W tym poście pozwolę sobie wkleić opinie osób, które przeczytały przygody Milki, Kropki, Frodo i Sznycka.
Mam nadzieję, że zachęcą Was do zakupu
dzieła 
:
Amyszka napisał(a):
A ja dostałam dziś - jestem zachwycona - cudnie wydana - piękne foty i ten pomysł ...nawet są emotinki

. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia

.
Joasiu książkę się superrrr czyta

bbd2 napisał(a):
dzisiaj listonosz przyniósł, popełniłam błąd i kopertę otworzyłam, zamiast odłożyc na później

ponieważ okładka i format wyglądały bardzo zachęcająco zajrzałam tylko, niewygodnie mi było na stojąco, więc klapłam na krzesełko i przepadłam dla otoczenia, aż przeczytałam

. Super się czyta, jeszcze lepiej ogląda, rewelacyjny prezent dla zakoconych domów, aby przekonac o konieczności: kastracji, właściwej diety, niewychodzeniu itp.
smoczyca3g napisał(a):
Naprawdę POLECAM! Książkę Joasi po prostu połyka się oczami

Ja też czytałam ją w pracy pod biurkiem

...dzięki czemu zresztą zainteresowała się nią także moja koleżanka z pracy

teraz ona czyta pod biurkiem
ezynka napisał(a):
Tak, właśnie- książka połknięta, a dokładnie jej treść i fotki

Bardzo przyjemnie sie ją czytało, jednym tchem

jedyna smutna rzecz to to, ze się już skończyła....
teraz podrzucę ja siostrze

MS napisał(a):
Książka przeczytana od deski do deski. Jest REWELACYJNA! Można pośmiać się i popłakać... Gdyby wszyscy, którzy nie znają kotów - przeczytali tę książkę za jednym posiedzeniem - na pewno zmieniliby zdanie o footerkach.
Joasiu, udała Ci się ta książka. Pomysł rewelacyjny, a bohaterowie po prostu boscy! Tworzycie Wszyscy świetną Rodzinkę!
Gratuluję, naprawdę fajny pomysł i fajny efekt końcowy.
Pozdrawiam serdecznie...
Małgosia (MS)
3M napisał(a):
Książka jest ciekawa i zabawna. Oczywiście przeczytałam prawie całą wracając z nią z poczty ale z braku czasu nie pochwaliłam się tym.
Zwierzaki są przeurocze - tylko pozazdrościć takich futrzastych!
A dedykacja autorki jaka sympatyczna
Polecam, polecam, polecam!

Happy napisał(a):
Moja książka trafiła najpierw do mamy (ja przeczytam dopiero w styczniu). I wczoraj właśnie się dowiedziałam, że mama zaczęła czytać książkę w sobotę wieczorem, a w niedzielę wstała o 4 rano (!), żeby dokończyć

Podobno zdjęcia są urocze

puss napisał(a):
polecam tą pozycję literacką!! TŻ próbuje mnie wkręcić w oglądanie filmu, a ja do niego: no już, tylko dokończę czytać tą stronę

ogólnie rzecz biorąc czekam na powrót do domu, żebym mogła poczytać książeczkę Joasi

kicikoci napisał(a):
Ksiązka doszła w poniedziałek. Przeczytałam ją momentalnie. Genialna. Uwielbiam czytać takie opowieści. A te fotografie... miodzio

. Wczoraj chciałam ja przeczytać ponownie i okazało się, że tato mi podwędził. To troche dziwne bo on czyta tylko naukowe ksiażki historyczne

, ale za to strasznie kocha koty.
