Strona 38 z 40

Re: Kot w każdej szafie (II) - kwesta na domki NADAL AKTUAL

PostNapisane: Pon gru 12, 2016 15:47
przez Prakseda
Wpłynęło na kocie domki:
Od zjawki -80 zł

Bardzo dziekujemy :201494

Re: Kot w każdej szafie (II) - kwesta na domki NADAL AKTUAL

PostNapisane: Pon gru 12, 2016 20:18
przez ametyst55
Zapraszam na bazarek : viewtopic.php?f=20&t=178267

Re: Kot w każdej szafie (II) - kwesta na domki NADAL AKTUAL

PostNapisane: Śro gru 14, 2016 12:10
przez ametyst55
ametyst55 pisze:Zapraszam na bazarek : viewtopic.php?f=20&t=178267


Dołożyłam jeszcze karteczkę z kotkiem:

4. Kartka z kotkiem + niebieska koperta
14,70 cm x 21 cm
Cena - 25 zł
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

edit:
już sprzedana :mrgreen: została tylko karteczka z Mikołajkiem :ok:

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Czw gru 22, 2016 11:51
przez Prakseda
ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIM DOBRYCH I SŁONECZNYCH ŚWIĄT, RODZINNEGO CIEPŁA, MIŁOŚCI, SPEŁNIONYCH MARZEŃ, NADZIEI NA LEPSZE JUTRO.
NASZYM PODOPIECZNYM ZDRÓWKA, CIEPEŁKA I ZAWSZE PEŁNEJ MISECZKI. :D

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Czw gru 22, 2016 18:53
przez Gosiagosia
Agnieszko Tobie i całej Twojej ferajnie w szafie życzę NIECH MAGIA NADCHODZĄCYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA SPEŁNI WASZE WSZYSTKIE MARZENIA. ZDROWYCH I WESOŁYCH ŚWIĄT
Obrazek

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Pt gru 23, 2016 10:22
przez Alija
Ja również życzę Tobie Praksedo, radosnych Świąt, zdrowia dla Ciebie i kociarni! :1luvu: i jak najwięcej pogody ducha. I jeszcze raz zdrowia :201461
Cieszę się, że miałam szczęście Cię poznać w realu :s3: <3 :s4:

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Pt gru 23, 2016 11:15
przez Prakseda
Dzięki Dziewczyny!
Sciskam świątecznie.

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Pt gru 23, 2016 13:24
przez alysia
Wszystkiego co najlepsze i najpiekniejsze.. zdrowych i spokojnych Swiat.. wszelkiej pomyslnosci w 2017.. Pozdrawiam :P

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Pt gru 23, 2016 17:39
przez ametyst55
Zdrowych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia :s4:

Obrazek

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Sob gru 24, 2016 21:46
przez Baltimoore
Wszystkiego najlepszego świątecznego :1luvu: :1luvu: :1luvu:

Obrazek

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Śro gru 28, 2016 13:18
przez Prakseda
Sprawa zakupu pudeł na kocie domki.
Posiadane środki to:
46 zł z poprzedniego rozliczenia
80 zł od zjawki
100 zł z bazarku Ametyst55
czyli 226 zł do wydania

Zamówiłam dziś 9 szt. pudełek P-4, koszt 277,50 (dowód wpłaty będzie wklejony)

Różnicę ok 50 zł pokryję z daru od holenderskiej fundacji, otrzymanej dzięki życzliwości i zabiegom Alysi.

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Czw gru 29, 2016 14:47
przez Iwonami
Zgodnie z prośbą, wklejam

Obrazek

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Wto sty 10, 2017 23:20
przez alysia
Agnieszko, jak Twoi podopieczni w te mrozy? W Twojej pracy na pewno bezpieczne, ale te pozostale??? Radzisz sobie jakos? Pozdrawiam!!

Re: Kot w każdej szafie (II) - Pogodnych Świąt Wam życzę!

PostNapisane: Śro sty 11, 2017 15:02
przez Romi85
Aga do konca tygodnia nie ma dostepu do netu. pozostale kociszcza tez zaopiekowane :ok:

Re: Kot w każdej szafie (II)

PostNapisane: Czw lut 09, 2017 10:53
przez Prakseda
Muszę się z Wami podzielić, tym co przeżyłam we wtorek w lecznicy.
To szokujący dla mnie przypadek medyczny. Zaalarmowała mnie kuzynka, że u niej w piwnicy siedzi oswojony, czarny kot. Nie może chodzić, chudy jak nie wiem co, klapnięte uszy jak zwiędłe listki. Wzięłam go do swojej wetki. To kastrowany kocur. Grzeczny ale płaczący. Wetka zaproponowała rtg, pobranie krwi, ew. następnego dnia usg (trzeba zamówić specjalistę od usg).
Z trudem udało się utoczyć krew. Słabo napływała, Od razu widać było, że coś nie tak. Krew rozwarstwiała się w probówce. Ale zaraz potem nastąpił horror. Wetka chwyciła kota za skórę na karku, by zmienić jego pozycję. Wtedy skóra na całym grzebiecie kota rozdarła się na pół i niby skalp odsłoniła układ mięśniowo- kostny. Kot stracił przytomność. Ja, wetka i praktykantka byłyśmy w szoku. Wetka mimo 15 lat doświadczenie nie miała jeszcze takiego przypadku. Było kilka teorii odnośnie przyczyny: odma podskórna, pourazowa martwica i coś jeszcze, czego nie zapamiętałam.
Podjęłyśmy przykrą decyzję o uśpieniu biedaka. Był wyniszczony, nie mógł żyć bez skóry na całym grzbiecie. O szyciu nie było mowy. Nie przeżyłby narkozy. Szycie powłok również nie było możliwe. Oględziny wykazały, że skóra wraz z futrem rwie się jak papier.
Zostawiłam to biedne ciałko. Ma mieć zrobioną sekcję na Wydziale Wet. SGGW. Bezpłatnie tak dla naszej wiedzy i nauki. Może dowiemy się co spotkało biednego czarnulka.
Widziałam już wiele ran i urwanych kończyn ale ten widom oskalpowanego kota mocno mnie zdołował.