Kropeczka13 pisze:Oooo ale Ci się zaległości w pracy narobiło

że tak długo odrabiasz
ale mam nadzieje że jutro się dowiemy co nowego u Laluni
Pozdrowionka Dorotko cla Ciebie i dużo głasków dla Lalci.

oj tak tak bylo co robić więc nie zdążylam do 16-tej zdać relacji.
Ale teraz nadrabiamy zaleglości.
Jeżeli chodzi o życie codzienne z LaLunią to mogla bym juz zakończyć wypowieź bo LaLunia spokojna z apetytem i za dużo rewelacji nie ma.
Kocia apetyt maaaaaa chyba ogromny.
Rano i wieczorem wtrzącha mokre

(leci biegiem do michy z nadodleglejszego kąta mieszkania)
Dogryza suchym i to tak calkiem calkiem.
Qpoli siśkoli, śpi i się bawi.
Wiec wszystko ok.
Bardzo często śpi na kolanach i coraz dlużej można ją glaskać a nawet miętolić :twisted:
Z nowości to LaLunia pomimo sterylizacji
ma chyba troszkę burzę hormonów, bo barankuje na tapczanie i
ma nową zabawę skacze na klamkę drzwi wyjściowych (w nocy niestety też)

ale jest na to sposób- krzeslo pod drzwiami (i jak nie musi skakać bo dostaje do klamki to już nie interesują ją drzwi i wnocy blogiiiii spokój.
Ludzie ratujcie LaLunię bo chyba ma mnie dosć i chce uciekać