Jak często szczepić? Znalezione na vetserwis.pl...

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lis 06, 2007 11:31 Jak często szczepić? Znalezione na vetserwis.pl...

http://www.vetserwis.pl/pnn_kot_2.html

Artykuł okropnie długi i nie da się skopiowac fragmentu. Artykuł głównie o PNN u kotów. Uwaga, co znalazłam - zaleca się nie szczepić kotów częściej niż raz na 3 lata w zwiazku z niepotwierdzoną jeszcze hipotezą, że szczepienie na calciwirozę przyspiesza rozwój PNN. Badania mają się zakończyć - i wyniki zostać opublikowane - do końca roku 2007.

Moje pytanie brzmi: jak wygląd odporność u kota zaszczepionego ostatnio np Fel-O-Vaxem III 3 lata temu? Moje nie wychodzą, szczepię co roku, ale zaczynam chyba brać tymczasy i wolałabym aby nie zagrażało to moim dwóm futrom... Mam złe doswiadczenia z panleukopenią. A z tego, co wyczytałam, chyba rzeczywiście przerzucę się na szczepienia co 3 lata :roll:
Liczę na odpowiedź ludzi "w temacie", może Blue? :wink:
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17378
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Wto lis 06, 2007 12:03

Tutaj jest artykuł z vetserwisu dotyczący szczepień:

http://www.vetserwis.pl/szczepienia_kot.html

Na samej ulotce od szczepionki merial (i na stronie producenta) przeczytałem, że daje odporność na 3 lata - dotyczyło to panleukopenii. Lekarze oczywiście wciskają nam, że na rok...

Koty niewychodzące szczepię jedynie trójką (bez białaczki i chlamydiozy) co 3 lata.
ObrazekObrazek

Belastian

 
Posty: 220
Od: Sob lut 17, 2007 23:15

Post » Wto lis 06, 2007 12:03

Niestety, nie posłużę się w tej chwili jakoś bardziej wiarygodnym źródłem, ponieważ nie pamiętam gdzie czytałam o szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Przepisy nakazują (?) szczepienie PSÓW co roku. Są szczepionki, których producent gwarantuje skuteczność szczepienia przez dwa do trzech lat, więc w przypadku kotów kiedy nie ma odgórnego nakazu można takich używać. Jeśli chodzi o inne rodzaje szczepionek - trudno dotrzeć do badań określających ich "trwałość", natomiast powszechne jest jeszcze zalecanie corocznego szczepienia. Generalnie coraz częściej natykam się w necie (będę zapisywać gdzie) na opinie, że coroczne szczepienie, zwłaszcza niewychodzących kotów nie jest konieczne. Poza tym np. szczepienie chlamydii (Fel-O-Vax IV) daje odporność tylko na 3-4 miesiące.
Moje doświadczenia są dość, kontrowersyjne więc raczej nie będę ich propagować. O badaniach wspomnianych na vetsewisie czytałam już dawno i czekam na wyniki. Obawiam się jednak, że siła przekonywania PRODUCENTÓW szczepionek jest większa.

pixie65

 
Posty: 17540
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Wto lis 06, 2007 12:20

Ja szczepię rezydentów co 2 lata. Co roku nie ma sensu, to za często, a z drugiej strony - ciągle mam jakieś, najczęściej chore, tymczasy, więc 3 lata to trochę za długo (chyba :roll: ). Szczepię tricatem albo fel-o-vaxem III, jest dobrze, rezydenci nie łapią chorób. Ostatnio miałam panleukopenię w domu, rezydenci się nie pochorowali, co więcej - nie zachorowały dwa nieszczepione kociaki, które dostały tricata w dniu zdiagnozowania tego świństwa u ich siostry.

Jana

 
Posty: 32137
Od: Pt sty 03, 2003 19:59
Lokalizacja: Warszawa (Koło)

Post » Wto lis 06, 2007 12:40

Własnie, czy 3 lata to jednak nie za długo? Bo wolałabym jednak przerzucić się na co 3, nie co 2 lata, jesli to MOŻE powodować PNN.
Ja też szczepię fel-o-vaxem III i Szelma (miała wtedy 2 miesiące) była tylko tydzień po szczepieniu i to po po 1 dawce, kiedy przyniosłam do domu kocię ze schronu, z p.. Kot nie przezył, Szelma miała wszystkie podstawowe objawy (biegunka, żółte wymioty, obnizenie temperatury), ale dziś jest ponad dwuletnim, zdrowym kotem. Więc ta odpornosć jest chyba niezła, albo kot mial mocny organizm - nad wyraz :)
Białaczki nie szczepię bo wyczytałam, że niekoniecznie udowodniono skutecznosc, a testów nie robiłam bo i po co. Nie wychodzą w końcu. Chlamydioza - nie dalej jak wczoraj uzyskałam kolejne informacje o jakichś tam szczepach, których nie ma w żadnej dostepnej na rynku szczepionce, szczepionki akurat są na te nie do konca mega groźne wersje. I tez mówił o tym, że odporność jest na bardzo krótko - porównal z preparatami na pasozyty.
Obrazek

Shunia

 
Posty: 17378
Od: Wto lip 19, 2005 10:55

Post » Wto lis 06, 2007 12:47

ja do tej pory szczepilam co roku, glownie ze wzgledu na tymczasy - w tym tez po testach na bialaczke
w tym roku zaszczepilam tylko Bajke - mialam ja profilaktycznie 2 razy zaszczepic, jak maluszka, bo nie jestem pewna jej szczepien w przeszlosci - ale nie wyszlo
doszczepie ja razem z rezydentami za 1,5 roku

Beata

 
Posty: 31420
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Wto lis 06, 2007 12:50

pixie65 pisze:Niestety, nie posłużę się w tej chwili jakoś bardziej wiarygodnym źródłem, ponieważ nie pamiętam gdzie czytałam o szczepieniu przeciwko wściekliźnie. Przepisy nakazują (?) szczepienie PSÓW co roku. Są szczepionki, których producent gwarantuje skuteczność szczepienia przez dwa do trzech lat, więc w przypadku kotów kiedy nie ma odgórnego nakazu można takich używać.

Może chodzi Ci Pixie o mój wątek nt szczepień p/wściekliźnie? Drążyłam temat, bo uwierzyłam że szczepionka daje dłużej odporność niż 1 rok, ale szukałam uregulowań prawnych na ten temat. Jestobowiązek prawny szczepień psów co rok, nie ma kotów. Tutaj wątek ze źródłem
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=24 ... t=#2462722
Są również informacje dot. innych szczepień.
Obrazek Staram się pisać poprawnie po polsku

barba50

 
Posty: 4991
Od: Nie kwi 03, 2005 12:01
Lokalizacja: Czarnów k/Konstancina

Post » Wto lis 06, 2007 12:54

Dzięki Barba :D

pixie65

 
Posty: 17540
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Wto lis 06, 2007 13:20

Szczepie swoje koty co 3 lata. Z wyjątkiem młodzieży (dwa szczepienia w dzieciństwie i powtórka po roku a potem jak pozostałe). Kiedyś szczepiłam co roku. Az pewnego razu wet (zastepujący zonę) obejrzał książeczki i kazał mi przyjść za 2 lata :wink: Potem zgłębiałam temat na www.vetserwis.pl Był tez jakis czas temu wywiad z dr Jagielskim w Kocich Sprawach i tam padło pytanie o częstotliwość szczepien właśnie. Dr J. wybrnął z tego w ten sposób, że powiedział iż swoje domowe koty szczepi co 2-3 lata.
Ze szczepionka Fel-O-Vax4 mam b. złe doświadczenia - raz dałam się namówić i myślałam, że Sonia po niej umrze. Dziś uważa się, że szczepionka przeciwko chlamydiom jest nieskuteczna i nie sa znane jej działania uboczne.
Szczepionka przeciwko białaczce i wściekliźnie to szczepionki podwyzszonego ryzyka (mięsaki poszczepienne) więc kiedy nie ma koniecznosci (koty niewychodzące) to lepiej nie szczepić.
Obrazek

Amica

Avatar użytkownika
 
Posty: 8861
Od: Śro lut 11, 2004 9:11
Lokalizacja: Konstancin


Adopcje: 3 >>

Post » Wto lis 06, 2007 16:39

Shunia pisze:Własnie, czy 3 lata to jednak nie za długo?

Wszystko zależy od szczepionki - na ulotce szczepionek Purevax firmy Merial podane jest, że szczepionka działa przez rok na przeciw zakaźnemu wirusowemu zapaleniu nosa i tchawicy, kaliciwirozie i chlamydii oraz przez 3 lata przeciw panleukopenii. Z tą chlamydią to nie do końca wiadomo, ale to w sumie dość nowa szczepionka, może poprawili jej działanie...
W każdym razie z tej ulotki wynika, że kota powinno się szczepić co roku, jeśli szczepi się purevaxem.
Nie mam pewności, ale wydaje mi się, że w przypadku innych szczepionek tez tak jest - 3 lata przeciwko panleukopenii i rok przeciwko reszcie.
Nie wiem, czy to kwestia zbyt małej ilości badań, potwierdzających dłuższe działanie szczepionki, czy też kwestia jakichś innych czynników, ale jednak producenci nie ukrywają tego, że przeciwko panleukopenii kot zabezpieczony jest na 3 lata.

Z interpretacją wyników badań nad powiązaniem szczepień z PNN to też bym nieco uważała - niestety, jeśli się chce jakąś zależność wykazać, to tak układa się wyniki, że tę zależność w końcu się znajdzie. To czasem tylko kwestia zastosowania odpowiednich narzędzi do obróbki danych. A ponieważ na takie badania idzie kupa kasy, to bardzo chce się mieć wyniki odpowiadające założonym na początku celom, na które została dana kasa.
Nie twierdzę, że tak będzie w przypadku tych danych, ale po prostu od czasu, jak weszłam w środowisko naukowe i spojrzałam na to wszystko od kuchni, z większą ostrożnością podchodzę do wyników badań :wink:
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto lis 06, 2007 19:14

galla pisze:Z interpretacją wyników badań nad powiązaniem szczepień z PNN to też bym nieco uważała - niestety, jeśli się chce jakąś zależność wykazać, to tak układa się wyniki, że tę zależność w końcu się znajdzie. To czasem tylko kwestia zastosowania odpowiednich narzędzi do obróbki danych. A ponieważ na takie badania idzie kupa kasy, to bardzo chce się mieć wyniki odpowiadające założonym na początku celom, na które została dana kasa.
Nie twierdzę, że tak będzie w przypadku tych danych, ale po prostu od czasu, jak weszłam w środowisko naukowe i spojrzałam na to wszystko od kuchni, z większą ostrożnością podchodzę do wyników badań :wink:


Galla w zasadzie zgadzam się z tym co napisałaś, ale w tym przypadku - jaki cel miałoby wykazanie, że szczepionka może szkodzić? Bo nie sądzę, że ktoś próbował podważyć sensowność szczepień w ogóle.

pixie65

 
Posty: 17540
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Wto lis 06, 2007 19:35

Też się natknęłam na ten fragment w artykule o PNN. Zaraz dopytałam weta, bo mam kota z kłopotem nerkowym. Wet powiedział, że ma kolegę, który pracuje w tej firmie, która robi szczepionkę Fel-O-Vax3, który odpowiedział, że wpływ na rozwój PNN zależy od "podłoża" :roll: , na którym jest zrobiona (zawieszona) szczepionka. I w tej szczepionce podobno ten problem nie występuje. Tylko, że każda sroczka swój ogonek chwali :? ...
Marcelibu
 

Post » Wto lis 06, 2007 20:07

pixie65 pisze:
galla pisze:Z interpretacją wyników badań nad powiązaniem szczepień z PNN to też bym nieco uważała - niestety, jeśli się chce jakąś zależność wykazać, to tak układa się wyniki, że tę zależność w końcu się znajdzie. To czasem tylko kwestia zastosowania odpowiednich narzędzi do obróbki danych. A ponieważ na takie badania idzie kupa kasy, to bardzo chce się mieć wyniki odpowiadające założonym na początku celom, na które została dana kasa.
Nie twierdzę, że tak będzie w przypadku tych danych, ale po prostu od czasu, jak weszłam w środowisko naukowe i spojrzałam na to wszystko od kuchni, z większą ostrożnością podchodzę do wyników badań :wink:


Galla w zasadzie zgadzam się z tym co napisałaś, ale w tym przypadku - jaki cel miałoby wykazanie, że szczepionka może szkodzić? Bo nie sądzę, że ktoś próbował podważyć sensowność szczepień w ogóle.

Ja nie twierdzę, że takiego połączenia między szczepieniami a możliwością PNN nie ma, bo możliwe że jest.
Chodzi mi o to, że może, na przykład, ktoś zaobserwował (tak ogólnie), że ileś tam kotów szczepionych miało PNN. No i stwierdził, że trzeba by to przebadać. Zabiegał o fundusze, dostał je, no i teraz głupio pokazać, że temat badań był chybiony :wink: No i wtedy trzeba się starać, żeby coś z tych badań jednak wyszło, zwłaszcza że nie wierzę w to, że badania są robione tylko na kotach domowych, szczepionych, u których mogą istnieć inne, nieznane przyczyny PNN, ale w warunkach laboratoryjnych, gdzie ilość czynników mogących powodować PNN jest pod ścisłą kontrolą. No i tu wchodzą już przepisy o badaniach na kręgowcach - głupio, żeby okazały się nietrafione. A przecież stosuje się np. usuwanie wyników, które nie pasują do statystyk i powodują, że te statystyki nieco szaleją... No i właśnie z tych powodów ja tak trochę ostrożnie podchodzę do badań naukowych :wink:

Od razu zastrzegam, że to, co opisałam powyżej to sytuacja czysto hipotetyczna, bo nie znam środowiska naukowców-weterynarzy i nie wiem, jakie dokładnie metody oni stosują. Piszę to na bazie doświadczeń z innymi gałęziami nauki.
No i oczywiście- nie są to nagminne praktyki, tylko czasem naukowcy tak postępują, zwłaszcza jak nic nie chce wyjść.
Zresztą ktoś mi kiedyś powiedział, że nie ma tak, ze nic nie wychodzi, to tylko kwestia doboru odpowiednich narzędzi do interpretacji :wink:
Obrazek

galla

 
Posty: 10369
Od: Wto wrz 20, 2005 13:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Wto maja 12, 2009 18:18

Dnia 11.02.2009 Olek został zaszczepiony szczepionką Nobivac TRICAT.
Po szczepieniu zaobserwowano zwiększone zapotrzebowanie na płyny.
Dzisiejsze wyniki:

Mocznik 118,9 mg/dl
Kreatynina 2,84 mg/dl
AspAT 19,5 IU/l
AlAT 37,5 IU/l

PcimOlki

 
Posty: 10931
Od: Nie wrz 16, 2007 14:12
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto maja 12, 2009 18:29

barba50 pisze:Może chodzi Ci Pixie o mój wątek nt szczepień p/wściekliźnie? Drążyłam temat, bo uwierzyłam że szczepionka daje dłużej odporność niż 1 rok, ale szukałam uregulowań prawnych na ten temat. Jestobowiązek prawny szczepień psów co rok, nie ma kotów. Tutaj wątek ze źródłem
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?p=24 ... t=#2462722
Są również informacje dot. innych szczepień.

Istotnie nie ma obowiązku szczepienia kotów p-ko wściekliźnie, niemniej jednak o ile wiem, chcąc utrzymać ważność paszportu i całej "procedury podróżniczej" konieczne jest doszczepianie właśnie coroczne.
Obrazek

kinga w.

 
Posty: 22592
Od: Sob sty 31, 2009 17:41
Lokalizacja: Keadby

[następna]



Powrót do Koty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AgaS1987, aleksja, BasiaB, Bing [Bot], cessy, Google [Bot], Jaszmija smukwijna, Kamisha, Katarzynka88, leeann, lolav, milva22, miszelina, sabianka, Salem 11, Serenity, Tofinek i 55 gości