Wymioty po jedzeniu - mały kotek - co robić? :(

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lip 20, 2009 9:18 Wymioty po jedzeniu - mały kotek - co robić? :(

Witam, moja uchowana trzymiesięczna kicia jest okropnym żarłokiem, nie wiem czy to tego wina, ale bardzo często po jedzeniu wymiotuje (i bardzo szybko, nie ma wątpliwości z czym się ma do czynienia)

nie wiem za bardzo, co zrobić, to się zdarza baaaardzo często, prawie codziennie, czasem i więcej niż raz na dzień, mała jest przy tym chudziutka, ale wbrew pozorom chyba nie osłabiona ani nic, jakby nigdy nic powraca od razu do swoich szaleństw.

Karmię ją głównie suchym Royalem dla maluchów, Starsza kicia je mieszankę różnych karm Royala(na kłaczki, dla wrażliwych itd) i czasem mała jej podje, ale teraz jestem pewna, że zjadła swoją porcję i znowu to samo. Nigdy nie miałam takich problemów, starsza od małego jadła to, co ona i nigdy się nic takiego nie działo.

Nie wiem w czym tkwi problem. Mała jest jeszcze nie szczepiona, będzie mam nadzieje już niedługo jak tylko wynajdę transport do weta (autobusem nie ma szans, 15minutowa pierwsza podróż zapoznawcza do weta ze starszą kotką doprowadziła ją do stanów przedzawałowych ;]) to się dopytam, ale ciężko mi określić termin i wolałabym się od was do tego czasu czegoś dowiedzieć.

vill_

 
Posty: 194
Od: Czw maja 01, 2008 5:27
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 20, 2009 9:28

A kotka jest odrobaczona? Niewykluczone, że to są robaki.
Obrazek

Natalia.K.

 
Posty: 351
Od: Czw lip 05, 2007 13:56
Lokalizacja: Z-ce

Post » Pon lip 20, 2009 9:32

o kurcze, nie pomyslalam o tym, miesiac temu jak bylam wet odradzil, ze jak nie ma potrzeby to jeszcze za mala, ze wlasnie za miesiac, czyli teraz... kurcze, a faktycznie moze to byc rozwiazanie. tylko w sumie ona strasznie malutka jest, bez weta się nie obejdę, bo chcę ją dokładnie zważyć, zresztą z reguły używałam profenderu, zeby moja starsza potwornicka nie miała focha przez tydzien, ze wsadzam jej cos do buzi na sile, ale w sumie cholera wie co za rodzaj robactwa...

vill_

 
Posty: 194
Od: Czw maja 01, 2008 5:27
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon lip 20, 2009 9:40

Za mała? Mój był odrobaczony w wiaku 6-7 tygodni. Środek dobiera moja weterynarka. Zawsze kocięta odrobacza tą samą pastą.
Obrazek

Natalia.K.

 
Posty: 351
Od: Czw lip 05, 2007 13:56
Lokalizacja: Z-ce

Post » Pon lip 20, 2009 10:40

Nie używaj jeśli nie musisz preparatów typu spot-on. Szczególnie u malucha. To może być bardzo niebezpieczne http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=86719 .
Najlepiej zacząć od małej dawki (mniejszej niż stosowna do wagi) słabego preparatu (najlepiej działającego jedynie na nicienie), na przykład Pyrantelum (to płyn i łatwo go podać -> polecam kupienie miętowej wersji, bo jakoś lepiej wchodzi niż bananowa :wink: ). To ludzki preparat dostępny w aptece na receptę.

Sylwka

 
Posty: 6967
Od: Pt lut 11, 2005 10:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon lip 20, 2009 11:55

a czy poza wymiotami nie ma biegunki? może nie toleruje czegoś w samym pokarmie? choć robaki też mi przyszły jako pierwsze do głowy. Ale konieczny do odrobaczania sensowny wet który potrafi dobrać preparat. nasze tymczasowe maluszki dostały pastę do pysia ale malutką dawkę.
ObrazekObrazek
ObrazekObrazek
Zapraszam na bazarek Kotów i Spółki :) http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=144346

Poddasze

 
Posty: 5773
Od: Śro sty 18, 2006 19:07
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw lip 23, 2009 8:53

widzicie, jestem teraz trochę w kropce, bo brak mi transportu i nie mam jak moich pięknych wozić do zaufanej wet 70km ode mnie, zalatwiam i tak cudem jakos transport od znajomych 20km stad i wybralam z niewielkiej grupy chyba faktycznie najbardziej z nich wszystkich kompetentnego weta i troche taka rozbita jestem.

zaraz poczytam temat o spot-onach, nie wiedzialam, ze sa zle, po prostu mojego starszego potwora nie chciałam nigdy meczyc na sile cos wpychajac i trzymalam ja dluzszy czas na raczkach po aplikacji, chociaz teraz tez sie obawialam, bo sa dwie i sie liza.

moglibyscie mi w takim razie polecic preparat i dawke? w jakiej dawce ten mietowy podawac? dla starszej tez czy cos innego? starsza byla do tej pory chyba tylko profenderem zapobiegawczo co 3-4miesiace odrobaczana.

i przy okazji moglibyscie mi cos sprawdzonego na pchly polecic? z kociakami bawi sie pies, ktory tez jest odrobaczany i odpchlany, ale jest cieplo i co troche i tak lapie jakas mende pchle, potem łapie ją Papi i Minerwa, jutro chyba wypiore psiaka, ale już nie wiem jak sie pozbyć insektów na dobre, bo o ile wiem od nich tez mozna dostac robactwa?

A co do małej - nie ma rozwolnienia, z jej kuwetką nadzwyczaj dobrze (obiekt kultu moich kici ;]) i ogólnie wszystko jest w porządku, jest wesoła i ciągle psoci, od kilku dni tez nie zauwazylam wymiotow, ale i tak najwyzszy czas ja odrobaczyc skoro mowicie ze mozna. ech, co jedna osoba to co innego mi mowi, a ja chce tylko dobrze dla tych cholernikow :)

vill_

 
Posty: 194
Od: Czw maja 01, 2008 5:27
Lokalizacja: Wrocław




Powrót do Koty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot], jagoda48 i 21 gości