Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy
Asu pisze:Potrzebny jeszcze jeden dom tymczasowy dla kota z tego wątku:
viewtopic.php?f=1&t=113682&start=150
mamucik pisze:Zofio - Napisz proszę - w punktach, co wiesz o Hance i jej gromadzie.
Mimo, że w punktach ( nie lubię słowolejstwa i bicia piany w sieci, stąd ta propozycje. Zawsze mnie zastanawia ilość cvzasu, którą ludzie mają na zbyciu) - prosiłabym
o przybliżenie historii od chwili, gdy pierwsze koty pojawiły się jeszcze w Warszawie. Te, które już z uwagi na mijające lata odeszły, bo jak doskonale się orientujesz, mówimy o cofnięciu się o ok 25 lat do tyłu.
Proszę także żebyś zechciała podać liczbe kotów, które Hance zostały przerzucone przez płot, pozostawione w pudłach, wiadrach, szmatach pod bramą. No i te, które są wyrzucane pod jej p[osesją z samochodów ( właśnie w prokuraturze jest kolejna sprawa ze wskazaniem sprawcy, ciekawe, czy umorzą ). Bo z Twojego postu wnoszę, że znane Ci są te fakty i liczby, więc to tylko formalnośc. Ot - tak dla upierdliwegomamucika
.
Tylko wtedy podejmę dyskusję - jeśli będę przekonana, ze wiesz, o czym piszesz. Bo pisać jest bardzo łatwo, oceniać jeszcze łatwiej. A przystawić komus łatkę i etykietkę - jeszcze łatwiej. Mam nadzieję, że okaże się, że Ciebie ta uwaga nie dotyczy.
Zofia&Sasza pisze:mamucik pisze:Zofio - Napisz proszę - w punktach, co wiesz o Hance i jej gromadzie.
Mimo, że w punktach ( nie lubię słowolejstwa i bicia piany w sieci, stąd ta propozycje. Zawsze mnie zastanawia ilość cvzasu, którą ludzie mają na zbyciu) - prosiłabym
o przybliżenie historii od chwili, gdy pierwsze koty pojawiły się jeszcze w Warszawie. Te, które już z uwagi na mijające lata odeszły, bo jak doskonale się orientujesz, mówimy o cofnięciu się o ok 25 lat do tyłu.
Proszę także żebyś zechciała podać liczbe kotów, które Hance zostały przerzucone przez płot, pozostawione w pudłach, wiadrach, szmatach pod bramą. No i te, które są wyrzucane pod jej p[osesją z samochodów ( właśnie w prokuraturze jest kolejna sprawa ze wskazaniem sprawcy, ciekawe, czy umorzą ). Bo z Twojego postu wnoszę, że znane Ci są te fakty i liczby, więc to tylko formalnośc. Ot - tak dla upierdliwegomamucika
.
Tylko wtedy podejmę dyskusję - jeśli będę przekonana, ze wiesz, o czym piszesz. Bo pisać jest bardzo łatwo, oceniać jeszcze łatwiej. A przystawić komus łatkę i etykietkę - jeszcze łatwiej. Mam nadzieję, że okaże się, że Ciebie ta uwaga nie dotyczy.
Wiem, że jest: dużo kotów+mało pieniędzy+brak adopcji. Dla mnie to, niestety wyczerpuje temat
Thorkatt pisze:Zofia&Sasza pisze:mamucik pisze:Zofio - Napisz proszę - w punktach, co wiesz o Hance i jej gromadzie.
Mimo, że w punktach ( nie lubię słowolejstwa i bicia piany w sieci, stąd ta propozycje. Zawsze mnie zastanawia ilość cvzasu, którą ludzie mają na zbyciu) - prosiłabym
o przybliżenie historii od chwili, gdy pierwsze koty pojawiły się jeszcze w Warszawie. Te, które już z uwagi na mijające lata odeszły, bo jak doskonale się orientujesz, mówimy o cofnięciu się o ok 25 lat do tyłu.
Proszę także żebyś zechciała podać liczbe kotów, które Hance zostały przerzucone przez płot, pozostawione w pudłach, wiadrach, szmatach pod bramą. No i te, które są wyrzucane pod jej p[osesją z samochodów ( właśnie w prokuraturze jest kolejna sprawa ze wskazaniem sprawcy, ciekawe, czy umorzą ). Bo z Twojego postu wnoszę, że znane Ci są te fakty i liczby, więc to tylko formalnośc. Ot - tak dla upierdliwegomamucika
.
Tylko wtedy podejmę dyskusję - jeśli będę przekonana, ze wiesz, o czym piszesz. Bo pisać jest bardzo łatwo, oceniać jeszcze łatwiej. A przystawić komus łatkę i etykietkę - jeszcze łatwiej. Mam nadzieję, że okaże się, że Ciebie ta uwaga nie dotyczy.
Wiem, że jest: dużo kotów+mało pieniędzy+brak adopcji. Dla mnie to, niestety wyczerpuje temat
No to patrząc tylko takimi kategoriami, mozna tu wiele schronisk/fundacji powymieniać.
Inna rzecz, że na tym wątku wiele nie wpisujemy, częsciej kontaktujemy sie miedzy sobą.
Pani Hanka tu sie nie wypowiada - nie ma netu i czasu na to.
A wchodzisz akurat na wątek, gdy dwa Bajtle są do adopcji.
Zapraszamy do Jurczyc - dom na samiutkim końcu wsi.
I zapewniam Cię, że koty sa tam szczęśliwe.
We wrocławskim schronie wysyp kociąt i starszaków - tłumów adoptujących nie widać
Zofia&Sasza pisze: Zabij mnie
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], puszatek i 84 gości