Tokosoplazmoza raz jeszcze

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro lis 06, 2002 9:32 Tokosoplazmoza raz jeszcze

Wiem ze napewno ten temat byl poruszany juz nie raz,
Mam dwa koty w domu ( jak juz wiecie) moja mama wlasnie wybrala sie do lekarki - pediatry po czym ta powiedziala jej ze absolutnie mam sie pozbyc kotow bo......tu wymienila pare sktutkow i i chorob dzieci.
Dodam ze na razie nie planuje dziecka moze za jakis rok lub dwa lata
Mam teraz duzy konflikt z mama i nie wiem jak ja przekonac do tego ze nic zlego sie nie dzieje, ona uwielbia martwic sie o moje zdrowie wiec teraz mi wygaduje ze bede bezplodna itd
Czy mam robic badania kota? czy to ma sens? Czy juz teraz mam siebie badac? Jak mam ja uspokoic?
Moze macie jakies linki do stron o tej chorobie i wplywie kotow
Pozmozcie
--

Megi

 
Posty: 77
Od: Czw paź 24, 2002 12:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lis 06, 2002 9:50

Oto jeden z linkow http://www.resmedica.pl/zdart6999.html jakie uzyskalam, gdy wpisalam w przeszukiwarke 'toksoplazmoza'. Poza tym w jednym z numerow "Kocich spraw" byl artykul na ten temat.
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

M.

 
Posty: 3289
Od: Wto lut 05, 2002 11:17

Post » Śro lis 06, 2002 9:56

Hej Megi. Zgadza się, że toksoplazmoza może stanowić zagrożenie dla kobiet w ciąży, ale nie jest konieczne pozbywanie się kotów z domu. Przede wszystkim - "zalążki" toksplazmozy rozwijają się w kale kociaków, więc żeby się zarazić (za przeproszeniem) trzeba by np. gołymi rękoma usuwać kocie kupki z kuwety. Tak na marginesie to nie sądzę, żeby ktoś tak robił. Istotniejszy problem stwarzają "dzikie" koty, z tego względu, że na dobrą sprawę nie wiadomo, gdzie zakopują swoje, hmm...nieczystości i istnieje mozliwość bezpośredniego kontaktu z toksoplazmozą np. na plaży. Jeśli chcesz mieć dziecko powinnaś zrobić badania na obecność przeciwciał przeciwko toksoplazmozie i przebadać kociamberki. Pozytywny wynik oznacza, że jesteś bezpieczna. Taki mały paradoks.
Ponadto toksoplazmozą mozna się zarazić np. przez wcinanie tatarka (wegetarianie mają lepiej). Nosicielami mogą być także: psy, świnki morskie, świnie normalne, kozy i bodajże drób. Mam nadzieję, że nieco cię uspokoiłam co do kotów. Pozdrawiam

dominika

 
Posty: 56
Od: Pt kwi 26, 2002 15:12
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lis 06, 2002 10:02

Sama kiedys szukałam informacji na temat toksoplazmozy, otot efekt moich poszukiwań :)
----
Trzeba zakladac, ze kazdy nowy kociak jest nosicielem T.
Jednak czas, w ktorym wydala on niebezpieczne dla czlowieka formy pasozyta jest krotki (ok. miesiaca od zakazenia).
Znacznie gorzej, ze jaja te moga przetrwac nawet 2 lata.
Tak sie dzieje w glebie. W mieszkaniu krocej.

Nie mozna sie zarazic swiezym kalem.
Jaja "aktywuja sie" dopiero po ponad dobie lezenia w glebie (lub zwirku).
Dlatego natychmiastowe sprzatanie kociej kupy bardzo zmniejsza ryzyko.
Zwykle (85%) czlowiek zaraza sie jajami T. nie od kota, ale z ziemi, z podworka, przez brudne rece.

Czysty kot domowy najczesciej zaraza sie gryzac buty wlasciciela (na butach przynosimy wszystko!), lub jedzac surowe, zakazone mieso.
Nalezy ograniczyc kotu dostep do butow.
Jesli kot jest wypuszczany na zewnatrz, to moze sie zarazic w kazdej chwili
(chyba, ze akurat jest w okresie odpornosci).

Mozna zrobic badania w kierunku T.

1. Jesli nie ma przeciwcial - to zle, bo w kazdej chwili mozna sie zarazic i to nie koniecznie od kota.
ad1. Wydelegowanie kota na czas ciazy nie jest dobrym pomyslem.
Przede wszsytkim - jesli kot byl nosicielem, to i tak juz "wydalil" co miau wydalic, wiec jaja znajduja sie w mieszkaniu (w dywanach, tapicerce, wszedzie....). Znacznie lepsza metoda (w ciazy) jest super-staranne mycie rak przed jedzeniem i drobiazgowe dbanie o higiene w kuchni.

2. Jesli zas mamy przeciwciala (odpornosc), to mozna spac spokojnie (i np. zajsc w ciaze :) ), nawet w obecnosci 20 kotow w domu :-)

Realia sa takie - kazda kobieta, ktora nie ma przeciwcial p.-toxo przed ciaza i w ciazy powinna poddawac sie takim badaniom, niezalznie od tego czy ma kota czy nie.
----
Obrazek
Brucek ['] 20.10.2001-09.04.2015 & Hrupka ['] 20.10.2001-23.07.2016
❤️ WióRysie, czyli Rysio i Wiórka

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25534
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

Post » Śro lis 06, 2002 10:03

Wysłałam kiedyś mamie listę rzeczy, od których można się zarazić i dała mi spokój z kotami.

dziuba

 
Posty: 2425
Od: Czw lip 18, 2002 17:11

Post » Śro lis 06, 2002 10:14

Chciałabym dodać, że można czyścić kuwete gołymi rękoma, ale trzeba potem baaardzo dokładnie umyć ręcę, bo możemy się zarazić toksoplazmozą, gdy takię rączki wsadzimy do buzi, sam fakt dotknięcia nie ma znaczenia. Zakazic moga sie także dzieci w piaskownicy!
Obrazek
Obrazek
"BE NOT INHOSPITABLE TO STRANGERS LEST THEY BE ANGELS IN DISGUISE"

WiMaRa

 
Posty: 22295
Od: Wto kwi 16, 2002 9:14
Lokalizacja: Nakło nad Notecią

Post » Śro lis 06, 2002 10:22

wlasnie ostatanio staralam sie z zona mojego przyszlego ( :wink: ) szwagra... ona jesli chodzi o jeje zdrowie ma ostro pomieszane w glowie .
Kilka dni temu mowi do mnie " wiesz ze jak zajdziesz w ciaze bedziesz musiala sie pozbyc kotow bo zarazaja toksoplazmoza???" na co ja oczywiscie wybuchnelam smiechem.... a ona ze jeje kolezanka byla chora i learz stiwerdzil ze to od kotow , a lekarz wie lepiej.... 8O :?

lidiya

 
Posty: 14084
Od: Sob cze 08, 2002 0:05
Lokalizacja: Toruń

Post » Śro lis 06, 2002 10:39

Brat szefa mojego TZ-ta pozbył sie persa z powodu ciąży swoej żony :?
Z powodu toskoplazmozy (a babka jest w 6 miesiącu) - i nie pomogły racjonalne argumenty, że na tym etapie ciaży to juz "po ptokach" i jeśli cos miałoby sie stać- to już się stało.
No a drugi argument- że kot może zaatakować dziecko. Na moje rozsądne zapytanie, czy słyszeli kiedyś, żeby kot zagryzł czy poważnie okaleczył dziecko- co w przypadku psów jednak zdarza się, jak słyszymy w TV, wcale nierzadko- nic nie odpowiedzieli.
Ale kota i tak się pozbyli. :?
Na całe szczęscie trafił w dobre ręce i mam nadzieje, że już nic takiego w zyciu mu się nie przydarzy...

Olat

Avatar użytkownika
 
Posty: 35624
Od: Sob mar 30, 2002 21:41
Lokalizacja: Myslowice

Post » Śro lis 06, 2002 10:46

Czy ktos z was zna przypadki zachorowan i jakies konsekwencje w zwiazku z tym? :conf:

Megi

 
Posty: 77
Od: Czw paź 24, 2002 12:39
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro lis 06, 2002 11:00

Druidess była u pani ginekolok. Na pytanie jak sprawy z kotami usłyszała, żeby sobie dała spokoj z kotami i toksoplazmoza i nie martwiła się za bardzo (badania oczywiście zrobić należy) tzn, że nigdy ona nie słyszała ani nie spotkała się z przypadkiem zarazenia od kota :-).

druid

 
Posty: 682
Od: Pon lip 22, 2002 23:46
Lokalizacja: Poznań

Post » Śro lis 06, 2002 11:40

A ja bym bardzo chciała zadać różnym TZ i przewrażliwionym mamom pytanie czy stres u ciężarnej spowodowany przez pozbycie sie ukochanego kota nie jest gorszy dla dziecka niż domniemana (bardzo) choroba :?:
A poza tym większość z nas i tak już ma przeciwciała :)

vivien

Avatar użytkownika
 
Posty: 3858
Od: Sob kwi 27, 2002 12:13

Post » Śro lis 06, 2002 11:59

Megi pisze:Czy ktos z was zna przypadki zachorowan i jakies konsekwencje w zwiazku z tym? :conf:


Owszem, znam jedną osobę - jest to moja ciocia. Prawdopodobnie zaraziła się toksplazmozą w trakcie pierwszej ciąży (w latach 60/70) i niestety poroniła. ( :!: : w jej domu zwierzaczków nie było!)
Jednak lekarz nie poznał wówczas prawdziwej przyczyny i kiedy ciocia niebawem znowu zaszła w ciąże ponownie poroniła (prodopodobnie osłabiony organizm nie wytworzył jeszcze przeciwciałT). Po kolejnych poronieniach zrobiła w końcu badania w kierunku tokspolazmozy i okazało się, że ma przeciwciała, czyli że juz ją przeszła. Niestety nie udało się jej donosić zadnej ciązy, ale wynikło to z pierwszych zaniedbań lekarza, które w efekcie spowodowały niemożnośc utrzymania ciąży, bo macica "przyzwyczaila sie" do poronien.
Stąd moje zainteresowanie i chęć zdobycia wiarygodnych informacji na ten temat
Ostatnio edytowano Czw gru 30, 2004 0:00 przez Anja, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
Brucek ['] 20.10.2001-09.04.2015 & Hrupka ['] 20.10.2001-23.07.2016
❤️ WióRysie, czyli Rysio i Wiórka

Anja

Avatar użytkownika
 
Posty: 25534
Od: Śro lis 06, 2002 9:01
Lokalizacja: Warszawa Dolny MoKOTów

Post » Śro lis 06, 2002 12:59

Toksoplazmozą można się zarazić z surowego mięsa, można i z piaskownicy... dużo bardziej należy się obawiać toxokarozy...
...

Padme

 
Posty: 28589
Od: Pon lut 04, 2002 15:32

Post » Śro lis 06, 2002 13:08

...którą dzieciaki najczęściej zarażają się w piaskownicy...
Marycha, Egon, Sabina, Ziuta, Lucyna, Winfred, Marcel, Polinezja, Leon, Nelson, Gordon, Ryba, Mucha, Balbina
Jeżyk i Fredek szukają domku! http://img242.imageshack.us/i/63733094.jpg/

Marycha

 
Posty: 1913
Od: Nie sie 11, 2002 23:01
Lokalizacja: Włocławek

Post » Śro lis 06, 2002 13:12

Exactly...
...

Padme

 
Posty: 28589
Od: Pon lut 04, 2002 15:32

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: AlfaLS, Baidu [Spider], Bing [Bot], Blue, Carmen201, kotydwa12, miau1313, Morus4, mrsunreachable, MSNbot Media, saggi, zuza i 38 gości