Schr. Sosnowiec- kociarnia pełna.SZUKAMY DOMÓW DLA KOCIAKÓW!

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lut 03, 2009 22:20

Koteczka juz w domu. wypila wode, troszke zjadla, pomruczała i spi przy kaloryferze. Chudzinka i mała, na oko 6 m-cy ale zabiedzona, moze byc starsza. W uszach świerzb, martwi mnie dupka bo chyba jakiś stan zapalny, po zrobieniu siusiu bardzo nieprzyjemny zapach i na sierści wokół cewkki chyba ropa. momentami oczy zachodzą 3 powieką, ale chodzila po pokoju, interesuje się otoczeniem. Jutro wet ją zobaczy i dam znać co dalej. Po wyleczeniu i zaszczepieniu oczywiście prosimy o wsparcie w szukaniu domku. Imie "robocze" to Gandzia II, bo wygląda jak nasza Gandzia córka Fruzi ze złamaną nogą. Cd relacji jutro.

Filomen

 
Posty: 3710
Od: Sob lut 10, 2007 17:20
Lokalizacja: katowice

Post » Wto lut 03, 2009 22:30

Filomen pisze:Koteczka juz w domu. wypila wode, troszke zjadla, pomruczała i spi przy kaloryferze. Chudzinka i mała, na oko 6 m-cy ale zabiedzona, moze byc starsza. W uszach świerzb, martwi mnie dupka bo chyba jakiś stan zapalny, po zrobieniu siusiu bardzo nieprzyjemny zapach i na sierści wokół cewkki chyba ropa. momentami oczy zachodzą 3 powieką, ale chodzila po pokoju, interesuje się otoczeniem. Jutro wet ją zobaczy i dam znać co dalej. Po wyleczeniu i zaszczepieniu oczywiście prosimy o wsparcie w szukaniu domku. Imie "robocze" to Gandzia II, bo wygląda jak nasza Gandzia córka Fruzi ze złamaną nogą. Cd relacji jutro.

Bidulka jedna :( ale dobrze że już u Was Ewuniu jest :) a jak tam reszta towarzystwa zareagowała na nową lokarorkę :)

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto lut 03, 2009 22:35

no oczywiście odizolowane towarzystwo od siebie, ale pod drzwiami dyżury, najbardziej oburzona i miaucząca Bianka, bo jakies nowe futro w domu a jakim prawem nikt tego z nia nie uzgodnił? Reszta kotów machnęła łapą i stwierdziły, ze jestesmy niereformowalni i ciagle w domu jakieś zdechlaki nowe się pojawiają.

Filomen

 
Posty: 3710
Od: Sob lut 10, 2007 17:20
Lokalizacja: katowice

Post » Wto lut 03, 2009 22:47

Filomen pisze:no oczywiście odizolowane towarzystwo od siebie, ale pod drzwiami dyżury, najbardziej oburzona i miaucząca Bianka, bo jakies nowe futro w domu a jakim prawem nikt tego z nia nie uzgodnił? Reszta kotów machnęła łapą i stwierdziły, ze jestesmy niereformowalni i ciagle w domu jakieś zdechlaki nowe się pojawiają.

o tak niereformowalni :ryk: :ryk: Wasze koty chyba sobie opracowały Wasze profile psychologiczne :lol: :wink: to trzymamy kciuki za całe towarzystwo i dobrze że macie już drzwi :lol: bo z izolacji byłyby nici i pozdrowienia od pani z banku dla Piotrusia :lol:

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro lut 04, 2009 0:09

Mam pomysła! Jeszcze myślę chociaż trzeci dzień non stop w pracy 8O . Może Marta weźmie kotę jadąc do mnie a Pani z gór przyjedzie po niego do mnie i od nas odbierze? Można to zgrać czasowo . Miałaby bliżej niz do Tychów i trasa dość dobra z ominięciem różnych metropolii

majencja

 
Posty: 5792
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Śro lut 04, 2009 12:23

majencja pisze:Mam pomysła! Jeszcze myślę chociaż trzeci dzień non stop w pracy 8O . Może Marta weźmie kotę jadąc do mnie a Pani z gór przyjedzie po niego do mnie i od nas odbierze? Można to zgrać czasowo . Miałaby bliżej niz do Tychów i trasa dość dobra z ominięciem różnych metropolii

Majencja całkeim niezły pomysł :lol: musimy tylko zgrać czasowo :lol:

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro lut 04, 2009 13:23

Nie ma problema- ja dzisiaj jadę na szkolenie do Stolycy, wracam wieczorem w piątek- sobotę mam / jak na razie- jakby co jest Junior / prawie że wolną - bylem rano sie mogła trochę drzemnąć. A potem to już jak Wam pasuje godzina.Jakby tej Pani nie pasowały godziny to przecież można kicie przetrzymać w łazience i po problemie- :lol:

majencja

 
Posty: 5792
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Śro lut 04, 2009 13:57

Filomen pisze:Koteczka juz w domu. wypila wode, troszke zjadla, pomruczała i spi przy kaloryferze. Chudzinka i mała, na oko 6 m-cy ale zabiedzona, moze byc starsza. W uszach świerzb, martwi mnie dupka bo chyba jakiś stan zapalny, po zrobieniu siusiu bardzo nieprzyjemny zapach i na sierści wokół cewkki chyba ropa. momentami oczy zachodzą 3 powieką, ale chodzila po pokoju, interesuje się otoczeniem. Jutro wet ją zobaczy i dam znać co dalej. Po wyleczeniu i zaszczepieniu oczywiście prosimy o wsparcie w szukaniu domku. Imie "robocze" to Gandzia II, bo wygląda jak nasza Gandzia córka Fruzi ze złamaną nogą. Cd relacji jutro.

w telegraficznym skrócie, stan zapalny jelit od kłębowiska pasozytów. na razie nie odrobaczamy zeby jej nie zabić. Musimy wzmocnic kroplówkami, witaminami. Straszliwie śmierdzi bidulka :( . nie mam pomysłu co z tym zrobić, myć dupke szałwią? podac jej siemie lniane doustnie? macie jakiś pomysł? odrobaczenie poźniej i pewnie stopniowo

Filomen

 
Posty: 3710
Od: Sob lut 10, 2007 17:20
Lokalizacja: katowice

Post » Śro lut 04, 2009 16:02

Biedulka jedna :( wstrętne robale :twisted: nie wiem jak radzić sobie z jej pupką, a może jakiś linomag :?: jak u dzieci

terenia1

 
Posty: 16554
Od: Nie paź 15, 2006 20:23
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro lut 04, 2009 19:12

Filomen pisze:
Filomen pisze:Koteczka juz w domu. wypila wode, troszke zjadla, pomruczała i spi przy kaloryferze. Chudzinka i mała, na oko 6 m-cy ale zabiedzona, moze byc starsza. W uszach świerzb, martwi mnie dupka bo chyba jakiś stan zapalny, po zrobieniu siusiu bardzo nieprzyjemny zapach i na sierści wokół cewkki chyba ropa. momentami oczy zachodzą 3 powieką, ale chodzila po pokoju, interesuje się otoczeniem. Jutro wet ją zobaczy i dam znać co dalej. Po wyleczeniu i zaszczepieniu oczywiście prosimy o wsparcie w szukaniu domku. Imie "robocze" to Gandzia II, bo wygląda jak nasza Gandzia córka Fruzi ze złamaną nogą. Cd relacji jutro.

w telegraficznym skrócie, stan zapalny jelit od kłębowiska pasozytów. na razie nie odrobaczamy zeby jej nie zabić. Musimy wzmocnic kroplówkami, witaminami. Straszliwie śmierdzi bidulka :( . nie mam pomysłu co z tym zrobić, myć dupke szałwią? podac jej siemie lniane doustnie? macie jakiś pomysł? odrobaczenie poźniej i pewnie stopniowo


Jejku czyli macie kolejną dziewczynke na stanie :wink: Taka z niej bida :(
No na jelitka to na 100% gluty dobre.Lunce miksowałam razem z kurczakiem.A jak dupka odparzona to stara i dobra metoda to linomag .Trzymam kciuki ewcia za bidulę :ok:
A bedą jakieś fotki?Czekamy

mar_tika

Avatar użytkownika
 
Posty: 8948
Od: Pon sty 08, 2007 19:31
Lokalizacja: sosnowiec

Post » Śro lut 04, 2009 19:26

To ja tradycyjnie zapytam; Co słychać u Rudzika ? Moze w jakiś cudowny sposób znalazł kochający domek :roll:
Mój niewidomy i głuchy Boguś - MISTER niepełnosprawnych kotów Obrazek.... [*]

Iweta

 
Posty: 7427
Od: Czw cze 01, 2006 18:42
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Sosnowiec

Post » Śro lut 04, 2009 19:34

Iweta pisze:To ja tradycyjnie zapytam; Co słychać u Rudzika ? Moze w jakiś cudowny sposób znalazł kochający domek :roll:


Iwetko cierpliwości narazie Rudzik jest na kociarni .Z racji tego ze przyszedł z domu biega sobie luzem razem z Sali po kociarni.Obserwujemy go i czekamy aż kogoś ugryzie :twisted:
Jutro ja mam dyzur więc szczęśliwą pogryzioną mogę zostać jaaaa :wink:
Jutro porobię mu fotki i zaczniemy szukac domku.Madrego domku:)

Dziś do nowego domku pojechała KIKa:)

Niestety odeszla od nas Myszka coreczka Juliuszki.Robaczyca i niestety chyba niedożywienie :cry: Mikus jest zalamana:(

mar_tika

Avatar użytkownika
 
Posty: 8948
Od: Pon sty 08, 2007 19:31
Lokalizacja: sosnowiec

Post » Śro lut 04, 2009 19:45

Tak to już bywa że wesołe wieści przeplatają sie z smutnymi :roll: .
Trzymaj sie Basiu :ok: :ok: :ok:

bubor

 
Posty: 23310
Od: Czw maja 24, 2007 18:25
Lokalizacja: Kraków :)))

Post » Śro lut 04, 2009 20:08

bubor pisze:Tak to już bywa że wesołe wieści przeplatają sie z smutnymi :roll: .
Trzymaj sie Basiu :ok: :ok: :ok:


Też trzymam kciuki za Basię bo jak rozmawiałam z nia przez tel to nasza wiecznie uśmiechnieta Basia brzmiała bardzo smutno :cry:

Ale jak to Basia na koniec rozmowy dodała ze za niedługo trafi do nas 8 letnie kotka której właściciel umarł :roll: I jak to Baska gwoli wytłumaczenia się dodala" no bo co miałam zrobić ,jak nie nasza kociarnia to ulica albo schron"echhh kolejny obok Sali i Fiony cięzki przypadek nam sie trafi :?
Dziękujemy Basiu :wink:

mar_tika

Avatar użytkownika
 
Posty: 8948
Od: Pon sty 08, 2007 19:31
Lokalizacja: sosnowiec

Post » Śro lut 04, 2009 20:21

mar_tika pisze:
Iweta pisze:To ja tradycyjnie zapytam; Co słychać u Rudzika ? Moze w jakiś cudowny sposób znalazł kochający domek :roll:


Iwetko cierpliwości narazie Rudzik jest na kociarni .Z racji tego ze przyszedł z domu biega sobie luzem razem z Sali po kociarni.Obserwujemy go i czekamy aż kogoś ugryzie :twisted:
Jutro ja mam dyzur więc szczęśliwą pogryzioną mogę zostać jaaaa :wink:
Jutro porobię mu fotki i zaczniemy szukac domku.Madrego domku:)

Dziś do nowego domku pojechała KIKa:)

Niestety odeszla od nas Myszka coreczka Juliuszki.Robaczyca i niestety chyba niedożywienie :cry: Mikus jest zalamana:(


Ale mam nadzieje, ze nie jest już taki smutny? Kociarnia to nie DS, ale może być pewien ,że wszyscy go kochają i na tą okoliczność mógłby w końcu kogos ugryźć :wink:
Zrób duuuużo fotek :)


Biedna Myszka :cry:
Mój niewidomy i głuchy Boguś - MISTER niepełnosprawnych kotów Obrazek.... [*]

Iweta

 
Posty: 7427
Od: Czw cze 01, 2006 18:42
Lokalizacja: Bielsko-Biała/Sosnowiec

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: banka, Exabot [Bot], Google [Bot] i 135 gości