Tutaj przekopiuję to co w wątku Lemurka napisałam wczoraj:
"No i mamy z Lemciem problem.
Nie jest z nim dobrze, a już się cieszyłam, ze po usunieciu tych ząbków tylko będzie lepiej, a tu z dnia na dzień gorzej sie nasz chłopaczek czuje. Mało je, dużo pije, większośc czasu leży u mamy na łóżku. Wyniki miał robione podczas ząbków i wyszło, że ponizej normy ma erytrocyty, hematokryt, ALT, AST i mocznik natomiast kreatynine miał ponad norme. Wydawało nam sie, że to organizm jest osłąbiony przez te zęby bo to jednak bardzo duze obciążenia dla organizmu było, ale w świetle dalszego jego osłabienia to już wygląda powaznie.
Umówiona byłam na dzisiaj z moją wetką ale samopoczucie jego wczoraj było mało ciekawe i wieczorem jechaliśmy pilnie do lecznicy naszej.
Waga 4,8 tylko (z 6 kg kota jeszcze w lipcu ), temperatura tylko 37,5, spiety brzuszek (ale to u niego w lecznicy normalne) i ogólne osłabienie.
Dostał glukoze z wit. c i jeszcze jakiś zastrzyk ale oczywiście z tego wszystkiego mi nzwa wyleciała z głowy .
Na razie zalecenia to: hepatil, vit. b compleks, novorutin i najlepsza wołowinka do jedzenia.
I w najbliższym czasie trzeba będzie wyniki powtórzyć i usg zrobić, a najbliższe labolatirum kocie jest we Wrocławiu - ale nie mogę zrobic na miejscu w ludzkim, bo jednak musi mieć bardzo miarodajne, a w ludzkich to róznie bywa.
Martwię się bardzo o niego, bo boimy sie z moimi wetami, że to jest efekt jego przeszłego zycia i tego stanu w którym do mnie w zeszłym roku w lisopadzie przyjechał, że jadnak jego organizm był bardziej osłabiony niż to wygladało. "
Właśnie rozmawiałam z mamą i mówiła, że noc była bardzo ciężka, bo strasznie snuł się Lemurek po całym mieszkaniu i nie mógł znaleźć sobie miejsca.
_________________