Obecny czas: Sob Lut 04, 2012 7:32

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 64 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Bury & Rudy / Bury - jest ok :)
PostWysłany: Nie Gru 14, 2008 21:35 
Offline

Dołączenie: Czw Gru 11, 2008 17:48
Posty: 2138
Witam.
Postanowiłam przedstawić moje koty. Dziś Burego, rezydenta.
Bury w papierach figuruje jako Aero Maragatta*PL, jest pierwszym z pierwszego miotu dewonków w tej hodowli; urodził się 25.04.2006 roku.
Jest kotem niezwykle przywiązanym do człowieka, bardzo wrażliwym, jeśli nie nadwrażliwym i dość wycofanym. Nie znosi nowych sytuacji, na stres często reaguje chorobą.
Ma niezwykle przenikliwe, mądre spojrzenie - patrzy takim przeszywającym, uważnym wzrokiem zwłaszcza wtedy, gdy wychodzę z domu albo mówię kotom dobranoc.
Nie miauczy, tylko grucha, cwierka, pomrukuje. Potrafi inaczej proprosić o jedzenie, ianczej o puszczenie wody z kranu, inaczej o otwarcie drzwi.
Uwielbia zaszywać się w kątach, na legowiskach, w stercie ciuchów na dnie szafy, a i tak wiadomo, że doskonale wie, co się dzieje w domu.
Nie jest typem kota przyklejonego do człowieka, ale jak już przyjdzie na kolana, mruczy i aż odstawia taniec radości.
Ma kłopotliwy zwyczaj łapania zębami z miłości.

Jest kastratem; kilka miesięcy temu zaczęły się problemy z pęcherzem (kryształki), teraz właśnie leży za mną z wenflonem w łapce - przypuszczalnie stres po bytności psa w domu zaowocował zapaleniem jelit, albo Bury, kot-śmieciarz zjadł coś, co przytkało jelita. Dziś miał zrobione zdjęcie RTG, zwały kału w jelitach, w pozostałej części jelit gaz. Musi bardzo cierpieć, a ani nie piśnie. :( Kroplówki, leki, próbujmy go "odetkać". Jutro pewnie kontrast albo lewatywa. Nie wiem. Martwię się o niego bardzo.

Poznajcie Burego, wspaniałego kota, przyjaciela ludzi, teraz bardzo cierpiącego.

Bury 22.11.2008
Image

Image

_________________
drx2: Bury, Rudy (+19.09.2011 R.I.P.) i mały Draco -> viewtopic.php?f=1&t=131473
ImageImage


Ostatnio edytowany przez mrr Śro Wrz 16, 2009 22:20, edytowano w sumie 7 razy

Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Nie Gru 14, 2008 21:49 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 24, 2007 19:56
Posty: 61384
Miejscowość: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)
Bury rezydent to bardzo piękny kot. Na fotkach wydaje się być taki spokojny, może nawet lekko majestatyczny 8) Mam nadzieję, że uda Ci się szybko mu pomóc. Przypadłości jelitowe są mi znane, choć u mojej kotki przyczyny niedomagań zupełnie inne. Ale wiem, jak bardzo jest to uciążliwe dla kotka. Kciuki trzymam, pozdrawiam i witam :D

_________________
ImageImage
Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 10:38 
Offline

Dołączenie: Czw Gru 11, 2008 17:48
Posty: 2138
Femka, dzięki za powitanie. :)
A jakie są przyczyny problemów Twojej kotki?

Bury zniósł wczoraj dzielnie trzy kroplówki, podanie Metokroplamidu i Lactulosum. Niestety go nie ruszyło. :( Dostał rano od wetki stały zestaw: no-spa, Metokroplamid i Aminocyklinę. I dostał pierwszą dawkę kontrastu... O 14 będę w lecznicy i zobaczymy, co dalej :(. Jest zupełnie klapnięty, dobrze chociaż, że wciąż się po trochu myje.
Dzięki za kciuki. Coś mi się wydaje, że to jednak ciało obce.

_________________
drx2: Bury, Rudy (+19.09.2011 R.I.P.) i mały Draco -> viewtopic.php?f=1&t=131473
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 12:01 
Offline

Dołączenie: Sob Sie 25, 2007 19:36
Posty: 13850
Miejscowość: Poznań
A badanie krwi miał robione?
Problemy z perystaltyką mogą wskazywać na początki schorzeń wątroby (mój Rudy tak miał, ale nie chcę w żadnym wypadku straszyć).

Głaski dla Burego.
:ok:

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 12:25 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 24, 2007 19:56
Posty: 61384
Miejscowość: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)
mrr, u mojej kotki to uderzony kręgosłup. Jest uszkodzony na tyle, że niedomaga perystaltyka jelit. No i trzeba Milusię wspomagać, żeby się nie zatykała.

_________________
ImageImage
Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 12:48 
Offline

Dołączenie: Śro Mar 14, 2007 17:09
Posty: 5826
Miejscowość: Szczecin
Mialam kilka dni temu podobne problemy z przytkanym maluchem .Przede wszystkim kota dostal zastrzyk rozkurczajacy zeby nie cierpial ,po drugie co pol godziny masowalam mu brzuszysko bo wg.weta to pobudza prace jelit . Do wody dodawalam ugotowane siemie lniane ,ktore jest super dla jelit i tez pomaga przy zaparciach . U nas po kilku nerwowych dniach ruszylo .Wspolczuje Ci nerwowki .

_________________
ImageImage Image
Mój wątek: viewtopic.php?f=1&t=87879&start=315


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 16:18 
Offline

Dołączenie: Sob Wrz 07, 2002 11:34
Posty: 29722
Miejscowość: Bielsko-Biała
Trzymam kciuki za odetkanie :ok: do której lecznicy chodzicie?

_________________
Image Zapraszam koty i psy: BEHAWIORYSTA ZWIERZĘCY - WARSZAWA 28-29.01.2012.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Pon Gru 15, 2008 21:06 
Offline

Dołączenie: Czw Gru 11, 2008 17:48
Posty: 2138
Chodzimy do tej samej lecznicy, do której chodzą CK koty. :) Do Pani Ali i do szefa lecznicy.

Jutro przed południem będą otwierać Burego.
Kontrast zatrzymał się w jelicie cienkim. Albo ciało obce, albo zadzierzgnięte jelito, albo atonia z komplikacjami... A to już 6. dzień.
Brzuszek wzdęty od gazów, jest na środkach rozkurczających i przeciwbólowych. No i na kroplówkach.

Trzymajcie kciuki, proszę.


Bad. krwi było - znacznie podwyższone leukocyty i lekko podwyższona jedna z prób wątrobowych, ale podobno to nie musi świadczyć o problemach z wątrobą; nie wzięłam jeszcze wyników. Będą mu badać jeszcze stan śledziony.

_________________
drx2: Bury, Rudy (+19.09.2011 R.I.P.) i mały Draco -> viewtopic.php?f=1&t=131473
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 11:39 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 24, 2007 19:56
Posty: 61384
Miejscowość: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)
kciuki za Burego.

_________________
ImageImage
Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 11:45 
Offline

Dołączenie: Pon Maj 20, 2002 13:49
Posty: 56786
Miejscowość: Olsztyn
Trzymam kciuki!

_________________
Dorota + Bolek, Tygrysia, Chipolit, Mruczek, Norka oraz (zaocznie) Krufka i Lulu; Balbina, Tygrysiunia i Coco za TM
ImageImage


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 14:38 
Offline

Dołączenie: Czw Gru 11, 2008 17:48
Posty: 2138
Bury jest po operacji. Rokowania takie sobie - jeśli nie wda się zapalenie otrzewnej, powinno być dobrze.
Nitka. Od nasady języka, przez cały układ pokarmowy, do jelita grubego. :(
Odbieram go po 19-tej z lecznicy.

Ponoć ma 3 centymetrowe nacięcia, oczywiście musieli nacinać także jelita. Oby wyzdrowiał, oby nie było zapalenia i oby jelita podjęły pracę, podobno są trochę pokiereszowane (ale resekcji nie robili). :(

Dziękuję za wszystkie ciepłe myśli i kciuki.

_________________
drx2: Bury, Rudy (+19.09.2011 R.I.P.) i mały Draco -> viewtopic.php?f=1&t=131473
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 14:42 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 24, 2007 19:56
Posty: 61384
Miejscowość: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)
mrr, nie wiem, co napisać. Będę mocno trzymać kciuki, żeby wszystko było ok. Te nitki to przekleństwo kotów.

_________________
ImageImage
Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 15:32 
Offline

Dołączenie: Czw Gru 11, 2008 17:48
Posty: 2138
Nie mogę sobie znaleźć miejsca.
Dopiero wieczorem dopytam na spokojnie, jak wygladają jelita. Przez telefon usłyszałam tylko, że w jednym miejscu było nieciekawe, ale nie usuwali. Tyle że od wewnątrz są na pewno zniszczone.
Pierwsze objawy (wymioty) w czwartek, RTG w niedzielę, kontrast w poniedziałek, cięcie we wtorek. Mam nadzieję, że zdążyliśmy...
Kurczę, nie wiedziałam od razu, że on nie tylko wymiotuje, ale i kup nie robi - oba koty mają jedną kuwetę :cry: .
:(

_________________
drx2: Bury, Rudy (+19.09.2011 R.I.P.) i mały Draco -> viewtopic.php?f=1&t=131473
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 15:36 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 24, 2007 19:56
Posty: 61384
Miejscowość: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)
niestety, to są minusy wielokrotnego zakocenia. Jest się bez szans na regularną kontrolę zawartości kuwety.

_________________
ImageImage
Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu:
PostWysłany: Wto Gru 16, 2008 15:39 
Offline

Dołączenie: Czw Gru 11, 2008 17:48
Posty: 2138
Znacznie podwyższone leukocyty w piątek - czyli był już wtedy stan zapalny.
Dziś po podaniu głupiego jasia bidak zwymiotował nie tylko żółcią, także kałem. :cry: Żeby nie był zatruty toksynami, żeby nie było zapalenia otrzewnej....
:crying:

_________________
drx2: Bury, Rudy (+19.09.2011 R.I.P.) i mały Draco -> viewtopic.php?f=1&t=131473
ImageImage


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 64 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina





Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: ewona1, Google [Bot], Gosiara, kassja, Yahoo [Bot] oraz 19 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group