Obecny czas: Wto Lut 07, 2012 8:27

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 26 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Śro Cze 02, 2010 15:03 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 20, 2010 12:25
Posty: 376
SZUKAMY DOMU STAŁEGO
Image

Imię: Rudi
Wiek:4-5 lat
Kolor: rudy
"rasa" 8) : najpiękniejsza
Płeć: chłopak
Sterylizacja/kastracja: jeszcze nie
Opis:
Na imię mam..., już nawet nie pamiętam jak, teraz mówią na mnie Rudi, chyba wiadomo dlaczego :)
Kiedyś miałem dom, miałem swoich dużych, którzy mnie kochali, miseczkę pełna jedzonka, miałem swój ciepły kącik, miałem kolana i ręce które głaskały. Nie wiem czemu pewnego dnia to wszystko gdzieś zginęło, moi Duzi wyprowadzili się a ja zostałem sam, bez domu, bez miski i bez kolan. Nie wiem czemu mi to zrobili, czemu mnie nie zabrali ale było mi bardzo smutno i źle. Było wiele dni kiedy nie jadłem, moje futro moczył deszcz i było mi bardzo zimno. Po wielu samotnych nocach i dniach pomyślałem, że może by tak zaprzyjaźnić się z innymi kotami, one pewnie mnie zrozumieją. Niestety nie było tak jak chciałem, nie raz i nie dwa oberwałem, nie dopuszczały mnie do jedzenia i legowiska ale ja uparcie czekałem. W końcu uległy i zaprzyjaźniły się ze mną, mieszkałem więc z nimi w budce, którą postawili Duzi i czasem dawali nam jedzenie, koty przychodziły i odchodziły a ja z każdym dniem tęskniłem coraz bardziej za domem i marzyłem jak by to było cudownie mieć swoich Dużych.
Kiedy pewnego dnia patrolowałem okolicę zauważyłem, że na jednym z balkonów są Duzi, tacy jak moi, mają mniejszych Dużych i koty. Jejku jak bardzo do nich chciałem, czułem że to będzie mój dom, dom o którym marzyłem, śniłem i tak bardzo pragnąłem znowu mieć miłość i ciepło i pełna miseczkę. Wskoczyłem na balkon ale niestety nie mogłem wejść do środka, był zasiatkowany, pewnie dlatego żeby ich koty się nie zgubiły tak jak ja, pomyślałem, że oni muszą bardzo kochać swoje koty, może pokochają i mnie....... Siedziałem więc za siatką i wołałem: POKOCHAJ MNIE, POKOCHAJ MNIE, POKOCHAJ MNIE, ale oni słyszeli tylko rozpaczliwe MIAU. Rzucili mi coś do jedzenia, ale ja nie mogłem jeść, nie teraz, nie mogłem pokazać że tak bardzo boli mnie pyszczek, że jestem chory, musiałem zareklamować się z jak najlepszej strony, więc stwierdziłem że pójdę sobie, wrócę jutro.
Na drugi dzień znów przyszedłem, było już ciemno, pomyślałem, że tak będzie lepiej, nie zauważą jaki jestem brudny i zaniedbany. Znów zawołałem POKOCHAJ MNIE a Duża chyba to zrozumiała i wpuściła mnie na balkon, pogłaskała... jejku jak to cudownie być głaskanym, chciałem aby nie przestała już nigdy a ona powiedziała: " Jaki ty chudziutki jesteś i jaki brudny" ale głaskała mnie dalej i drapała za uszkiem. Myślałem, że chyba musiałem umrzeć i jestem w raju, to było cudownie a Duży przyniósł mi miseczkę z jedzonkiem i wodą. Pomyślałem a co mi tam , jak już tu jestem to trzeba korzystać, zacząłem więc jeść a Duża naszykowała mięciutkie posłanie. Jejku to znaczy, że tu zostaje, ale czemu nie wchodzimy do domu? Ja chcę do domu!!! Duża powiedziała, że na razie muszę tu zostać, mogę tu spać i dostanę jeść. Dobre i tyle pomyślałem, lepiej tu niż w budzie, będę grzeczny, będę kochany i będę cierpliwie czekał. Nie można mnie przecież nie kochać, jestem całkiem przystojny, no może trochę brudny ale urok swój mam, uwielbiam pieszczoty i jestem najfajniejszym kotem na świecie.
Następnego dnia Duża zapakowała mnie do takiego plastikowego pojemnika i zawiozła gdzieś, mówiła że to TOZ i że tam mnie wyleczą. Czy to znaczy że jestem chory?? Trochę boli mnie pyszczek, jestem chudy i swędzą mnie uszy, no ale jak mnie wyleczą to będę już najcudniejszym kotem i wtedy na pewno mnie zostawi. W tym TOzie taka Pani w niebieskim ubraniu mnie oglądała, badała i dała zastrzyk, strasznie bolał mnie ale musiałem być dzielny, żeby Dużej nie przynieść wstydu, mówiła, że jestem grzeczny i spokojny i taki musiałem być. Po zastrzykach zapakowali mnie z powrotem do tego pudła i coś mówili, że chory, że będą leczyć, że nie wiadomo co dalej.
Wróciliśmy do domu to znaczy ja wróciłem na balkon, dostałem ciepłą budkę, podusię, kocyk i pyszne jedzonko. Duża powiedziała, że nie mogę na razie być w domu. No dobrze, ten balkon nie jest zły, pomyślałem. Ta Duża jest fajna, głaszcze mnie i drapie za uszkiem, daje jeść, lubię ja bardzo, pewnie jak szybko wyzdrowieję to ona mnie weźmie.
Dziś znów byliśmy w tym TOZie, dostałem zastrzyki, ależ one bolały, darłem się okropnie, nie wytrzymałem. Ta Pani w niebieskim powiedziała, że już nie da się mnie wyleczyć, że mam jakieś wirusy, że można zaleczyć tylko i że nie mogę mieszkać z kotami Dużej. Myślałem, że mi serce pęknie, to nie mogło być prawdą, nie teraz, kiedy znalazłem swój wymarzony dom i fajną Dużą. Duża też była smutna, powiedziała mi żebym się nie martwił, że będzie dobrze, że znajdzie mi dom bez kotów gdzie będę mógł być szczęśliwy. Trochę ja rozumiem, martwi się o swoje koty, żeby nie zachorowały tak jak ja. Wierzę jej, że znajdzie mi taki dom, gdzie będę żył szczęśliwie, gdzie będą mnie kochać, tulić i troszczyć się o mnie. Nie chcę już mieszkać w tej budzie, ja jestem domowym kotkiem, obiecuje, że odwdzięczę się tulenie i głośnym mruczeniem, wygrzeje ci kolana, żebyś nie miał reumatyzmu, ogrzeje jak zmarzniesz TYLKO MNIE KOCHAJ.

Stan zdrowia:
świerzbowiec w uszach, leczony zastrzykami
zapalenie dziąseł, leczone zastrzykami o długotrwałym działaniu
podejrzenie kociej białaczki (nie zdiagnozowane jeszcze)
w przyszłości odrobaczenie o kastracja

Zdjęcie/a
Image
Image
Image


Ostatnio edytowany przez ankazm, Śro Cze 02, 2010 21:13, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Śro Cze 02, 2010 17:22 
Offline

Dołączenie: Śro Maj 03, 2006 20:55
Posty: 4237
Miejscowość: Turek
Cudny kocio. Niech ktoś go wypatrzy i zabierze do domku.
Robiłaś ogłoszenia na portalach internetowych?
Pobeczałam się jak przeczytałam opis :oops:

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Śro Cze 02, 2010 18:52 
Offline

Dołączenie: Śro Kwi 28, 2010 10:36
Posty: 2394
Miejscowość: Poznań
A gdzie Rudi teraz mieszka?

_________________
Image
Bazarek dla Ślepaczków: viewtopic.php?f=20&t=133720
Bazarek na kociaki: viewtopic.php?f=20&t=130219
Bazarek dla Animalii: viewtopic.php?f=20&t=133719
Wyprzedaż książek: viewtopic.php?f=27&t=134780


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Śro Cze 02, 2010 19:47 
Offline

Dołączenie: Czw Mar 22, 2007 14:26
Posty: 22545
Miejscowość: Bolesławiec Śl.
Banerek dla kotka :


Image

Kod:
[url=http://tiny.pl/htj97][img]http://tnij.org/g3vj[/img][/url]


:ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

_________________
ImageImage
Image Image Image


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Śro Cze 02, 2010 21:01 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 20, 2010 12:25
Posty: 376
Dziękuję za banerek :)
piękny jest

Rudi mieszka w Szczecinie


sprostowanie
napisałam o podejrzeniu FIV

pomyliłam pojecia :roll: :oops:
chodziło o kocią białaczkę


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Czw Cze 03, 2010 23:01 
Offline

Dołączenie: Śro Mar 14, 2007 17:09
Posty: 5832
Miejscowość: Szczecin
Zaraz tam bialaczka... Wiele kotow ma problemy z dziaslami i nie sa chore na bialaczke. Trzymam kciuki za rudzielca slodkiego ,zeby szybko wyzdrowial i znalazl w koncu swoja spokojna przystan . :ok:

_________________
ImageImage Image
Mój wątek: viewtopic.php?f=1&t=87879&start=315


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Pią Cze 04, 2010 7:02 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 20, 2010 12:25
Posty: 376
Dziś jedziemy na testy, okaże się czy to białaczka czy nie :?


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Pią Cze 04, 2010 8:47 
Offline

Dołączenie: Śro Gru 26, 2007 21:33
Posty: 3710
oby było ok...

_________________
ZAPRASZAMY NA BAZARKI, DLA KAŻDEGO COŚ DOBREGO...:
viewtopic.php?f=20&t=121108
viewtopic.php?f=20&t=121508
viewtopic.php?f=20&t=121524
viewtopic.php?f=20&t=121671
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Pią Cze 04, 2010 21:11 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 20, 2010 12:25
Posty: 376
niestety białaczka się potwierdziła :(


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Pią Cze 04, 2010 22:10 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 23, 2006 22:00
Posty: 533
Miejscowość: Szczecin
Musimy coś dla niego wymyślić. Trzeba mu szukać domu, w którym będzie jedynym kotem.
Na wolności sam jest bardziej narażony na infekcje, a i inne koty może zrażać. W świadomym jego stanu dobrym domu, w którym będzie jedynym kotem, ma szanse na jeszcze długie i dobre życie. Zdzwonimy się jutro.

_________________
ImageImage


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Pią Cze 04, 2010 23:07 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 20, 2010 12:25
Posty: 376
Też tak uważam, domek mu się należy i on bardzo tego chce.
Mam nadzięję, że znajdzie się taki dom dla niego. Jego szczęście, że jest rudy, to na pewno mu pomoże :)

On jakby dziś zrozumiał co się wokół niego dzieje, jest bardzo smutny


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Pią Cze 04, 2010 23:24 
Offline

Dołączenie: Śro Sie 23, 2006 22:00
Posty: 533
Miejscowość: Szczecin
Rudziaczki są szczególnie wrażliwe. Nie będzie łatwo, ale będziemy myśleć i damy radę :D

_________________
ImageImage


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Sob Cze 05, 2010 11:41 
Offline

Dołączenie: Śro Gru 26, 2007 21:33
Posty: 3710
ciekawe czy te domki co są na miau w ogłoszeniach że chcą rudego- chyba w 80% takie, zechciałyby takiego ślicznotę?

_________________
ZAPRASZAMY NA BAZARKI, DLA KAŻDEGO COŚ DOBREGO...:
viewtopic.php?f=20&t=121108
viewtopic.php?f=20&t=121508
viewtopic.php?f=20&t=121524
viewtopic.php?f=20&t=121671
Image


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Sob Cze 05, 2010 15:14 
Offline

Dołączenie: Pią Mar 13, 2009 11:21
Posty: 1874
Miejscowość: Szczecin
ankazm napisał(a):
niestety białaczka się potwierdziła :(



:( Słuchaj, ostatnio kupiłam za pośrednictwem miau interferon- może i jemu by się przydał?

_________________
ImageImage
ImageImage


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Piękny Rudzielec Szuka Domu Na Zawsze
PostWysłany: Sob Cze 05, 2010 17:23 
Offline

Dołączenie: Sob Mar 20, 2010 12:25
Posty: 376
najpierw musze skonsultować to z wetem

nic na własną rękę, żeby mu nie zaszkodzić, znowu zwiał, siedzi pod blokiem obok, pewnie wieczorem przyjdzie sie posilić.

Nasyczał na mnie, chyba się obraził


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 26 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina





Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: alab108, AniaU, edyta7151, horacy 7, j3nny, Lavi, lula11, spinca, Yahoo [Bot] oraz 7 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group