz zobaczyłam tę kitkę - ona przypomniałą mi Borówkę - tamta tez miała ciemniejsze na nosku...
no po prostu brak mi słów :(:(:(

Mam takie teoretyczne pytanie.
Dzwoniła do mnie pewna Pani - strasznie zdesperowana na Malinkę - a Malinka jutro ma wizytę i pewnie pójdzie.

Pani mnie o nią błaga. Za ile możnaby wydać Keirę gdyby się jej polepszało?
Trochę głupie to pytanie, ale moze bym kazała tej pani czekac...


Kajusiu, tak boli, że się nie udało pomóc Ci :cry: :cry: :cry:
Obrazek

kosma_shiva

 
Posty: 3109
Od: Czw lip 03, 2008 16:56
Lokalizacja: Kraków, (Sanok)

Post » Pt gru 12, 2008 23:28

kosma_shiva pisze:
Wiesz, aż sie sama popłąkałąm - nawet jak już pierwszy raz zobaczyłam tę kitkę - ona przypomniałą mi Borówkę - tamta tez miała ciemniejsze na nosku...
no po prostu brak mi słów :(:(:(

Mam takie teoretyczne pytanie.
Dzwoniła do mnie pewna Pani - strasznie zdesperowana na Malinkę - a Malinka jutro ma wizytę i pewnie pójdzie.

Pani mnie o nią błaga. Za ile możnaby wydać Keirę gdyby się jej polepszało?
Trochę głupie to pytanie, ale moze bym kazała tej pani czekac...


Kajusiu, tak boli, że się nie udało pomóc Ci :cry: :cry: :cry:


niech pani się modli aby Keira przeżyła ...

Tweety

 
Posty: 19821
Od: Nie mar 05, 2006 2:12
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt gru 12, 2008 23:40

Tweety pisze:widzę, że Noemik nie ma siły tu zajrzeć, nie dziwię się jej :cry:
Jedna mała mysieńka, Kaja, nie żyje :cry: :cry: :cry: Keira walczy, jest troszkę lepiej ale co przed nią - nie wiadomo. Kaja nie doczekała wieczornej kroplówki, odeszła cichutko przed 17-stą :cry:
Pozostałe kociuszki dostały profilaktycznie surowicę, bo dopiero jutro może będzie coś więcej wiadomo co było przyczyną śmierci Kai i choroby Keiri.
Rozmawiałam z panią doktor od Igi, puchtka je ale bardzo dużo śpi, mam nadzieję, że u niej to tylko reakcja poszczepienna. Koty w Chironie zostały wszystkie zaszczepione....

Z dobrych wieści - Puma w swoim domu i Tonia również, myślę, że dobrze trafiły. Ale dzisiaj nawet nie mam siły się cieszyć z tego powodu, cały czas mam wczorajszy nocny widok Kai przed oczami, która bardzo broniła się przed zastrzykami, kroplówkami ...


K...a mać :( :( :( Biedne maleństwo, dobrze ze przynajmniej ostatnie chwile swojego króciutkiego życia spędziła godnie... Rozmawiałam z Kasią po 16, zaciskałyśmy kciuki, z tego wynika ze chwile potem malenstwo przegrało....
[']

kastapra

 
Posty: 1578
Od: Nie paź 26, 2008 13:12
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 13, 2008 0:05

kastapra pisze:
Tweety pisze:widzę, że Noemik nie ma siły tu zajrzeć, nie dziwię się jej :cry:
Jedna mała mysieńka, Kaja, nie żyje :cry: :cry: :cry: Keira walczy, jest troszkę lepiej ale co przed nią - nie wiadomo. Kaja nie doczekała wieczornej kroplówki, odeszła cichutko przed 17-stą :cry:
Pozostałe kociuszki dostały profilaktycznie surowicę, bo dopiero jutro może będzie coś więcej wiadomo co było przyczyną śmierci Kai i choroby Keiri.
Rozmawiałam z panią doktor od Igi, puchtka je ale bardzo dużo śpi, mam nadzieję, że u niej to tylko reakcja poszczepienna. Koty w Chironie zostały wszystkie zaszczepione....

Z dobrych wieści - Puma w swoim domu i Tonia również, myślę, że dobrze trafiły. Ale dzisiaj nawet nie mam siły się cieszyć z tego powodu, cały czas mam wczorajszy nocny widok Kai przed oczami, która bardzo broniła się przed zastrzykami, kroplówkami ...


K...a mać :( :( :( Biedne maleństwo, dobrze ze przynajmniej ostatnie chwile swojego króciutkiego życia spędziła godnie... Rozmawiałam z Kasią po 16, zaciskałyśmy kciuki, z tego wynika ze chwile potem malenstwo przegrało....
[']


boshh, czy to oznacza, że maleńka się jakoś kończyła? Nie chciałabym patrzeć jak umiera...

ALe mi smutno, zamiast sie uczyć to mi smutno i nie mogę...
Obrazek

kosma_shiva

 
Posty: 3109
Od: Czw lip 03, 2008 16:56
Lokalizacja: Kraków, (Sanok)

Post » Sob gru 13, 2008 0:08

kosma_shiva pisze:
kastapra pisze:
Tweety pisze:widzę, że Noemik nie ma siły tu zajrzeć, nie dziwię się jej :cry:
Jedna mała mysieńka, Kaja, nie żyje :cry: :cry: :cry: Keira walczy, jest troszkę lepiej ale co przed nią - nie wiadomo. Kaja nie doczekała wieczornej kroplówki, odeszła cichutko przed 17-stą :cry:
Pozostałe kociuszki dostały profilaktycznie surowicę, bo dopiero jutro może będzie coś więcej wiadomo co było przyczyną śmierci Kai i choroby Keiri.
Rozmawiałam z panią doktor od Igi, puchtka je ale bardzo dużo śpi, mam nadzieję, że u niej to tylko reakcja poszczepienna. Koty w Chironie zostały wszystkie zaszczepione....

Z dobrych wieści - Puma w swoim domu i Tonia również, myślę, że dobrze trafiły. Ale dzisiaj nawet nie mam siły się cieszyć z tego powodu, cały czas mam wczorajszy nocny widok Kai przed oczami, która bardzo broniła się przed zastrzykami, kroplówkami ...


K...a mać :( :( :( Biedne maleństwo, dobrze ze przynajmniej ostatnie chwile swojego króciutkiego życia spędziła godnie... Rozmawiałam z Kasią po 16, zaciskałyśmy kciuki, z tego wynika ze chwile potem malenstwo przegrało....
[']


boshh, czy to oznacza, że maleńka się jakoś kończyła? Nie chciałabym patrzeć jak umiera...



ALe mi smutno, zamiast sie uczyć to mi smutno i nie mogę...



Nie wiem jak to było, bo Kasia tylko mówiła że są chorutkie i ze wszystko się okaże, ale rozmawiałyśmy normalnie, ta mała chyba długo nie umierała...straszne to wszystko, a ile takich o których nie wiemy, umierających na śmietnikach,w męczarniach. Taki Misza na przykład. Cholerny świat, cholerni, ślepi, tępi ludzie :(

kastapra

 
Posty: 1578
Od: Nie paź 26, 2008 13:12
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 13, 2008 0:37

Aga, w dalszym ciagu prosze o podeslanie mi umowy adopcyjnej z Twoimi danymi.

kosma_shiva@gmx.de
lub
justyna_osekowska@o2.pl
Obrazek

kosma_shiva

 
Posty: 3109
Od: Czw lip 03, 2008 16:56
Lokalizacja: Kraków, (Sanok)

Post » Sob gru 13, 2008 2:42

Jak możecie polecać do adopcji koty, nie wiedząc na co umarły pozostałe :(
Jest podejrzenie panleukopenii u Was.
Czy zdajecie sobie sprawę, co robicie, moim zdaniem, chyba nie bardzo.
Nie mam słow, to nie jest pomoc kotom, to jest samowolka, która nie wiem, czemu służy... :roll:
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Sob gru 13, 2008 8:17

anna57 pisze:Jak możecie polecać do adopcji koty, nie wiedząc na co umarły pozostałe :(
Jest podejrzenie panleukopenii u Was.
Czy zdajecie sobie sprawę, co robicie, moim zdaniem, chyba nie bardzo.
Nie mam słow, to nie jest pomoc kotom, to jest samowolka, która nie wiem, czemu służy... :roll:



Umarł jeden i nikt nie poleca ani nie wydaje chorego na pp kota

kastapra

 
Posty: 1578
Od: Nie paź 26, 2008 13:12
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 13, 2008 8:25

anna57 pisze:Jak możecie polecać do adopcji koty, nie wiedząc na co umarły pozostałe :(
Jest podejrzenie panleukopenii u Was.
Czy zdajecie sobie sprawę, co robicie, moim zdaniem, chyba nie bardzo.
Nie mam słow, to nie jest pomoc kotom, to jest samowolka, która nie wiem, czemu służy... :roll:


może trochę za mało wiesz aby nas oceniać

Tweety

 
Posty: 19821
Od: Nie mar 05, 2006 2:12
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 13, 2008 8:38

kastapra pisze:
anna57 pisze:Jak możecie polecać do adopcji koty, nie wiedząc na co umarły pozostałe :(
Jest podejrzenie panleukopenii u Was.
Czy zdajecie sobie sprawę, co robicie, moim zdaniem, chyba nie bardzo.
Nie mam słow, to nie jest pomoc kotom, to jest samowolka, która nie wiem, czemu służy... :roll:



Umarł jeden i nikt nie poleca ani nie wydaje chorego na pp kota


Kastapra, Ty może nie dzwoń więcej do Noemik, bo mimo, że mieszkacie od siebie w odległości 30 km i nie macie kontaktu poza telefonem i siecią to jak się okazuje zarażasz swoje tymczasy i to wiadomo już czym chociaż wynik będzie dopiero po południu. :roll:

Nie ma to jak fachowo zorganizowana, profilaktyczna nagonka. Wielki wódz czuwa, chociaż pewnie osobiście się tu nie ujawni ...

Tweety

 
Posty: 19821
Od: Nie mar 05, 2006 2:12
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 13, 2008 9:18

jestem już
Kajutka [ ' ] zasnęła spokojnie, trzymając łapkę pod łepkiem, tak jak zawsze drzemała. Bez bólu. W ciepełku. Otoczona miłością.

ObrazekObrazek

Wyniki sekcji będą dziś.

Bardzo proszę osoby, które w żaden sposób nie były, nie są i nie bedą związane z pomocą naszym kotom o spożytkowanie energii w inny sposób niż rzucanie oskarżeń.
Jeśli okaże się, że to jest pp, to dotyczy to tylko miotu Kory, mnie i mojego mieszkania. Moja funkcja jako DT jest zawieszona, dotyczy tylko kotów, które już u mnie są.
EOT

Keira ślicznie mruczy, spała całą noc na mojej szyi.
Rano zjadła odrobinkę conva. SAMA.:)
a zaraz przymierzam się do kroplówki. brr.

Keira na razie nie bedzie nigdzie ogłaszana.
Ona najpierw musi wyzdrowieć.
Bardzo wam dziękuję za wsparcie.

Kajutka była pierwszym kotem, któremu nie udało mi się pomóc... :(
Obrazek

noemik

 
Posty: 1604
Od: Czw paź 11, 2007 21:15
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob gru 13, 2008 9:48

noemik pisze:jestem już
Kajutka [ ' ] zasnęła spokojnie, trzymając łapkę pod łepkiem, tak jak zawsze drzemała. Bez bólu. W ciepełku. Otoczona miłością.

ObrazekObrazek

Wyniki sekcji będą dziś.

Bardzo proszę osoby, które w żaden sposób nie były, nie są i nie bedą związane z pomocą naszym kotom o spożytkowanie energii w inny sposób niż rzucanie oskarżeń.
Jeśli okaże się, że to jest pp, to dotyczy to tylko miotu Kory, mnie i mojego mieszkania. Moja funkcja jako DT jest zawieszona, dotyczy tylko kotów, które już u mnie są.
EOT

Keira ślicznie mruczy, spała całą noc na mojej szyi.
Rano zjadła odrobinkę conva. SAMA.:)

a zaraz przymierzam się do kroplówki. brr.

Keira na razie nie bedzie nigdzie ogłaszana.
Ona najpierw musi wyzdrowieć.
Bardzo wam dziękuję za wsparcie.

Kajutka była pierwszym kotem, któremu nie udało mi się pomóc... :(


dzielna mysia! oby tak dalej

Tweety

 
Posty: 19821
Od: Nie mar 05, 2006 2:12
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lis6502 i 158 gości