Sytuacja dość nietypowa. Tak bardzo chyba nietypowa jak cud w postaci domu w który wierzymy!
Do schroniska trafili w bardzo podobnym czasie. Idealnie czarna Starsza Pani Przytulanka i dzika, bura dzicz Ingar.

Przytulanka to starsza kotka pozbierana z ulicy. Nie ma prawie ząbków. Jest śliczna, atłasowo-czarna. I przekochana. Imię mówi samo za siebie

Ciężko jest określić jej wiek, ale myślę, że z 8 lat może mieć.

Ingar jest kotem piwniczym. Ma ok 8 miesięcy. Na opolskim "damboniowie" żył sobie z pobratymcami w piwnicy (między innymi z Oliwierem). Byli dokarmiani, mieli się całkiem nieźle jak na piwniczaki. Ale przyszedł TEN dzień kiedy zaczęli przeszkadzać

Karmicielka koty ewakuowała w tempie natychmiastowym, groziła im śmierć
Spotkali się w izolatce:

To był przełom roku, chyba nawet początek stycznia. I tak jest do dziś. Przytulanka opiekuje się młodym Ingarem a młody pomaga Starszej Pani na co dzień

Zabroniłam rozdzielać koty i zobowiązałam się znaleźć im wspólny dom. Mam nadzieję, że mi pomożecie

Ingar polubił głaskanie i okazał się nie być dziką dziczą. Wprawdzie wstępnie boi się i ucieka ale jak się go zdybie - można głaskać ile wlezie

Ingar przybiera postać naleśnika - rozpłaszcza się na maksa i włącza pięknego diesla

A Przytulanka jest do przytulania po prostu

Pomóżcie mi znaleźć im wspólny dom! Nie rozdzielajmy ich!

