Ella jest kotką, która mało komu zostaje w pamięci. Niepozorna z wyglądu i z zachowania. Trafiła do schroniska z mieszkania kobiety, która miała kotów kilkadziesiąt. Przywieziona z kilukunastoma kotami, miała jako jedna z dwóch kotów zawiązaną tasiemkę na szyi - to oznaczało, ze nie jest wysterylizowana. Wiek Elli został określony na około 7 lat. Kotka około 2 miesięcy spędziła pod półką drapaka, tak sie bała. Kiedy wyszła, zauważyłam, że jest chuda i że ma dziwnie zaokraglony brzuszek. Zaalarmowałam wetki, które od razu zdecydowały się na sterylizację. Jednak kiedy złapałyśmy Ellę w boksie, mała puściła spod ogonka fontannę z płynnego kału. Miała tak straszną biegunkę, że trafiła do szpitala. Spędziła w nim około 3 tygodni. Biegunka uspokoiła się, brzuszek nie był już rozdęty, kotka ładnie jadła i utyła. Ogromna przyjemność sprawiało jej większe poświęcenie jej uwagi z racji odosobnienia. Prosiłą o głasianki. Wróciła w zeszłym tygodniu do ogólnego boksu. Dziś jak ją zobaczyłam , to serce mi się ścisnęło. Ella jest bardzo chuda. Ma zapadnięte boki, wystają jej nie tylko kości miednicy, lecz również kości udowe. Ta kotka powoli się wykańcza. Nie pomogą jej żadne leki. Ona potrzebuje domu, opieki, spokoju i miłości.
Nie mam zbytniej nadziei i nie robię sobie wielu złudzeń. Ten watek błaga o dom tymczasowy lub stały dla Elli, o ratunek jej życia. Ta kotka nie zaznała w życiu niczego dobrego, nie zasługuje na śmierć w schronisku. Jeśli ktos zdecydowałby sie na domek dla Elli - stały lub tymczasowy, to ze swojej strony pomoge jak mogę. Zrobię badania krwi, testy, dam karmę. Zrobię wszystko co będe tylko mogła zrobić.
Oto koteńka:
Proszę, zwróćcie uwagę na wystający przód kości mostka i zaznaczające się kości udowe - to oznaka bardzo silnego wychudzenia:
Czy ktos może dać Elli szansę na życie?