Kocie cudne i kolorowe maluchy z RTOZ Kan do adopcji, kochania i miziania.. POKOCHAJ !FORUMOWY STAN NA 26.01.2012Od 1 kwietnia koty KAN po eksmisji nie miały lokalu! BYŁY NA TDT, DT I W PIWNICACH!!
OD 1 GRUDNIA, dzięki staraniom andzelki1952, mamy NOWĄ KOCIARNIĘ
Nadal bardzo prosimy o dt/ds dla naszych kotów! Nie mogą wrócić na ulicę!
Tak radomszczańskie futerka czekają obecnie na ds/dt! Jeszcze tylko montaż drapaków






wątek główny (także adopcyjny) RTOZ KAN - viewtopic.php?f=1&t=119412 podlotki, dojrzałe i seniorzy
wątek Radomszczańskiej Kociej Skarbonki - viewtopic.php?f=1&t=113417 ZAPRASZAMY DO GRONA PRZYJACIÓŁ KAN
Zapraszamy do pomocy KAN... http://siepomaga.pl/f/rtozninakiler
dziękujemy za banerek 1% dla RTOZ KANKod:
[url=http://tnij.org/eksmisjaw][IMG]http://i40.tinypic.com/2lv23k9.gif[/IMG][/url]
Maluchy są pod opieką w kociarni Radomszczańskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w "Kociej Arce Noego", którą zajmuje się Prezes RTOZ i forumowiczka - andzelika1952
.
Wszystkie koteczki mają własne książeczki zdrowia i są już gotowe do adopcji. Zakochaj się i pokochaj na zawsze
banerek dla maluchów od panikota

Kod:
[url=http://tnij.org/kankociakiw][img]http://tnij.org/kankociakib[/img][/url]
Zdjęcia są czasem nieudane.. bo też koteczki bardzo ruchliwe..
Miluś ma ok 4 miesięcy. Został po prostu oddany do KAN, jest strasznie miłym i kochanym kociaczkiem. Uwielbia leżeć u opiekunów na kolankach i na rękach. Barankuje wówczas i robi koziołki. Mruczy głośno i uwielbia dawać całuski. Jest najmilszym słodziakiem, który pragnie być stale przy opiekunie. Kuwetkowy, odpchlony, odrobaczony.
Oskarek ma ok 7-8 miesięcy. Jest bardzo miłym i spokojnym kotkiem, Błąkał się na parkingu pod samochodami i strasznie płakał. Jest wielkim Miziakiem… ciągle chodzi za opiekunami i chce głaskania, nawet głośno upominając się o pieszczoty. Jest odpchlony, odrobaczony zaszczepiony i kuwetkowy. Czeka go tylko kastracja.
Milka cudowna, bardzo podobna do naszej kotki Milki [*]. Andżelika wracała późnym wieczorem z piwnicy od kota Franusia i zobaczyła tego malucha chodzącego po ogródku pod blokiem w poszukiwaniu jedzenia. Kiedy wzięła ją na ręce i zawinęła w szalik nie mrugnęła nawet oczkiem, wtuliła się mocno i co jakiś czas wstrząsały nią dreszcze. Była tak głodna, że kiedy ją zaniosła do kociaków, nic jej nie interesowało, nawet że jest obwąchiwana i szturchana noskami innych kociaków. W uszach świerzb tak ogromny, że nawet kilkudniowe czyszczenie nie przynosi oczekiwanych efektów. Jest odrobaczona, odpchlona. Kuwetkowa. Bardzo spokojna, miziasta, czuła.
Lila to 2,5 mieś. koteczka czarna z rudym, zabrana z działek, rodzeństwo nagle zniknęło, a została tylko ona. Odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona, kuwetkowa.
Zojka ok. 8 tyg. koteczka została znaleziona przez rowerzystkę na poboczu jezdni. Leżała zmarznięta i zwinięta w kłębuszek. Jest przeurocza, spokojna, miziasta. Kobieta, która ją znalazła zadzwoniła do schroniska. Powiedzieli, że nie mogą jej przyjąć, bo jest przepełnienie, a tak w ogóle to przyjęcie kota kosztuje 150,00zł. Kiedy powiedziała, że zapłaci to usłyszała, że może ją jeszcze gdzieś upchną. I tak trafiła w końcu do mnie. Jest odrobaczona, odpchlona, kuwetkowa.
Leoś biało-szary kotek. Ma ok. 2-2,5 mieś. Jest strasznie miły, kochany. Ma sierść tak delikatną jak króliczek. Jest odrobaczony, odpchlony, zaszczepiony, kuwetkowy.
Maluchy ze wsi: Łatka, Rysio, Karolek

Murzynek ma ok. 3,5 - 4 mieś. Jest śliczny, miziasty, mruczący. Odrobaczony, odpchlony. Kuwetkowy.
Tinka ma 4 - 4,5 mieś. Ocalała jako jedyna wraz z matką /dzika piękna szylkretka/. Jej rodzeństwo zostało utopione na działkach przez chorą psychicznie kobietę. Kotka jest bojaźliwa, ale bardzo grzeczna, spokojna. Wzięta na ręce przytula się, nie wyrywa. Odpchlona, odrobaczona, kuwetkowa.
Lolek to ok. 6 mieś. kotek z działek. Bojaźliwy, ale coraz bardziej podchodzi do człowieka. Wzięty na ręce jest bardzo spokojny, zasypia kiedy Anżelika go smyra. Odrobaczony, odpchlony. Krew pobrana na wirusówki. Kuwetkowy.
Tolek braciszek Lolka. Odrobaczony, odpchlony.

Pobrana krew na wirusówki.
Jest jeszcze trzeci z braci, najbardziej bojaźliwy - Olek. Ma katar, trzecią powiekę na oczach. Pobrana krew na wirusówki. Odrobaczony, odpchlony. Kuwetkowy.
Olek trzeci z braci rudasków.
Tygrysek to grafitowy, 2 mieś. pręgowany chłopczyk. Otrzymał Stronghold /
świerzb uszny/ oraz antybiotyk - niewielki katarek, łzawienie oczek. Kuwetkowy.
Tosia to śliczna, 2 mieś. szaro-bura /dość długa
sierść/ dziewczynka. Uszy czyste. Odrobaczona, odpchlona. Kuwetkowa.
Bartuś Ma 2 mieś i dłuższą sierść w kolorze biało- szarym. Uszka czyste. Odrobaczony, odpchlony. Kuwetkowy.
Albercik to piękny, grafitowy chłopczyk. Ma chore oczko - otrzymał leki. Odrobaczony, odpchlony. Kuwetkowy.
Bonifacy to 2 mieś. czarno-biały delikatny maluszek. Otrzymuje leki z powodu niewielkiego katarku. Odrobaczony, odpchlony. Kuwetkowy.
Maksiu to 2 mieś. czarno-biały koteczek z białymi pasemkami. Odrobaczony, odpchlony. Kuwetkowy.
Igusia to ok. 5-6 miesięczna koteczka, przyniesiona ze straszną biegunką. Ma niepokojąco bardzo duży brzuch. Wygląda tak, jakby była w ciąży. Otrzymuje leki, ma niezbyt dobry apetyt. Jest odrobaczona i odpchlona. Kuwetkowa. Po leczeniu jest wszystko w porządku. jest zdrowa.
Wacek (czarny),
Borys (czarno-biały) i
Gucio (biało-czarny) to dzieci Mamby. Są zamknięte w suszarni w jednym z bloków, ale wiadomo, że kiedyś to się skończy i będzie trzeba je szybko stamtąd zabierać. Są odpchleni, odrobaczeni i zaszczepieni. Jeszcze troszkę bojaźliwi, a były dzikuskami. Mają ok 4-5 miesięcy.
Wacek
Borys
Gucio
Julek to ok. 4 - 5 miesięczny kocurek, błąkający się pod blokiem. Szedł biedak za każdym, kto tylko na niego spojrzał. Jest kochanym rozrabiaką razem z Muszką. Wszystko należy do nich. Odrobaczony, odpchlony, czeka na szczepienie. Kuwetkowy.
3 maluszki To do adopcji 3 śliczne 4 mieś. koteczki. Są odrobaczone, odpchlone. Po prawej stronie zbiorowego zdjęcia chłopczyk i dziewczynki.
Trzy kociaki z mamą są u andzeliki1952 w piwnicy. Były chore, teraz są już zdrowe. Dzieciaki są troszkę bojaźliwe, największym rozrabiaką jest czarno- biały Kacperek. Mama jest strasznie spokojną i miłą koteczką, sterylizowana. Maluchy mają po 5 miesięcy, są odrobaczone, odpchlone, szczepione i kuwetkowe i zdrowe.
Zenuś
Lusia
Kacperek
Najbardziej przytulaśny z rodzeństwa. Kociaki są odpchlone, odrobaczone i zaszczepione. Kuwetkowe.2 kociczki z działekTo cudne dwie kociczki ok. 4,5-5 mieś. z działek
Gabi i Kaja. Odrobaczone i odpchlone, szczepione, niestety, stają się coraz bardziej bojaźliwe, gdyż pozostają na działkach. Mama już wysterylizowana. Czekają na domki - strach je tam zostawiać, bo może im się stać krzywda. Trują tam koty.
Hania - nowa ok. 4,5 mieś. maleństwo przyniesione przez młodą kobietę do
weta. Jej 2 kotki urodziły małe gdzieś w stodole i jedna przyprowadziła chore dzieci. Ta koteczka miała być uśpiona. andzelika1952 napisała:
Kiedy weszłam do gabinetu lekarz oglądał kotkę i usłyszałam, jak powiedział - ona praktycznie nie ma oczu. A kiedy wet mnie zobaczył to powiedział - pani to już wie kiedy przyjść, a wystarczyło przyjść trochę później i nie byłoby sprawy. Maleństwo było przywiezione w dużym kartonie, ale co najgorsze schowane było w kawałku plastikowej rury o średnicy najwyżej 10 cm. Wyglądało to przerażająco. Zdjęcia zrobione są już po przemyciu oczek. Kotka dostała leki. Andżelika zabrała ja do siebie.
Obecnie, Hania, mimo leczenia oczek i amputacji oczka, jest cudowna, bawi się jak największy, najzdrowszy rozrabiaka.wątek indywidualny: viewtopic.php?f=1&t=131585
aktualna fotka po operacji jednego oczka..

Wszystkie koteczki pod opieką RTOZ KAN proszą o wsparcie i Domki!Radomszczańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami PROSI O ADOPCJE I POMOC W ZNALEZIENIU DOMKÓW dla MALUCHÓW
Koty, które do nas trafiają zostały porzucone lub okrutnie potraktowane przez los. Aby stworzyć im namiastkę domu od września zapewniliśmy im pomieszczenie, w którym mogą tymczasowo przebywać. Przez to nie trafiają do schroniska i nie błąkają się. Stale prowadzimy akcje adopcyjne i poszukujemy dla nich nowych domów. Wszystkie nasze kotki staramy się sterylizować i kastrować. Zapewniamy im stałą opiekę weterynaryjną. Każdy z naszych kotów jest wyjątkowy i pomimo naszych starań i serca potrzebują stałych domów i ludzi, którzy ofiarują im opiekę i troskę.
WSZELKIE INFORMACJE O NASZYCH PODOPIECZNYCH:tel. 695 752 709
e-mail:
radomskotoz@o2.plRADOMSKO
PROSIMY RÓWNIEŻ O ADOPCJĘ WIRTUALNĄ ORAZ POMOC FINANSOWĄRadomszczańskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
ul.Sanicka 45
97-500 Radomsko
http://www.rtonz.i4.plNr konta: 70 8980 0009 2007 0049 7969 0001
Z DOPISKIEM: DLA KOTÓW