Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro maja 08, 2024 20:09 Re: Brak diagnozy i pomysłu - śluz.

Dobry dzien, dobre wiadomosci :)
Oby juz tak bylo na stale.

FuterNiemyty

 
Posty: 3769
Od: Pt gru 01, 2017 11:58

Post » Czw maja 09, 2024 7:49 Re: Brak diagnozy i pomysłu - śluz.

:1luvu: Kto wie Jolu, może naprawiłaś mi kota tym nifuroksazydem :lol: Oby tak zostało jak najdłużej...

Kochani, a czy ktoś z Was stosuje pragabline? Został nam polecony zamiennie Bonqat za gabapentyne na wyciszenie i uspokojenie, ponoć lepszy i bezpieczniejszy. W sobote jedziemy, więc chciałabym jej podać, ale też nie chce żeby ona była taka że będzie się zataczać... Zawsze jak podawałam gabę to tak po prostu żeby ją lekko wyciszyć, jak b,ędzie po pragablinie? dawka chyba już jest ustalona w tym bonqacie i to 2 ml. A też pytam bo jest jakoś 5x droższy niż gabapentyna i w sumie z ciekawości czy to rzeczywiście takie lepsze i bezpieczniejsze.

Zeeni

Avatar użytkownika
 
Posty: 297
Od: Śro kwi 26, 2023 11:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob maja 11, 2024 18:29 Re: Brak diagnozy i pomysłu - śluz.

Jakby ktoś był ciekawy odnośnie Bonqatu to fajny środek :) Bardzo wyciszył Simi, była mega spokojna, grzeczna, spała całą drogę z powrotem, a z aktualnego miejsca zamieszkania do Krakowa mam jakieś +- 50 min autem. Jak wróciliśmy była lekko niezdarna, ale było okej :)

Co do samej wizyty - USG się znacznie poprawiło :1luvu: Śledziona się delikatnie zmniejszyła (teraz jest idealnych rozmiarów), dwunastnica nie jest już zagazowana, perystaltyka była osłabiona już jest super, jelita wyglądają jak u zdrowego kota, a węzły chłonne nadal są powiększone, ale są mniejsze niż były :201419

Czekamy jeszcze na badania krwi i czy suplementacja B12 przez ostatnie 3 miesiące ładnie zadziałała, ale ja już się cieszę z tej poprawy na USG. Na razie mamy jej nie szczepić jeszcze, bo powinnam to zrobić już miesiąc temu, mamy zostać na aktualnej diecie i poczekać jeszcze z 6-8 tygodni, skontrolować te węzły bo ponoć one dość długo wracają do normy i wtedy szczepienie :) W końcu jakaś poprawa po roku, aż ciężko uwierzyć :201494 A już na pewno nie spodziewałam się fajerwerków po tej biegunce śluzowej.

Zeeni

Avatar użytkownika
 
Posty: 297
Od: Śro kwi 26, 2023 11:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob maja 11, 2024 18:36 Re: Brak diagnozy i pomysłu - śluz.

Super! Wygląda na to, że kotka wraca do zdrowia!!!
Jeśli nie jest wychodzaca, to ja bym jej jeszcze jakiś czas nie szczepiła, żeby nie zaburzyć tej delikatnej równowagi, która dopiero powstała.
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 61112
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob maja 11, 2024 18:38 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Wychodzi tylko na balkon jak są okej temperatury, wychodzenie na balkon lepiej ograniczyć czy jest w porządku? Mamy osiatkowany balkon, więc ją wypuszczam chociaż na jakieś 20-30 min w ciągu dnia jak jest cieplej.
No na razie nie szczepimy bo to może pobudzić tylko te węzły, przed jeszcze muszę ją odrobaczyć, może się coś zadziać i wrócimy do punktu zero, dlatego czekamy :)

Zeeni

Avatar użytkownika
 
Posty: 297
Od: Śro kwi 26, 2023 11:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob maja 11, 2024 18:44 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Wyjście na osiatkowany balkon chyba niczym nie grozi :D No, ja mam siatkę i moskitierę, więc tez bezpiecznie od owadów, ale generalnie na balkonie kotka nie powinna być narażona na zakażenie. Z odrobaczeniem też bym poczekała, zawsze to trucizna. Daj Simi odpocząć!
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 61112
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob maja 11, 2024 19:40 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Na razie nic jej nie będę dawała, jelita muszą odpocząć :) Odrobaczanie dopiero przed szczepieniem jak dostaniemy pozwolenie i zweryfikujemy węzły :ok:

Zeeni

Avatar użytkownika
 
Posty: 297
Od: Śro kwi 26, 2023 11:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto maja 14, 2024 12:42 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Mam wyniki badań krwi, wszystko super, witamina chyba się wchłonęła aż za bardzo także odstawiamy suplementacje :) Niestety znowu w próbce lipemia, a nie oznaczyliśmy trójglicerydów, także domyślam się, że znowu mogą byuć podniesione... Nie będę jej targać znowu na żadne badania, jedynie się zastanawiam dlaczego mogłyby być znów wyższe, w USG oprocz wezlow wszystko oki, badania watrobowe tez oki, cholesterol w normie. Była 12h na czczo. U niej zawsze też krew tak sobnie leciała, może to po prostu stres i stąd ta lipemia?

Zeeni

Avatar użytkownika
 
Posty: 297
Od: Śro kwi 26, 2023 11:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto maja 14, 2024 16:58 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Lipemia to raczej nie ze stresu. Ona zawsze ją ma?
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 61112
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto maja 14, 2024 19:57 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

No właśnie przy badaniach krwi gdzie wyszły duże trójglicerydy to była lipemia, a jak powtarzałam tydzień później żeby je sprawdzić, to mimo, że trójglicerydy spadły o połowe i nadal były wysoko poza normą to w próbce lipemii nie było 8O Także już sama nie wiem jak to działa. Teraz znowu lipemia w próbce, ale niestety nie wiem jak trójglicerydy bo tego nie oznaczyliśmy. Pani doktor sama mówiła, że jej słabo krew leci, ale jak wziela z drugiej łapki i zdjęła staze to już było okej, niemniej jednak zawsze jakos maja problem z pobraniem krwi u niej.

Zeeni

Avatar użytkownika
 
Posty: 297
Od: Śro kwi 26, 2023 11:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro maja 15, 2024 8:04 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Ja bym zrobiła frakcje cholesterolu (HDL, LDL) i TG przy najbliższej okazji, bo generalnie takie zaburzenia gospodarki lipidowej nie są obojętne dla zdrowia.
Hipertrójglicerydemia występuje częściej u osób otyłych i chorych na cukrzycę, a także cierpiących na niedoczynność tarczycy lub zespół nerczycowy, ale do hipertrójglicerydemii można mieć predyspozycje genetyczne.
W hipertrójglicerydemii łagodnej i umiarkowanej cukier, słodycze i alkohol powodują wzrost zawartości trójglicerydów w VLDL (very low density lipoproteins, co oznacza lipoproteiny o bardzo małej gęstości). U osób z ciężką hipertrójglicerydemią, związaną z obecnością chylomikronów we krwi, nawet jeden bardzo tłusty posiłek na przykład z golonką, mięsem z grilla, piwem, może doprowadzić do ostrego zapalenia trzustki - z uwagi na duży wzrost stężenia trójglicerydów we krwi. 

Podwyższone stężenie we krwi jest też czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych - zawał serca, udar mózgu.

https://zdrowie.radiozet.pl/medycyna/di ... ow-we-krwi
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 61112
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro maja 15, 2024 14:28 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Następnym razem oznaczymy trójglicerydy, na razie nie chce jej znowu kłuć :( A nie wiem czy jest sens domawiac z tej przeleżanej krwi z lipienia w próbce. Więc następnym razem je oznaczymy. Nie wiem za bardzo skąd mogłyby być podniesione… będę o tym pamiętała na następne pobieranie krwi

Zeeni

Avatar użytkownika
 
Posty: 297
Od: Śro kwi 26, 2023 11:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro maja 15, 2024 14:51 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Oczywiście, nie kłuj jej specjalnie. napisałam - przy najbliższej okazji. :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 61112
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro maja 15, 2024 16:26 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Ja już naprawdę nie wiem o co chodzi z tym kotem. Było wszystko dobrze, przez ponad półtora tygodnia kupy bezsluzowe, w USG jelita jak zdrowe, jedynie te węzły, dzisiaj rano zrobiła ładna i normalna kupe, a teraz znowu.. prawie sam śluz, już zrobiła dwie mega śluzowate. Także chyba znowu biegunka śluzowa przed nami :( i skąd się to bierze :( przez dwa dni jej jedynie nie dałam probiotyku bo mi się skończył i musiałam domówić, to jedyna zmiana. Eh już naprawdę ręce opadają

Zeeni

Avatar użytkownika
 
Posty: 297
Od: Śro kwi 26, 2023 11:11
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro maja 15, 2024 17:43 Re: Brak diagnozy i pomysłu - w końcu nadzieja i poprawa.

Spróbuj znów podać nifuroksazyd. Oby pomògł! :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 61112
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 103 gości