Obecny czas: Sob Mar 13, 2010 19:45

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 31 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Pon Lis 30, 2009 0:19 
Offline

Dołączenie: Wto Sie 12, 2008 23:37
Posty: 95
[img=http://img512.imageshack.us/img512/6382/dsc000671.th.jpg]

... czyli Czesio. Czesio szuka domu.

Mieszkal w pogotowiu opiekunczym dla dzieci, z ktorego zostal wywieziony - razem ze swoim psim przyjacielem - do schroniska na Marmurowej w Lodzi. Po pol roku znalazl sie dla Czesia dom, pod Poznaniem. Poniewaz jezdze do Poznania regularnie, mial jechac ze mna; i tu zaczyna sie moja z Czesiem znajomosc. Miala trwac tydzien, miedzy kastracja w schronie a podroza; moglam sie zdecydowac na tymczasowanie Czesia, bo byl scisle okreslony termin "odbioru". Grzeczny, lagodny, przyjazny pies. Pojechal do domu, po dwoch dniach zostal z niego zabrany przez osobe, ktora w adopcji posredniczyla, bo stal sie agresywny i gryzl. Poniewaz chcial zjesc wszystkich po kolei, jeden z kotow przyplacil to kilkoma szwami, musial sie definitywnie stamtad zwinac. Po tygodniu zatem nastapil zwrot i Czesio od paru godzin spi u mnie na fotelu. Z radosci mnie przewrocil na dzien dobry. Z kotem Boleslawem przywitali sie jak starzy kumple, stukneli nosami i ot, czarny potwor, chwilowo bez czerwonego sznurka, zamieszkuje.

A ja nie moge miec psa!! Mam druga prace, w Poznaniu, i co dwa tygodnie wyjezdzam. Na razie mam przynajmniej jedna osobe, ktora bedzie sie nim zajmowac podczas moich nieobecnosci, zamowilam w necie worek zarcia i zamierzam sobie jakos radzic.

I potrzebuje wsparcia. No dlaczego akurat mnie pierwszy "tymczas" musial zaliczyc zwrot?! Powiedzcie mi co madrego.

pozdrawiam,
guzik


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Pon Lis 30, 2009 11:36 
Offline

Dołączenie: Wto Lut 26, 2008 14:08
Posty: 7165
Miejscowość: Warszawa
może jakoś to będzie? może jeszcze ktoś pomoże a z czasem....jakoś sie ułoży. 8) bo to chyba jest ten moment kiedy trafił swój Człowiek na swojego psa. :lol: Widocznie wniosek,ze nie możesz miec psa jest błędny. MOŻESZ!!!!
Ja z każdym nowym zwierzakiem myslałam, ze to juz niemożliwe-a jednak...7 kotów i 3 psy.....pomaga mi Mama..... :? Trzymam kciuki -zawsze jakoś jest. A miłości większej niż od uratowanego zwierzaka-na świecie nie znajdziesz. :1luvu:

_________________
Pilnie dt dla kota w Częstochowie
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Pon Lis 30, 2009 11:47 
Offline

Dołączenie: Nie Gru 17, 2006 18:41
Posty: 8510
Miejscowość: Łódź
prawdę mówiąc ja też bym bardzo chciała,
żeby Czesio mógł zostać na zawsze u Dagmary :)

no ale rozumiem, że nie jest to wszystko takie proste

wklejam zdjęcia zrobione przez Agnieszkę, dzięki której
Czesio już nie jest w schronisku:

Śpie...
Image
Image
Tu zaczynam sobie mościć...
Image
Tu korzystam z chwili, że nikt nie patrzy i pośpie sobie trochę na łózku :)
Image
Zabawa z workiem po suchej karmie, którą uwielbiam jak żadną inną:
Image
Image
Tu z rulonem po papierowych ręcznikach:
Image
I z Pestkową podusią - pożyczyłem do zabawy :)
Image
Pyszna ta zabawa
Image
Na ogrodzie
Image
I piłką się bawiłem
Image
Skradam się
Image
Odpoczywam po zabawie na dworze
Image
Z gumową kaczką też się można świetnie bawić ;)
Image
Image
Pożyczyłem sobie Pestki posłanko - ale chyba mi troszkę za małe...
Image
A kuku - to ja Czesio
Image

Nie przeszkadzać - chcę spać i śnić o nowym domku
Image

więcej informacji o Czesiu i jego historii znajdziecie tutaj:
http://www.niechcianeizapomniane.org/fo ... sc&start=0

_________________
Image Image
Image Image


Ostatnio edytowany przez wibryska, Wto Gru 01, 2009 12:38, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Pon Lis 30, 2009 12:26 
Offline

Dołączenie: Wto Lut 26, 2008 14:08
Posty: 7165
Miejscowość: Warszawa
sliczności. :1luvu: ...ja przygarnęłam w lutym sunię-(9 lat-przeszłość schroniskowa,potrącona przez samochód lezała na mrozie)-niestety choruje i trzeba będzie niedługo się rozstać :(
Życzę Czesiu szcześcia w domku na zawsze :D

_________________
Pilnie dt dla kota w Częstochowie
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Pon Lis 30, 2009 18:18 
Offline

Dołączenie: Wto Sie 12, 2008 23:37
Posty: 95
Serniczku, tez przez moment tak pomyslalam, ze skoro Czesio wraca niczym - nie przymierzajac - zly szelag, to moze jestesmy juz na siebie skazani. No ale robic cyrk z zostawianiem Czesia komus na dwa dni co dwa tygodnie? Kot Boleslaw zdazyl sie przyzwyczaic i dobrze to znosi. Jak mam dluzsze wyjazdy, przychodzi do niego moja mama, dac jesc i wymiziac. Z psem tak sie nie da - to nie bedzie dla psa dobre, takie porzucanie go regularne u roznych ludzi...

Na razie opanowalam wstepnie panike pod tytulem: co ja zrobie z psem?! I przyzwyczajam sie do mysli, ze jakis czas czarny potwor bedzie mi po domu sie paletal. Z kotem Boleslawem sie obwachuja raczej przyjaznie, choc z pewna ze strony kota rezerwa [w duchu: wprowadzil sie jakis potwor, niechby se siedzial na fotelu, ale dlaczego on jeszcze absorbuje ciotke, ktorej czas slusznie nalezy sie mnie?!], jest grzeczny i kochany, spelnia wszelkie prosby [np. o niewchodzenie do sypialni, bo to pokkoj kota], ideal nie pies. Jak sie rozbawi, to zaczyna lapac dziobem ze szczescia, niegroznie. Jak to na czarnego potwora przystalo.

pozdrawiam i dziekuje za odzew!
guzik


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Wto Gru 01, 2009 12:34 
Offline

Dołączenie: Nie Gru 17, 2006 18:41
Posty: 8510
Miejscowość: Łódź
no tak, właściwie Twoja mama mogłaby nawet wychodzić z Czesiem na spacery gdyby się zgodziła
bo mieszka obok ale to zbyt ryzykowne zostawianie go z kotem sam na sam przez dwa dni

szukamy Kogoś Wyjątkowego dla Wyjątkowego Czesia

_________________
Image Image
Image Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Sob Gru 05, 2009 23:27 
Offline

Dołączenie: Nie Gru 17, 2006 18:41
Posty: 8510
Miejscowość: Łódź
ogłoszenie Czesia na ale.gratka:
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2747395 ... kogos.html

_________________
Image Image
Image Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 0:45 
Online

Dołączenie: Sob Gru 29, 2007 20:10
Posty: 8542
Miejscowość: Łódź
Banerek dla czarnego czarującego Czesława :ok:
Image
Kod:
[URL=http://tiny.pl/hxk8c][IMG]http://img710.imageshack.us/img710/6900/czesio.jpg[/IMG][/URL]


i pozdrowienia dla kota Bolesława :1luvu:

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 18:01 
Offline

Dołączenie: Nie Gru 17, 2006 18:41
Posty: 8510
Miejscowość: Łódź
ruru jesteś kochana :1luvu:
pokazałaś na tym wzruszającym bannerku
to co w Czesiu najpiękniejsze
jestem zachwycona :spin2:
a Ty jesteś bannerkową artystką :love:
dziękuję :*

a tu jest kod bannerka do wątku na miau:
Kod:
[url=http://tiny.pl/hx2qk][img]http://img710.imageshack.us/img710/6900/czesio.jpg[/img][/url]


i zachęcam do wklejania do podpisu :D

_________________
Image Image
Image Image


Ostatnio edytowany przez wibryska, Czw Gru 10, 2009 18:17, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Czw Gru 10, 2009 18:13 
Offline

Dołączenie: Nie Gru 17, 2006 18:41
Posty: 8510
Miejscowość: Łódź
a to fragment maila od Dagmary (mam nadzieję że mi wybaczysz ;) ):

w dziedzinie psiokociego zycia: czesio wlasnie zainstalowal sie na lozku;
ja w panice, bo od ponad godziny szukam materialow na zajecia i nie moge znalezc,
wiec psa nie zdazylam stosownie zdyskryminowac.
boleslaw zrezygnowany ulozyl sie obok, na swoim ulubionym miejscu przy kaloryferze.
dzieli ich mniej wiecej centymetr! czesio az chrapie.

:D

_________________
Image Image
Image Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Śro Gru 16, 2009 3:06 
Offline

Dołączenie: Wto Sie 12, 2008 23:37
Posty: 95
potwór, zwany też zwierzęciem z uszami, mieszka. kot bolesław nadal tym faktem nie jest zachwycony.

czesio wrócił był dziś z tymczasowego tymczasu, w którym dwa dni świetnie się bawił i nawet niespecjalnie chciał wracać [zdrajca!]. miał tłum ludzi zachwycających się psem, w tym sześciolatka po sąsiedzku, wizytę u innych sąsiadów z kotami i w ogóle. za to jak wrócił, to odstawił kółeczkowanie po całym mieszkaniu, z warczeniem, szczekaniem, podrzucaniem przedmiotów i całym asortymentem psiej radości. dostał kość ze ścięgien [pani w zoologu mówiła, że dobre toto, bo ja kolejny raz złapałam się na tym, że kompletnie nie wiem, co się robi z psem, poza tym, że mieszka....], następnie wdrapał się na łóżko kota bolesława i zasnął snem sprawiedliwego.

oczywiście, nie muszę dodawać, że mimo licznie rozsianych w necie ogłoszeń, nikt nie dzwoni? a to naprawdę, mega łagodny, przytulaśny, kochany i posłuszny pies! coż, zawsze mógł mi się trafić wściekły ratler...

pozdrawiamy :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Śro Gru 16, 2009 10:32 
Offline

Dołączenie: Wto Lut 26, 2008 14:08
Posty: 7165
Miejscowość: Warszawa
on Cię kocha.... :) wraca do Ciebie jak do domu......tego człowieka co go zechce zabrać prześwietl roentgenem...(ja bym nie oddała.....Cześka)

_________________
Pilnie dt dla kota w Częstochowie
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Pon Gru 21, 2009 5:55 
Offline

Dołączenie: Wto Sie 12, 2008 23:37
Posty: 95
gdybym miała warunki pozwalające na mieszkanie z psem, to bym czesia nie oddała... teraz zresztą jestem głęboko zachwycona psią obecnością w domu, bo jak mi zimno, to wołam psa, i efekt jest lepszy, niż jakbym postawiła farelkę w pokoju :) cześ zachwycony, bo w łóżku wylegiwać się uwielbia :)

no ale problem oddawania czesia jest na razie natury teoretycznej, bo i tak nie ma tego tłumu chętnych...


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Wto Gru 22, 2009 16:09 
Offline

Dołączenie: Śro Cze 29, 2005 13:55
Posty: 14581
Miejscowość: Ośmiornica Uć
Podniosę chociaż...

Rozumiem, że nie możesz mieć psa - ja też nie mogę, niezależnie od silnego zakocenia - nie ma mnie po kilkanaście godzin w domu, czasem na kilka dni wyjeżdżam....

Wyślij mi na maila ogloszenia, powklejam gdzie się da.....

Śliczny ten Czesio :1luvu:

_________________
Image ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: pomocy: czarny potwor na czerwonym sznurku...
PostWysłany: Śro Gru 30, 2009 15:01 
Offline

Dołączenie: Wto Sie 12, 2008 23:37
Posty: 95
annskr napisał(a):
Podniosę chociaż...

Rozumiem, że nie możesz mieć psa - ja też nie mogę, niezależnie od silnego zakocenia - nie ma mnie po kilkanaście godzin w domu, czasem na kilka dni wyjeżdżam....

Wyślij mi na maila ogloszenia, powklejam gdzie się da.....

Śliczny ten Czesio :1luvu:


trochę mnie bakcyl jakiś zmolestował ostatnio, więc dopiero teraz napisałam ogłoszenie - bo tamto się jakby zdezaktualizowało, to znaczy po miesiącu z psem uznałam, że należy akcentować inne kwestie... telefonował zresztą w sprawie czesia tylko jeden idiota jakiś, zrobić se jajo świąteczne; aż mi nieprzyjemnie się zrobiło, nie sądziłam, że są ludzie, dla których ogłoszenie adopcyjne może być inspiracją do żartów. tak czy owak, czesio zamieszkuje, bez zmian.

czesiu jest maksprzytulańskim psem! najchetniej się wyleguje w łóżku, nawet zdobywanie kolejnych szeleszczących materii idzie w odstawkę, jak się może powylegiwać. w dzień, bo w nocy łóżko słusznie okupuje jego właściciel, czyli kot bolesław. kot miał zresztą ostatnio ze dwa dni strasznego focha i czesia lał. siadł wredziol w drzwiach do łazienki i pies wyjść nie mógł. wydaje mi się, że bolesław po prostu czuł się poniekąd zaniedbany, bo akurat mało mnie w domu było. teraz jest już lepiej; wczoraj kot, w desperacji chyba, ułożył się tuż obok psa, w rządku, tak chciał się przytulić do ciotki. czesiowi też nie przeszkadzało, że kot mu dupę na głowie uwalił i tak sobie leżały dziki obok.

tak go sobie obserwuje, obserwuje, obserwuje, jak reaguje na ludzi, na inne zwierzęta, na gości, na obcych - i coraz bardziej niewiarygodne są dla mnie te wszystkie historie z gryzieniem, rzucaniem się na ludzi, agresją wobec zwierząt [szerzej opisywane w linkowanym tu wątku na forum fundacyjnym]. przez miesiąc, jak u mnie jest po powrocie z adopcji z powodu rzekomej agresji, nawarczał ze trzy razy na bolesława, kiedy ten chciał go zjeść i już zdążył trochę zlać. ludzi uwielbia wszystkich, bez wyjątku, w tym mężczyzn [ostatnio na widok mojego taty tak się ucieszył, że aż popuścił z radości], w tym mężczyzn w mundurach [przyszedł do nas pan kominiarz, czesio rzucił się go obskakiwać], w tym ludzi w grupie. i mam problem z tą moją niewiarą - wszelkie dane, jakie mam o psie z obserwacji, wykluczają wersję z czesiową agresją. czesiu jest psotnikiem, kradziejem niezłomnym, ale nie jest agresywny. i nie wiem, czy mam o tym potencjalnym opiekunom mówić, czy nie? wprawdzie obejrzenie czesia na żywo eliminuje jakiekolwiek podejrzenia co do agresji, no ale do owego obejrzenia na żywo może nie dojść... ludzie mogą - i słusznie zresztą - przestraszyć się potencjalnie agresywnego psa, zwłaszcza, jeśli nie mają doświadczenia i/lub czasu. jestem w kropce...

teraz czesio leży obok mnie i przytula się :) fajny jest ten cześ :)

z życzeniami noworocznymi
bolesław, czesio & guzik


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 31 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina



Dziękujemy !!! [ forum >>> ]


Kalendarze: Fundacja VIVA [>>>], Fundacja FFA [>>>],


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group