Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto gru 29, 2009 17:40 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

Dlatego że się uzależniły od nich niestety to częste zjawisko
Obrazek

http://www.kociarnia.opole.pl
Bazylku,Roberciku[*]Pamiętamy

daga80

 
Posty: 2209
Od: Pon paź 05, 2009 19:21
Lokalizacja: Opole

Post » Wto gru 29, 2009 20:49 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

To trzeba po trochu odzwyczajać. Mieszać z czymś lepszym - najpierw tylko trochę, potem coraz więcej...
ObrazekObrazekObrazek
Panowie Kocurowie
"Poznasz siebie, poznając własnego kota." Konrad T. Lewandowski, "Widmowy kot"

PumaIM

Avatar użytkownika
 
Posty: 20169
Od: Pon sty 20, 2003 1:30
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro gru 30, 2009 7:48 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

Dokładnie lepiej powolutku powolutku niz skazać kocine na skutki takich karm.
Obrazek

http://www.kociarnia.opole.pl
Bazylku,Roberciku[*]Pamiętamy

daga80

 
Posty: 2209
Od: Pon paź 05, 2009 19:21
Lokalizacja: Opole

Post » Wto sty 12, 2010 16:53 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

Eh. :( Mój kot jak trafił do mnie miał 3 tyg. teraz ma 8m-cy. Za żadne skarby świata nie chciałam karmić go ani KK ani whiskasem i uważałam na to, ale w końcu (nawet nie wiem kiedy i jak) uległam i przestałam zwracać na to uwagę... 8O Teraz się odsknęłam... - "Co mój kot je!!" tak nie może być! Jak widać sama się uzależniłam. Problem u mnie wygląda nieco inaczej... Tofik nie jest uzależniony (je KK) Ale KK już mu wychodzi bokiem, je go, ale widzę że chciałby coś innego, tylko, że on nic innego nie chce :evil: Mieszkam w małym mieście, tu się ledwie da zdobyć lepszą karmę, tylko, że i tak nie mam jak kupować lepszych karm (już widzę moich rodziców jak im powiem ile kosztuje Royal) :roll: Szczerze powiem, że kompletnie nie jestem w temacie zakupów przez internet - to tyle o karmach :? Bardzo chętnie bym gotowała kotu, tyko, że dla niego mięcho jest niejadalne. Czasem mu daję surową wołowinę z ryżem - jedyna dla niego jadalna rzecz. Ale nie dam rady dawać mu wołowinę na każdy posiłek. Gotowane mięso go brzydzi ("gryzie go w zęby") On jak do mnie trafił nie miał pojęcia jak się je i do dzisiaj ma z tym problemy. To wygląda tak jakby się bał brać pokarm do buzi - ale to rzadko się tak zachowuje, więc jakoś się specjalnie nie przejęłam. Próbowałam dawać różne (smaczne) cuda do KK, ale on wyczuje najmniejszą drobinkę i nie tknie, choćby miał z głodu paść :roll: A z obserwacji wiem, że mu wiele rzeczy smakuje, ale on nie lubi zapachu. Kiedyś się zdziwiłam, bo nadeszła porcja surowej wołowiny i mój Tofik (który da się za nią zabić) obrócił się z obrzydzeniem... Myślę - no nie możliwe... Włożyłam mu do pyszczka - jak poczuł smak to się rzucił, ale tylko na drobne kawałki, musiałam mu na takie maleństwa pokroić - dopiero zjadł :| Co ja mam z nim zrobić, nie chcę, żeby dłużej jadł takiego świństwa! - Wiem, że to tylko moja wina, ale co teraz?
Obrazek

Natalia.K.

 
Posty: 351
Od: Czw lip 05, 2007 13:56
Lokalizacja: Z-ce

Post » Wto sty 12, 2010 17:57 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

ja osobiście kupuję na zooplusie raz na 1 1,5 miesiąca maja bardzo duży wybór karm mokrych które w sklepach są ogólnie słabo dostępne. Mam na myśli Schesir Cosma Bozita Animonda itd. różnej wielkości i w pakietach promocyjnych w większej lub mniejszej ilości i duzy wybór smaków. A próbowałaś mu dać np, rybę gotowaną? Kupić fileta ( to wyjdzie niedrogo)i wrzucić do garnka to jest miękkie i nie powinno mu sprawić problemu z gryzieniem.
Obrazek

http://www.kociarnia.opole.pl
Bazylku,Roberciku[*]Pamiętamy

daga80

 
Posty: 2209
Od: Pon paź 05, 2009 19:21
Lokalizacja: Opole

Post » Wto sty 12, 2010 19:38 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

daga80 bardzo Ci dziękuję! Faktycznie w zooplusie są ciekawe oferty i nie ciężko trafić na promocję. Napewno się zastanowię, tylko nie wiem czy dobrze rozumiem te ceny bo coś mi tu nie pasuje, bo np. tu http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_d ... szki/31692 pisze w nagłówku "Mokra karma Bozita 12 x 410 g" a cena - "teraz 49,80 (1,01 / 100g)" To znaczy, że 12x410g kosztuje 49,80, czy, że samo 410g kosztuje 49,80? Bo jeśli 12x410, to by wychodziło zbyt tanio, a jesli jedna pucha po 410g tyle kosztuje - to cena jest kosmiczna ;) heh ;p A co do rybki to dobry pomysł, myślę, że rybkę chrupnie :) A to obojętnie jaki gatunek?
Obrazek

Natalia.K.

 
Posty: 351
Od: Czw lip 05, 2007 13:56
Lokalizacja: Z-ce

Post » Śro sty 13, 2010 10:59 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

12 sztuk kosztuje tyle jak jest jeden kotek to warto pomyśleć o kupnie mniejszych puszek lub saszetek bo jak jedna otworzysz taka dużą to może nie zjeść i się zmarnuje poza tym te małe puszki czesto sa w promocyjnych opakowaniach różne smaki tak że kotkowi się nie znudzi. np:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_d ... _kot/74917
Obrazek

http://www.kociarnia.opole.pl
Bazylku,Roberciku[*]Pamiętamy

daga80

 
Posty: 2209
Od: Pon paź 05, 2009 19:21
Lokalizacja: Opole

Post » Śro sty 13, 2010 14:59 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

Tak, tak... Wiem z doświadczenia. Tofik zje tylko świeżo otwartą puszkę, a jak chwile postoi to już nie tknie, mimo, że jest jeszcze dobra. Podałam tylko tamtą stronę dla przykładu, żeby zrozumieć ceny. Będę się bardziej rozglądać za saszetkami.

Dziękuję bardzo! Może w końcu uda mi się zdrowiej żywić kota :)
Obrazek

Natalia.K.

 
Posty: 351
Od: Czw lip 05, 2007 13:56
Lokalizacja: Z-ce

Post » Wto sty 26, 2010 18:48 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

A kochani, mam jeszcze jedno pytanko ;) Natknęłam sie na karmę "My Lady" Coś ktoś wie na ten temat? ;p Ma ok. 90% mięcha, no reszcie składu sie trzeba przyjrzeć - http://www.molinezja.pl/index.php?site=produkt&id=1147 . Wiecie może czy to dobra karma? Bo jest podejrzanie tania. Czekam na odp ;) Pozdrawiam.
Obrazek

Natalia.K.

 
Posty: 351
Od: Czw lip 05, 2007 13:56
Lokalizacja: Z-ce

Post » Sob cze 26, 2010 14:41 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

Temat ma już 102 strony, a dyskusja może się kończyć w nieskończoność.
Czy moderator może zamknąć ten wątek, a otworzyć nowy?
Chciałabym czytając Was, bardziej doświadczonych, mieć jeszcze większą ilość argumentów, czemu W i KK itp są fuj, bo niestety najprostsze wytłumaczenie często nie daje rezultatów :roll:
03.07.2010 ['] Prezes. Kocham Cię.
26.11.2020 ['] Murziłka
12.05.2022 ['] Tiger
22.03.2024 ['] NW SP Dongalas Glitne DSM


Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy... Nie ma w nim życia.

Prawdziwa miłość nie potrzebuje słów. Albo milczy. Albo MRUCZY!

wistra

 
Posty: 9377
Od: Nie paź 08, 2006 17:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie sie 01, 2010 12:49 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

jestem zainteresowana tą dyskusją, a nie widzę linku do nowego wątku.
Czy został założony?
Obrazek Obrazek ObrazekTymoteusz [*]17.08.2019 r.

magdalena99

 
Posty: 1621
Od: Sob mar 27, 2010 15:20

Post » Pt sie 06, 2010 18:44 Re: Whiskas, Kitekat, marketowe karmy - dlaczego NIE? cz. 2

Wątek ma kontynuację tutaj:

viewtopic.php?f=1&t=115380


Modów proszę o zamknięcie tego tematu :)
03.07.2010 ['] Prezes. Kocham Cię.
26.11.2020 ['] Murziłka
12.05.2022 ['] Tiger
22.03.2024 ['] NW SP Dongalas Glitne DSM


Dom bez kota jest jak człowiek bez duszy... Nie ma w nim życia.

Prawdziwa miłość nie potrzebuje słów. Albo milczy. Albo MRUCZY!

wistra

 
Posty: 9377
Od: Nie paź 08, 2006 17:11
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], MSN [Bot], MSNbot Media, W3C [Validator] i 70 gości