Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lis 08, 2009 14:13 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

tak...oprocz USG, kontrolę robimy koniec listopada/początek grudnia i wtedy prawdopodobnie też USG :roll:
Kontakt ze mną - mail lub telefon. Na miau mnie już nie ma.

Sin

 
Posty: 4216
Od: Czw sie 19, 2004 17:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Nie lis 08, 2009 16:12 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

vadee pisze:a co sie rozumie jako koty bezobjawowe?
czy kot ktory czul sie swietnie i przypadkiem w badaniu wyszly potwornie niskie leukocyty to kot bezobjawowy, czy te leukocyty mozna uznac za objaw?

Obniżenie leukocytów jest już objawem, jeśli wynika z białaczki. Oznacza, że wirus najprawdopodobniej działa przez immunosupresję. Samo obniżenie leukocytów nie jest jeszcze bardzo silnym objawem, ale oznacza, że kot staje się bardziej podatny na infekcje. A jeśli infekcje się zaczną, to objawy będą silniejsze.
Bezobjawowy nosiciel to kot, u którego nie ma żadnej manifestacji obecności wirusa (oprócz, oczywiście, dodatniego testu ;) )

rene010 pisze::roll: Czytałam gdzies że podobno test Elisa na białaczkę nie jest w 100% dobry. Czasem daje omylny wynik.


Jakie badanie będzie najlepsze by na 100% wiedzieć że kotek jest zdrowy nie jest nosicielem białaczki.

Testy ELISA dają czasem fałszywe wyniki, na ogół są to fałszywie dodatnie, fałszywie ujemne zdarzają się niezwykle rzadko.
Niestety, nie jest to idealne narzędzie diagnostyczne. Zalecane jest, by po pierwszym dodatnim teście ELISA, drugi robiony był inną techniką, np. PCR albo immunofluorescencją. Niestety z tego co wiem, żaden z tych testów nie jest wykonywany w Polsce. Jest jednak możliwość wysłania próbek do Niemiec na badanie PCR. Nie wiem jak jest z immunofluorescencją. Testy PCR można robić z samej krwi (wtedy oznacza się tylko wiremię) lub dodatkowo pobiera się szpik, by stwierdzić, czy kot nie ma białaczki w fazie latentnej. Jednak test PCR też nie jest idealny. Ze względu na bardzo dużą czułość, potrafi wykryć nawet śladowe ilości materiału genetycznego wirusa i test wychodzi dodatni, choć kot białaczki nie ma.
Jeśli nie ma możliwości zrobienia PCR albo immunofluorescencji, zaleca się dwukrotne zrobienie testu ELISA, w odstępie ok. 2 miesięcznym. Prawdopodobieństwo dwóch fałszywych plusów u tego samego kota jest niezwykle małe.
Więcej o testach można przeczytać m.in. na stronie Feline Advisory Bureau.
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lis 08, 2009 17:01 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

mój wet uważa, że ujemne zdarzają się wielokrotnie częściej ajko fałszywe niź odwrotnie - to z doświadczenia
tak też mam w fachowej literaturze :roll:
Kontakt ze mną - mail lub telefon. Na miau mnie już nie ma.

Sin

 
Posty: 4216
Od: Czw sie 19, 2004 17:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Nie lis 08, 2009 17:37 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Sin pisze:mój wet uważa, że ujemne zdarzają się wielokrotnie częściej ajko fałszywe niź odwrotnie - to z doświadczenia
tak też mam w fachowej literaturze :roll:

O, no widzisz, a ja czytałam właśnie coś odwrotnego ;)
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lis 08, 2009 18:09 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

wiez co, teraz nie pamietam jaka była wielkość próby ale w Praktyce Klinicznej jest napisane, że żaden kot dodatni w Elisa nie wyszedł ujemnie w PCR, natomiast ileś tam kotów ujemnych w Elisa wyszło dodatnio w PCR...nie wykluczam, że może być odwrotnie ale na własnym przykładzie niestety się przekonałam o słuszności takiej tezy...a wet ze swojej praktyki powiedział, że nigdy mu się nie zdarzyło w ten sposób - natomiast było wiele kotów ujemnych w ELISA a dodatnich w PCR (koty były chore)...
oczywiście to tylko próba iluś tam kotów :roll:
Kontakt ze mną - mail lub telefon. Na miau mnie już nie ma.

Sin

 
Posty: 4216
Od: Czw sie 19, 2004 17:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Nie lis 08, 2009 19:09 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Trzeba pamiętać o tym, że test PCR potrafi wykryć rezydualne DNA u kotów bez wiremii. Takie koty będą ujemne w teście ELISA, ale dodatnie w PCR, co nie znaczy że są chore. Nie są, bo zwalczyły wirusa, tylko zostały pozostałości materiału genetycznego. I na tym właśnie polega pewna ułomność testu PCR.

Co do ELISA to teraz na szybko mogę wrzucić to, co piszą na podlinkowanej wyżej stronie FAB o testowaniu:
Negative in-practice test results for FeLV are generally regarded as more reliable provided the test has been performed carefully.


Ja osobiście najbardziej chciałabym, żeby powszechnie stosowana była immunoflurescencja. Wydaje się być najpewniejsza z tych wszystkich testów.
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 09, 2009 8:51 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

wszystko to dotyczyło kotów chorych :roll:
ano chciałoby się chciało...ale pewnie trzeba będzie na to poczekać :?
Kontakt ze mną - mail lub telefon. Na miau mnie już nie ma.

Sin

 
Posty: 4216
Od: Czw sie 19, 2004 17:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Pon lis 09, 2009 10:30 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Sin pisze:wszystko to dotyczyło kotów chorych :roll:

Pytanie, czy na pewno na białaczkę ;)

Generalnie - test PCR nie jest testem zalecanym do potwierdzenia, bo gdy wychodzi dodatni, nie ma pewności czy to wiremia, czy pozostałość materiału genetycznego. Ujemny PCR jest natomiast w 100% potwierdzeniem braku wirusa.
Nie wiem czemu w tych labach, do których wysyła się krew na PCR, nei robią immunofluorescencji albo izolacji wirusa, tylko nie do końca pewny PCR :roll:

Pogrzebię sobie w literaturze w kwestii ujemnych wyników testu ELISA i zobaczę, co wyskoczy. Co by to nie było, na pewno wpiszę tutaj 8)
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 09, 2009 12:35 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

na białaczkę, niestety...

ale wg literatury - "nie jest możliwe wykrycie wirusa w postaci latentnej metodą ELISA, immunochromatografą i metodą immunofluorescencji" :roll: (?) czyli trzebaby hodować komórki szpiku i izolować...(?) Izolacja jest chyba najdroższą metodą?
wg tego co napisałam wcześniej - 10% kotów wypadło dodatnio w PCR a ujemnie w ELISA (...) były to koty z mianem wirusa 300 razy mniejszym niże te, które w teście ELISA wyszły dodatnio"...i jeszcze:
"wykazanie białka p27 w teście ELISA lub metodą immunochromatografii jest niezawodnym wskaźnikiem wiremii"
"nie jest jasne czy i w jakiej mierze dodatni wynik PCR jest jednoznaczny z letentnym zakażeniem FeLV, które może ulec reaktywacji" czyli jak rozumiem owa nadczułość?

Czy PCR może być fałszywie ujemny - wg literatury przyjmuje się, że może... u około 1% kotów, które zamiast podtypu A mają np. podtyp C (niby zawsze występuje A prócz innych podtypów ale...no właśnie ale...bo to jednak medycyna a tu zawsze może istnieć jakieś odstępstwo od reguły :roll: i tak też podobno zbadano w Szwajcarii)

To w skrócie z Praktyki Klinicznej Koty

Tyle z książki - ja się nie upieram ;)
Oczywiście badacze zawsze będą się spierać i zawsze będą tu rozbieżności. Jeden stwierdzi tak, drugi będzie dowodził, że jest dokładnie na odwrót... i każdy zapewne będzie miał na to jakieś dowody :roll:
Kontakt ze mną - mail lub telefon. Na miau mnie już nie ma.

Sin

 
Posty: 4216
Od: Czw sie 19, 2004 17:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post » Pon lis 09, 2009 12:47 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Właśnie zbieram to, co wyczytałam dzisiaj, zaraz wrzucę 8)
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 09, 2009 16:46 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Dobra, pogrzebałam w literaturze, na ile mi czas pozwolił.
Proszę wybaczyć ewentualne nietrafione sformułowania, ale jednak nie mam medycznego wykształcenia i pewne rzeczy tłumaczyłam "na oko" ;)
To poniżej to tylko taki szybki przeglądzik, bo literatury z tego zakresu jest sporo. Tylko trzeba by mieć czas, żeby to przeszukać, bo te interesujące mnie informacje są na ogół gdzieś tam w tekście, ukryte w kilku zdaniach. Albo rozrzucone w kilku miejscach. Może z czasem coś mi się uda wydłubać więcej.

Z immunofluorescencją wcale nie jest tak różowo, też są wyniki fałszywie dodatnie i ujemne :?
IFA wykrywa infekcję dopiero gdy pojawia się wtórna wiremia, gdy wirus zainfekuje szpik kostny. Fałszywie ujemne wyniki mogą być uzyskiwane w badaniu kotów z leukopenią, infekcją regresywną oraz tych, u których nie następuje infekcja szpiku kostnego (cats that resist bone marrow infection). Wyniki fałszywie dodatnie z kolei mogą być uzyskiwane gdy rozmaz ma zbyt grubą warstwę, gdy jest wysoka fluorescencja tła oraz gdy wyniki interpretowane są przez niedoświadczony personel (za Levy i in., 2008).

Jeśli chodzi o testy ELISA, to badania Hartmann i in., 2007, obejmujące szereg testów na FeLV i FIV, a także testów kombinowanych, wykazały że jednak fałszywie dodatnie wyniki są bardziej prawdopodobne niż fałszywie ujemne. Do badań użyto testów: Witness, Snap Combo Plus, Fastest, Duo Speed, Virachek FeLV, PetChek FeLV, One-Step Mapic FeLV. Badano jeszcze jeden test, ale wyniki były beznadziejne, więc nie włączam go do opisu, zwłaszcza że w tekscie jest zalecenie, by nie używać tego testu do diagnostyki. Nie była z nim robiona również większość obliczeń.
Badano: liczbę testów nieważnych, liczbę testów trudnych do interpretacji, czułość diagnostyczną (udział testów dodatnich u zainfekowanych zwierząt), specyficzność diagnostyczną (udział testów ujemnych u zwierząt niezainfekowanych), prawdopodobieństwo, że kot dodatni jest rzeczywiście zarażony oraz prawdopodobieństwo, że kot ujemny rzeczywiście nie jest zarażony. Liczba powtórzeń: dla większości 528, dla jednego 517.
Wyniki testów ELISA (dodatnie i ujemne) były potwierdzane poprzez izolację wirusa.
Udział testów nieważnych wahał się od 0,2 do 13,3%, zaś trudnych do zinterpretowania od 0,4 do 13,8%.
Wrażliwość była w przedziale 92,1-96,8%, zaś specyficzność 95,4-99,8%.
I teraz dość ważne, czyli prawdopodobieństwo:
- że kot dodatni jest zainfekowany: 62-90%,
- że kot ujemny nie jest zainfekowany: 99,4-99,7%.

Natomiast co do fałszywych ujemnych. Niekoniecznie oznaczają one ułomność samego testu. Testy ELISA oznaczają antygen p27 wytwarzany w dużych ilościach przez zainfekowane koty i rozpuszczony we krwi obwodowej. Testy te mogą wykryć pierwotną wiremię (czego nie robi IFA). Większość zainfekowanych kotów będzie miało wyniki dodatnie po ok. 30 dniach od infekcji, jednak czas produkcji antygenu (i rozwoju "antygenemii") bywa bardzo różny i w niektórych przypadkach może być dłuższy niż 30 dni, przez co wynik testu będzie ujemny, pomimo infekcji (za Levy i in., 2008). Cattori i in., 2009, podają za Rojko i in., 1979, że wydalanie wirusa zaczyna się około 4 tygodnie po infekcji, gdy dochodzi do zainfekowania szpiku kostnego i wtórnej wiremii. Levy i in., 2008 zalecają, by w sytuacji, gdy wyniki testu są ujemne, jednak narażenie na wirusa nie może być wykluczone, należy powtórzyć test po przynajmniej 30 dniach od prawdopodobnej ekspozycji. Testy potwierdzające są zalecane w każdym przypadku, gdy wynik jest dodatni, a zwłaszcza w przypadku kotów bezobjawowych lub gdy ryzyko zarażenia było niskie. U takich pacjentów istnieje wysokie prawdopodobieństwo wyników fałszywie dodatnich. Ujemne wyniki testów "wstępnych" (ELISA) są wysoce wiarygodne ze względu na dużą czułość testu i na to, że infekcje FeLV nie są powszechne.
Pojawienie się antygenu jest wyznacznikiem infekcji i u większości kotów parametrem wskazującym wiremię (za Hofmann-Lehmann i in., 2008). Dla infekcji regresywnych charakterystyczne jest przejściowe pojawienie się lub brak występowania antygenu, któremu dodatkowo towarzyszy efektywna odpowiedź układu immunologicznego. U kotów z infekcją tego typu obserwuje się niskie do średniego stężenie prowirusowego RNA we krwi obwodowej oraz RNA wirusowego w plazmie. Trwałe występowanie antygenu jest typowe dla infekcji progresywnych, charakteryzujących się brakiem brakiem odpowiedzi immunologicznej przeciwko FeLV oraz trwale wysokimi stężeniami prowirusowego RNA we krwi obwodowej oraz RNA wirusowego w plazmie. Informacje te potwierdzają badania Cattori i in., 2009, w których u 4 z 5 kotów z infekcją regresywną nie można było oznaczyć antygenu i wiremii przez cały okres badania (15 tygodni po narażeniu na wirus). Kotów tych nie można było uznać za zainfekowane, jeśli używało się metod niemolekularnych, jednak w plazmie przez wiele tygodni stwierdzano obecność wirusowego RNA oraz wytwarzanie przeciwciał. Levy i in., 2008, podają dodatkowo, że testy na antygen p27 wyjdą pozytywnie tylko w przypadku infekcji progresywnej, zaś będą ujemne (lub przejściowo dodatnie) przy infekcji regresywnej. W przypadku infekcji "zanikającej" (abortive) lub rzadkiej miejscowej, test na antygen będzie ujemny.

Literatura:
Hartmann K., Griessmayr P., Schulz B., Greene C.E., Vidyashankar A.N., Jarrett O., Egbering H.F., 2007: Quality of different in-clinic test systems for feline immunodeficiency virus and feline leukaemia virus infection. Journal of Feline Medicine and Surgery 9, 439-445.

Levy J., Crawford C., Hartmann K., Hofmann-Lehmann R., Little S., Sundahl E., Thayer V. 2008: 2008 American Association of Feline Practitioners' feline retrovirus management guidelines. Journal of Feline Medicine and Surgery 10 (300-316).

Hofmann-Lehmann R., Cattori V., Tandon R., Boretti F.S., Meli M.L., Riond B., Lutz H. 2008: How molecular methods change our views of FeLV infection and vaccination. Veterinary Immunology and Immunopathology 123, 119-123.

Cattori V., Tandon R., Riond B., Pepin A.C., Lutz H., Hofmann-Lehmann R. 2009: The kinteics of feline leukaemia virus shedding in experimentally infected cats are associated with infection outcome. Veterinary Microbiology 133, 292-296.



Trochę to skrótowo, ale nie mam teraz czasu bardziej się zagłębiać :(
Generalnie wychodzi mi na to, że wszystko zależy od typu infekcji i u części kotów infekcji nie będzie towarzyszyć wytwarzanie antygenu p27, który oznaczany jest testem ELISA. W związku z tym, skoro nie ma antygenu, test będzie ujemny, co nie jest wadą testu tylko wynika z rodzaju infekcji. Pocieszające jest jednak to, że taka sytuacja ma miejsce u kotów z infekcjami regresywnymi. Żałuję, że nie mam czau, żeby poszukać może jakichś statystyk dotyczących tego, jaki procent kotów nie wytworzy antygenu.


Sin pisze:ale wg literatury - "nie jest możliwe wykrycie wirusa w postaci latentnej metodą ELISA, immunochromatografą i metodą immunofluorescencji" :roll: (?) czyli trzebaby hodować komórki szpiku i izolować...(?) Izolacja jest chyba najdroższą metodą?

Zakażenie latentne można wykryć testem PCR robionym ze szpiku. Sam test nie wychodzi drogo, coś koło 100 zł, ale drugie tyle, albo i więcej, trzeba liczyć na biopsję. No i jest jeszcze opcja izolacji, ale nie wiem, na ile to jest dostępne.
Levy i in., 2008 podają, że koty z infekcją regresywną nie będą wytwarzały antygenu i nie będzie można wyizolować z ich krwi wirusa, ale za pomocą testu PCR można w ich krwi oznaczyć prowirusowe DNA. Takie koty nie będą zarażała przez ślinę, ale przetoczenie ich krwi może zarazić biorcę. Dalej autorzy podają, że zakażenie latentne jest tylko fazą infekcji regresywnej, więc może przy zarażeniu latentnym to prowirusowe DNA jest obecne we krwi i fazę tę można wykryć nie robiąc biopsji?
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 09, 2009 18:43 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Aż mi się w głowie zakręciło. :roll:
No dobra to czym Wy sprawdzacie czy kot jest chory czy nie - Test Elisa ? :roll:

Ja mam 7 biedaków w tym jeden chory na białaczkę reszcie będę podawać na razie Imunodoll i po woli robić testy.

Ręce mi opadają :cry: nie wiem który to paskudztwo przyniósł do domu
ObrazekObrazek

rene010

 
Posty: 1064
Od: Pt cze 05, 2009 22:06
Lokalizacja: Przeworsk

Post » Pon lis 09, 2009 20:04 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Najpierw ELISA.
Jak dodatni, to działać, jakby kot miał białaczkę, ale po 60-90 dniach zrobić ponownie test. Najlepiej byłoby inny niż ELISA (IFA albo izolacja wirusa), ale w naszych warunkach do wyboru mamy ELISA albo ELISA :twisted:
Jeśli po tych 60 dniach ELISA będzie dodatni, to kot prawie na 100% ma wiremię.
Jesi pierwszy ELISA jest ujemny, to test powtórzyć po ok. 30 dniach. Dla pewności powtórzyłabym po 5-6 tygodniach. Jeśli ujemny, to nie ma antygenu, więc prawdopodobnie nie ma wiremii. Może wtedy dla pewności zrobić PCR, choćby z samej krwi.
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon lis 09, 2009 20:19 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Dziękuje Gallu :1luvu: człowiek na prawdę nie wie za co się brać tym bardziej że byłam dziś u swojej lekarki i ona z białaczką nie miała za bardzo wspólnego tzn. jeśli kotek ma białaczkę to na pewno musi umrzeć i raczej nie chce się jej leczyć :evil: Wiem że niektórzy u niej co byli to pousypiali koty chore :evil: .
Tak się zastanawiam czy ona zna słowo LEKARZ.

Ja osobiście z moimi futrzakami jeżdżę 40 km do innego lekarza ale nieraz korzystam z usług pani doktor ale muszę jej patrzeć na ręce. :roll:

Troche wam zazdroszczę że macie dobrych lekarzy w Warszawie i onkologa i dr Jagielskiego i innych fachowców :oops:
ObrazekObrazek

rene010

 
Posty: 1064
Od: Pt cze 05, 2009 22:06
Lokalizacja: Przeworsk

Post » Pon lis 09, 2009 20:26 Re: Nasze białaczkowce cz. 2. Nowy lek? Na razie w USA. Str. 26

Tak naprawdę to dzięki wam mój Ramzesik chory na białaczkę żyje :wink: i ma sie nie najgorzej. Dzięki wam zdobyłam Interferon . Dzięki wam zaczęłam leczyć odpowiednio. :1luvu:
i za to stokroć dziękuje wszystkim za informacje pomoc i leki :1luvu:

Po ostatniej wizycie lekarz patrzył na mojego białaczkowca jak na ufo - luda wyniki krwi ma rewelacyjne po lekach, a sam lekarz dawał mu miesiac życia a teraz mija 4 miesiac i kotek bardzo dobrze wygląda.
ObrazekObrazek

rene010

 
Posty: 1064
Od: Pt cze 05, 2009 22:06
Lokalizacja: Przeworsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bestol i 396 gości