KASIA ODESZŁA 6.06.Rak wrócił- moje koty już bezpieczne.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro cze 27, 2018 17:44 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

mamaGiny pisze:miałam okazję poznać Matyldę, kiedy ona odeszła ?


nie pamietam, moze ze 2 lata temu... nie utrzymuje juz kontaktu z Justyna, wiec nie wiem...
Matyldzia byla niesamowita :1luvu: nie dosc, ze oblednie piekna, to jeszcze ta ogromna wola zycia, ta sila charakteru, do tego ten spokoj... <3 byla bardzo skromna kicia, nie narzucala sie i nie lubila by jej sie narzucano, ale cala soba okazywala milosc :1luvu: W moim sercu pozostanie pamiec o niej jako o "kociej bohaterce", bo przeszla tak wiele, ze niejeden czlowiek by sie zalamal dawno.
Kropka jest podobna troche do Matyldzi: nie narzuca sie, ale jest przyjaznie do wszystkich nastawiona, wrazliwa ale jednoczesnie bardzo silna, tez walczy jak lew :ok: :1luvu: Tez przyszlo jej stoczyc bardzo nierowna walke z paskudna choroba, ale nie poddaje sie i walczy, tak jak potrafi najlepiej :1luvu:

mamaGiny -kazdy, kto poznal Matyldzie od razu ja pokochal, jej sie nie dalo nie kochac :1luvu:

kropkaXL pisze:Pamiętam Matyldę, ładnych parę lat walczyła...
Nie mogłam jej pożegnać, bo jak zobaczyłam wątek, to już był zamknięty
Żegnaj Matyldo, śpij koteńko...[^]


dlugo walczyla, bardzo dzielnie walczyla :) Niejeden kryzys miala po drodze, nie raz Justyna myslala, ze to juz czas bedzie sie zegnac... Miala przeciez swiadomosc, ze choroba sie rozwija, ze to tylko opieka paliatywna... Nie wazne, ze kicia luksusow nie miala, bo miala bardzo dobra opieke i bezwarunkowa milosc, znakomity komfort do ostatnich dni, bo Justa z wetami dolozyli wiecej niz wszelkich staran, zeby kici bylo dobrze. Odeszla godnie jako koteczka bardzo kochana, szanowana, mysle, ze wiedziala do konca, ze wszystkie dzialania byly robione z mysla o niej. Mysle, ze czula to, odchodzac za tecze, ze dala z siebie wszystko, a pokazujac te sile innym-zarazila tym, wiec wedlug mnie nie przegrala walki z choroba, a wrecz wygrala, bo jej postawa nauczyla wiele osob, ze nawet majac swiadomosc, ze i tak sie przegra - trzeba walczyc do konca!
Ktos moglby powiedziec: to tylko kot...
hmmm... no tak, zgadza sie: TYLKO kot... ale ten TYLKO kot mial "wieksze jaja" niz niejeden czlowiek! Ludzie poddaja sie bez walki w blachostkach, a ten "TYLKO" kot zyl z wyrokiem tyle lat, choc mu dawano max 2 tygodnie! Ten "TYLKO" kot mial niejeden kryzys, ale tez sie nie poddal! A ty, szary czlowieku, co?! Byle pierdola i uwazasz, ze to porazka zycia?! Poddajesz sie?! A to ty, szary czlowieku podobno uwazasz sie za wyzszego, lepszego od tego "TYLKO" kota!

Matyldziu :201494 szacun wielki Ci sie nalezy za te walke, za te sile! Padam do lapek :201494
Kasiu, niech sila i moc Matyldzi bedzie z Toba :201494

Kociara82

 
Posty: 45874
Od: Czw paź 09, 2008 22:20

Post » Śro cze 27, 2018 17:58 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Łatwo nie będzie, to wiadomo, przy nowotwór e nigdy nie jest łatwo. Ale dasz radę, silna babka jesteś!

Hannah12

 
Posty: 22929
Od: Czw sie 11, 2005 11:57

Post » Śro cze 27, 2018 18:02 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Moje Wy kochane!!!!!!!!
Ileż w Was dobra i empatii,
Nawet nie wiecie, jak mi się kopara śmieje, jak czytam Wasze słowa!!!
Ile siły i wiary w wygraną mi dałyście!!!
Każdy kciuk, każde słowo pocieszenia, każdy gest pomocy dla mnie, dla moich futetek, to krok do przodu, to kolejna łuska w pancerzu, który muszé sobie przygotować do walki z gadem!!!!
ObrazekObrazekObrazek
Tylko przyjaciele słyszą Twój krzyk , gdy milczysz i widzą łzy, gdy się śmiejesz
"Boże , chroń mnie od fałszywych przyjaciół -z wrogami sobie poradzę"

kropkaXL

Avatar użytkownika
 
Posty: 35418
Od: Wto sie 12, 2008 14:18

Post » Śro cze 27, 2018 18:10 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

majencja pisze:Dokładnie. Moja przyjaciółka stara komunistyczna pielęgniarka jak o sobie mówiła została na etapie 30 lat temu jak wiele chorób nie było uleczalnych. Widząc jak medycyna poszła do przodu i tak cały czas mówiła że a na ch..to leczenie.Zero walki w pewnym momencie. Mając przerzuty żyła 6 lat jeszcze w całkiem dobrej kondycji ale się poddała. Niestety nie miała jakiejkolwiek woli do walki i chęci :? Dobre nastawienie psychiczne działa cuda żaden lek nic nie da. Nie będzie prosto nie będzie łatwo ale czy idąc na szczyt po kamienistej drodze będzie lekko? No nie będzie, ale ta flaga na górze i widoki :1luvu: Życie jest pełne niespodzianek ta akuratnie jest nie miła ale zapewne przełoży się na coś dobrego :mrgreen: Ty nie masz sporych szans Ty po prostu będziesz zdrowa , może trochę przycięta tu i tam ale tyle to ch..

Cały czas przed oczami mam post Bungo,o jej siostrze jak wywalczyła wygraną !!!! :ok: :ok: :ok: właśnie przez nastawienie
Ale jak już ktoś pisał,ze Kropencja,to twarda sztuka.Przewali całe swoje miasto do góry kołami a wygra.I ój
Ad.2 i ój ,tak będzie !!!!
Obrazek

Myszolandia

Avatar użytkownika
 
Posty: 66383
Od: Pon sty 19, 2009 22:48
Lokalizacja: środkowa

Post » Śro cze 27, 2018 18:18 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

majencja pisze:Kropko nie możesz płakać ponieważ oddasz mniej moczu a jak oddasz mniej moczu to może podnieść się kreatynina i będą problemy żeby zrobić badanie z kontrastem , zagęści się stolec i zaparcia ani chybi :ryk: Natomiast możesz rzucać qrwami do woli, starą porcelana o podłogę. Ja w ramach mega wqwrwa wymieniłam sama baterię w zlewie i wszystkie wnętrzności w dolnopłuku :twisted: Uwaga nie można kupić pół kibla jak chciałam przynajmniej w Castoramie jakby co
I znowu o moczu i goownie :ryk: :ryk:

Majeczko badania z kontrastem chwilowo za mną, piję sporo, więc siooo też często robię.
Piję elektrolity, by uzupełniać wypłukane niedobory.
A! Pochwalę się! Mam poziom magnezu po środku normy, co ponoć za często się nie zdarza, aż sama jeztem zdziwiona.

A co do rozładowywania stresu: też kiedyś naprawiałam sama szafkę podumywalkową, bez odłączania wężyków od wody, szafka po prostu się rozlazła i brakowało kilku minut, żeby umyealka piżgnęła na podłogé.
Oj szkoda, że mnie nikt nie filmował wtedy!
Ekwilibrystyka na najwyższym poziomie, a siła jaka se mnie wytedy wstąpiła, chyba już nigdy się nie uaktywni- no Pudzian w wersji mikro!!!
Szafka teraz mocniejsza niż fabryczna, bo ścianki połączone złączkami metalowymi, a nie plastikowymi
Ale najważniejsza jest duma, że sama dałm radę, bo choć samo skręcenie szafki, gxyby stała dobie sama na środku łazienki, to malutki pikuś, o tyle skrécenie szafki z obu stron, w ścisłym szeregu między prslką, a wanną, z umywalką na wierzchu, która ciężarem powodowała coraz szersze rozchylenie ścianek, to już csłkiem duże wyzwanie dla jednej osoby, zwłaszcza jsk odoba jezt wzrostu siedzącego psa!
ObrazekObrazekObrazek
Tylko przyjaciele słyszą Twój krzyk , gdy milczysz i widzą łzy, gdy się śmiejesz
"Boże , chroń mnie od fałszywych przyjaciół -z wrogami sobie poradzę"

kropkaXL

Avatar użytkownika
 
Posty: 35418
Od: Wto sie 12, 2008 14:18

Post » Śro cze 27, 2018 18:21 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

"osoba jest wzrostu siedzącego psa" :ryk: :ryk: :ryk:
muszę to zapamiętać :mrgreen:
Obrazek

Myszolandia

Avatar użytkownika
 
Posty: 66383
Od: Pon sty 19, 2009 22:48
Lokalizacja: środkowa

Post » Śro cze 27, 2018 18:23 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Sylwinko, przede wszystkim swoje życię przestawię o 180°!
Teraz k...a JA!
Muszę wygrać, a nie zamartwiać sié o innych, bo nikt mi życia ,ani zdrowia nie da, jeśli sama go nie wywalczę!!!

Wygram, będzie czas na co innego, ale teraz JA!!!!
ObrazekObrazekObrazek
Tylko przyjaciele słyszą Twój krzyk , gdy milczysz i widzą łzy, gdy się śmiejesz
"Boże , chroń mnie od fałszywych przyjaciół -z wrogami sobie poradzę"

kropkaXL

Avatar użytkownika
 
Posty: 35418
Od: Wto sie 12, 2008 14:18

Post » Śro cze 27, 2018 18:26 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Wiem Kochana,wiem i to jest najważniejsze
Tak jest !!! Teraz k*wa Ty i ój ,nie ma że boli :ok: :ok: :ok:
Obrazek

Myszolandia

Avatar użytkownika
 
Posty: 66383
Od: Pon sty 19, 2009 22:48
Lokalizacja: środkowa

Post » Śro cze 27, 2018 18:35 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

kropkaXL pisze:Sylwinko, przede wszystkim swoje życię przestawię o 180°!
Teraz k...a JA!
Muszę wygrać, a nie zamartwiać sié o innych, bo nikt mi życia ,ani zdrowia nie da, jeśli sama go nie wywalczę!!!

Wygram, będzie czas na co innego, ale teraz JA!!!!


To jest egoizm to jest właśnie pozytywny egoizm który jest niezbędny w chorobie i OBLIGATORYJNY.Tak Ty i tylko Ty i to na co masz ochotę a ne inni !! Najważniejsze jest Twoje samopoczucie!
Obrazek

majencja

 
Posty: 5792
Od: Wto lis 04, 2008 23:17

Post » Śro cze 27, 2018 18:39 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Hannah12 pisze:Łatwo nie będzie, to wiadomo, przy nowotwór e nigdy nie jest łatwo. Ale dasz radę, silna babka jesteś!


juz mu kropka pokaze, gdzie raki zimuja :ryk: :ryk:

Kociara82

 
Posty: 45874
Od: Czw paź 09, 2008 22:20

Post » Śro cze 27, 2018 18:53 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

kropkaXL pisze:Sylwinko, przede wszystkim swoje życię przestawię o 180°!
Teraz k...a JA!
Muszę wygrać, a nie zamartwiać sié o innych, bo nikt mi życia ,ani zdrowia nie da, jeśli sama go nie wywalczę!!!

Wygram, będzie czas na co innego, ale teraz JA!!!!


:ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: piekne to jest :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: :ryk: cudny pazur drapieznika w tym tekscie widze :1luvu: :1luvu: :1luvu: ale to jest jedyne, sluszne podejscie.
Zawsze myslalas o innych, ratowalas zwierzaki nie patrzac na siebie... Wszystko pieknie ladnie, trzeba o innych myslec tez, pomagac zwierzakom tym bardziej. Ale nie kosztem siebie. Moze los dal ci tego skorupiaka wlasnie po to, zebys w koncu stawiala siebie na pierwszym mejscu! Ok, pomagaj dalek, tylko nie zapominaj, ze najpierw Ty, potem reszta swiata i nie daj sie wykorzystywac, bo czesto ludzie lubia wykorzystywac osoby, ktore chetnie i z radoscia pomagaja innym.

4 lata temu zaangazowalam sie w wolontariat w "szlachetnej paczce". Na spontan poszlam, a znalazlam ogloszenie o naborze wolontariuszy szukajac ogloszen o prace. Nic nie wiedzialam o tym projekcie, zero, totalne zero wiedzy. Ale kocham wolontariaty, daje mi to niesamowitego kopa, powera, taka radoche mam z tego, ze slow brak, zapominam o swoich problemach natychmiast! :1luvu:
Wlasnie w szlachetnej paczce nauczylam sie jednej, bardzo waznej zasady, ktora zmienila mnie bardzo: MĄDRA POMOC.
Czyli nie dawac gotowca, nie dawac sie wykorzystywac, nie wierzyc kazdemu, kto mowi, ze potrzebuje pomocy, tylko nauczyc sie rozrozniac, kto naprawde tej pomocy potrzebuje i czy ta pomoc cos zmieni w zyciu tej osoby, czy bedzie madrze wykorzystana.

Wiem, ze tez bardzo lubisz pomagac zwlaszcza zwierzetom, to jest piekne! :1luvu:
Jesli to Twoja pasja, jesli Ci to w jakikolwiek sposob pomaga w zyciu, daje radosc i satysfakcje - rob to dalej, smialo!
Ale nie zapomnaj, ze to ma byc MĄDRA POMOC. Czyli nie zapominaj, ze czasem odrzucajac czyjes blagania o pomoc tez pomagasz, myslac tyko o sobie zwlaszcza w takich chwilach, gdy dopadla cie ciezka choroba - tez pomagasz innym, bo pokazujesz swoja postawa jak zyc, motywujesz do walki. :1luvu: :201461 :201494 :piwa:

Kociara82

 
Posty: 45874
Od: Czw paź 09, 2008 22:20

Post » Śro cze 27, 2018 19:20 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

kropkaXL pisze:Sylwinko, przede wszystkim swoje życię przestawię o 180°!
Teraz k...a JA!
Muszę wygrać, a nie zamartwiać sié o innych, bo nikt mi życia ,ani zdrowia nie da, jeśli sama go nie wywalczę!!!

Wygram, będzie czas na co innego, ale teraz JA!!!!

To jest zdrowy egoizm i tak trzymaj. Nie daj się wciągać z innymi chorymi w dyskusję i nie słuchaj ich, kto na co i jak umierał, to nic nie da. Ty jesteś silna i jesteś w tym odsetku, którzy dali radę. Najgorsze i bardzo dołujące, jakkolwiek się to pisze, są rozmowy w kolejce do lekarza i szpitalu. Ale Ty Kasiu dasz radę, kto jak nie Ty. Pierś do przodu, głowa do góry i do boju. Pogadaj z lekarzem prowadzącym, gdzie najlepiej się leczyć, Poznań, Gliwice maja dobre ośrodki z.nowoczesnym sprzętem, lokum dla. CIEBIE zawsze się znajdzie. Myślę o naświetlania nożem gamma, super precyzyjny, tylko nie wiem, czy w Twoim przypadku można go używać, to już już radiolodzy muszą się wypowiedzieć. A i zawalczyć o zieloną kartę, ona otwiera szybkie.leczenie i na NFZ.

Hannah12

 
Posty: 22929
Od: Czw sie 11, 2005 11:57

Post » Śro cze 27, 2018 20:55 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Kasiu, a pewnie, że dasz radę :ok: :ok: :ok:
Przykłady budujące? Proszę bardzo! Moja przemiła sąsiadka. Operacja w listopadzie, a duży był drań, 6 rzutów chemii co miesiąc i potem czekanie na kontrolne badania. Wczoraj widzę ją uśmiechniętą i jakby piękniejszą i młodszą 8O :P Pędzę na papierosa do niej, a ona już od furtki krzyczy: byłam u lekarza! byłam u lekarza! Miała cały pakiet wykonanych badań kontrolnych, ale nie otworzyła. Zostawiła to lekarzowi. Otworzył, zrobił wielkie oczy i mówi: jak pani to zrobiła????-No normalnie, nie dałam się, poszłam do pracy! :P Wyniki idealne, widzą się w listopadzie na kolejnej kontroli.
Była bardzo dzielna, zwarta, nieustępliwa, aktywna w pracy i w domu, a nie było łatwo. Powiedziała draniowi, że źle trafił i że to ona go wykończy :evil: I udało się!
I to jest właśnie właściwe nastawienie!
Najmocniejsze :ok: :ok: :ok: , im prędzej leczenie się zacznie, tym prędzej skończy!
Powodzenia :ok: :ok: :ok:
Obrazek

czitka

Avatar użytkownika
 
Posty: 19216
Od: Sob lut 12, 2005 10:03
Lokalizacja: wrocław

Post » Śro cze 27, 2018 21:36 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

Bardzo dziękuję!!!!!! :1luvu:
ObrazekObrazekObrazek
Tylko przyjaciele słyszą Twój krzyk , gdy milczysz i widzą łzy, gdy się śmiejesz
"Boże , chroń mnie od fałszywych przyjaciół -z wrogami sobie poradzę"

kropkaXL

Avatar użytkownika
 
Posty: 35418
Od: Wto sie 12, 2008 14:18

Post » Śro cze 27, 2018 21:54 Re: Mam raka -chcę wygrać!!!!!!

kropkaXL pisze:Teraz k...a JA!
Muszę wygrać, a nie zamartwiać sié o innych, bo nikt mi życia ,ani zdrowia nie da, jeśli sama go nie wywalczę!!!

Wygram, będzie czas na co innego, ale teraz JA!!!!
Brawo !!!! Nareszcie :)
Tak trzymać.
To jest właściwe podejście. :ok:
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Kazia

 
Posty: 14043
Od: Pt maja 24, 2002 13:46
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kasiek1510 i 131 gości