klub kotow watrobowcow

Kocie pogawędki

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie mar 18, 2007 17:31

Płeć: kocurek
Imię: Myszkin
Wiek: około 6 miesięcy
Początek wystąpienia problemów: połowa marca 2007r
Wyniki:
Tylko morfologia i mocznik...Wątrobowych nie da rady teraz zrobić, ale muszą być złe bo Myszkin ma żółtaczkę...
Przyczyny: "na razie nie znane, weterynarz bierze od uwagę albo polekowe (po antybiotyku), albo wirusowe (pojawiły się równolegle z wirusowym zapaleniem górnych dróg oddechowych" - u nas tak samo jak u Babuni, przy czym bez wątpienia Myszkinowej wątrobie zaszkodziło długie leczenie GENTAMYCYNĄ (antybiotyk z grupy aminoglikozydów, podobnie jak a. makrolidowe BARDZO SZKODLIWY dla nerek i wątroby...

Tutaj linka do antybiotyków:
http://www.infekcje.com.pl/antybiot.php#makrolidy

Gdybym wcześniej wiedziała, może dałoby się jakoś osłaniać watrobę... :(
OUT OF ORDER Obrazek

pixie65

 
Posty: 17539
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Wto mar 20, 2007 22:05

dopisze kilka informacji z watku Babuni, ktora dzisiaj odeszla [']

Beliowen pisze:
Beata pisze:Aniu, trzymam mocne kciuki :ok: :ok: :ok:

moja Bajka miala podobne wyniki rok temu, jak do mnie trafila, i dodatkowo zoltaczke - tylko ze ona akurat caly czas sie dobrze czula i miala ogromny apetyt
wyniki udalo nam sie zbic do dwukrotnego przekroczenia limitow i na tym koniec :( ona caly czas dostaje cos wspomagajacego watrobe, w takich seriach po 2-3 m-ce bo moja pani wet twierdzi, ze te srodki warto zmieniac

poczatkowo byly oczywiscie dodatkowo kroplowki raz dziennie plus witaminy z grupy B, bo trzeba bylo zoltaczke wygonic :wink:

oprocz tego (w seriach, jw) przerabiamy: Hepatil, Ornipural, Zentonil, Esseliv, Essentiale Forte wlasciwie przez caly czas od roku

sugerowalabym zrobienie jeszcze porzadnego USG - ono powinno pokazac, w jakim stanie jest watroba

I w sumie wiele więcej Ci nie napiszę, Aniu
poza tym że pewnie dieta l/d by się przydała - lekkostrawna jest
trudno powiedzieć na jak długo, czasami na stałe.

Weź pod uwagę że Babunia ma już swoje lata i schroniskową przeszłość
nie wiadomo co się z nią działo zanim do schroniska trafiła - jeśli to był kot wychodzący to może być po zatruciach przecież
wątroba ma swoją granicę wytrzymałości a tu się nałożyło kilka czynników.

Te wartości - jak dla mnie - wskazują na marskość
ale USG warto zrobić, żeby ocenić jak to tam w środku wygląda.



pixie65 pisze:Aniu...dopiero przeczytałam...Jeszcze raz piszę: NIE WIEM czy to ważne, ale u Myszkina odstawiliśmy kroplówki z glukozy bo po badaniu krwi glukometrem okazało się, ze jest "przecukrzony". BYĆ MOŻE (pewnie Beliowen będzie wiedziała) tak wygląda hiperglikemia, ja nie wiem, ale modlę się, żeby tak było, żeby to było po kroplówkach...

Beata

 
Posty: 31419
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Wto mar 20, 2007 22:35

informacje o mojej Bajce

Płeć: koteczka
Imię: Bajaderka
Wiek: około 6 lat
Początek wystąpienia problemów: nieznany, po przybyciu do mnie rok temu (styczen 2006) ze schroniska Bajka juz miala zaawansowana zoltaczke

Wyniki:
na poczatku pieciokrotnie przekroczone wskazniki watrobowe, bardzo wysokie (tez przekroczone) GGT i bialko calkowite, bardzo wysokie leukocyty (ponad 50 000), bardzo wysoki estrogen; mocz w normie; przeprowadzone na bialaczke i FIV testy negatywne

USG wskazywalo na nieznaczne zapalenie watroby

diagnoza poczatkowa - zoltaczka, zapalenie watroby (przyczyny nieznane); kiedy po poczatkowym leczeniu i wyleczeniu z zoltaczki (kroplowki najpirw codzienne, potem co dwa dni; Betamox, Ursopol, Hepatil, Hydroxyzyna poniewaz bardzo drapala i wylizywala siersc) wyniki krwi nadal byly "dziwne", mowiono o innych mozliwosciach: FIP (plyn w otrzewnej), nowotwor, bialaczka szpikowa
badanie histopatologiczne krwi wykluczylo bialaczke szpikowa, USG - FIPa

Bajka od samego poczatku miala rozne problemy zwiazane z wyproznianiem sie - zatykala sie, nie wydalala parafiny, pojawialy sie smierdzace kupy, czesto byla troche podziebiona i z tego powodu dostawala czasami dodatkowe lekarstwa takie jak: Rilexine, Metoclopramid, Encorton ale rzez caly czas miala apetyt

pierwsze powazne zalamanie pojawilo sie dopiero w czerwcu, objawy podobne do objawow, ktore miala Babunia Anki - brak apetytu, wymioty z krwia (kiedy juz bylam pewna, ze to ona wymiotuje, wymiotowala sama krwia), smolisty stolec
RTG wskazalo na brak perystaltyki jelit, zapalenie jelit i odbytu, USG nadal wykazywalo jedynie lekkie zapalenie watroby
po lekach (w sumie kuracja 2-miesieczna, chociaz efekty byly bardzo szybkie) - Metoclopramid, Ranigast, Venter, Cyclonamina - przeszlo i do tej pory nie wrocilo

nie jest na diecie (nie chce jesc), dostaje stale leki wspomagajace watrobe w seriach po 2-3 miesiace; ostatnie wyniki krwi (grudzien 2006) pokazuja leukocyty na poziomie 25 000 i dwukrotnie przekroczone wskazniki watrobowe

Beata

 
Posty: 31419
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Wto mar 20, 2007 22:51

Beata, w świetle wyników USG to trudno jednoznacznie stwierdzić że podwyższone transaminazy u Babuni i w ogóle marskość wątroby były problemem pierwotnym :(
abluo ergo sum

Beliowen

 
Posty: 55554
Od: Czw lis 25, 2004 11:33
Lokalizacja: 52°04′N 21°01′E

Post » Wto mar 20, 2007 22:53

Beliowen pisze:Beata, w świetle wyników USG to trudno jednoznacznie stwierdzić że podwyższone transaminazy u Babuni i w ogóle marskość wątroby były problemem pierwotnym :(

wiem :(
i tego samego boje sie u Bajki :(

Beata

 
Posty: 31419
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Śro mar 21, 2007 10:36

Znalazłam artykuł o leczeniu wątroby u ludzi...Wkleję link, żeby się nie zgubił, może się przyda...

http://blubit.com.pl/science/34/tresc.htm
OUT OF ORDER Obrazek

pixie65

 
Posty: 17539
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Śro mar 21, 2007 10:45

Ja chciałam dopytać: Pixie, dalczego wyszło Wam że u Myszkina gentamycyna uszkodziła wątrobę?
Aminoglikozydy nie mają działania hepatotoksycznego
natomiast znanym działaniem niepożądanym przy stosowaniu aminoglikozydów jest czasowe i odwracalne podwyższenie poziomu transaminaz i czasami też bilirubiny
ale to nie oznacza uszkodzenia wątroby przecież.

Z makrolidami jest tak że one też same w sobie nie mają działania hepatotoksycznego - natomiast ze względu na to jak są metabolizowane nie stosuje się ich u pacjentów z niewydolną wątrobą.

Zarówno aminoglikozydy jak i makrolidy stosowane przewlekle mogą mieć działanie nefrotoksyczne i ototoksyczne - czyli mogą działać destrukcyjnie na nerki i słuch
ale od tego do uszkodzenia wątroby to jeszcze kawałek ;)
abluo ergo sum

Beliowen

 
Posty: 55554
Od: Czw lis 25, 2004 11:33
Lokalizacja: 52°04′N 21°01′E

Post » Śro mar 21, 2007 10:46

W CK coraz więcej wątrobowców :(
Obrazek

Obrazek

ryśka

 
Posty: 32285
Od: Sob wrz 07, 2002 11:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post » Śro mar 21, 2007 10:48

Ja jeszcze napisze ze u Luneczka watroba odzywa sie od czasu do czasu, razem z jelitami (przewlekly odczyn zapalny w okolicach krezki, pogrubiala sciana jelit itp) i wtedy bywa bardzo zle. Goraczka i ogromne oslabienie, potem zas spadek temperatury, wymioty, biegunka, anemia.
Pani Doktor tlumaczyla nam ze ze wzgledow anatomicznych u kotow to bardzo czesto idzie w parze, niezalenie od czego sie zacznie- watroba, zoladek i jelita i...trzustka, ktora jest najgrozniejsza przy ostrym zapaleniu, ktore moze byc na dodatek dosc nietypowe (tak jak u nas).
W przypadku Babuni o tym sobie pomyslalam, ze do p.pokarmowego i watroby dolaczyla sie trzustka...to zas potrafi wykonczyc kota naprawde szybko :(
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Sa dwie Mamy i jedno Slonce/chociaz kazda inaczej kocha/Marta ma podrapane od "zabawy" rece, Ania- mruczacego na kolanach kota.

nan

 
Posty: 3267
Od: Śro lis 12, 2003 19:54
Lokalizacja: Warszawa-Mokotow

Post » Śro mar 21, 2007 11:01

Beliowen pisze:Ja chciałam dopytać: Pixie, dalczego wyszło Wam że u Myszkina gentamycyna uszkodziła wątrobę?
Aminoglikozydy nie mają działania hepatotoksycznego
natomiast znanym działaniem niepożądanym przy stosowaniu aminoglikozydów jest czasowe i odwracalne podwyższenie poziomu transaminaz i czasami też bilirubiny
ale to nie oznacza uszkodzenia wątroby przecież.


To była jedna z sugestii wetów: na usg wyszła powiększona wątroba, nerki i prawa komora serce + śródmiąższowe zapalenie płuc :( Usłyszałam, że przyczyną może być przewlekła infekcja wierusowa lub właśnie efekty polekowe. Usg było robione chyba w drugim tygodniu leczenia, włączono do leczenia hepatil, niestety dopyszcznie, więc obawiam się, że mało efektywnie. Czytałaś wątek kota jedzącego grys - to Myszkin...Na vetserwisie w opisie "objawów niespecyficznych" znalazłam taki fakt...Myszkin nerki też ma chore, nikt nie potrafi określić dokładnie co tu jest przyczyną a co skutkiem, albo ja się w tym wszystkim pogubiłam...Teraz leczymy objawowo bo wylazła żółtaczka...Żeby było całkiem niefajnie Myszkinowi spada temperatura... :(
Ostatnio edytowano Śro mar 21, 2007 11:07 przez pixie65, łącznie edytowano 1 raz
OUT OF ORDER Obrazek

pixie65

 
Posty: 17539
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Śro mar 21, 2007 11:06

Oj, bo jeśli jest powiększona prawa komora to świadczy o niewydolności mięśnia sercowego
i to raczej traktowałabym jako problem pierwotny.
Później poczytam wątek Myszkina zresztą.

Chyba że na koty genta jednak tak działa ale o ile sobie przypominam rozmowę z dr Niziołkiem o różnicach w tolerancji antybiotyków między ludźmi a kotami to dotyczyły one głównie makrolidów, cefalosporyn i chloramfenikolu
ale możliwe że o aminoglikozydach nie rozmawialiśmy.
abluo ergo sum

Beliowen

 
Posty: 55554
Od: Czw lis 25, 2004 11:33
Lokalizacja: 52°04′N 21°01′E

Post » Śro mar 21, 2007 11:16

Beliowen pisze:Oj, bo jeśli jest powiększona prawa komora to świadczy o niewydolności mięśnia sercowego
i to raczej traktowałabym jako problem pierwotny.
Później poczytam wątek Myszkina zresztą


Byłabym wdzięczna...

http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=56 ... c&start=45

Wątek trochę "poprzerastany" opowieściami o Pysi, ale może coś wyłowisz...To powiększenie prawej komory miało być efektem zastoinowym w płucach...tak "mniej więcej" zrozumiałam... :oops:
Myszkin po pierwszych kilku dniach leczenia czuł się lepiej, ale ponieważ płuca ciągle były "niedobre" pociągnięto antybiotyk dalej i wtedy zaczęły wyłazić te wszystkie problemy.
OUT OF ORDER Obrazek

pixie65

 
Posty: 17539
Od: Czw paź 20, 2005 9:53

Post » Śro mar 21, 2007 11:31

To ja dopiszę jeszcze moją koteczkę Kulkę. Wiek: prawie 8 lat. Problemy z wątrobą zaczęły się w sposób prawie niezauważalny, ich przyczyną jest stałe podawanie sterydów (bidulka ma AZS). Wyniki są na razie pod kontrolą. Właśnie trwa kuracja tabletkami tranowymi.

MaryLux

 
Posty: 97361
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw mar 22, 2007 10:34

Mam propozycję: może by nazwać Klub imieniem Babuni?

MaryLux

 
Posty: 97361
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro kwi 25, 2007 19:52

to wyniki mojego kotka
erytrocyty 7,80 T/I
hematokryt 35,70 I/I
hemoglobina 11.40 mmol/l
leukocyty 22,80 G/l
trombocyty 515,00 G/l
BIOCHEMIA
alt (GPT) 391,00 U/l 37stopniC
ast (GOT) 974,00 U/l 37stopniC
AP(fosfataza sasadowa) 78,00 U/l
kreatynina 1,90 umol/l
mocznik 32,30 mmol/l
uszkodzona watroba spowodowana jest nie przyjmowaniem zadnego pokarmu po zabiegu wyszycia cewki. kiciun przebywa teraz w klinice i jest leczony. lekarz daje szanse. co wy sadzicie? dodam ze wymiotuje a lekarz powiedzial ze wszystko zalezy od tego jak bedzie przechodzi leczenie

patka-p3

 
Posty: 293
Od: Wto kwi 24, 2007 11:54
Lokalizacja: Sosnowiec

[poprzednia][następna]



Powrót do Koty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: aania, anna41, Avensus, BasiaB, Bing [Bot], cessy, dixi, doma1036, eunnika, ewiczka, Heka, j.szmudrowska, Jaszmija smukwijna, KociaPrzystańS-c, leeann, M_o, Majestic-12 [Bot], msnboss, natasza25, Serenity, zuzia06 i 67 gości