Strona 1 z 2

Boje się podac kroplówkę!Pomóżcie!

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:39
przez crisan
Muszę podac kotu podskórna kroplówkę.Teoretycznie wiem ,jak to zrobić,ale mam opory i zwyczajnie się boję.Samo przebicie skóry przyprawia mnie o mdłości.Jak się zachowac i postępowac,aby kocur nie czuł sie zestresowany.To właśnie ze względu na stres,drżenie kotka,podwyższenie temperatury ciała z tym związane,zdecydowałem sie podawać kroplówke w domu,ale spanikowałem....Muszę mu ja podać...Wiem,co i jak ,ale nie moge pozbyć sie lęku..Czy są mozliwe jakieś powikłania przy podawaniu podskórnej kroplówki ?Wet mi powiedział,że nie ale jakos nie wierzę.Jak ustawić predkość spadania kropelek płynu?Ponoć przy podskórnej nie ma to znaczenia,może lecieś szybko(wg weta)Mam do podania NACL.

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:45
przez ogocha
Jeśłi nie czujesz się na siłach to jedź do weterynarza aby podłączył kroplówkę albo spróbuj pod jego okiem sam to zrobić. Kot na pewno wyczuje Twoje zdenerwowanie i jeśli nie jest bardzo osłabiony, to prawdopodobnie będzie się bronił.

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:48
przez PcimOlki
Podskórną nawet ja bym bodał. Nie pękaj - zresztą i tak musisz, więc do dzieła.

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:49
przez ryśka
Podgrzej leciutko kroplówkę - zanurz ją na 10 minut w ciepłej wodzie. Najlepiej, by miała temperaturę ciała, zwłaszcza, jeśli kot jest bardzo osłabiony - inaczej sam będzie musiał ją "podgrzać", tracąc przy tym energię. Ustaw ją tak, by spadała 1 kropelka na sekundę, zwłaszcza jeśli płynu jest sporo.
Jeśli chodzi o wbicie igły, to wbij ją nie na samym grzbiecie tylko mniej więcej za łopatką (skóra jest tam o wiele miększa zwykle).
Igła np. 6 w zupełności wystarczy. Butelkę z kroplówką musisz podwiesić na tyle wysoko, by płyn mógł spływać swobodnie. Najlepiej, by ktoś Ci pomógł przytrzymać kota - będzie Ci łatwiej.

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:51
przez mziel52
Jedna kropla na sekundę to jest w dożylnych. Tu może ciurkiem spadać.

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:51
przez Jana
ryśka - to nie dożylna a podskórna, może lecieć ciurkiem :wink:

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:52
przez dora750
Powikłania to chyba jedynie obrzęk obrzęk w miejscu wkłucia. Nic złego nie powinno się dziać. To tylko sól fizjologiczna. Aby się kot mniej stresował, wet podpowiedział mi kiedyś, żeby go drapać, smyrać w kilku miejscach: np pod szyją i po grzbiecie drapie jedna osoba, druga wkłuwa igłę. Rzeczywiście 1 kropla na sekundę, nic się nie stanie, jeśli poleci szybciej, ciśnienia nie podniesie, bo nie w żyłę... :wink: . Zapewnij ciepło zwierzakowi. Dasz radę!

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:53
przez ryśka
mziel52 pisze:Jedna kropla na sekundę to jest w dożylnych. Tu może ciurkiem spadać.

Jeśli płynu jest niewiele - tak. Ale jeśli jest go dużo, to po pierwsze będzie to dla kota nieprzyjemne i będzie się wyrywał, a po drugie jeśli temperatura płynu będzie niska, to i jego własna się gwałtownie obniży.

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:55
przez Jana
ryśka pisze:
mziel52 pisze:Jedna kropla na sekundę to jest w dożylnych. Tu może ciurkiem spadać.

Jeśli płynu jest niewiele - tak. Ale jeśli jest go dużo, to po pierwsze będzie to dla kota nieprzyjemne i będzie się wyrywał, a po drugie jeśli temperatura płynu będzie niska, to i jego własna się gwałtownie obniży.


Jeżeli kroplówka będzie trwała długo, to kot się będzie bardziej denerwował.

Ja podgrzewam płyn tak, żeby był troszkę cieplejszy od mojego ciała (chyba, że kot ma gorączkę, wtedy odwrotnie) i zostawiam, żeby ciurkiem leciało.

Jeżeli kroplówki ma być podane dużo, to trzeba to zrobić w dwóch miejscach po trochu, żeby nie zrobił się duży garb, bo to dyskomfort dla kota.

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:59
przez ryśka
Crisan, po prostu wyczuj swojego kota :) i w zależności od reakcji reguluj tempo spadania kropelek.
Ja już zmykam, trzymam kciuki za powodzenie akcji.

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 0:59
przez Ewik
O matko...kilka lat temu napisałam równie rozpaczliwy post...wierz mi, da się...
Podwieś podgrzaną uprzednio kroplówkę.
Wbij jedną jałowa igłę u szczytu butli-dla odpowietrzenia. Na spokojnie odplącz rurki. Spuśc powietrze z rurki. Złap kotka z skórę na wysokości łopatek i zrób niej "namiocik". Wbij igłę, ale nie za głęboko aby nie wyszła na wylot. Odkręć zaworek-może lecieć szybko...i spokojnie...ile ma tych płynów dostać?

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 1:01
przez crisan
Kroplówka 250 ml,igła 0,8,kot nieufny,bojaxliwy,chory na pnn.Ze względu na silny stres ,zdecydowałem sie podawac kroplówke w domu.Zasady znam,gorzej przystąpic do czynu..Kot buczy,warczy,nie pozwala do siebie podejść.Borys jest koetem dwosrkim ,tzn.wolnozyjącym ,dokarmianym na dworze ,śpiącym czasem w domu,od czasu gorszego samopoczucia rezyduje w mieszkaniu ,ale zachowuje sie jak półdziki kot.
Czy może lecieć szybko?Czy racxzej kropla na minutę?
Jana ,płynu jest 250 ml,wet kazał podawac z obu strona.Boże mjak ja dam radę...

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 1:07
przez Ewik
Kropla na minutę? Za wolno!!!!
Co sekundę to tak! Przeciez to by trwało wieczność...
On sie da wziąć na ręce?

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 1:14
przez crisan
Ewik,kropla na sekundę oczywiście :oops: Borysuś da sie wziąć na ręce.Jest wtedy sparaliżowany strachem ,buczy,napina się,ale nie atakuje.No cóz ,do dzieła.... 8O

PostNapisane: Czw lut 12, 2009 1:19
przez Ewik
Trzymam kciuki, dasz radę!