Witam,
melduje poslusznie ze kotek dojechal, z niewielkim incydentem pobrudzenia kocyka, w samochodzie...
Jeszcze raz serdecznie Ani za pomoc dziekuje
Kotek jest wielki i widac ze bedzie olbrzymim kocurkiem, miauczy niesamowicie nigdy takiego maiuka u kotka jeszcze nie slyszlamam ;>
zostal serdecznie oprychany przez qi ktora dzielnie udaje ze jej sie kolega nie podoba i prycha skrupulatnie na jego widok znaczy jak sie na nia popatrzy bo prychanie dla prychania to nie to - daje jej dwa dni

pozniej sie jej znudzi i beda razem spac ;>
kotek zato natychmiast odnalazl miski i poczynil spustoszenie w jedzeniu puszkowym

suche jest feee, wiec po dokladce patrzylam jak w nim znika saszetka juniorka

a to nawet dobrze bo qi woli suche a puszke to galaretke wylize i odchodzi.

))))))))))))))))))))))
Jutro idziemy na przeglad do pani doktor

pewnie mu sie ten pomysl nie spodoba, ale cozzz... jak sie zorjetuje to pewnie juz w gabinecie bedziemy
