A ja się naprawdę modlę,żeby nie wskoczyła na blat w kuchni /jeszcze dla Niej za wysoko/bo obok jest kuchenka gazowa i nie daj Boże Moje dotychczasowe koty nie interesowały się kuchenką i co na niej się gotuje.
Dzisiaj rano dała popis akrobacji.Odbiła się od podłogi ,zaczepiła pazurkami o dwie wiszące na szafie marynarki.Weszła od spodu,i nagle w wycięciu tychże zobaczyliśmy głowę Bułeczki wykręconą w naszą stronę.Widok była tak komiczny ,że obydwoje z TŻ wybuchnęliśmy jednocześnie śmiechem.Nie do śmiechu było mnie jak zobaczyłam efekt Jej akrobacji.