Teraz jest Pt kwi 18, 2014 6:32

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: WYCIE KOTA
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 8:36 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 25, 2009 8:14
Posty: 18
Mam pytanie, czy ktoś spotkał się z problemem wyjącego kota.

Mamy Kajtka od końca kwietnia, ma ok. 6 lat, wykastrowany, był wcześniej z innymi kotami.

I wszystko generalnie z nim ok, dogaduje się z naszym drugim kotem, tylko koło godziny 19 ustawia się pod drzwiami lub w rogu ściany i wyje, co niektórym znajomym przypomina jakby płacz dziecka.

Wyje tak do momentu kiedy nie zgasimy świateł.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 10:14 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 25, 2009 8:14
Posty: 18
muszę podbic swój wątek :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 10:26 
Offline

Dołączył(a): Śr gru 17, 2008 20:56
Posty: 18162
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Co wiesz o jego poprzednich warunkach?
Może po prostu to zapalone światło kojarzy mu się źle?

_________________
Obrazek
ObrazekObrazek Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 10:30 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 25, 2009 8:14
Posty: 18
Mieszkał ze starszą panią i innymi kotami (chyba 7). Pani zmarła.

W schronie miał depresję i nie wychodził z klatki.

BArdzo towarzyski, zagłaskał by na śmierć, tylko jak zbliża się ten wieczór, to wyje...do drzwi i rogu.

Na oknie już nie wyje.

Może był za późno wykastrowany ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 10:46 
Offline

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 12:07
Posty: 4348
Ale wyje, bo chce wyjsc? Moze byl nauczony wychodzic na noc?
Moze przerzuc np. na te godzine pore karmienia, to sie zajmie jedzeniem wtedy?

_________________
http://azg.org.pl Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 11:06 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 25, 2009 8:14
Posty: 18
Wybiega czasami na korytarz, ale nie jest to regułą.

Nie drapie też w drzwi.

Po prostu sobie stoi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 12:09 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 25, 2009 8:14
Posty: 18
Może ktoś jeszcze cooś podpowie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 12:34 
Offline

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 12:07
Posty: 4348
Mi to wyglada na przyzwyczajenie albo do wychodzenia o okreslonej porze, albo do czegos innego i Wam to sygnalizuje po prostu. Wiesz czy u tej pani wychodzil? Jaki byl rozklad dnia? Co robily o tej porze?
On tak od poczatku wyje?
A zgaszenie swiatel oznacza dla niego spanie pewnie, wiec sie uspokaja.

_________________
http://azg.org.pl Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 13:28 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 25, 2009 8:14
Posty: 18
Wyje nam od początku, najpierw wył do ściany, a raczej do rogu ściany.

O poprzedniej właścicielce nic nie wiem, za wyjątkiem tego , że miała te kilka kotów.

Może był za późno wykastrowany? czasami kopuluje z mim kapciem :oops:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 13:35 
Offline

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 12:07
Posty: 4348
Koire pisze:
Może był za późno wykastrowany? czasami kopuluje z mim kapciem :oops:

Owszem, zdarzaja sie koty, ktore dalej robia to z kotkami nawet po kastracji, ale na ogol wiek nie ma znaczenia i kot sie wycisza.
U psow kopulacja np. na nodze wlasciciela czy tez z innym psem to oznaka dominacji. Moze byc tak, ze mimo kastracji kot dalej jest pobudzony jak np. wyczuwa kotki w rujkach. Mojemu jest wszystko jedno, wiec nie mam doswiadczenia.
Ile czasu minelo od kastracji?

_________________
http://azg.org.pl Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 13:39 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 25, 2009 8:14
Posty: 18
Tylko gdzie on je może wyczuwać, mieszkanie oddane do uzytku 3 miesiące temu, mieszkają tylko 3 rodziny!

Wypuszcze go na korytaż, może jak zobaczy, że tam nic ciekawego, to zrezygnuje?

Ile czasu minęło od kastracji tego nie wiem...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 14:05 
Offline

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 12:07
Posty: 4348
Koire pisze:
Tylko gdzie on je może wyczuwać, mieszkanie oddane do uzytku 3 miesiące temu, mieszkają tylko 3 rodziny!

Koty potrafia przemierzyc kilometry..
Koire pisze:
Wypuszcze go na korytaż, może jak zobaczy, że tam nic ciekawego, to zrezygnuje?

To chyba nie jest dobry pomysl. Moze mu sie to utrwalic. Albo przypomni sobie i zacznie znaczyc swoj teren.

_________________
http://azg.org.pl Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 14:13 
Offline

Dołączył(a): Cz cze 25, 2009 8:14
Posty: 18
No to pozostaje mówić : CICHO

Za drzwiami śpi 10 miesięczna córeczka, która mi się przez to wycie ciągle rozbudza!!!

Jestem załamana...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 14:18 
Offline

Dołączył(a): Cz lut 10, 2005 12:07
Posty: 4348
Koire pisze:
No to pozostaje mówić : CICHO

A moze zabawic go czyms wtedy? Zeby zapomnial?
Zabrac do pokoju? Trzymac na kolanach? Zgasic swiatlo? ;-)
On po prostu dba o Wasze rachunki. ;-)

_________________
http://azg.org.pl Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 26, 2009 17:09 
Offline

Dołączył(a): So sty 31, 2009 17:41
Posty: 22592
Lokalizacja: Keadby
Mam coś podobnego... Miyuki koncertuje. W środku nocy, koło drugiej mniej więcej, staje sobie w przedpokoju i drze pysk na cały regulator. Nie jest to wycie sensu stricte, raczej głośne, przeciągłe miauczenie. Takie "od serca". Miyuki generalnie jest "rozmowna" - pomiaukuje, grucha, zagaduje (zabawne, bo przecież nie słyszy) ma bogaty repertuar "werbalny" ale nocne koncerty są... kłopotliwe? Na pewno nic jej nie boli, czasem wychodzi sobie na klatkę schodową, ale nie jest specjalnie zainteresowana eksploracją terenu. Nie jestem pewna czy Miyuki nie odstawia koncertów z... nudów. Jej snu nie przerywają hałasy, nawet moje wyjście lub wejście do domu często nie przeszkadza jej w drzemce. Może ona po prostu wysypia się w zw. z tym "szybciej" niż reszta Pięciokota, a potem kiedy koleżeństwo "dosypia", Miyu się nudzi... Dość że ostatnimi czasy zaczyna załapywać że darcie puszcza na pełny regulator nie uchodzi, zwłaszcza w nocy. Metody dość brutalne - korzystając z faktu że łóżko stoi na wprost przedpokoju i nie ma po drodze drzwi, rzucam w Miyuki paczką chusteczek albo zwiniętą skarpetką. Zaczyna działać.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 



Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: belusinka.pl, brwinowianka, EllaM, Google [Bot], MSNbot Media i 35 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group