Kociaki z lasu- Misia szuka domku str. 99, Milo chory!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon mar 24, 2008 22:25

CoToMa pisze:
Barbara Horz pisze:Pixie czy mogłabyś napisać coś więcej na ten temat ? W jakich dawkach stosowałaś i jak długo? Tam pisze coś o nerkach, czy kotom nie zaszkodzi?

też chciałabym coś więcej wiedzieć...

Generalnie - jak każdy lek, powinien być zaordynowany w porozumieniu z lekarzem weterynarii. Dlatego specjalnie nie rozpisywałam się na ten temat. Każdy lek ma lub może mieć jakieś skutki uboczne. Ale kilka dni temu rozmawiałam z wetką, u której w gabinecie siedzi moja "znajoma" świeżo ciachnięta koteczka. Kicia jest chudziuteńka, ma podrażnione jelita, biegunkę i fląchy w nosku...Rozważałyśmy podanie Groprinosinu i to JA miałam opory, że tak wszystko na raz. Ona twierdzi, że jest bezpieczny.
Z dawniejszych doświadczeń - w mojej okolicy kk to "klasyka". Podawałam kociętom z dobrym efektem. Ostatni z "moich" wyadoptowanych kociaków trafił do mojej koleżanki - pomogła mu trzydniowa kuracja, od tamtej pory minęły trzy (cztery?) lata nie było nawrotów.
Zwykle jednak taka kuracja jest dłuższa - ale wolałabym, żeby o tym decydował wet. Ja na "własną odpowiedzialność" podaję 50mg/kg m.c. przez przynajmniej pięć dni.
OUT OF ORDER Obrazek

pixie65

 
Posty: 17842
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Pon mar 24, 2008 22:47

Mój wet oststnio dziwnie na mnie patrzy, bo ciagle z czymś przychodzę i pytam czy to mogę podawać. Obawiam się, że mnie wkońcu na weterynarię odeśle i powie, żebym mu spokój dała i sama se koty leczyła. Jednak spróbuję go wypytać, skoro sam juz pomysłu nie ma, a jego leczenie na nic się zdaje to niech przynajmniej rozważa moje propozycje :twisted: .

Dzisiaj miałam od rana kiepski dzień. Nawet mi sie pisać nie chciało, ale zbliża się noc i w sumie nie wiem jak mam koty porozdzielać, coby sie nie zagryzły :evil: . To znaczy, żeby Maciek Kropki nie zagryzł.
Rano na nią napadł i ugryzł ją w łapę tak, że nie umiałam krwi zatamować. Ochlapała nią ścianę, podłogę no i oczywiście mnie. W końcu jakoś się udało, ale kotka jast na maksa wystraszona, a Maciek jak tylko jest wypuszczony z osobnego pokoju chodzi i jej szuka. W nocy moje koty robią co chcą i nie sądzę, żeby mi sie udało Maćka zamkniętego trzymać. Zresztą to nie wyjście z sytuacji. Nie wiem co mam robić. Szukać domu dla Kropki czy dla Maćka :evil: . Ja nie potrafię się z nimi rozstać, a jak mam je uspokoić. Maciek jak nie będzie Kropki to sobie inną ofiarę poszuka, on zawsze jakąś musi mieć. Strasznie tęsknię za moją Sisi - tylko ona umiała nad nim zapanować i go pilnowała, żeby nie maltretował inne koty. Mam tyle kotek, ale jak na razie nie widzę, żeby jakaś chciała zadominować nad resztą, a Maciek czuje się bezkarny :evil: .

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Wto mar 25, 2008 6:08

Witam poświątecznie...
Obrazek
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Wto mar 25, 2008 7:23

Dzień Dobry Obrazek

Nocka jakoś minęła w spokoju, bo jeszcze moja córka była i Maćka przetrzymała w swoim pokoju. Rano była mała awanturka Maciek + Kropka, a potem Maciek + Nosek i tak wylądował Maciek znowu w oddosobnieniu w sypialni. Jak wychodziłąm przeniosłam go do pokoju córki. Zaczęłam znowu podawać tabletki homeopatyczne na nadpobudliwość. Może Maciek złagodnieje, bo nie wiem co się z nim stało. Tyle złości to on dawno nie miał w sobie. Chyba za dobrze się poczuł po ostatniej kuracji interferonem.

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Wto mar 25, 2008 8:35

Kurcze, myślałam, że to inaczej podziała... :wink:
A tak serio, to współczuję i nie wiem, co poradzić. Ja na takie zachowania ostatnio kupiłam feliway w sprayu, który się zresztą od razu zepsuł, i teraz go muszę reklamować. Kiedyś miałam taki w dyfuzorze, uważam, że to działa.
Obrazek Obrazek

anita5

 
Posty: 22470
Od: Sob cze 18, 2005 16:48
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto mar 25, 2008 8:46

Będę musiała spróbować. Chociaż przy moich wysokich pokojach obawiam się, że cały zapaszek pójdzie pod sufit i koty go nawet nie poczują. Dlatego jakoś przy tej cenie zawsze bałam się to kupić. Pozatym to działa po jakimś czasie, a jego teraz coś tak opętało. Jednak muszę w tym kierunku coś począć, bo tak nie może być. Pozatym za niecałę dwa tygodnie jadę na delegację kilku dniową i boję się, że moja mama sobie z nimi nie poradzi. Wszystko na raz mi się wali z wydatkami :evil: .

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Wto mar 25, 2008 8:51

Właśnie, to jest bardzo drogie, więc ja w ramach oszczędności kupiłam ten w sprayu, no i taka z tego oszczędność, że nie mam nic jak na razie, a Guciowi odbija na maksa.
Obrazek Obrazek

anita5

 
Posty: 22470
Od: Sob cze 18, 2005 16:48
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto mar 25, 2008 8:58

Nie wiem dlaczego to ma taką zaporową cenę. Żeby jeszcze skuteczne było to trudno, ale jak się okaże, że u mnie nie działa to się poderżnę. Są różne opinie na ten temat. Ostatnio koleżanka, która uparcie już kilka sztuk zużyła stwierdziła, że nie działa i to jest wkurzające.

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Wto mar 25, 2008 9:08

Nie wiem od czego to zależy (i cena, i działanie...)
Obrazek Obrazek

anita5

 
Posty: 22470
Od: Sob cze 18, 2005 16:48
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto mar 25, 2008 9:25

Znalazłam tańszy i pewnie "lepszy", ale na stronie z USA. Dlaczego tam wszystko dla zwierzaków jest tańsze niż u nas :evil: . http://www.amazon.com/Farnam-Electric-4 ... B000FH708I

Niestety przesyłki są drogie. Żebym była pewna, że to działa w naszym kontakcie to bym ściągła. Na pewno to zrobię na jesteń, bo koleżanka będzie jechać to ją znowu obarczę moimi zakupami. Pocztą nie przejdzie, bo to płyn, a samolotem nie wolno płynów przesyłać. Na bagaż chyba można nadać :? .
Niestety w Angli to też drogie, bo już myślałam, że z tamtąd byłoby szybciej :wink: . Przez te koty muszę o międzynarodowe kontakty bardzo dbać :twisted: .

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Wto mar 25, 2008 14:48

A ja zauważyłam przez te parę dni, jak jesteśmy dużo w domu, że jest jakoś spokojnie w sumie, nie ma idiotycznych bijatyk i koty bardzo zrelaksowane są.
No, ale to się rzadko zdarza, że aż tyle jesteśmy w domu.
Obrazek Obrazek

anita5

 
Posty: 22470
Od: Sob cze 18, 2005 16:48
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto mar 25, 2008 20:43

Jak na razie dzisiaj też spokój. Maciek unika kotów, tak jakby wiedział, że coś zrobił nie tak. Jednak nigdy nie wiedomo co mu odwali. Koty całe popołudnie razem, niemniej jednak Kropka zachowuje się bardzo ostrożnie. Milo natomiast wchodzi mi własnie na plecy, bo ręce mam zajęte klawiaturą i go nie głaszcze. On jest niesamowity miziak i zazdrośnik. Jak wołam jakiegos kota to wcale nie jest pewne czy ten kot się zjawi, ale Milo jest na pewno za każdym razem :D .
Zuzia dostała dzisiej głupawki jak przyszłam z pracy. Dawno juz tak nie wyrabiała. Skakała po szafach i świrowała strasznie. Bardzo lubię jak ona ma takie lepsze dni, bo ogólnie jest kotką raczej wycofaną.

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Wto mar 25, 2008 20:50

Niestety z tymi kocimi antypatiami to czasem są duże problemy. U nas w przytulisku też się takie bojowe egzemplarze przytrafiają...
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Wto mar 25, 2008 21:45

A niekiedy to potrafi być taka sielanka Obrazek

Barbara Horz

 
Posty: 6763
Od: Wto sty 02, 2007 12:39
Lokalizacja: MiauKot

Post » Wto mar 25, 2008 21:48

Barbara Horz pisze:A niekiedy to potrafi być taka sielanka Obrazek

:love: :love: :love: :love: :love:

Ale chyba nie wszystkie się tak sielankują. Jakiegoś brakuje...
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 87 gości