Obecny czas: Pon Wrz 06, 2010 16:57

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 103 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Re: Pędzelek- Znowu jest źle....i dalej nic nie wiadomo
PostWysłany: Pon Sty 04, 2010 22:05 
Offline

Dołączenie: Śro Wrz 05, 2007 9:18
Posty: 1426
Miejscowość: Szczecin
Nie wiem, strzelam na ślepo - może zrób mu jeszcze badanie wydzieliny z noska pod kątem bakterii?

Objawy wyglądają mi na ataki kociego kataru. Czy on go przechodził? Może po zwalczeniu gorączki trzeba by mu było zacząć podnosić odporność?
Co jeszcze... hmm... konsultowałaś go z jakimiś innymi wetami?

_________________
Image
Życie, koty i cała reszta, czyli Usagi bloguje


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek- Znowu jest źle....i dalej nic nie wiadomo
PostWysłany: Wto Sty 05, 2010 9:32 
Offline

Dołączenie: Pią Mar 13, 2009 11:21
Posty: 1548
Miejscowość: Szczecin
Wiesz, on ciągle kicha. Teraz po prostu kicha mocniej. Do tej pory jak mówiłam o tym weterynarzom, to po prostu pomijali tę informację. Daję mu CaloPet, ale też już myślałam o czymś innym, zwłaszcza, że sterydy mu chyba do końca rozwalają odporność.
W sumie warto zrobić badanie tej wydzieliny. Orientujesz się może ile może kosztować?

Tak, konsultowałam z innym wetem. Z jednym( no, jakby się uprzeć, to Pędzla 4 oglądało)

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek- i wszystko wina robaków
PostWysłany: Wto Sty 12, 2010 21:54 
Offline

Dołączenie: Pią Mar 13, 2009 11:21
Posty: 1548
Miejscowość: Szczecin
ok, aktualnośc :1luvu: :1luvu: :1luvu: Wklejam oficjalną notkę toz, bo nie dam rady nic innego spójnego napisac, tak się cieszę :ryk:
W dniu dzisiejszym pojechałam z kocurkiem do weterynarza. Po dokładnym zbadaniu Pędzelka i przejrzeniu jego wyników badań- zarówno tych wcześniejszych jak i aktualnych, oraz po dokładnym odpytaniu z objawów, weterynarz postawił diagnozę- to co dręczyło kocurka przez tak długi czas to... robaki, prawdopodobnie bytujące w płucach, przez które kocurek cierpiał na ciągle nawracające zapalenie oskrzeli u/lub oskrzelików- będące przyczyną gorączek. Kocurek był odrobaczany złym środkiem- który niszczy robaki, ale nie wszystkie. Zalecono odrobaczenie kocurka, i przejście na dietę wyłącznie suchą. Ponieważ w domu przebywa aktualnie koteczka z robaczycą, Pędzelek zostanie odrobaczony, gdy i ona będzie w stanie przyjąć odpowiednie leki- w przeciwnym razie, na wzajem by się tylko zarażały. W tym samym czasie zostałam zobowiązana do odrobaczenia reszty swoich kotów, które prawdopodobnie zdążyły złapać robaki od Pędzla, a ponieważ były odrobaczane tym samym środkiem- nie zostały one zwalczone.

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek- i wszystko wina robaków
PostWysłany: Wto Lut 09, 2010 21:04 
Offline

Dołączenie: Pią Mar 13, 2009 11:21
Posty: 1548
Miejscowość: Szczecin
Strasznie dawno tutaj nie pisałam ;)
Leki na odrobaczenie podane- więc oby już wszystko było dobrze :kotek:
Weterynarz wysnuł również inne teorie, dlaczego Pędzelek tak ciągle chorował.
* Może mieć alergię na... kurz i roztocza :ryk:
* Albo może być astmatykiem
* Lub przebył kiedyś na tyle silne zapalenie dróg oddechowych, że teraz to ciągle wraca
Jednak na dzień dzisiejszy: Kot jest zdrowy jak byk :mrgreen:

Niestety, z finansami nie jest tak różowo :(
Teraz jest nieco nerwowy okres. Moja tymczasowa koteczka jest chora, mam w domu grzybicę, zakończyłam leczenie własnego kota, a dodatkowo TOZ ma problemy finansowe. Czyli z groszem nie za bardzo :/
a kotki chcą jeść i hmm, załatwiać się.
Z jedzonkiem nie jest jeszcze tak źle, puszki i sucha karma są- nie najlepszej jakości, ale jest.
Za to nie wyrabiam, ze żwirkiem :/ Do tej pory po prostu TOZ kupował. A teraz już nie, Dom tymczasowy sam ma się o to zatroszczyć. W obecnym stanie nie mogę sobie pozwolić na dodatkowe koszty :?

Gdyby ktoś zechciał nas wspomóc ( czyli Pędzelka ale i moją tymczasową Astrę) kwota na żwirek, albo samym żwirkiem, to była bym bardzo wdzięczna :oops: :oops: :oops:

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Pon Mar 08, 2010 12:46 
Offline

Dołączenie: Wto Wrz 22, 2009 21:33
Posty: 1372
Miejscowość: Trójmiasto- Wejherowo
Sama ciezko ciagne i zbieram z bazarkow na kastracje i sterylki moich kociat..
Ale podniose bo widze, ze watek umarl smiercia naturalna , a tak byc nie moze! :?

_________________
Sorry za brak polskich znakow...
Sliwka, Rudy, Tosia, Jędrek, Dharma, Ariska za TM
Image<-*Zapraszam do mojego zwierzyńca*
Image
KOCIA MAMO ODDAJ TIKĘ!!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Pon Mar 08, 2010 18:47 
Offline

Dołączenie: Pią Mar 13, 2009 11:21
Posty: 1548
Miejscowość: Szczecin
No to aktualności :wink:
Problemy nadal są :? żwirek, żarcie, droższe leczenie... no, ale na szczęście na razie droższe leczenie nie dotyczy Pędzla (uff)
Za to borykamy się z silnym łzawieniem z obu oczu i nowym kichaniem. Wet obstawił, że oczy łzawią właśnie z powodu kociego kataru :? To taka paskudna, brązowawa wydzielina :/ Gentamycyne nie pomogło, teraz kropimy Atecortinem ( czy jak to się pisze :oops: ) oraz przez 7 dni podaję antybiotyk w zastrzyku.
Boże, mam nadzieję, że choróbsko nie wraca- tym razem temperatura była dobra, ani za wysoka, ani za niska. ale ja już panikuję :oops:

A Pędzlasty ma w d... moje problemy :twisted: Atakuje nowe koty( Sunny, Astrę), kicha, łzawi, zwiedza dom, próbuje wydostać się na dwór, włazi na ręce- czyli normalne życie. I nie rozumie, dlaczego ganiam go z kroplami i z zastrzykiem :twisted:

Image

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Pon Mar 08, 2010 18:54 
Offline

Dołączenie: Śro Lut 04, 2009 21:09
Posty: 6494
Miejscowość: Śląsk
:ok:

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Pon Mar 08, 2010 21:18 
Offline

Dołączenie: Wto Maj 29, 2007 19:04
Posty: 2505
Banerek dla Pędzelka i jego współtowarzyszy w DT:

Image

Kod do wstawienia w podpis:
Kod:
[url=http://tnij.org/_sp1][img]http://tnij.org/_sp1b[/img][/url]

w banerkowie: viewtopic.php?p=5707792#p5707792

Banerek podlinkowany jest do postu na tej stronie, mówiącego o aktualnej sytuacji i decyzji TOZ.
Jeśli ma być inaczej-proszę PW, chętnie przerobię.

_________________
Image Image Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Pon Mar 08, 2010 22:31 
Offline

Dołączenie: Pią Mar 13, 2009 11:21
Posty: 1548
Miejscowość: Szczecin
Bardzo dziękuję za piękny banerek :1luvu:

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 18:01 
Offline

Dołączenie: Śro Lut 04, 2009 21:09
Posty: 6494
Miejscowość: Śląsk
trza podnieść...

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 19:47 
Offline

Dołączenie: Śro Wrz 23, 2009 22:38
Posty: 67
Miejscowość: Szczecin
Podaj proszę na PW nr konta. Pójdzie kilka groszy dla Pędzelka :ok:

_________________
Balbinka => Image Celinka => ImageImageImage


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Wto Mar 09, 2010 20:42 
Offline

Dołączenie: Pią Mar 13, 2009 11:21
Posty: 1548
Miejscowość: Szczecin
Wysłałam PW
Dziękuję :1luvu:

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Śro Mar 10, 2010 6:04 
Offline

Dołączenie: Śro Lut 04, 2009 21:09
Posty: 6494
Miejscowość: Śląsk
8)

_________________
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu..Zbieram na żwirek,jedzenie
PostWysłany: Śro Mar 10, 2010 22:23 
Offline

Dołączenie: Pią Mar 13, 2009 11:21
Posty: 1548
Miejscowość: Szczecin
Bardzo, bardzo dziękuję bemce :1luvu:
A u Pędzla hmm, średnio.
Oczko przestało łzawić, znów jest piękne i czyste :)
Ale niestety, kichanie, kichanie, kichanie.... boziu, ja mam wrażenie, że on momentami sobie płuca wypluwa :(
Leki średnio pomagają, a z doświadczenia wiem, że bardziej nie pomogą :?
Martwię się, co to znowu może być.
Nawracające kichanie :?

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Pędzelek-już pół roku szuka domu.Kichanie wraca :(
PostWysłany: Śro Mar 10, 2010 22:57 
Offline

Dołączenie: Czw Lut 26, 2009 18:44
Posty: 3746
Miejscowość: Pewna mieścina
ale ten pędzel miziak!!!!!przynajmniej nie marzniesz w nocy.. :ryk:

_________________
ImageImageImageImage
Image


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 103 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Annaa, elcia.borsuk, eneda, ifciastu, jolab, kinia098, magdaradek, Misiowa, sabina skaza, Shilay, taizu, Xavi, Yahoo [Bot] oraz 15 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group