jasdor pisze:Zabieg wyrwania zębów WSZYSTKICH to jednak jest duże obciążenie dla organizmu
Z Nefi też było "wybudzi się - nie wybudzi, przeżyje dwa najbliższe tygodnie - nie przeżyje" - jednak ciągłe podawanie leków (sterydy, antybiotyki, przeciwbólowe) na 100% dość szybko by ją zabiły, a tak była szansa, że problem rozwiąże się u źródła. Wet stomatolog (gabinet full wyposażony itd.), a powiedziała, że była masakra, bo serce raz waliło jak oszalałe, a raz prawie się zatrzymywało; nerek nie można było porządnie nawodnić, bo by się udusiła, więc nawet z kroplówką trzeba było ostrożnie; wątroba przed zabiegiem też pozostawiała wiele do życzenia. Czasami niestety trzeba ryzykować i - moim osobistym zdaniem - jest to mimo wszystko lepsze niż pozwalanie, aby cierpiał z dnia na dzień bardziej: i fizycznie, i psychicznie.
U każdego kota jelita po narkozie kilka dni gorzej pracują (nawet zdrowego). Jakby nie patrzeć narkoza to trucizna tylko w małej dawce. Susu szybko się wybudza, a Malutka prawie dobę chodzi jak pijana nawet po sewofluranie i zwraca nawet wodę. Bądź dobrej myśli. Czasami nawet pozornie zdrowego człowieka po narkozie długo trzeba wybudzać a później jest wszystko dobrze.
Kciuki za Puszkina

...