Strona 77 z 80

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Sob gru 24, 2016 16:38
przez Fleur
Obrazek


Cmentariaki życzą pięknych bombek na choince i wesołych, sytych Świąt!

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Śro gru 28, 2016 19:12
przez Fleur
nie podoba Wam się okrągła Poliko-Bombeczka? :) żebyście widzieli, jak ten grubasek wskoczył z gracją na drzewo...

nowy bazarek:
viewtopic.php?f=20&t=178501

Obrazek

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Pon sty 09, 2017 15:50
przez Katia K.
Podoba się :) Widziałam niedawno dziczka uciekającego na drzewo przed psem. Strzała.
Jak koty w te mrozy?

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Pon sty 09, 2017 16:10
przez alysia
Wlasnie - jak nasze cmentarniaki sobie radza. Ostatnio otrzymalam tez mail z tym zapytaniem od sympatykow holenderskiej fundacji. Martwimy sie, jak te nieboraki radza sobie z siarczystymi mrozami... :( Mamy nadzieje, ze wszystkie przetrwaja w dobrej kondycji te mrozy. Jak Wy - drodzy karmiciele sobie radzicie? Wielkie uklony i podziekowania za Wasz trud, zaangazowanie i determinacje...

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Wto sty 10, 2017 16:38
przez Fleur
niestety, nie jest fajnie.
wszystko zamarza od razu, woda, puszki, mleko. koty przemarznięte, bez możliwości ogrzania się, mimo styropianowych budek, z których zaczęły skwapliwie korzystać (zwłaszcza praksedowe mają wzięcie!)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

UWAGA - NOWY KOLEŻKA (płeć nieznana):

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niestety, pani Grażyna pisała, że przy kościele jest czarny kot z wyłysiałym futrem ;( wątpię, żeby udało mu się przeżyć te mrozy :(

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Wto sty 10, 2017 23:18
przez alysia
ale wszystkie sa?

(nowy nabytek to chyba facecik.. a jaki piekny ... zagubil sie?

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Śro sty 11, 2017 11:13
przez Katia K.
U Was i tak mało śniegu. W Lublinie leży gruba warstwa, skorupa, bo przecież mróz od tygodnia straszliwy. To prawda, jedzenie zamarza momentalnie, jak kawałek upadnie na ziemię, czy to na śnieg, czy fragment asfaltu, kostki - ciężko jest oderwać. Wody nie ma co zostawiać. Moje dziczki w ogóle nie przyszły w pierwszy dzień koszmarnego mrozu, w piątek. Niby ma być "cieplej" od jutra. Oby, bo strasznie jest.

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Śro sty 11, 2017 11:52
przez 3koty
Jak to nowy koleżka? Dziki czy domowy?

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Śro sty 11, 2017 14:44
przez Fleur
alysia pisze:ale wszystkie sa?

(nowy nabytek to chyba facecik.. a jaki piekny ... zagubil sie?


nie da się sprawdzić, czy wszystkie są - z tego, co wiem, to "stali klienci" się pokazują, ale to tylko ułamek wszystkich cmentarniaków. staluchy to głównie Papuśka, Buba, siostry Seledynka i Sępik, ostatnio Irysek... bywa też Posęp często, umiarkowanie często miga Czarny z małego cm. a wszystkich jest o wiele więcej. przy mrozach raczej nie wychodzą tłumnie, ale to niekoniecznie musi oznaczać, że coś im się stało.

martwi mnie ten czarny wyłysiały widmo-kot, o którym pisała pani Grażyna. to może być Syczek, rzadki okaz.

Ewelina, Alysia, ten gościu z górki, buro-biały pingwin, to straszny dzikus. nie powiedziałabym, że domator. wygląda ładnie, mam nadzieję, że chłopina.

co ciekawe, Babon ostatnio widział trójłapka na górce. !!! cholera wie, kto zacz. mam nadzieję, że żaden ze stałej gwardii ze świeżo postradaną łapą.

Katiu, teraz tu też był większy śnieg, ale nie mam świeżych fot, bo się pochorowałam i w 3 króli zastąpiła mnie p. Grażyna.

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Pt sty 13, 2017 18:17
przez Katia K.
Jasne. Teraz pewnie macie też po kocie pachy. Ja u moich zasuwam z szufelką, żeby im miski postawić i jakoś ułatwić posiłek, ale ciężko jest, świeży śnieg jeszcze da się poodrzucać, ale twardej kilkucentymetrowej skorupy, która zamarzła podczas mrozów sprzed kilku dni - nie można ruszyć.
Ciężko jest, naprawdę. Nie potrafię wzbudzić w sobie sympatii do zimy.

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Pt sty 13, 2017 19:23
przez zuzia96
Katia K. pisze:Jasne. Teraz pewnie macie też po kocie pachy. Ja u moich zasuwam z szufelką, żeby im miski postawić i jakoś ułatwić posiłek, ale ciężko jest, świeży śnieg jeszcze da się poodrzucać, ale twardej kilkucentymetrowej skorupy, która zamarzła podczas mrozów sprzed kilku dni - nie można ruszyć.
Ciężko jest, naprawdę. Nie potrafię wzbudzić w sobie sympatii do zimy.

Ja też nienawidzę zimy. Głównie ze względu na bezdomne zwierzęta. Przez te ostatnie mrozy (u nas nocami było -20 st.) spać nie mogłam, myślałam cały czas o bezdomnych kotach, ale i biednych psach na wsiach, przy budzie, nieocieplonej, często na krótkich łańcuchach.
Moje bezdomniaki na szczęście przychodzą na jedzenie o określonej godzinie, ale ja nie mogę się spóźnić, bo biedaki czekają wymarznięte i przebierają łapkami na tym śniegu i mrozie. Jedzą bardzo szybko i natychmiast uciekają w swoje zakamarki (kryją się przed mrozem w rurach ciepłowniczych, bo to zakład przemysłowy). Ale dzięki temu że czekają, to mogę im dawać mokrą karmę i piją jeszcze ciepłe mleko. Zostawiam im też suchą, ale nawet nie próbują, tak szybko uciekają przed zimnem.

Straszna jest ta zima :evil: cmentarniaki to już szczególnie chyba nie mają się gdzie schować, tam chyba rur ciepłowniczych nie ma żadnych. Dobrze że te budki mają, to choć odrobinkę się schowają przed mrozem. Niech się już ta cholerna zima skończy...

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Sob sty 14, 2017 17:55
przez Katia K.
Szwagier z Warszawy mówił dziś, że prawie w ogóle nie ma śniegu, może z 1 cm, prawda to?

U nas ze 20 cm, dziś dosypało solidnie, Wiesiu, u Ciebie też? W poprzedni weekend, piątek-niedziela w Lublinie i Chełmie, byłam tam na święta, przekroczyło -20 stopni. Moje dziczki przychodzą skądś, nie mam pojęcia, skąd. Może z pobliskich działek? Nie wiem. Kilka lat temu miały tam dużo lepiej, stare magazyny, warsztaty. Dziś parkingi i nieprzychylni ludzie :(
Mam już dosyć zimy i "białego puchu" (najeżam się cała, kiedy słyszę lub czytam to głupie określenie). A prognozy, przynajmniej dla wschodu, beznadziejne :(

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Nie sty 15, 2017 22:51
przez zuzia96
Katia K. pisze:Szwagier z Warszawy mówił dziś, że prawie w ogóle nie ma śniegu, może z 1 cm, prawda to?

U nas ze 20 cm, dziś dosypało solidnie, Wiesiu, u Ciebie też? W poprzedni weekend, piątek-niedziela w Lublinie i Chełmie, byłam tam na święta, przekroczyło -20 stopni. Moje dziczki przychodzą skądś, nie mam pojęcia, skąd. Może z pobliskich działek? Nie wiem. Kilka lat temu miały tam dużo lepiej, stare magazyny, warsztaty. Dziś parkingi i nieprzychylni ludzie :(
Mam już dosyć zimy i "białego puchu" (najeżam się cała, kiedy słyszę lub czytam to głupie określenie). A prognozy, przynajmniej dla wschodu, beznadziejne :(

Kasiu, u nas wczoraj nasypało śniegu po pachy, a dzisiaj doprawiło :evil: Żeby dojść do swoich bezdomniaków musiałam pokonywać zaspy do kolan, bo dodatkowo jeszcze pługi odśnieżające wszystko odgarniają na boki i tworzą się dosłownie góry lodowe. Na szczęście mrozu w dzień teraz nie ma, ale ten śnieg jakoś nic nie topnieje :twisted:

Fleur, a jak jest w Warszawie? Biedne też te Wasze wolszczaki w czasie takiej zimy. Niech ona już sobie idzie precz!!

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Pon sty 16, 2017 11:05
przez Fleur
u nas tak koło 7-15 cm śniegu, w zależności gdzie.
parę aktualnych fot:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

ekkhm... kwintesencja Seledynki. i w ogóle srebrnej rasy.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

napad!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

jak widać, warunki trudne, ale NIEKTÓRYM humor dopisuje ;) albo może mróz się na mózg rzucił?

Re: Cmentarniaki wolskie. Karmiciel potrzebny (wtorki)

PostNapisane: Wto sty 17, 2017 22:13
przez zuzia96
że też jeszcze chce się biedaczyskom w tym śniegu tarzać :strach:

ale dobrze że im humor dopisuje :wink: