Koty p.Hanki - 1%

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lip 19, 2010 13:32 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

Wiem, byłam, widziałam.
Pomagałam tej pani, byłam u niej co miesiąc z Edytą z samochodem pełnym darów.
Faty:
1. Koty chore, niektóre niekastrowane i niesterylizowane w liczbie ponad 80.
2. Pod wiatą mnóstwo śmieci, wymieszanych z darami od ludzi, niektóre rzeczy leżą i niszczeją, choć może mogłyby przydać się gdzie indziej.
3. W klatce, pod dachem ale na zewnątrz cztery prześliczne kociaki, które ta pani wzięła ze schroniska we Wrocławiu. Proponowałyśmy, że zabierzemy je na DT i wyadoptujemy. Odpowiedź : NIE BO NIE ODDAJĘ KOTÓW, KTÓRE JUŻ DO MNIE TRAFIŁY.
To była moja ostatnia wizyta w tym miejscu.
Obrazek Obrazek Obrazek

Gutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2845
Od: Sob wrz 09, 2006 0:34
Lokalizacja: Oława, Wrocław

Post » Pon lip 19, 2010 13:44 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

A ja wyklejałam piknie odpowiedz pietro wyzej :mrgreen:
Nie mogę tylko dodzwonić się do Słowa/Gazety Wrocławskiej, ale bedę próbować. Martwię się, bo znów mają wrócić upały.
Zakręcę dzisiaj do Hani, skoro urodzinki są, dzięki za podpowiedź :1luvu:
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=111621

mamucik

 
Posty: 2942
Od: Wto kwi 20, 2004 12:27
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 19, 2010 13:55 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

Gutek pisze:Wiem, byłam, widziałam.
Pomagałam tej pani, byłam u niej co miesiąc z Edytą z samochodem pełnym darów.
Faty:
1. Koty chore, niektóre niekastrowane i niesterylizowane w liczbie ponad 80.
2. Pod wiatą mnóstwo śmieci, wymieszanych z darami od ludzi, niektóre rzeczy leżą i niszczeją, choć może mogłyby przydać się gdzie indziej.
3. W klatce, pod dachem ale na zewnątrz cztery prześliczne kociaki, które ta pani wzięła ze schroniska we Wrocławiu. Proponowałyśmy, że zabierzemy je na DT i wyadoptujemy. Odpowiedź : NIE BO NIE ODDAJĘ KOTÓW, KTÓRE JUŻ DO MNIE TRAFIŁY.
To była moja ostatnia wizyta w tym miejscu.


Te cztery, jak piszesz śliczne koty, to były chore koty ze schronu, które mimo próśb mukki takze do KŻ nikt nie chciał wziąść . Rozumiem - wszyscy domy mamy zajęte. To nie pretensja. A co do ich adopcji i mnie prosiła o pomoc. Więc widać do Ciebie nie miała zaufania.
Koty sa sterylizowane - i to już poważne pomówienie
Piszesz - byłyście co miesiąc, to czemu z zestawienia KŻ wynika, że byłyście dwa razy. Pytanie nie złośliwe, tylko ciekawskie.
Hania rzeczy jej niepotrzebne przekazuje sąsiadom z Kątów - znów pomówienie.
Nie ma się jednak co kłócić - to już było zdaje sie do tyłu :kotek:
Napiszę tak - nie wiem, czemu KŻ nie dogadało się z Hanią. Nie jestes w nim długo, tak, jak długo nie jesteś "w kotach" - masz zapewne mnóstwo dla nich serca, lecz może doświadczenia jeszcze brak. Ale nic- żabcia to fajowa dziewczyna, cieszę się, że macie takiego Prezesa :ok:
Przy okazji i przy temacie - udało się umieścić apel o pojenie zwierząt :?: :kotek: :kotek: Jeśli tak - to dzięki :D :D
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=111621

mamucik

 
Posty: 2942
Od: Wto kwi 20, 2004 12:27
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 19, 2010 14:01 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

Gutek, dzięki Tobie i dziewczynom z Fundacji za pomaganie kotom pani Hanki i mówię to bardzo szczerze, bo zrobiłyście i robicie bardzo wiele dobrego i na dużą skalę :ok:
Tutaj moglabyś powiedzieć dokładnie ile razy byłyście , bo mówienie co miesiąc to takie nieprecyzyjne.
Wiesz też, że kotki są tam na bieżaco sterylizowane. A że chorują, to fakt i takie przypadki sie zdarzają. u nas w domach też.O wszystkie pani Hanka walczy.
A widząc nadmiar rzeczy materialnych - nie karmy, trzeba bylo po prostu nie przywozić nastepnych , tylko podarować komuś innemu lub przerobić na poduchy.
Natomiast to, co mi się nie podobało, to nie rozmawiałyście z panią Hanką na te tematy, tylko alarmy były na wątku dlaczego tak - mimo że wiecie, że pani Hanka na wątku nie odpowiada, bo nie ma netu, a żadna z nas nie może za nią sie wypowiadać.
Wizyty towarzyskie, miło spedzony czas , a potem krytyka na forum. Dla kogo to mialo być ?
Kociaki ze schroniska - byl wtedy wysyp i jest teraz. Można brać - wolontariuszki ze schronu co roku te same apele - bo tam koty i chore i w depresji i maluchy.
Słyszałam, że Fundacja stawiała Hance jakieś warunki ( nie wiem dokładnie jakie), a ona ich nie przyjęła i pomaganie się skończyło. Mogłyście uświadamiać i przekonywać ją dalej - nie chciałyście, wasz wybór.
Kto chce - pomaga Hance, kto nie - nie.
Ale po kilku wizytach wszystkiego o każdym sie nie dowiemy.
a tak jak każdy,ja mam prawo do swojego zdania i własnego wyboru.
Obrazek Obrazek

Thorkatt

 
Posty: 17122
Od: Czw sty 04, 2007 23:29
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 19, 2010 14:21 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

Mamucik - brawo :!: Napisz mi jeszcze, że za mało mam kotów i za mało postów, żeby się wypowiadać na niektóre tematy :ryk:

Nic o mnie nie wiesz, i tak zostanie bo nie mam czasu pisac biografii. Natomiast co do twoich pytań - skieruj je do KŻ, nie do Gutka.
Obrazek Obrazek Obrazek

Gutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2845
Od: Sob wrz 09, 2006 0:34
Lokalizacja: Oława, Wrocław

Post » Pon lip 19, 2010 17:56 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

No właśnie chodzi o tą agresję.
Agresję- Gutku. I piszę to do Ciebie, konkretnie do Ciebie - nie do KŻ.
I kieruję je do Ciebie, bo Twoje agresywne posty rzuciły mi się w moje oczy już poprzednio.
Kociego do tego nie mieszaj, bo to nie w porządku choćby w stosunku do Ewy, szkoda, ze ona u Hanki nie była, być może jej odbiór jej byłby wówczas inny.
I jest to nie w porządku także do mnie, bo dawno temu zebrało się parę osób i jako pierwsze zaczęły się podpisywać jako KŻ i była wśród nich mamucik. I były to fajne czasy.
A nadmiar energii proponuję skierować na jogging, chętnie się dołączę, przyda mi się.
I smutne to, że Ty po raz kolejny atakujesz Hankę - akurat w jej urodziny.
Wrzucam Ci na PW tel do mnie - zadzwoń, ludzie odważni zawsze chętniej wybierają formę dyskusji bezpośredniej. Resztą dyskusji proponuję przeprowadzić w formie bezpośredniej, miau to nie ring.

Brak sterylizacji u Hanki - a ile tam kotów się rozmnożyło, bo z tego co piszesz - to powinny być tam narodziny kociaków za kociakami.

Thorkatt - sorki, wyjątkowo nie jestem dyplomatyczna, ale pamiętam jak Hanka płakała. I nie był to płacz rozpieszczonej przez życie kobiety.
Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie(...) Mały Książe

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=111621

mamucik

 
Posty: 2942
Od: Wto kwi 20, 2004 12:27
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 19, 2010 18:46 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

A ja mam pytanko - czy Pani Hannie (tak, zdecydowanie wolę pisać pełnym imieniem, wydaje mi się, że pisanie o Niej jako "Hance" byłoby zbytnim spoufalaniem się w stosunku do znacznie starszej od nas kobiety, niewątpliwie mającej też spore zasługi) przydałyby się talerze? Są w dobrym stanie, tylko że sąsiadka zmieniła kolor ścian i pod nie kupiła nowsze talerze...

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 19, 2010 19:08 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

I ode mnie przekażcie proszę pani H. najlepsze życzenia! :D
w tej polemice na forum uczestniczyć nie zamierzam, bo zawsze takie spory na forum przynoszą sporo szkody a korzyści niewiele! mimo że mam swoje za i przeciw
a kilka dziewczyn pomagających pani H. musi niepotrzebnie spalać energię na "tłumaczenie się.... że nie jest się....."
i jak zwykle musze złośliwie od siebie dodać, ( nie byłabym sobą) :wink: do tych co tak obstają za adopcjami .... gdyby były jakies fajne domki z prawdziwego zdarzenia, na dorosłego kota...a pani H. by nie chciała :twisted: ... to ja chętnie..... mamy sporo pilnie szukających domu sierotek z rynku wtórnego . 8)

jessi74

Avatar użytkownika
 
Posty: 14236
Od: Sob kwi 11, 2009 23:21
Lokalizacja: wro

Post » Pon lip 19, 2010 19:13 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

czyli uparcie razem z Asu zapraszamy tutaj viewtopic.php?f=1&t=113682
chętnie oddamy koty dobrym domkom :twisted:

jessi74

Avatar użytkownika
 
Posty: 14236
Od: Sob kwi 11, 2009 23:21
Lokalizacja: wro

Post » Pon lip 19, 2010 19:59 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

DLA PANI HANKI Obrazek
krynia08
 

Post » Pon lip 19, 2010 21:56 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

Nie uważam, że jestem agresywna wobec p. Hanki, ale każdy ma prawo do własnego odbioru. Opisałam to co tam widziałam, w punktach, tak jak proszono. Że wypadło akurat w urodziny spowodowane jest wyłącznie odpowiedziami na post Zofii&saszy.

Co do Mamucika - owszem, stwierdzenie za krótko pomagasz kotom, żeby coś wiedzieć budzi moją agresję. Wyłącznie dlatego, że podważa to co robię przez ostatnie lata. Rok 2009 (nie pierwszy i nie drugi, ani nie trzeci) jest opisany w wątku Kociego Życia, jeśli ktoś chce poczytać - zapraszam.
Ewo - jeśli sobie życzysz ja również na priv wyślę Ci numer telefonu- podyskutujmy. Nie zadzwonię do Ciebie bo: nie widzę takiej potrzeby, a pieniądze zamiast na telefon wolę wydać na weta - trójka moich tymczasowych kociąt choruje.
Obrazek Obrazek Obrazek

Gutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2845
Od: Sob wrz 09, 2006 0:34
Lokalizacja: Oława, Wrocław

Post » Pon lip 19, 2010 22:07 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

MaryLux pisze:A ja mam pytanko - czy Pani Hannie (tak, zdecydowanie wolę pisać pełnym imieniem, wydaje mi się, że pisanie o Niej jako "Hance" byłoby zbytnim spoufalaniem się w stosunku do znacznie starszej od nas kobiety, niewątpliwie mającej też spore zasługi) przydałyby się talerze? Są w dobrym stanie, tylko że sąsiadka zmieniła kolor ścian i pod nie kupiła nowsze talerze...


Dzieki Mary, może Pucio czy Pako jak bedą dzwonic dopytają.
A pani Hanka to chyba jest w moim wieku lub ciutkę starsza. Ja też byłam zdziwiona, gdy ja zobaczyłam pierwszy raz.
Mimo że jestem z p.Hanką po imieniu, to mnie bardziej na forum zwłaszcza "pani Hanka" z ta jedną osobą się kojarzy - bo Hań znam kilka.

Jessi, oczywiście pamiętamy o wrocławskich :ok:
Obrazek Obrazek

Thorkatt

 
Posty: 17122
Od: Czw sty 04, 2007 23:29
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lip 20, 2010 8:14 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

Thorkatt pisze:
MaryLux pisze:A ja mam pytanko - czy Pani Hannie (tak, zdecydowanie wolę pisać pełnym imieniem, wydaje mi się, że pisanie o Niej jako "Hance" byłoby zbytnim spoufalaniem się w stosunku do znacznie starszej od nas kobiety, niewątpliwie mającej też spore zasługi) przydałyby się talerze? Są w dobrym stanie, tylko że sąsiadka zmieniła kolor ścian i pod nie kupiła nowsze talerze...


Dzieki Mary, może Pucio czy Pako jak bedą dzwonic dopytają.
A pani Hanka to chyba jest w moim wieku lub ciutkę starsza. Ja też byłam zdziwiona, gdy ja zobaczyłam pierwszy raz.
Mimo że jestem z p.Hanką po imieniu, to mnie bardziej na forum zwłaszcza "pani Hanka" z ta jedną osobą się kojarzy - bo Hań znam kilka.

Jessi, oczywiście pamiętamy o wrocławskich :ok:

W sprawie Pani Hanny - jeśli jesteś z nią zaprzyjaźniona, to oczywiście jest to inna sytuacja niż w moim przypadku: ja Jej osobiście nigdy nie spotkałam, wydawało mi się, że "musi" być ode mnie sporo starsza (ot, co robią ciche założenia...).

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lip 20, 2010 9:46 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

MaryLux pisze:A ja mam pytanko - czy Pani Hannie (tak, zdecydowanie wolę pisać pełnym imieniem, wydaje mi się, że pisanie o Niej jako "Hance" byłoby zbytnim spoufalaniem się w stosunku do znacznie starszej od nas kobiety, niewątpliwie mającej też spore zasługi) przydałyby się talerze? Są w dobrym stanie, tylko że sąsiadka zmieniła kolor ścian i pod nie kupiła nowsze talerze...


Mary zapytam p.Hanki i dam Ci znać :ok:

pucio79

 
Posty: 9137
Od: Nie sty 10, 2010 14:40
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lip 20, 2010 9:50 Re: Koty p.Hanki z Kątów Wr.3 - Małe Bajtle do adopcji str.33,34

pucio79 pisze:
MaryLux pisze:A ja mam pytanko - czy Pani Hannie (tak, zdecydowanie wolę pisać pełnym imieniem, wydaje mi się, że pisanie o Niej jako "Hance" byłoby zbytnim spoufalaniem się w stosunku do znacznie starszej od nas kobiety, niewątpliwie mającej też spore zasługi) przydałyby się talerze? Są w dobrym stanie, tylko że sąsiadka zmieniła kolor ścian i pod nie kupiła nowsze talerze...


Mary zapytam p.Hanki i dam Ci znać :ok:

Super :) Jest też tak z pół kartonu makulatury

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Feedfetcher, IrenaIka2, MSNbot Media, Patrykpoz, wiolpie, Yahoo [Bot] i 140 gości