Zatrucie kota pyretryna

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt paź 08, 2021 19:47 Re: Zatrucie kota pyretryna

Monika nie obraź się, ale było by dobrze jeszcze raz odpowiedzieć na pytania zadane przez Blue.

Nie dość, że poświęca ona swój prywatny czas, żeby wam doradzić, a więc zwykłe dobre wychowanie by tego wymagało to na dodatek wcześniej ewidentnie próbowałaś dopasować objawy do choroby (zatrucia), a nie chorobę do objawów. Jak Blue prosiła - odpowiedz bez własnej interpretacji, obiektywie.

Sierra

 
Posty: 2609
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pt paź 08, 2021 20:23 Re: Zatrucie kota pyretryna

Ja się nie dopytuję o szczegóły żeby zrobić Ci przykrość czy na złość.
Poprosiłaś o pomoc i staramy się Ci pomóc ale jasnowidzem ja np. nie jestem.
Szczegółów za wiele nie podajesz, te co podajesz po dopytaniu czasem okazują się czymś innym niż się wydawało na początku bo sama je zinterpretowałaś. Na niektóre pytania nie odpowiadasz lub uważasz że już odpowiedziałaś choć ja się dopytuję o pewne kwestie - naprawdę nie robię tego by dodać Ci niepotrzebnej pracy.
Bez znajomości tych szczegółów opisanych najdokładniej i najobiektywniej jak się da - jak mamy Ci pomóc?
Kotu na pewno coś poważnego dolega. To nie są błahe objawy. To Ci mogę powiedzieć od razu.

Antybiotyk nie działa na wirusy, może pomóc na alergiczne pchle zapalenie skóry jeśli jest nadkażona bakteriami, ale cudów nie zdziała, szczególnie jeśli kot ma nadal kontakt z pchłami.
Absolutnie nie pojmuję dlaczego Twoi weci - o ile mieli taką możliwość - nie leczą stanu zapalnego skóry (antybiotyk dopiero od 4 dni) spowodowanego pchłami - szczególnie u kota ze zdiagnozowanym zespołem falującej skóry :roll: .
Nie wiem jednak w jaki sposób wykluczono inne problemy które mogą dawać takie objawy.
Mam nadzieję że to nie oni zalecili preparat na pchły który kot dostał.

Filmik jest króciutki, nie wyjaśnia tego co Ty nazywasz skurczami mięśni i napiętymi mięśniami - dlatego się o to dopytuję.
Nie wiem jak wygląda ten sztywny chód.
Nie wiem jak wyglądają te skurcze. Czy to całe ciało się spina? Czy inaczej?
Raz? czy seriami? Czy to wygląda bardziej jak dreszcze?
A to jest bardzo ważne.
Twój kot może mieć choćby jakąś postać chorób nerek przebiegających z silnym bólem.
Dlatego poza badaniami krwi konieczne jest usg.
I próba na tą chwilę - z lekiem przeciwbólowym.
Bo Yocia ma rację - to może być nic innego jak objaw wyłącznie bólowy. Na co nakłada się praktycznie nieleczone pchle zapalenie skóry u kota z przeczulicą skórną :!: . I o ile rozumiem - pchły na dokładkę?
A może to być też i coś wiecej.
Coś w czym szybkie podanie leków to jeszcze bardziej kwestia życia lub śmierci. Np. neurologiczna toksoplazmoza.
Ten dziwny wzrok mnie mocno niepokoi.

Kotka jest wykastrowana?

Blue

 
Posty: 21487
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Pt paź 08, 2021 21:38 Re: Zatrucie kota pyretryna

Blue pisze:Ja się nie dopytuję o szczegóły żeby zrobić Ci przykrość czy na złość.
Poprosiłaś o pomoc i staramy się Ci pomóc ale jasnowidzem ja np. nie jestem.
Szczegółów za wiele nie podajesz, te co podajesz po dopytaniu czasem okazują się czymś innym niż się wydawało na początku bo sama je zinterpretowałaś. Na niektóre pytania nie odpowiadasz lub uważasz że już odpowiedziałaś choć ja się dopytuję o pewne kwestie - naprawdę nie robię tego by dodać Ci niepotrzebnej pracy.
Bez znajomości tych szczegółów opisanych najdokładniej i najobiektywniej jak się da - jak mamy Ci pomóc?
Kotu na pewno coś poważnego dolega. To nie są błahe objawy. To Ci mogę powiedzieć od razu.

Antybiotyk nie działa na wirusy, może pomóc na alergiczne pchle zapalenie skóry jeśli jest nadkażona bakteriami, ale cudów nie zdziała, szczególnie jeśli kot ma nadal kontakt z pchłami.
Absolutnie nie pojmuję dlaczego Twoi weci - o ile mieli taką możliwość - nie leczą stanu zapalnego skóry (antybiotyk dopiero od 4 dni) spowodowanego pchłami - szczególnie u kota ze zdiagnozowanym zespołem falującej skóry :roll: .
Nie wiem jednak w jaki sposób wykluczono inne problemy które mogą dawać takie objawy.
Mam nadzieję że to nie oni zalecili preparat na pchły który kot dostał.

Filmik jest króciutki, nie wyjaśnia tego co Ty nazywasz skurczami mięśni i napiętymi mięśniami - dlatego się o to dopytuję.
Nie wiem jak wygląda ten sztywny chód.
Nie wiem jak wyglądają te skurcze. Czy to całe ciało się spina? Czy inaczej?
Raz? czy seriami? Czy to wygląda bardziej jak dreszcze?
A to jest bardzo ważne.
Twój kot może mieć choćby jakąś postać chorób nerek przebiegających z silnym bólem.
Dlatego poza badaniami krwi konieczne jest usg.
I próba na tą chwilę - z lekiem przeciwbólowym.
Bo Yocia ma rację - to może być nic innego jak objaw wyłącznie bólowy. Na co nakłada się praktycznie nieleczone pchle zapalenie skóry u kota z przeczulicą skórną :!: . I o ile rozumiem - pchły na dokładkę?
A może to być też i coś wiecej.
Coś w czym szybkie podanie leków to jeszcze bardziej kwestia życia lub śmierci. Np. neurologiczna toksoplazmoza.
Ten dziwny wzrok mnie mocno niepokoi.

Kotka jest wykastrowana?


Wet uznał ze bezpieczniej dla kota będzie narazie nic jej nie podawać, ani na odrobaczenie ani na pchły jeśli jakieś są. Ale z tego co grzebałam nie znalazłam ani jednej. Bardziej prawdopodobne jest ze są jaja, ma na pewno strupki i coś ala łupież. Jakieś 3 lata temu już dostała takiego zapalenia też po pchlach, została popsikana jakimś płynem na bazie alkoholu i bardzo szybko jej to zeszło bo chyba już na drugi dzień prawie nic nie miała.
Wzrok jest już okej, być może była lekko zamulona po antybiotyku.
Jeżeli chodzi o te skurcze. To ma je właśnie wtedy kiedy macha tak łapkami jak na filmie. Kiedy siedziala u mnie na kolanach poczułam ten skurcz był silny, to tak jak u człowieka w łydkę złapie cie skurcz i też czujesz twardy mięsień.
Być może ja to źle zinterpretowalam bo połączyłam wątek z bólem mięśniowym i antybiotykiem a on jest brany pod to wysokie wbc, które też połączyłam z bólami mięśniowymi i skurczami.

Monika1234

 
Posty: 17
Od: Czw paź 07, 2021 20:18

Post » Pt paź 08, 2021 21:46 Re: Zatrucie kota pyretryna

Preparat na pchły nie był od weta. Gdzieś go znalazłam i tak się skończyło.
Kotka jest sterylizowana.
I tak to wygląda że nie ma tych skurczy cały czas. Dzisiaj udało mi się z rana nagrać a później już przez cały dzień był spokój. Ale są dni lepsze i gorsze. Opiszę ten gorszy.
Prócz opisanych skurczy i machania łapami ma dokładnie takie same objawy jak przy fhs, prócz tego jest mocno zestresowana i szuka np. Czegoś do zabawy żeby się czymś zająć, nie wiem czy to tylko przez sam stres czy nudę czy stres związany z bólem. Albo np. Leży i nagle rzuca się do jedzenia, poje chwilę ucieknie gdzieś zaraz znowu przybiegnie i je wkurzona. Przewraca się z boku na bok jak leży, bo nie umie ulezec za długo na jednej stronie i tutaj też nie wiem czy dlatego że te mięśnie ja bolą czy sam stres. Ale raczej to pierwsze. Wybiera twarde rzeczy do spania, jeszcze wcześniej jakieś dwa dni po aplikacji i po pierwszej wizycie u weta była tak zestresowana ze nie mogła spać normalnie bo co chwila się budziła i lizała żeby zaraz znowu zasnąć i znowu się obudzić i lizać. I wtedy był głęboki oddech przez sen. No a później przez te 2 tygodnie nie jeździłyśmy to się trochę uspokoiła.

Monika1234

 
Posty: 17
Od: Czw paź 07, 2021 20:18

Post » Pt paź 08, 2021 22:13 Re: Zatrucie kota pyretryna

To co zobaczyłam na filmiku to obstawiam uczulenie na pchły
Kiedyś pisałam o kocie który miał zapalenie płuc ,oskrzeli tak się drapał ze krew się lała itp ,zachowywał się podobnie
Tyle badań i nic nie wychodziło
Na prawdę pchły czy odchodów nie musisz zauważyć
Mówiłam wetowi ze po środku od pcheł jest dzień czy dwa poprawy
Mam kota z wykarmionego dwa lata na smoczku straszne ADHD
Tez potrafi się tak zachowywać
Co trochę jest podawane od pcheł
Ile razy jade od pcheł komórki i podwórko
Dziś się tez przymierzyłam ale jakieś koty były na strychu i jeszcze są jeże
Wiec się bałam
To nie jest takie łatwe do ogarnięcia
Jeszcze jak są podworka ,koty i inne stwory sierściasto kolczaste

anka1515

 
Posty: 3018
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Pt paź 08, 2021 22:22 Re: Zatrucie kota pyretryna

anka1515 pisze:To co zobaczyłam na filmiku to obstawiam uczulenie na pchły
Kiedyś pisałam o kocie który miał zapalenie płuc ,oskrzeli tak się drapał ze krew się lała itp ,zachowywał się podobnie
Tyle badań i nic nie wychodziło
Na prawdę pchły czy odchodów nie musisz zauważyć
Mówiłam wetowi ze po środku od pcheł jest dzień czy dwa poprawy
Mam kota z wykarmionego dwa lata na smoczku straszne ADHD
Tez potrafi się tak zachowywać
Co trochę jest podawane od pcheł
Ile razy jade od pcheł komórki i podwórko
Dziś się tez przymierzyłam ale jakieś koty były na strychu i jeszcze są jeże
Wiec się bałam
To nie jest takie łatwe do ogarnięcia
Jeszcze jak są podworka ,koty i inne stwory sierściasto kolczaste


Z tym że Maja miała robione badania 3 razy i ostatnie dwa razy były zle.
Ciężko mi powiedzieć czy to wszystko wina pcheł bo weterynarz sam tego nie wie.
Zmiany skórne od pcheł czyli tutaj alergia miała już na jakiś czas przed podaniem kropli z pyretryna i wtedy nie miała takich skurczy i bóli mięśniowych. Dopiero te objawy pojawiły się po kroplach, ale nie odrazu. Więc cała winę zwaliłam na krople. Chcę jej zrobić obszerne badania ale wet narazie skupił się na obniżeniu wbc no i na to pomógł antybiotyk. Widzę też że pomaga na zmiany skórne. Jeśli zmiany ustąpią a skurcze były winą tych zmian to też powinny minąć tak?

Monika1234

 
Posty: 17
Od: Czw paź 07, 2021 20:18

Post » Pt paź 08, 2021 22:47 Re: Zatrucie kota pyretryna

U Bandziego była malutka ranka na szyi
Ta kocia rodzinka była dzika i wysokopienne
Cały czas urzędowały na karniszu ,wys na drzwiach na regale
Myślałam ze się zahaczył o żabkę od zasłonki
I poszłam do wet bo miałam skierowanie do szpitala
Podał zastrzyków i się zaczęło dziać
Zaczęły się robić rany drapał się
Wyniki zaczęły lecieć ( mocz ,wątroba)
Kot na leki reagował coraz gorzej
Po antybiotyku oczywiście na skórze było lepiej
Ale nie po każdym
Z tych wymazow to nie działało
A jeszcze dostał antybiotyk nie przeznaczony dla kotów (do wymazu)
Nie pomagał a z kotem było coraz gorzej
I karmy dla alergikow ,sterydy ,chyba cyklosporyna (?)
To odrazu biegunka aż podskakiwał i gubił kupę wszędzie sikał
Teraz ten wykarmiony smokiem tez daje popalić
Jesienią tamtego roku dwa razy miał ropnia na szyi
Ale to błyskawicznie się działo
Nie dawno chyba dwa tyg po advocacie wymiotował krwią
Był na antybiotyk i kroplowce kilka dni
Czy od kropel czy coś innego
Ja tylko chce ci zwrócić uwagę ze uczuleniowcy mogą tak się zachowywać
Sama jestem uczuleniowcem nie raz myślałam ze oszaleje

anka1515

 
Posty: 3018
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Pt paź 08, 2021 23:42 Re: Zatrucie kota pyretryna

Na żadnej stronie o alergicznym pchlim zapaleniu skóry nie znalazłam nic na temat skurczy i boli mięśni, więc trochę ciężko mi ocenić czy to może być od tego.
A kot nie ma ani wymiotów ani biegunki, normalnie je, tylko więcej pije.
Nadal nie wiem jakie badania jeszcze mogę jej zrobic, chcę mieć czyste sumienie ze niczego nie przeoczyłam i dojść w końcu co jest przyczyną takiego stanu. Jestem w stresie od czasu podania jej tych kropli i naprawdę na każdy dziwny ruch reaguje zawałem. Nie wiem czy nie zmienić weta. Bo prócz badań krwi nic nie było robione. Tylko krew antybiotyk znou badania krwi i dalej antybiotyk. Obniżamy poziom wbc ale nie robimy nic w kierunku jej mięśni. Dlaczego nie zostało zaproponowane jakieś zdjęcie rtg lub rezonans., próby wątrobowe i nerki, z krwi wyszły dobre ale nie musi to oznaczać nic. Badań moczu nie udało się zrobić bo okazało si że jest za dużo bakterii, nie wiem. Może kał?

Monika1234

 
Posty: 17
Od: Czw paź 07, 2021 20:18

Post » Sob paź 09, 2021 0:10 Re: Zatrucie kota pyretryna

Dla mnie to co widzę u tego kota i u moich wcale nie musi świadczyć o bólu mięśni czy czegoś
Żebyś zobaczyła co wyprawiał Bandziorek to byś zeszła na zawał
Uczulenie to jedna sprawa i będzie cały czas dawać popalić
A czym więcej leków będzie się wdrażać to coraz gorzej będzie wszystko siadać
A preparat na pchły u nadwrażliwego kota mógł osłabić wątrobę czy coś innego
U mojego od razu tez badania nie były takie złe
Tylko jak zaczęliśmy z jednym antybiotyk sterydem ,to zaczęło siadać
Mocz tez
Jeżeli jest dużo bakterii w moczu to może być tu problem i to poważny

Trzeba zrobić porządne badanie moczu z posiewem
Możesz próbować obroże z olejkiem geraniowym ale patrz żeby była dla kota bo są podobne dla psa
Jest bio-preparat ochronny z olejkiem geraniowym dla psów i kotów ( uważaj po jest sporo podobnych)
Żeby pisało ze jest i dla kotów
Są kwiatki geranium można listek koło kota rozetrzeć i sprawdzić czy złe nie reaguje
I wtedy obroże założyć czy psikac tym aerozolem
A jeżeli kot ma robaki to tez może organizm być osłabiony
Nie pamietam czy kwasochlonne nie wskazują między innymi na robaki
Ale jak poprosisz o usg morfologię biochemię jonogram mocz to powinno coś pokazac

anka1515

 
Posty: 3018
Od: Nie gru 25, 2011 16:05

Post » Sob paź 09, 2021 7:09 Re: Zatrucie kota pyretryna

Powiem tak - skupianie się na "obniżaniu WBC" jest bez sensu. Niech kotka sobie bierze ten antybiotyk (który działa tylko na bakterie) - ale w tym samym czasie trzeba szukać przyczyny tego co się dzieje.
Ogólnie jak na moje oko i z tego co piszesz, kotce dokucza bardzo silny, napadowy dyskomfort, możliwe że ból, możliwe że świąd, możliwe że i to i to, możliwe że coś jeszcze - np. jakieś parestezje. Całkiem możliwe że zatrucie coś wyzwoliło lub nasiliło - ale myślę że ono samo jest już historią bo taka jest specyfika zatruć permetryną. Niektóre koty mogą się jej pozbywać z organizmów jeszcze trudniej niż inne - ale minął już miesiąc a najsilniejsze objawy były po 2 -3 tygodniach od zatrucia - jeśli dobrze zrozumiałam.
Absolutnie koniecznie trzeba podać kotce preparat na pchły, odpowiedni dla kotów. Chyba że stan skóry na to nie pozwala bo jest taka chora.
Pchle alergiczne zapalenie skóry należy leczyć.

Co to znaczy że badania moczu nie udało się zrobić bo za duzo bakterii??
Badanie moczu zrobić trzeba koniecznie - tym bardziej jeśli było w nim dużo bakterii (?) bo takie zachowanie jak opisujesz czasem jest objawem niektórych chorób dróg moczowych. Zawsze poważnych.

Podanie silnego leku przeciwbólowego nie przeciwzapalnego (opioidu) i zniknięcie po nim objawów zawęzi dodatkowo diagnostykę - bo będzie wiadomo że kotka tak się zachowuje z bólu.

Dlaczego upierasz się przy bólu mięśni? Nie neguję - chciałabym wiedzieć?
Dobrze że zrobiłaś jonogram.

Nie jestem przekonana do diagnozy zespołu falującej skóry skoro na kotce nie robią wrażenia pchły i stany zapalne skóry. No chyba że właśnie zaczęły.

Zauważyłaś w jakich okolicznościach kotka dostaje takich ataków? Ile one trwają?

Na pewno przy okazji kolejnych badań krwi zrobiłabym też hormony tarczycy. I morfologię z rozmazem manualnym. I test specyficznej kociej lipazy - bo może ona ma epizody bólu z powodu zapalenia trzustki?.
Jeśli masz możliwość - zrobiłabym też przeciwciała na toksoplazmozę.
Badanie moczu koniecznie.
Podobnie jak usg.
I próba z lekiem przeciwbólowym.

Blue

 
Posty: 21487
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Sob paź 09, 2021 7:25 Re: Zatrucie kota pyretryna

Blue pisze:Powiem tak - skupianie się na "obniżaniu WBC" jest bez sensu. Niech kotka sobie bierze ten antybiotyk (który działa tylko na bakterie) - ale w tym samym czasie trzeba szukać przyczyny tego co się dzieje.
Ogólnie jak na moje oko i z tego co piszesz, kotce dokucza bardzo silny, napadowy dyskomfort, możliwe że ból, możliwe że świąd, możliwe że i to i to, możliwe że coś jeszcze - np. jakieś parestezje. Całkiem możliwe że zatrucie coś wyzwoliło lub nasiliło - ale myślę że ono samo jest już historią bo taka jest specyfika zatruć permetryną. Niektóre koty mogą się jej pozbywać z organizmów jeszcze trudniej niż inne - ale minął już miesiąc a najsilniejsze objawy były po 2 -3 tygodniach od zatrucia - jeśli dobrze zrozumiałam.
Absolutnie koniecznie trzeba podać kotce preparat na pchły, odpowiedni dla kotów. Chyba że stan skóry na to nie pozwala bo jest taka chora.
Pchle alergiczne zapalenie skóry należy leczyć.

Co to znaczy że badania moczu nie udało się zrobić bo za duzo bakterii??
Badanie moczu zrobić trzeba koniecznie - tym bardziej jeśli było w nim dużo bakterii (?) bo takie zachowanie jak opisujesz czasem jest objawem niektórych chorób dróg moczowych. Zawsze poważnych.

Podanie silnego leku przeciwbólowego nie przeciwzapalnego (opioidu) i zniknięcie po nim objawów zawęzi dodatkowo diagnostykę - bo będzie wiadomo że kotka tak się zachowuje z bólu.

Dlaczego upierasz się przy bólu mięśni? Nie neguję - chciałabym wiedzieć?
Dobrze że zrobiłaś jonogram.

Nie jestem przekonana do diagnozy zespołu falującej skóry skoro na kotce nie robią wrażenia pchły i stany zapalne skóry. No chyba że właśnie zaczęły.

Zauważyłaś w jakich okolicznościach kotka dostaje takich ataków? Ile one trwają?

Na pewno przy okazji kolejnych badań krwi zrobiłabym też hormony tarczycy. I morfologię z rozmazem manualnym. I test specyficznej kociej lipazy - bo może ona ma epizody bólu z powodu zapalenia trzustki?.
Jeśli masz możliwość - zrobiłabym też przeciwciała na toksoplazmozę.
Badanie moczu koniecznie.
Podobnie jak usg.
I próba z lekiem przeciwbólowym.


Od wczoraj od rana nie bylo już ani jednego skurczu. Tak jak by już działał ten antybiotyk i on widocznie jej na to pomógł? No zobaczymy co będzie dalej. Teraz musimy czekać do wtorku, bo wtedy będzie Pani weterynarz do której chodzimy i wtedy kończymy brać anty. Pewnie konieczne będą kolejne badania krwi.
Jeśli chodzi o ten mocz był pełen bakterii tylko z tego względu że ja go pobrałam z nocy, z czystej kuwety, być może leżał tam pół nocy. Niestety mam problem6z pobraniem od niej tego moczu by nadal się do badań.


Co do mięśni - upierałam się bo kojarzyło mi się to z tym podwyższonym wbc czyli stanem zapalnym, a to mógł być stan zapalny tych mięśni. Tym bardziej że to na tę chwilę jedyny problem. Kot jest już spokojniejszy, bo odpukać ale skurcze minęły od wczoraj.
Dzisiaj wygląda dobrze, jest wyluzowana i spokojnie śpi. Nie widać żeby ją coś męczyło. No i chodzi jak poprawny kot - z gracją. Nie widać już tej sztywności. Ale może to tylko chwilowe, no i nie wiemy czy to nie wróci po skończeniu antybiotyku.

Jeśli chodzi o tą pyretryne to zganiam na nią bo być może ona się gdzieś w organizmie skumulowała i daje takie efekty jakie widać.

Monika1234

 
Posty: 17
Od: Czw paź 07, 2021 20:18

Post » Pon paź 11, 2021 10:35 Re: Zatrucie kota pyretryna

Wyniki badań napisze to co nie jest w kromkę. Reszta ok, jonogram ok, tylko wapn na granicy.
Trombocyty (300-800) = 107!!!?
Mchc 30,7 poniżej normy lekko
Hematokryt 42,7 lekko powyżej normy
Monocyty 03-0,8= 1 powyżej normy
Czy od już można powiedzieć na temat tych badań?

Monika1234

 
Posty: 17
Od: Czw paź 07, 2021 20:18

Post » Wto paź 12, 2021 20:19 Re: Zatrucie kota pyretryna

Płytkami się nie przejmuj, one zazwyczaj wychodzą fałszywie zaniżone w oznaczeniu maszynowym. Niepokojące jest gdy wyjdzie ich za dużo albo faktycznie skrajnie nisko lub nisko a są objawy skazy krwotocznej. Wtedy ich poziom się oznacza manualnie.
Reszta też nie tłumaczy objawów. Obniżone troszkę MCHC sugeruje ew. niewielki problem z przyswajaniem żelaza ale to do skontrolowania jest.

Za to - co masz na myśl mówiąc że wapń jest na granicy?
Jeśli na dolnej - to kot prawdopodobnie ma jego niedobory, a to bardzo wpływa na układ nerwowy i mięśnie.
Często kot który ma już niedobory wapnia - wyrównuje jego poziom w krwi pobierając go z kości. Własnych.
Gdy jego poziom w krwi spada do dolnej granicy - to często w komórkach go już brakuje, szczególnie gdy idzie to w parze z objawami.
Jaki wyszedł fosfor?

Blue

 
Posty: 21487
Od: Pt lut 08, 2002 19:26

Post » Wto paź 12, 2021 22:03 Re: Zatrucie kota pyretryna

Fosfor 1,28 norma to 0,8 - 1,9
Wapn 2,39 norma 2,3 - 3
Jutro jedziemy robić badanie na białaczkę i leczyć w końcu alergie pchelna, a raczej zmiany skórne i raczej wet będzie chciał jej coś podać przeciw pchlom. Czy krople będą bezpieczne czy są bezpieczniejsze opcje? Kiedyś została aoryskana jakimś płynem na bazie alkoholu, i to jej pomogło. Czy to jej nie zaszkodzi.? Nie wiem dlaczego tak późno i to dopiero na moją prośbę. Czy bezpieczne będzie odrazu ja odrobaczyć czy to za dużo jak na jej stan?
Robi się coraz bardziej zmęczona i więcej śpi, oraz czasami jest lekko osowiala, nie zawsze.
Dodam że kot nadal na antybiotyku

Monika1234

 
Posty: 17
Od: Czw paź 07, 2021 20:18

Post » Czw paź 14, 2021 2:35 Re: Zatrucie kota pyretryna

Robiliśmy dzisiaj badanie na białaczkę i wyszedł ujemny całe szczęście.
Pani weterynarz stwierdziła że to koniec leczenia, pokazała tylko jak wygląda jej krew pod mikroskopem i że ma zlepy krwi, oraz niektóre płytki nie wyglądają tak jak powinny ale chodzi o całokształt izeby się nie martwić pozostałymi wynikami bo to nie oznacza choroby.

Dostaliśmy krople bravecto, które wkropila jej w tył głowy żeby nie miała możliwości ich zlizac. A wrócić ewentualnie wtedy kiedy jej stan skóry się nie poprawi, i za około 3 miesiące zrobić ponowne badania krwi żeby zobaczyć czy stan płytek we krwi się unormował.

Kot miał jakiś czas skurcze z którymi nic nie zostało zrobione, na skórę na plecach nic nie zostało podane a podejrzewam jednak ze to alergiczne pchle zapalenie. Czy na to bravecto pomoże?
Pani weterynarz powiedziała że ten lek też odrobacza.
Kot już kilka dni skurczy nie ma ale jest nadal na antybiotyku do piątku.
I tak naprawdę to wszystko co było zrobione to leczenie antybiotykiem, a właściwie obniżenie wbc.
Czy są tu jakieś niedociągnięcia czy mi się coś źle wydaje?

Monika1234

 
Posty: 17
Od: Czw paź 07, 2021 20:18

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], paranoiczna_paranoja, Rosie, Tamis i 41 gości